Niemiecka prasa: Polska koniem trojańskim USA. Unia musi poprzeć Gazprom [ANALIZA]

Wtorek, 25 Lipca 2017, 12:36
Wtorek, 25 Lipca 2017, 12:36
Wtorek, 25 Lipca 2017, 12:36

„Ameryka i Polska nie mają prawa weta wobec projektu Nord Stream 2” – pisze Rainer Seele, dyrektor zarządzający austriackiej spółki OMV w artykule dla niemieckiego dziennika Frankfurter Allgemeine Zeitung. To jedna z najbardziej kompletnych argumentacji zwolenników projektu dzielącego dziś Europę i, jak pokazuje wypowiedź wspomnianego menadżera, również współnotę euroatlantycką. Pozostawia ona jednak wiele do życzenia...

Frankfurter Algemeine Zeitung opublikowało artykuł, autorstwa Rainera Seele, dyrektora zarządzającego w spółce OMV, będącej jedną z pięciu europejskich firm współfinansujących budowę gazociągu Nord Stream 2. Przedstawiciel austriackiej firmy stwierdza, że realizacja budowy gazociągu po dnie Bałtyku jest obecnie potrzebna m.in. ze względu na dojście prezydenta Donalda Trumpa do władzy stanowiące punkt zwrotny w relacjach transatlantyckich. Jego zdaniem dobrze charakteryzuje je hasło wyborcze Trumpa – „America first”, które dobitnie świadczy o tym, że Stany Zjednoczone stawiają na pierwszym miejscu własny interes – ochronę miejsc pracy i zysków ekonomicznych. Dlatego, jego zdaniem, Angela Merkel słusznie nawołuje do wzięcia spraw w swoje ręce przez Europejczyków bez oglądania się na Amerykę.

Rainer Seele. Fot. OMV

Ta teza stanowi dla Rainera Seele punkt wyjścia dla wyjaśnienia, dlaczego gazociąg Nord Stream 2 jest niezbędny dla Europy. Przede wszystkim według dyrektora OMV projekt stanowi realizację idei dywersyfikacji źródeł energii dla europejskiego rynku: "Nord Stream 2 stwarza dodatkową możliwość dostaw gazu, którą powinniśmy traktować jako kolejną ofertę jego pozyskania, bez obowiązku zakupu. Jest to oferta o niskich kosztach transportu z oczywistą korzyścią dla klientów ze względu na bezpieczeństwo dostaw i jej cenę” – przekonuje Seele podkreślając, że tak jak nikt nie sprzeciwia się transportowi amerykańskiego skroplonego gazu do Europy, tak nikt nie powinien blokować dostaw rosyjskiego gazu ziemnego.

Zobacz także: wiceprezes Chaniere o pierwszej dostawie amerykańskiego LNG do Polski

Warto nadmienić jednak, że dyrektor OMV argumentuje w sposób dalece nieprecyzyjny. Projekt Nord Stream 2 nie może zostać uznany za przyczyniający się do dywersyfikacji źródeł energii, ponieważ zmienia się jedynie trasa przesyłu gazu, a nie jego dostawca, przeciwko któremu Komisja Europejska prowadzi notabene śledztwo antymonopolowe. Co więcej uruchomienie Nord Stream 2 w praktyce oznaczać będzie marginalizację dotychczasowych tras przesyłu, ponieważ Rosjanie już zapowiedzieli "wygaszenie" tranzytu przez Ukrainę (pytanie co stanie się z przebiegającym przez Polskę Jamałem?), co sprawia, że gazociąg będzie niezbędny dla realizacji dostaw gazu świadczonych przez Gazprom do Europy. Czy w takim wypadku można mówić o "dodatkowej ofercie jego pozyskania, bez obowiązku zakupu"? Najwyraźniej szef OMV mija się z prawdą.

