Katarskie LNG na nieznanych wodach. Nowy "kryzys sueski"? [ANALIZA]

Środa, 14 Czerwca 2017, 10:23
Środa, 14 Czerwca 2017, 10:23

Skala importu katarskiego surowca, w tym przez światowe potęgi (m.in. Chiny, Wielka Brytania, Japonia, Indie), pozwala założyć, że sankcje jakimi zostały obłożone władze w Dosze nie dotkną bezpośrednio eksportu LNG. Można jednak się spodziewać, że nastąpi wzrost kosztów transportu gazu skroplonego z Kataru. 

Terminal w Świnoujściu - gazowe okno na świat

Nie ma wątpliwości, że uruchomienie terminala w Świnoujściu stało się dla Polski milowym krokiem w stronę rzeczywistej dywersyfikacji źródeł energii, przede wszystkim uniezależniając nas od dostaw z Federacji Rosyjskiej. Inwestycja zmieniła sytuację surowcową Polski, która dotychczas pokrywała swoje zapotrzebowanie na gaz importem tego surowca z Rosji (60%), rewersem z Czech i Niemiec (około 10%) oraz własną produkcją (30%). Działalność terminalu w Świnoujściu o przepustowości 5 mld mgazu rocznie, pozwoli pokryć niemal 1/3 polskiego zapotrzebowania na gaz importem LNG. Po jego rozbudowie do 7,5 mld m3 (decyzja w tej sprawie zapadła w marcu br.) gazoport będzie w stanie zaspokoić nawet ok. połowy popytu na gaz w Polsce. To w dużej mierze uniezależni nas od dostaw rosyjskiego gazu, co przełoży się na wzrost bezpieczeństwa energetycznego.

Zobacz także: PGNiG: zawarto umowę na zwiększenie dostaw gazu z Kataru

Budowa terminalu pozwoliła na zawarcie kontraktu jeszcze przed jego formalnym oddaniem do użytku – już w 2009 r. - z Qatar Liquefied Gas Company Limited (Qatargas). Na jej podstawie katarski koncern miał przez 20 lat dostarczać PGNiG 1 mln ton LNG, czyli prawie 1,4 mld m sześc. gazu rocznie. Jednak w marcu br. Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo zawarło dodatkową umowę z Qatargas, na mocy której ilości skroplonego gazu ziemnego dostarczone polskiej firmie przez katarską spółkę wzrosną do 2 mln ton LNG na rok, co stanowi około 2,7 mld m sześciennych gazu, a w latach 2018-2020 do 2,17 mln ton LNG rocznie, czyli ok. 2,9 mld m sześciennych gazu. Umowa dodatkowa będzie obowiązywała od początku 2018 r. do czerwca 2034 r.

Zobacz także: Rozbudowa terminalu Kaczyńskiego. Celem dywersyfikacja i optymalizacja kosztów [ANALIZA]

Świat z niepokojem patrzy na kryzys w Zatoce Perskiej

Dwa tygodnie po rozładunku piętnastego transportu gazu skroplonego z Kataru w Świnoujściu świat obiegła wiadomość o kryzysie politycznym w Zatoce Perskiej. Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Egipt, Bahrajn, Jemen, Libia i Malediwy, a także Nigeria i Mauretania zerwały stosunki dyplomatyczne z Katarem oraz ogłosiły całkowitą blokadę granicy lądowej i morskiej oraz przestrzeni powietrznej wokół tego państwa. Oficjalnym powodem tych działań mają być związki finansowe władz w Doha z organizacjami terrorystycznymi. Kryzys wywołał niepokój importerów katarskiego gazu skroplonego na całym świecie, w tym także w Polsce.

