Reklama

Portal o energetyce

Nowy blok Elektrowni Turów: po raz pierwszy nie zdecydowała cena

  • Instrument Aladin satelity Aeolus, ilustracja: Airbus Defence & Space via Twitter
    Instrument Aladin satelity Aeolus, ilustracja: Airbus Defence & Space via Twitter

Krajowa Izba Odwoławcza (KIO) oddaliła w piątek odwołanie Shanghai Electric Group Company dotyczące przetargu na budowę nowego bloku Elektrowni Turów. Tym samym podtrzymano decyzję uznającą za najkorzystniejszą ofertę konsorcjum z udziałem polskiego Budimexu mimo, że była ona droższa od propozycji chińskiej.

Swoją ofertę Shanghai Electric Group Company oszacował na 3,086 mld zł, tymczasem zwycięskie konsorcjum z udziałem Hitachi Power Europe GmbH i MHPS Europe GmbH a także Budimexem oraz Tecnicas Reunidas wyceniło swoje usługi na 3,997 mld zł. Różnica pomiędzy ofertami wynosząca ponad 900 mln zł nie była zatem czynnikiem rozstrzygającym w przetargu na budowę nowego bloku w trzeciej największej elektrociepłowni w Polsce. Mamy więc do czynienia z niemal epokowym wydarzeniem- do tej pory najniższa cena zawsze przekładała się na sukces.

Poproszony przez Defence24.pl o komentarz w tej sprawie Janusz Steinhoff stwierdza, że „kuriozalnym jest w Polsce fakt, że cena ma tak istotne znaczenie przy różnych przetargach. Efektem tego są niezbudowane autostrady, czy spora liczba nieczynnych obiektów w potężnych inwestycjach infrastrukturalnych”. „W przypadku oferty Shanghai Electric Group Company była ona niska a więc mogła być nierealna”- uzupełnia swoją wypowiedź ekspert. „Tymczasem w grę wchodzą wielkie pieniądze, które może stracić skarb państwa jak przy okazji budowy dróg. Mam nadzieję, że energetyka takich błędów nie popełni”- konstatuje, dodając na koniec że „Chińczycy nie zdobyli sobie dobrej opinii w Polsce” (ma na myśli Covec).

Trudno nie zgodzić się z Januszem Steinhoffem. Jeśli przetargi energetyczne obciążyłby grzech pierworodny tego typu rozstrzygnięć w Polsce tj. dominujące znaczenie ceny, to skutkiem mogłyby być wieloletnie opóźnienia a więc wzrastające z każdym rokiem ryzyko Blackoutów. Tymczasem co podkreśla większość ekspertów są one możliwe w naszym kraju już w latach 2016-17 jeżeli nie rozpocznie się wymiana starych bloków węglowych. To dlatego tak wielką uwagę przykładano do wszelkich aspektów związanych z budową nowego bloku Elektrowni Opole. Nad wspomnianą inwestycją notabene także wisiało przez pewien czas „chińskie zagrożenie”. Pod koniec 2013 r. spekulowano bowiem, że gwarancje bankowe dla tego projektu mogą zostać udzielone przez Bank of China i HSBC. Pierwsza z tych instytucji była tymczasem gwarantem Covecu...

Reklama

Komentarze

    Reklama