Zobacz także: Energetyczne realpolitik. Dlaczego Niemcy potrzebują Nord Stream 2 [ANALIZA]

Dyrektor w swoim artykule nie pozostawia suchej nitki na postawie Stanów Zjednoczonych, krajów bałtyckich, a także Polski, które sprzeciwiają się budowie gazociągu. Wypomina polskim władzom hipokryzję, które według niego z jednej strony chcą całkowicie wyeliminować rosyjski gaz ze swojego rynku, ale z drugiej strony chcą dalej korzystać z możliwości jego transportu przez swoje terytorium i pobierać pieniądze za przesył błękitnego paliwa. Seele podkreśla, że dostawy gazu z Rosji są konieczne ze względu na zmniejszające się jego wydobycie w Europie. „Ameryka, Polska i kraje bałtyckie nie mają prawa stosowania weta w tym przypadku” – nie bez satysfakcji konstatuje Seele pomijając jednak milczeniem fakt, że w rzeczywistości Polska niemal nie zarabia na tranzycie. Kwota ok. 20 mln zł, którą pobiera corocznie spółka EuRoPol Gaz jest śmiesznie niska w porównaniu z miliardami jakie za tranzyt otrzymuje Ukraina. Ponadto Jamał jest zarządzany przez polsko-rosyjską spółkę typu joint venture, a nie operatora przesyłowego, mimo, że władze w Warszawie wielokrotnie apelowały do Komisji Europejskiej o dostosowanie tej archaicznej sytuacji do obowiązującego prawodastwa UE.

Przedstawiciel OMV odnosi się również do sytuacji Ukrainy, która „dzięki” budowie Nord Stream 2 zostanie najprawdopodobniej całkowicie zdana na łaskę Moskwy stając się łatwym celem dla szantażu. „Nie jest naszym zadaniem konsolidowanie budżetu Ukrainy” – stwierdza Seele. Krytykuje Kijów za miliardowe zyski z tytułu wieloletniego pobierania opłat tranzytowych i jednocześnie brak inwestycji w renowację systemu przesyłowego. „Nie możemy sobie pozwolić na żadne ryzyko transportu gazu” – pisze Seele podkreślając, że bezpieczeństwo energetyczne Europy jest dla jego firmy priorytetem.

Menadżer pomija przy tym wydarzenia z ostatnich lat kiedy to Gazprom nie realizował umów zawartych z europejskimi podmiotami ograniczając dostawy, a nawet wywołując konflikty gazowe. Często miały one charakter polityczny (np. podczas uruchomienia dostaw rewersowych z krajów UE na Ukrainę czy w przededniu szczytu NATO w Warszawie). 

Należy zwrócić uwagę, że zarówno dyrektor spółki OMV ani żaden z innych przedstawicieli europejskich koncernów realizujących projekt Nord Stream 2 nie wspomina również o tym, jakim kosztem gazociąg Nord Stream 2 będzie zaspakajał potrzeby energetyczne Europy. Pomijając fakt, że z biznesowego punktu widzenia Nord Stream 2 to droższa opcja przesyłu surowca ze Wschodu na Zachód (choćby w aspekcie droższego serwisowania podmorskiej magistrali), to należy zwrócić uwagę, że w zeszłym miesiącu Komisja Europejska w komunikacie dotyczącym mandatu do negocjacji z Rosją w sprawie zasad funkcjonowania Nord Stream 2 stwierdziła, że nowy gazociąg z Rosji nie przyczyni się do realizacji celów europejskiej Unii Energetycznej: nie dostarczy gazu z nowych źródeł, grozi umocnieniem dominacji Gazpromu w Europie i zagraża istniejącym już szlakom tranzytu rosyjskiego gazu - głównie na Ukrainie.

Zobacz także: Jacek Saryusz-Wolski o specjalnym reżimie prawnym dla Nord Stream 2:

Zwłaszcza w tej ostatniej sprawie – narażenia Ukrainy na szantaż ze strony Moskwy, Europa powinna przyjąć krytyczne stanowisko wobec projektu. Zgodnie z zasadami funkcjonowania Wspólnoty Energetycznej (której członkiem jest m.in. Ukraina) Unia Europejska jest zobowiązana do zwiększania bezpieczeństwa dostaw na obszarze Wspólnoty oraz stworzenie stabilnych i stałych dostaw energii dla jej członków. Jednocześnie budowany gazociąg narusza trzeci pakiet energetyczny z uwagi na to, że Gazprom będzie jednocześnie właścicielem gazociągu i dostawcą dedykowanego gazu (tzw. klauzula unbundlingu). Próby obejścia tego prawa poprzez wyłączenie morskiego odcinka gazociągu z obowiązku respektowania zapisów pakietu nie tylko podważa elementarne zasady solidarności europejskiej, ale może stanowić niebezpieczny precedens wybiórczego stosowania unijnego prawa.