Niepokój jak najbardziej uzasadniony - Katar wciąż pozostaje największym eksporterem LNG na świecie zaspokajając 30% światowego zapotrzebowania na ten surowiec. Niemal 30% importowanego gazu przez Wielką Brytanię jest dostarczane przez Katar, zaś przez Turcję aż 70%. W Polsce Katar stał się dzięki transportom LNG największym po Rosji dostawcą gazu nad Wisłę. Równie zależne od dostaw z Dohy są kraje azjatyckie, które zagospodarowują aż 70% światowego popytu na LNG. Największymi klientami katarskich spółek gazowych jest Korea Południowa i Japonia, ale z ich usług korzystają także Chiny, Indie (niemal połowa importowanego przez Indie gazu pochodzi z Kataru) oraz Tajwan (40%).

Zobacz także: Sponsorowanie terroryzmu? „Rosyjski spin” uderza w saudyjską ropę i katarski gaz dla Polski [ANALIZA]

Zobacz także: PGNiG i Orlen „złapią Katar”? Ryzyko przewrotu pałacowego w Dosze [ANALIZA]

Problemy katarskich marynarzy

Obawy odnośnie bezpieczeństwa transportu katarskiego LNG do jego odbiorców na całym świecie, w tym Polski, dotyczą głównie udziału w blokadzie Egiptu i możliwości zatrzymania katarskich statków płynących do Europy podczas przeprawy przez Kanał Sueski. Zamknięcie Kanału dla statków z Kataru zmusiłoby je do opływania Afryki, co znacznie wydłużyłoby podróż. W zeszłym tygodniu świat obiegła informacja o dwóch metanowcach przewożących LNG z Kataru, które zmieniły kurs sygnalizując rezygnację z przeprawy przez Kanał Sueski. Wiadomość wywołała skokowy wzrost cen gazu na światowych rynkach.

W przypadku transportu na rynki azjatyckie problemem jest natomiast konieczność ominięcia wód terytorialnych Zjednoczonych Emiratów Arabskich przy przepływie przez Cieśninę Hormuz. W tym przypadku jednak katarskie statki mogłyby korzystać z życzliwości Teheranu płynąc po wodach terytorialnych Iranu i dalej Omanu, który jak dotąd nie przystąpił do koalicji państw blokujących Katar. Ewentualnie katarskie jednostki mogłyby pozostać w irańskiej strefie aż do wpłynięcia na wody Pakistanu i Indii.

Fot. Polskie LNG

W przypadku jednak zarówno azjatyckiego, jak i europejskiego kursu katarskich gazowców istotnym problemem pozostaje bunkrowanie (dostarczanie paliwa) statków. Do tej pory katarskie jednostki korzystały z miasta portowego Fudżajra w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, który jest największym portem świadczącym tego rodzaju usługi na Bliskim Wschodzie. W zeszłym tygodniu władze w Abu Dabi wydały komunikat, w którym oświadczyły, że port nie będzie obsługiwał żadnych statków pływających pod katarską banderą lub właścicielem których są katarskiej firmy. Zmusza to katarskich armatorów do korzystania z portów w Omanie, Gibraltarze i Singapurze, co wydłuży i zwiększy koszty transportu.

Kanał Sueski otwarty, ale drogi?

Kosztowne może być również dla Kataru wspomniane korzystanie z Kanału Sueskiego. Śledzenie trasy domniemanego katarskiego metanowca płynącego do Polski i spekulowanie na temat jego kursu mogło wywoływać emocje, ale z punktu widzenia prawa międzynarodowego transport LNG do Polski nie był pod tym względem zagrożony. Przeprawę reguluje Konwencja Konstantynopolska z 1888 r. ustanawiająca Kanał strefą neutralną zapewniającą żeglugę wszystkim statkom niezależnie od ich bandery zarówno w czasie pokoju, jak i wojny. Zamknięcie Kanału dla katarskich jednostek byłoby jawnym pogwałceniem prawa międzynarodowego przez władze Egiptu. Ostatnie takie próby Kair podjął w 1956 r. (nacjonalizując Kanał) i 1967 r. (zatapiając okręty i blokując Kanał). Pierwsza z nich skończyła się interwencją zbrojną Wielkiej Brytanii, Francji i Izraela, zaś druga dopuszczeniem Izraela do jego wykorzystywania. Obie sprawiają, że powtórzenie tego procederu (biorąc pod uwagę znaczenie i ilość podmiotów, które korzystają z katarskich dostaw) wydaje się niezwykle mało prawdopodobne.

