Zjednoczone Emiraty Arabskie stawiają na atom

8 września 2012, 18:41
Arabowie konsekwentnie dążą do budowy własnej elektrowni atomowej - fot. Emirates Nuclear Energy Company.

Mimo katastrofy w Fukushimie, niemieckich planów wyłączenia wszystkich ich reaktorów jądrowych do końca 2022 r. oraz powszechnej złej opinii na temat tego źródła energii, arabscy szejkowie konsekwentnie realizują swój cywilny program atomowy.



Zjednoczone Emiraty Arabskie stały się stroną międzynarodowych porozumień dotyczących  broni jądrowej w 1995 r., podpisując Układ o nieproliferacji broni jądrowej, a następnie w 2000 r. ratyfikując Traktat o całkowitym zakazie prób z bronią jądrową.


Oficjalny początek pokojowego programu atomowego w Zjednoczonych Emiratach Arabskich wiąże się z publikacją przez rząd tego kraju Białej Księgi na temat rozwoju pokojowej energii nuklearnej w kwietniu 2008 r. Dokument zapowiedział szczególny model współpracy Emiratów z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej, Stanami Zjednoczonymi i Francją oparty na zasadach całkowitej przejrzystości, najwyższych standardach ochrony i bezpieczeństwa oraz nierozprzestrzeniania energii atomowej.


Rząd ZEA od początku postanowił zrezygnować z własnego programu wzbogacania lub przetwarzania pierwiastków promieniotwórczych na rzecz pozyskiwania paliwa z zagranicy. Zobowiązał się również do podpisania i przestrzegania kilku istotnych konwencji i traktatów międzynarodowych, jak IAEA Additional Protocol, the IAEA Convention on Nuclear Safety, the IAEA Amendment to the Convention on the Physical Protection of Nuclear Material, and the IAEA Joint Convention on the Safety of Spent Fuel Management.


Raport rządowy przewidywał również powołanie trzech organów dbających o prawidłowy przebieg programu atomowego,Federal Authority of Nuclear Regulation  (FANR), Emirates Nuclear Energy Corporation (ENEC) i międzynarodowego kolegium doradczego złożonego z ekspertów w dziedzinie bezpieczeństwa nuklearnego.


FANR został ustanowiony w październiku 2009 przez prezydenta ZEA Szajcha Chalifę, który na jego siedzibę wyznaczył Abu Zabi, a jego dyrektorem generalnym mianował dr. Williama Traversa, byłego doradcę MAEA i dyrektora wykonawczego U.S. Nuclear Regulatory Commission (NRC).


ENEC powstała w grudniu 2009 i spośród oferentów, którzy stanęli do przetargu wybrała koreańskie konsorcjum z Korea Electric Power Corporation (KEPCO) na czele. W pokonanym polu zostały konsorcja amerykańskie i francuskie.


Przedmiotem kontraktu między arabską monarchią i Koreańczykami jest zaprojektowanie, budowa i obsługa 4 elektrowni atomowych, każdej o mocy 1400 megawatów. Pierwsza (z dwoma reaktorami) ma zostać oddana do użytku w 2017 r. a pozostałe w 2020 r.  Całkowita wartość kontraktu opiewa na ok. $40 mld.


Przedsiębiorstwa zależne od KEPCO i ich role w projekcie to:




  • Korea Hydro and Nuclear Power Co. Ltd. (KHNP) - Engineering, Procurement and Construction (EPC) - główny wykonawca projektu i operator elektrowni

  • Korea Power Engineering Co. Inc. (KOPEC) - projekt elektrowni i wsparcie techniczne

  • Korea Nuclear Fuel Co. Ltd. (KNF) - dostawca paliwa ze wzbogaconego uranu

  • Korea Plant Service and Engineering Co. Ltd. (KPS) - konserwacja i naprawy elektrowni


Oprócz KEPCO w skład konsorcjum weszły również Doosan Heavy Industries, Hyundai Engineering & Construction, Samsung, Westinghouse (USA), którym KEPCO przyznała w 2010 kontrakt na wybudowanie 4 elektrowni o wartości ok. $5,59 mld.


Następnymi etapami programu było kolejno :




  • Rozwinięcie oferty programowej instytutu badawczego Gulf Nuclear Energy Infrastructure Institute (GNEII) o programy edukacyjne w zakresie bezpieczeństwa i ochrony energii atomowej,

  • Wyznaczenie przez ENEC miejsca budowy elektrowni - Baraka na wybrzeżu emiratu Abu Zabi niedaleko Ruways (kwiecień 2010 r.).

  • Podpisanie przez FANR porozumień o współpracy z amerykańską NRC i Korean Institute of Nuclear Safety (KINS) (odpowiednio sierpień i maj 2010 r.) dotyczących wymiany informacji technicznych i wiedzy nt. bezpieczeństwa.

  • Wydanie pierwszego aktu normatywnego przez FANR (październik 2010 r.) określającego dopuszczalne limity napromieniowania pracowników elektrowni i obywateli oraz optymalizacji  ochrony przed promieniowaniem w każdej fazie realizacji projektu - "Radiation Dose Limits and Optimisation of Radiation Protection for Nuclear Facilities".


18 lipca 2012 r. - FANR wydał zgodę na rozpoczęcie konstrukcji pierwszej elektrowni atomowej ZEA w Baraka. Natomiast 2 sierpnia 2012 ministrowie spraw zagranicznych ZEA Szajch Abdullah bin Zayed an-Nahayan i Australii Bob Carr podpisali umowę kupna-sprzedaży australijskiej rudy uranu. Tym samym monarchia zostanie pierwszym odbiorcą australijskiego surowca na Bliskim Wschodzie. Nie podano ilości ani ceny rudy, na którą się umówiono. Surowiec będzie reeksportowany do Korei, gdzie nastąpi jego wzbogacenie.


Mimo niekorzystnej koniunktury światowej na energię atomową związaną z katastrofą w Japonii, Zjednoczone Emiraty Arabskie z determinacją dążą do realizacji własnego cywilnego programu nuklearnego. Atom ciągle postrzegany jest przez rodzinę królewską jako  "sprawdzone, ekologicznie obiecujące i konkurencyjne w aspekcie komercyjnym" źródło energii elektrycznej. 4 elektrownie o łącznej mocy 5,6 GW pokryją ok. 14% przewidywanego zapotrzebowania ZEA na energię elektryczną, które wyniesie ok 41000 MW w 2020 r.


Przykład arabski pokazuje z jednej strony, że jest możliwe pokojowe wykorzystanie energii atomu na Bliskim Wschodzie, a z drugiej że może ona ciągle stanowić alternatywę dla paliw kopalnych. Warto to sobie uświadomić, w kontekście planów budowy polskiej elektrowni atomowej, ale również i rosyjskich planów budowy własnego obiektu w Obwodzie kaliningradzkim, a także toczącej się na te tematy debaty publicznej.


Marcin M. Toboła

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 0
No results found.
Tweets Energetyka24