Krzysztof Nieczypór, Piotr Maciążek

Zobacz także: Gospodarka ponad wszystko. Niemcy stają w obronie swoich interesów [ANALIZA]

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

52 komentarze

jak łatwo Piątek, 11 Sierpnia 2017, 8:00
Najwyraźniej armia czerwona wyszła z Austrii za wcześnie. Dla zdrowia psychicznego Austriaków powinno to nastąpić dopiero w czasie pieriestrojki.
Nick Piątek, 04 Sierpnia 2017, 22:31
Bardzo dobry artykuł warto było by go przetłumaczyć na J. Angielski aby więcej osób po za granicami RP miało szansę się zapoznać.
Stelle Środa, 26 Lipca 2017, 21:02
Od dawna mówi się, że OMV jest podporządkowany wpływom rosyjskim, więc to stanowisko nie jest zaskakujące. Wystarczy tylko zobaczyć na mapę, aby uświadomić sobie, że Austria nie ma żadnego wpływu na Nordstream stąd też wypowiedz zarządcy OMV jest podwójnie dziwna i zastanawiająca.
Dobitnie widać tutaj, także fakt, że obecność Austrii w projekcie międzymorza nie jest możliwa, jeśli w ogóle ten projekt miałby kiedykolwiek jakieś szanse powstania.
ccc Środa, 26 Lipca 2017, 9:47
Niestety, do Niemiec jako "sojusznika" trzeba mieć daleko idącą rezerwę. Nie wiem nawet czy słowo "sojusznik" jest tutaj uprawnione. Oficjalnie, na papierze Niemcy to sojusznik po tej samej stronie co my. Wiele faktów, o ile nie wszystkie, w ostatnich latach temu przeczy i to nie tylko Nord Stream 2. Jeden z wielu faktów. Ponieważ objęcie władzy przez PIS nie spodobało się Niemcom, władze poufnie zorganizowali szkolenie dla dziennikarzy niemieckich o tym jak mają pisać negatywnie o Polsce, tj. o kraju w który łamie się prawo, nie ma demokracji itp. Razi jednak szczególnie troska Niemiec o "dobre samopoczucie" Rosji z arogancją wobec tego samego samopoczucia wobec Polski. Gdy Rosja organizuje ćwiczenia ataku bronią atomową na Warszawę Berlin milczy, ale gdy Polska organizuje ćwiczenia obronne Berlin twierdzi, że to "prowokacja" . Tak zachowuje się sojusznik ? Nie, Niemcy nie są już sojusznikiem (jeśli kiedykolwiek były). Ryzyko zakupów wojskowych w Niemczech to olbrzymie ryzyko polityczne. W razie zagrożenia po prostu nie sprzedadzą nam części zamiennych i uzbrojenia bo uznają to za "prowokację" wobec Rosji. Obawiam się, że gdyby nie zaangażowanie USA i UK, Rosja mogłaby powtórzyć manewr z zielonymi ludzikami na większą skalę po to aby zająć przesmyk suwalski i odseparować kraje bałtyckie od Europy. Wtedy Merkel i Holland negocjowaliby pokój za cenę zatrzymania zajętych terenów Polski a nam kazałyby siedzieć cicho i "nie prowokować Rosji" protestami.
piotr Środa, 02 Sierpnia 2017, 9:19
dokładnie tak
Boczek Piątek, 28 Lipca 2017, 13:18
Ten pan to Austriak. OMV to koncern Austriacki.
Drzewica Środa, 26 Lipca 2017, 9:18