Zobacz także: Drugi kontrakt katarski zamiast aneksu do pierwszej umowy [KOMENTARZ]

Nie oznacza to jednak, że korzystanie z Kanału przez statki Kataru odbywać się będzie w taki sam sposób jak dotychczas. Egipt jest kompetentny w regulowaniu wysokości opłat tranzytowych i według analityków zostanie to wykorzystane przez Kair dla ukarania władz w Doha. Dla uniknięcia wysokich opłat za przepływ Kanałem Katar może rozważać trasę dookoła Afryki jednak i ta opcja niesie ze sobą zagrożenia. Wciąż aktywne jednostki piratów na wodach w pobliżu Somalii zwiększa ryzyko podnosząc (wraz ze zwiększaniem dystansu) koszty transportu. Poza bowiem kosztami paliwa w grę wchodzi także ubezpieczanie statków, które stanowi główną składową wydatków transportu.

Koszty kryzysu dla Polski

Analizując obecny kryzys i wynikające z niego zagrożenia dla dostaw skroplonego gazu do Polski należy zauważyć, że pozycja Kataru jako największego eksportera LNG na świecie jest najlepszym gwarantem ich bezpieczeństwa. Skala importu katarskiego surowca, w tym przez światowe potęgi (m.in. Chiny, Wielka Brytania, Japonia, Indie), pozwala założyć, że sankcje jakimi zostały obłożone władze w Dosze nie dotkną bezpośrednio eksportu LNG. Kraje biorące udział w izolacji Kataru raczej nie zaryzykują trudnej do przewidzenia eskalacji konfliktu poprzez całkowite uniemożliwienie transportu katarskiego gazu skroplonego. Można jednak się spodziewać, że za sprawą wymienionych powyżej czynników nastąpi wzrost kosztów transportu gazu z Kataru. Pozostaje pytanie jak kwestie te regulują umowy PGNiG i Qatargas.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