Kolejne fakty potwierdzają tezę o specjalnych więzach mentalnych łączących Niemców z Rosją, tak jakby nadal przenikał ich duch Marksa i Engelsa znajdujący kiedyś realizację swoich chorych idei tam, w Rosji. Niemcy hitlerowskie pokonały razem Związek Radziecki i USA, ale to właśnie Rosja łatwiej dogaduje się z Niemcami, a Amerykanów chętnie by usunęli z Europy pomimo udziału razem w NATO!
gts Czwartek, 27 Lipca 2017, 8:54
Wszyscy wiedza po co USA siedzi w Europie. Niemcy z tego powodu sa mocno wkurzeni, bo caly czas ktos patrzy im na rece i tego zniesc nie moga. Ciagle zaczynaja te swoje "wizje" panowania nad Europa i zawsze Amerykanie wchodza im w parade. Dlatego tym bardziej wkurzaja sie kiedy widza ze zerwalismy sie im z paska i polecielismy do Wuja Sama po ochrone. Niemcy i jak my wszysyc wiemy jedno. W Europie panowac bedzie ten kto bedzie mial i niemiecka technologie i rosyjskie surowce. Ten rowniez bedzie panowal nad Euroazja. Dlatego jedni i drudzy uparcie daza do tymczasowej koegzystencji. Potem standardowo wezma sie za lby, no ale do tego czasu kazdy na kontynecie jest dla tego sojuszu wrogiem. Jasno to sobie trzeba powiedziec, albo jestes z nimi pod ich panowaniem albo przeciwko nim. Po to wlasnie caly czas w europie rzadza idealisci z nurtu Marksa i Engelsa, po to UE powstala jako twor socjalistyczny i po to cala miedzynarodowka lewicowa probuje utrzymac sie u wladzy za wszelka cene... po to sciaga sie imigrsntow z aryki, po to sie ich dyslokuje, po to wlasnie rujnuje sie tozsamosc narodowa panstw. Wezmy pod uwage ze u sterow w Niemczech nie ma otwartych zachodnich politykow, a glownie bylych NRDowcow. Ideowych potomkow Engelsa, Marksa Hitlera, bandytow z SS, RAF i STASI. To cala lewicowa spuscizna rakotworczych pomyslow na rzadzenie swiatem. Jedno zdanie bedzie zawsze aktualne: silna Polska to najwiekszy problem w zblizeniu Rosji i Niemiec i kazdemu z tych panstw silnie zalezec bedzie na oslabianiu naszego panstwa. Francuzi jak zwykle - lenie totalne i patentowane poczekaja zeby sie przytulic do kgos wiekszego zrecznie grajac role mediatora, kogos kto jest ponad podzialy, ale w gruncie rzeczy siedza w tej samej socjalistycznej utopii realizujac plan trzymania sie u koryta. Pal licho z wlasnymi obywatelami oni za bramami, w strzezonych palacach jako elity zawsze beda bezpieczni. Owszem nie mamy do czynienia z spojnym i jednym frontem, ale lewicowosc zasze tak wygladala. Wolnosc rownosc i braterstwo realizuje sie tak samo jak w islamie zasada. Ja przeciwko mojemu bratu, ja i moj brat przeciwko naszemu ojcu... zeby z nimi rywalizowac nalezy wziac sie za gospodarke, zbudowac firmy i opanowac /pozyskac technolgie, stac sie jak Izreal na bliskim wschodzie. Problem w tym ze brakuje nam umiejetnosci w dyplomacji i zamiast pozyskiwac technologie handlujac obrazamu wszystkich na okolo. Nasz brak jednosci rowniez nie sprzyja byfowaniu silnej Polski, bo wszedzie mamy partykularne interesy jak za szlachty i magnatow. Kazdy Polak musi byc Panem, a nie chamem i kazdy najpierw i niestety co raz czesciej, widzi jedynie swoj interes.
b Środa, 26 Lipca 2017, 0:43
NS = wieksze cla na produkty z Niemiec do USA, I bardzo dobrze.
wuku Wtorek, 25 Lipca 2017, 22:54
Macie w końcu czarno na białym Ukraina ciągnie miliardy za tranzyt gazu, Polska prawie nic... Potem my dajemy pożyczki dla Ukrainy i ich utrzymujemy , oni nam nie spłacają... I wszystko jest super... A dla Polaków nikt nie gestu a zwłaszcza drugi Polak...
Mordimer Wtorek, 25 Lipca 2017, 22:30
Niemiecka prasa w tytule a potem okazuje się że to jeden artykuł w FAZ austriackiego managera. Może prezes Orlenu odpisze na pewno FAZ wydrukuje. Dzialajcie zamiast jeczec. Gazprom to potężna i wpływowi firma a Putina bez gazu nie ma. Odpowiedz powinna być merytoryczna w idealnej niemczyznie ale napisana z pewną słowiańska lekkością. No chyba że się Polska po prostu obrazi. To też jest wyjście
Fun funów z USA Wtorek, 25 Lipca 2017, 21:41
No ale przecież Rainer Seele pisze w co najmniej 80% prawdę więc skąd to zdziwienie?
mc Środa, 26 Lipca 2017, 9:36
To jest "prawda" tylko w jego mniemaniu.
A za kilka lat okaże się że będzie bardzo ważnym v-ce prezesem pewnej bardzo ważnej spółki sprowadzającej, albo dystrybuującej rosyjski gaz...
gts Czwartek, 27 Lipca 2017, 9:02
Tak bedzie, tyle ze wielu wplywowych gosci jest takich samych. Laczy och wspolna idea, i kasa z Rosji. Jak kiedys obliczyl Francuski wywiad, w czasie zimnej wojny 6/10 wplywowych osob w panstwie francuskim bylo agentami Moskwy. Jak jest teraz w calej Europie zachlysnietej socjalizmem do tego stopnia ze o NSDAP mowi sie prawica? Jaki wspolny cel maja Rosja i wladze UE wychowane na ideii socjalistycznej Europy opisanej w manifescie z Ventone? UE to nie twor wspolnej pieknej Europy, to klasyczna operacja "Trust".
www Środa, 26 Lipca 2017, 9:30
Oczywiście.
Polak Wtorek, 25 Lipca 2017, 21:37
NS2 powstanie my musimy zrobić za wszelką cenę rurę z północy potem może drugi terminal LNG i gaz na Ukrainę i kto jeszcze będzie chciał. Z USA mamy szansę na ten projekt. To max co możemy ugrać. To jest i tak wiele i namiesza sporo ruskie i Niemcom. Damy radę.
www Środa, 26 Lipca 2017, 9:29
Koszty!!!!!
prawieanonim Środa, 26 Lipca 2017, 12:04
Dywersyfikacja!!!!!
Ponury Pałkarz Wtorek, 25 Lipca 2017, 21:09
Problem jest nie tyle w gazie, ile w tym, że plotący bzdury Rainer Seele, ujawniający się jako reprezentant rosyjskich interesów - i inni jemu podobni przedstawiciele zeschroederyzowanych - nie zostaje potraktowany zgodnie z paragrafami o przejściu na stronę wroga w czasie wojny, a co gorsza, nawet owych paragrafów już nie ma.
df Środa, 26 Lipca 2017, 13:36