27 komentarzy

Geolog Czwartek, 15 Czerwca 2017, 15:48
zreasumujmy:
1-cena katarskiego gazu jestwyższa od ceny gazu rosyjskiego, co rządy POPiS utrzymują w tajemnicy przed narodem
2-do kosztów, jakie ponieśliśmy należy dodać kary umowne, jakie płaciliśmy Katarczykom zanim nasz naftoport został z opóźnieniem uruchomiony
3-gaz katarski prawdopodobnie podrożeje
4-cena gazu w gospodarstwach domowych i w przemyśle (patrz obowiązek "dywersyfikacji") wzrośnie
Tak nasze elity dbają o poziom życia narodu troszcząc się o to, by zarabiał Katar, USA (gaz) i Arabia+USA (ropa)
Boczek Czwartek, 15 Czerwca 2017, 18:49
1. Gaz z Rosji zakontraktowany 2006 (do 2022) przez Jasińskiego 500 $/1000m3 900 mld/r. - cena stała nieindeksowana.
W wyniku budowy gazoportu Rosjanie obniżają cenę sami, dodatkowe rozmowy i jeszcze jedna obniżka. Umowa Pawlaka indeksowana (ropa 80-90 $) - szacunek na dziś 240-260 $/1000m3. Zatem szacowna cena gazu z Rosji 360 $
Gaz z Kataru 1 kontrakt (2 dużo korzystniejszy) 400$ indeksowana (cena ropy 75$ - dziś średnio 50$) - szacowana cena 260 $.
2. Nie było żadnych kar bo gaz był sprzedawany innym odbiorcom i to nawet z zyskiem (Rotterdam).
3. Może jedynie potanieć. Zawierucha polityczna nie ma tu żadnego znaczenia i wpływu - dwa meldunki w zeszłym Tygodni z Londynu i Singapuru, konkurencja z amerykańskim. Aktualnie gaz dość wyraźnie potaniał z 3 na 2,9 $/mmBTU.
4. Ropa arabska jest tania- już z powodu niskich kosztów transportu w porównani z rurą.
A nawet gdyby, to działa to tak:
Kupuję 100% gazu po 1000 u monopolisty
Znalem innego dostawcę - 10% po 900
Monopolista obniża mi cenę aby nie wypaść z rynku na 800 (90%)
...bo taka były kolejność rzeczy.
Gdzie jest w tym biznes i dlaczego mi się to opłaca?
DPS Czwartek, 15 Czerwca 2017, 18:44
Tak dokładnie to cena gazu jako takiego nie wzrosła, co wykorzystuje oficjalna propaganda rządowa. Podwyżkę wynikającą z dodatkowy kosztów ( budowa gazoportu etc.) ukryto w opłatach stałych i opłatach przesyłowych.
rob ercik Czwartek, 15 Czerwca 2017, 13:00
mial to byc taki pewny kierunek, a tu przy okazji finansujemy terrorystow ktorych potem nasze wojsko musi zwalczac np. w syrii ...
zuzel Środa, 14 Czerwca 2017, 19:24
Kazdy statek QatarGas lub RasGas (obie firmy panstwowe) jak i gazowiec wiozacy gas z Ras Laffan (port zaladunkowy w Qatarze) jest obowiazkowo chroniony przez zewnetrznych najemnikow- w strefie pirackiej. Jest to z reguly 4 lub 5 bylych zolnierzy (czasem sa wsrod nich ex policjanci). Ja spotykam najczesciej Grekow z SeaGuardian.
Bunkrowanie na Fujairah w istocie moze stanowic problem dla statkow Qatarskich (prawie wszystkie to q-flexy lub q- maxy uzywajace paliwa ciezkiego). Natomiast statki wynajete uzywaja do napedu lng bedacego czescia ladunku. Sa to gazowce DFDE.
Boczek Czwartek, 15 Czerwca 2017, 12:54
Od 2015 wszystkie Q-max'y (maszyny MAN B&W S70ME-C) są konwertowane na dual fuel.

Do znalezienia pod hasłem "Q-Max to be converted".

Cała reszta poruszona w artykule to tak trochę dla gawiedzi - zresztą widać to po tym ilu graczy politycznych dużej wagi by zareagowało i już zareagowało. Nie było też żadnych problemów z Kanałem Sueskim i raczej nie będzie. Dwie takie próby Egiptu zakończyły się żałośnie.
Bunkrowanie, też nie jest żadnym tematem - albo Iran, albo Norwegia.