Przecież na szczycie G20 Merkelowa i Putin przemawiali w ten sam deseń. Niemcy prą do sojuszu z Rosją. Trump im to tylko ułatwił, zostawiając Syrie de facto Putinowi. Teraz już Irak przechodzi całkowicie na stronę rosyjską. Jedynym oparciem antyrosyjskim USA jest Ukraina i dlatego już jest mowa o dostarczaniu broni przeciwpancernej Ukrom. Czyli wojenka będzie rozpalana, żeby zantagonizować Europę z Rosją. Być może pejsy przygotowują sobie chazarię.
Rain Wtorek, 25 Lipca 2017, 20:27
A nie mógłby o ten Nord Stream zaczepić niezidentyfikowany okręt podwodny? Np. rosyjskiej konstrukcji?
pit Wtorek, 25 Lipca 2017, 20:23
Rzygać chce się od tej niemieckich sankcji wobec Rosji.
ditrich Wtorek, 25 Lipca 2017, 18:27
owszem USA nie ma prawa veta, ale może dać OMV mocno po łbie
leming Wtorek, 25 Lipca 2017, 18:26
I taka pewnie jest prawda. Pamiętająca czasy ZSRR infrastruktura przesyłowa gazu na Ukrainie się sypie i pewnie trzeba by tam zainwestowac dużo miliardów by ją unowocześnić i przystosować do wspólczesności.A Ukraina przetupała pieniązki z tranzytu na inne cele i teraz ich nie ma.Ukrainska propozycja by UE odbierała gaz na granicy Ukrainy z Rosją jest próbą wymuszenia tych inwestycji.
Arek Wtorek, 25 Lipca 2017, 18:23
OMV dla nich liczy się ich interes, a nie interes ogółu krajów zainteresowanych. Jak widać to jest tzw. sojusz Niemiecko - Rosyjski wpływów na dostawy gazu do Europy. Niemcy jak to Niemcy mają tylko jeden cel zarobić jak najwięcej na kim się tylko da. Nie ma i nie było nigdy Solidarności Europejskiej czysto solidarnej, jest tylko interes Niemiec, Rosji, Francji reszta ma siedzieć cicho i płacić. Podniecacie się tą całą Unią Europejską, a zapominacie ile w zamian musieliśmy poświęcić od wejścia do dnia dzisiejszego, ale co tam aby wasze michy były pełne nie ważne czy to jeszcze Polska czy tylko land pod bytem UE ,, Niemiec"
Wo Wtorek, 25 Lipca 2017, 23:35
W sedno..
dewew Wtorek, 25 Lipca 2017, 17:56
Niemcy koniem trojańskim w NATO
m Wtorek, 01 Sierpnia 2017, 14:25
100% racji
KrzysiekS Wtorek, 25 Lipca 2017, 17:47
Już teraz Polacy płacą inna wyższą stawkę za gaz niż Niemcy.
Jak dla mnie mogą budować i NS5 pytanie kto poniesie koszty tych inwestycji które nie są małe na pewno nie Niemcy i Rosja. Dlatego powinniśmy mieć alternatywę chociażby po to żeby Rosja nie wymuszała na nas ceny dużo wyższej niż dla Niemiec pytanie o zwrot z inwestycji NS2 już dzisiaj NS1 ma wolne moce. NS2 jest projektem czysto politycznym.
Cynik Wtorek, 25 Lipca 2017, 16:55
czego można się spodziewać po Niemcach... Nigdy niczego dobrego.
Dudrian Wtorek, 25 Lipca 2017, 16:46
No, to wyraźnie potwierdza tezy zawarte w bardzo krytycznym artykule red. Wiecha traktującym o Niemcach i ich podejściu do europejskiej solidarności. Jak czytałem tamten tekst po raz pierwszy, to skrytykowałem go jako zbyt ostry, ale teraz widzę, że to nie ja miałem rację, czyli, jak to mawiał Vernon Roch:

,,Słuchać się we wszystkim Wiecha, bo to patriota, chociaż ... ;)"
olo Wtorek, 25 Lipca 2017, 16:35
Niezły marzyciel z tego niemieckiego Austriaka. Polska nic nie może oprócz tego że nie kupi gazu z NS2 a ten jest własnie ukierunkowany na Polskę i Ukrainę bo resztę małych krajów naszej części Europy nie zużywa tyle gazu. Zachód ma jeszcze spory zapas mocy w NS1. Za to USA wystarczy że wprowadzi uchwalone już przez Kongres sankcję na Rosję a Niemcy,Austria,Francja,Holandia i Włochy stracą grube miliardy $ jeżeli nie oleją NS2. To USA jest największym importerem zachodnich gospodarek patrz niemieckie samochody.
edi Wtorek, 25 Lipca 2017, 16:26
Czyli Unia dołączy do Rosji+KRLD+Chiny a Polskę chce uczyć demokracji. Niemcy NIGDY nie chciały demokraci w EU. Niemcy chcą gospodarczo stworzyć IV Rzesze a do tego potrzebują przeciwwagi dla DEMOKRACJI AMERYKAŃSKIEJ. Tą przeciwwagą ma być nowy Stalin czytaj Putin.
Edii Wtorek, 25 Lipca 2017, 16:07
Czyli co, nowa definicja co jest Europą?
mc Wtorek, 25 Lipca 2017, 15:58
Dwa cytaty z Lenina:
„Kapitaliści sprzedadzą nam sznurek, na którym ich powiesimy.”
Im silniejszą Polska będzie, tym bardziej nienawidzić jej będą Niemcy, a my potrafimy posługiwać się tą ich niezniszczalną nienawiścią. Przeciwko Polsce możemy zawsze zjednoczyć cały naród rosyjski i nawet sprzymierzyć się z Niemcami.
- na Kongresie III Międzynarodówki Komunistycznej, po klęsce Armii Czerwonej w Polsce, wrzesień 1920 roku.
Obserwator Wtorek, 25 Lipca 2017, 15:39
Jak im przeszkadzamy, jak siedzimy kością w gardle. Gdyby nie konflikt na Ukrainie już by sobie w ramiona skoczyli. Ten konflikt to dla nas łaska boska. Ukraina i Rosja upuszczają sobie krwi i pieniędzy a sam konflikt jest przeszkodą do "pełnej normalizacji" relacji Niemcy - Rosja.
bbb Wtorek, 25 Lipca 2017, 15:38
Rosja jest z natury niestabilnym państwem-ciekawe czy Austriacy wyślą do Rosji swoich żołnierzy aby pilnowali dostaw gazu gdy nadejdzie kolejna smuta, wojna oligarchów o schedę po Putinie. A gdyby jeszcze doszło do jakiegoś wojskowego przewrotu w Rosji to Europa na kolanach błagałaby jankesów o ochronę. Z drugiej strony najpierw niech Rosjanie kupią więcej niemieckich samochodów niż Amerykanie to wtedy będzie można mówić, że Ameryka nie ma nic do gadania w sprawie relacji Europy z Rosją. Jak oni sobie to wyobrażają-kupować ruski gaz wbrew interesom USA i sprzedawać towary na rynek amerykański?
kongo_kongijskie Wtorek, 25 Lipca 2017, 15:08
Proponuję, aby Polska zalała się amerykańskim LNG po uszy, a Niemcy niech sobie ciągną gaz z Nord Streamów. Wszyscy będą zadowoleni: Niemcy i Europa, bo ma tani gaz z Rosji oraz Polska, która będzie udawać, że też ma tani gaz z USA ;)
saint Wtorek, 25 Lipca 2017, 21:45
Rozumiem, że teraz mamy tani gaz z Rosji (500 USD / 1.tyś m3) a Niemcy mają drogi gaz z Rosji (390 USD / 1 tyś. m3), bo Polska ma dłuższą linię tranzytową od Niemiec.
Rozumiem również, że po zamknięciu gazociągu Jamal (a stanie się to natychmiast po włączeniu do użytku NS2) Polska będzie miała gaz jeszcze tańszy z redystrybucji niemieckiej, a Niemcy siłą rzeczy droższy?
Tylko nie pisz proszę, że po włączeniu przesyłu w NS2 gazociąg Jamał pozostanie w użytkowaniu, bo padnę ze śmiechu:)
NS2 (również w przyszłości NS3) oraz TurkishStream są budowane po to właśnie, aby zamknąć Jamał oraz dalej w kolejności Sojuz.
Gdyby Polska nie dostała gazu od USA nawet za te 700 USD to już za kilka lat "tani gaz" od Rosji dla Polski byłby w cenie 1000 USD.
No chyba że uważasz, że Rosjanie Budują NS2 i NS3 po to, aby jeszcze wyremontować rozsypujący się Jamal i opuścić Polsce cenę gazu do poziomu 390 USD jak obecnie mają Niemcy?