Ceny gazu w między czasie spadły poniżej poziomu sprzed całej awantury - "polityczna giełda ma krótkie nogi"
zuzel Czwartek, 15 Czerwca 2017, 21:14
Z tego co wiem konwersji poddano jeden gazowiec i dziala to tylko przy obecnosci fabrycznego serwisu. Konwersja jednego statku to okolo 15 milionow dolarow. Faktem jest, ze najnowsze obecnie budowane gazowce uzywaja silnikow MEGI i ta technologia dziala. Bunkrowanie to jest problem dla Nakilatu (zajmuje sie zarzadzaniem statkami). Q flex z ladunkiem zuzywa 180 ton paliwa ciezkiego na dobe. Wiekszosc bunkru do tej pory pochodzila z Fujairah (pozostale zaopatrzeniie takze). Singapur skorzysta na tych ograniczeniach. W Europie pewniie bedzie to Rotterdam i okolice.
rob ercik Czwartek, 15 Czerwca 2017, 19:08
Boczek, porzyjemy zobaczymy ...jak narazie finansujemy terroryzm i to ten duzego kalibru ...
Boczek Czwartek, 15 Czerwca 2017, 21:03
... a w przypadku rosyjskiego to nie? Jest większy kaliber niż ten?
EOW Środa, 14 Czerwca 2017, 19:01
Bunkrowanie paliwa w Singapurze i na Gibraltarze to chyba najwierniejsza mordęga dla marynarzy. Stosunkowo niska jakość, wiecznie oszukują na ilości. Do tego "cappuccino" (robienie "piany" w ciężkim paliwie - mazucie). Ogólnie kupa negocjacji i minimalizowanie strat. Znaczna strata czasu przedewszystkim
Naiwny Środa, 14 Czerwca 2017, 18:08
Konwencji (chyba) nie podpisywał Egipt bo wtedy nie był właścicielem Kanału. Interwencja Angli i Francji po nacjonalizacji Kanału przez Nasera skończyła się spektakularną klęską interwentów (polityczną) i Egipt został nowym właścicielem Kanału. A z informacji agencyjnych wynika, że Egipt oficjalnie zamknął Kanał dla Qatarskich statków bezpośrednio po rozpoczęciu konfliktu - niepewna jest jedynie sytuacja statków pod innym banderami przewążącymi Qatarskie produkty.
Bartek Środa, 14 Czerwca 2017, 17:01
I dobrze. Niech beda problemy. Wykorzystamy je do renegocjacji lub zerwania obecnej i zawarcia na nowych warunkach umowy z Katarem.
Teodor Środa, 14 Czerwca 2017, 15:33
Zawsze pozostaje przeciez bandera Liberii?!... Mozna oczywiscie odkupic statek LNG i zawiesic wlasna bandere, jednak wcale nie jest powiedziane, ktore bandery beda respektowane. Skoro Kanal Sueski jest wolny w tranzycie i miedzynarodowy wg udzialowcow to chyba nie powinno byc problemu. Inna kwestia sa cla zaporowe na tranzyt. Egipt posiada oczywiscie takze druga nitke kanalu zbudowanego w ekspresowym tempie przez armie egipska!!! Mozliwe, ze cale to zamieszanie podyktowane jest checia korzystania z tej egipskiej nitki. Mozliwe, ze Egipcjanie chca w ten sposob podreperowac wlasny budzet. Nakladajac wysokie oplaty na kanal "wolny", zmusza w sposob ekonomiczny do korzystania z egipskiego kanalu, z ktorego 100% wplynie na potrzeby Egiptu. Nie mozna rowniez negowac potencjalnego nacisku strony rosyjskiej. Osobiscie uwazam, ze nalezy kupowac LNG z calego swiata kierujac sie takze kosztem transportu. Wcale nie jest powiedziane, iz Amerykanie w sztuczny sposob nie chca zrownac ceny katarskiego gazu z gazem amerykanskim. Jak to bowiem mowia, rynek nie lubi sztucznych cen. Wielorakosc kontraktow na gaz bedzie bardziej odporna na wszelkie naciski.
zuzel Środa, 14 Czerwca 2017, 19:28
Troche kanalu dobudowali. Nie jest to jednak druga nitka. Na pewnym odcinku kanal jest zdublowany.
Kiedys byla mijanka na Jeziorze Gorzkim (statki plynace z poludnia czekaly na kotwicy, az minie je konwoj 'polnocny'). Teraz ruch jest plynny, ale czasowo prawie jest to samo.
edi Środa, 14 Czerwca 2017, 13:29
Spokojnie bo nie żyjemy w latach 70-80 tych. LNG jest rozwinięty i Polska może dostawy katarskie dostawać z innych kierunków a Katar za to zapłaci. Nie po to USA sprzedawało broń w tym Katarowi aby ten był blokowany przez Saudów którzy współpracują raczej z Rosją.
mefis58 Czwartek, 15 Czerwca 2017, 10:25
Saudowie tak "współpracują z Rosją",że kupili w USA broni za kwotę 10x większą niż ten Katar ! A co do "blokowania" kanału to już samo tylko zagrożenie taką możliwością już powoduje niepewność i koszty. A tak na marginesie, dlaczego skrzętnie pomijane jest "meritum", czyli zaangażowanie katarskiego kapitału (ba wręcz państwa jako takiego) we wspieranie światowego terroryzmu ? Czyżby w celu "zwiększenia bezpieczeństwa" przez zakupy w tym kraju LNG, terrorystyczna hydra to było coś co możemy zlekceważyć ? To skąd w Polsce te paniczne nastroje dotyczące "uchodźców" i zagrożenia terrorystycznego, które rzekomo stwarzają ?
b Piątek, 16 Czerwca 2017, 3:52
Bo czy kupimy z Rosji czy z Kataru to wspieramy terroryzm, dlatego rozmawiamy z USA i tam teraz negocjujemy dostawy.
anda Czwartek, 15 Czerwca 2017, 1:51
a tak dokładnie to z jakiego kierunku? czyżby z Sabetta? bo innego nie widzę
Teodor Środa, 14 Czerwca 2017, 18:07
Moze jest cos na rzeczy, skoro amerykanskie LNG bylo juz w prasie opisane.
Fred Środa, 14 Czerwca 2017, 11:09
może to dla nas i dobrze, więcej kupimy na spotach i pewnie taniej
mefis58 Czwartek, 15 Czerwca 2017, 10:28
"Wiadomość wywołała skokowy wzrost cen gazu na światowych rynkach.". Jak myślisz, na jakich rynkach ? Czy na tych objętych długoterminowymi umowami, czy raczej na rynkach "spot", które i tak z natury rzeczy są droższe !!!
Boczek Czwartek, 15 Czerwca 2017, 19:04
07.05 - gaz ca. 2,95 $/mmBTU
07.06 - gaz ca. 3,05 $/mmBTU - to balkten skok
07.14 - gaz ca. 2,95 $/mmBTU
Dla przykładu ceny w maju ca. 3,2 $