QDark Wtorek, 25 Lipca 2017, 20:25
Masz racje, kupujmy LNG z USA i dajmy sobie spokój z propagandą rosyjską, że rosyjski gaz jest tańszy. Nie, nie jest tańszy, rosysjki gaz jest droższy a dodatkowo generuje fundusze dla zbrojeń jedynego w Europie watażki/agresora - rosji.
Piotr Wtorek, 25 Lipca 2017, 19:39
To kupuj sobie gaz w Rosji, po najwyższych cenach. A póżniej patrz, jak za nasze pieniądze Rosjanie zbroją się po uszy i z czasem rozpętują wojnę z naszym krajem.
Jinks Wtorek, 25 Lipca 2017, 18:10
Do tej pory mieliśmy najdroższy gaz w UE chociaż byliśmy najbliżej Rosji. Można udawać, że było świetnie.
jacek Wtorek, 25 Lipca 2017, 16:49
A jakiż my mamy tani gaz z Rosji, hę? Umowę podpisaliśmy, gdy ceny gazu szczytowały plus płacimy extra za bycie wrogiem FR. Ceny amerykańskiego gazu w ciemno można obstawiać za grubo tańsze od obecnych cen rosyjskich.
edi Wtorek, 25 Lipca 2017, 16:28
Dlaczego udawać ? LNG z USA > 200$ a gaz z Rosji < 300$ który tańszy ?
Niemcy kupują gaz z Rosji za 210 $.
Kiks Wtorek, 25 Lipca 2017, 15:02
Koleś tyle gada o amerykańskic interesach, polskich, krajów bałtyckich itd. Ale jakoś milczy o tym jaki interes będzie miało w tym OMV. To jest dopiero hipokryzja. Wszak OMV może zarabiać. Najlepiej na monopolu. Inni już nie.
Cleo Wtorek, 25 Lipca 2017, 14:36
Wydaje się, że argumenty Rainera Seele są racjonalne i przejrzyste. Ciężko będzie Polsce przeforsować swój punkt widzenia. Bardzo zabawna sytuacja może powstać, gdy UE przeniesie polskie rozumowanie na polską energetykę opartą na węglu.
Tymczasem musimy wierzyć,że nasi politycy przemyśleli wszystkie ruchy w tej partii szachów.
Będzie się działo.
bolo Wtorek, 25 Lipca 2017, 17:22
Co prawda Amerykanie nie sprawdzą spalin w austriackich samochodach ale z pewnością coś znajdą aby przeorać austriackie firmy.
sdf Wtorek, 25 Lipca 2017, 17:18
Co masz na myśli mówiąc "polskie rozumowanie"?
Corector Wtorek, 25 Lipca 2017, 16:52
Czy my czytalismy ten sam artykuł? Przecież autor zderza argumenty prezesa OMV z rzeczywistością i z podstawowymi zasadamy prawnymi UE i jasno widać że argumenty te nie mają z nimi nic wspólnego.
Franio Wtorek, 25 Lipca 2017, 14:23
Niemcy staną na głowie aby zrealizować projekt NS2.Zawsze wykazywali się wyjątkową gorliwością w działaniu.Jedyny ratunek to szybka i skuteczna akcja dyplomatyczna która może choć trochę spowolni ponowny marsz Gazpromu.Będzie to wyjątkowo trudne gdyż politycy są zajęci sądami a wszystko przeciągnie się do jesieni.Sytuacja kiedy brakuje nam komunikacji z UE będzie z pewnością skrupulatnie wykorzystana przez FR która ma silnych sojuszników a sprawa jest już przesądzona.Dlaczego ? Bo Unia opiera się na mocy prawa ale silniejszego
saint Wtorek, 25 Lipca 2017, 21:51
Nic nie powolni działań Gazpromu, bo Niemcy i Rosja to sojusznicy na dobre i na złe a Polska nie ma żadnego sojusznika w Europie, który zechciałby nas poprzeć. Gdyby kraje takie jak Węgry, Czechy, Słowacja, Litwa, Łotwa, Estonia, Rumunia czy Bułgaria stanęły po naszej stronie w sposób jednoznaczny i stanowczy, to przy poparciu USA zablokowanie budowy NS2 (oraz planowanej NS3) byłoby realne.
Niestety w UE są standardy "solidarności" wg punktu widzenia Niemiec. Mój dziadek Franciszek, który gonił sovietów spod Warszawy w 1920r. mawiał często: pamiętajcie, że Niemiec z Moskalem zawsze kosztem Polski się dogadają. I miał rację.
don Pedro Wtorek, 25 Lipca 2017, 18:15
Niemcy mają każdy plan zapięte na ostatni guzik. Problem w tym, że plan jest jeden i guzik jest jeden.