Proszę przestać pisać bzdury! - aktualnie od kilku lat przy niskim poziomie cen (nadpodaż) ceny spot są dużo! niż długoterminowe!
Proszę się zastanowić, albo sprawdzić zanim się coś napisze.
pit Środa, 14 Czerwca 2017, 10:48
Cały czas kłania się w trybie pilnym budowa polskich pełnomorskich patrolowców.
mefis58 Czwartek, 15 Czerwca 2017, 10:35
I co byś tymi "patrolowcami" patrolował ? Cieśninę Ormuz, czy może Kanał Sueski ?
rybak Środa, 14 Czerwca 2017, 16:26
A niby to czemu my mamy ponosić koszty eskorty takich tankowców? Kontrakt wyraźnie opiewa na określoną sumę gazu dostarczoną do gazoportu. Jak kontrahent nie dostarczy wymaganej ilości gazu w ustalonym terminie to niech płaci kary a my pozyskamy gaz z innego źródła.
mefis58 Czwartek, 15 Czerwca 2017, 10:34
Pewnie masz rację.... problem w tym, że wcale nie znamy zapisów kontraktowych. Jeżeli cena kontraktowa dotyczy ceny "loco gazoport" to zapłacimy za wszystkie składowe powodujące wzrost tejże ceny, tym bardziej, że jak widać kontrakt jest swego rodzaju transakcją wiązaną obejmującą zarówno surowiec jak i transport surowca statkami należącymi do firmy eksportującej. (Swoją drogą, jakoś Polacy nie pyszczą, że to niedopuszczalne, żeby producent surowca jednocześnie transportował go i to w sytuacji gdy ma monopol na środek transportu ! A dotyczy ta uwaga również surowca kupowanego w USA !!!)
oskarm Środa, 14 Czerwca 2017, 15:09
@pit
Raczej fregat...