Tchórzewski odpowiada Energetyce24: nie opłaca się uruchamiać dodatkowego wydobycia węgla

4 października 2018, 13:53
840_472_matched__p4hx6z_DSC9934
Fot. Ministerstwo Energii

Minister Krzysztof Tchórzewski podczas briefingu prasowego w Sejmie odpowiedział na pytania serwisu Energetyka24 dotyczące problemu z paliwem dla kotłów 5. klasy, które mają być instalowane w domach Polaków w ramach programu Czyste Powietrze. Polityk udzielił mocno wymijającej odpowiedzi, w której stwierdził, że przy obecnych realiach gospodarczych „import węgla jest sprawą normalną”, a kopalniom „nie opłacało się uruchamiać dodatkowego wydobycia”.

Przypomnijmy, rankiem 4 października serwis Energetyka24 poinformował o problemach z paliwem do kotłów 5. klasy, które mają służyć jako narzędzie do walki ze smogiem w ramach programu Czyste Powietrze. Redaktor Maciej Zaniewicz – powołując się na informacje pochodzące od Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla - pisał w swoim tekście, że program wymiany kotłów na bardziej wydajne (a więc na te 5. klasy) prowadzi do zwiększenia zapotrzebowania na węgiel o wyższych parametrach. Ten natomiast pochodzić będzie głównie z importu, ponieważ polscy producenci nie mogą sprostać wyśrubowanym wymaganiom.

„Jak zauważyło IGSPW w trakcie konsultacji rozporządzenia Ministerstwa Rozwoju w sprawie wymagań dla kotłów na paliwo stałe o mocy nie większej niż 500 kW – czyli tych, znajdujących się w domach – polscy producenci mają problem ze sprostaniem zawartym w rozporządzeniu normom dla kotłów 5. klasy. Izba nie zostawia na rozporządzeniu suchej nitki: << (...) kocioł 5. klasy, aby spełniał kryteria graniczne dla tej klasy przewidziane - musi współpracować z dedykowanym mu paliwem. Jeżeli weźmiemy pod uwagę minimalne parametry węgla, spełniające wymogi stawiane emisji zanieczyszczeń z kotłów 5 klasy to okaże się, że węgli o takich parametrach na polskim rynku praktycznie nie ma. Za to producenci rosyjscy i kolumbijscy są w stanie dostarczyć każdą ilość tego typu surowca. Wobec tego, w wyniku rozporządzenia zyskają importerzy węgla, stracą zaś krajowe spółki wydobywające węgiel, które skazane będą na to, by stopniowo oddawać rynek węgla opałowego importerom. Jest to kwestia o tyle istotna, że dla polskiego górnictwa, rynek węgla opałowego stanowi zbyt dla około 20% wydobywanego węgla, co generuje około 35% ich przychodów>>” – pisał red. Zaniewicz.

Wobec powyższych informacji, serwis Energetyka24 zdecydował się poprosić o komentarz ministra Krzysztofa Tchórzewskiego, który był jednym z uczestników briefingu prasowego dotyczącego programu Czyste Powietrze, który odbył się 4 października w Sejmie.

„W związku z oddawaniem nowych węglowych bloków energetycznych, a także w związku ze znacznym wzrostem zużycia energii elektrycznej w Polsce w stosunku do roku 2015 - na koniec roku 2017 mieliśmy już pięcioprocentowy wzrost zużycia energii, w tym roku ten wzrost przekroczył 2 procent - nastąpiło dodatkowe zużycie paliw i stąd normalną sprawą jest import” – powiedział minister Tchórzewski na pytanie Jakuba Wiecha, zastępcy redaktora naczelnego serwisu Energetyka24, które dotyczyło problemów z paliwem dla kotłów 5. klasy. Po ponownym pytaniu, z prośbą o skupienie się na przydomowych instalacjach, jakie mają być montowane w ramach programu Czyste powietrze, minister energii stwierdził:

„W Polsce mamy węgiel i dobrej i gorszej jakości, więc tutaj nie chcę przesądzać. Nie ma tak, że musimy koniecznie importować węgiel. Importujemy go, bo już obecnie dosyć dużo zużywamy w związku z tym, że przybywa elektrowni, a jednocześnie po 2020 roku w związku z tym, że wchodzą uprawnienia BAT-owskie, niektóre stare elektrownie będą zamykane, wobec tego, na krótki okres nie bardzo nam się opłaciło uruchamiać dodatkowego wydobycia. A po 2020 roku do odstawienia będzie ok. 3-3,5 GW mocy. Więc ten okres jest okresem zwiększonego importu węgla”.

Zarówno minister Grzegorz Tobiszowski, minister Jadwiga Emilewicz oraz minister Piotr Woźny, którzy również uczestniczyli w briefingu nie zabrali głosu w tej sprawie.

KomentarzeLiczba komentarzy: 2
Janek
niedziela, 18 listopada 2018, 05:35

Nasze kopalnie i tak zostaną wygaszone w ciągu 15-20 lat (inna na świecie też), zakładając że podjęte zostaną kroki żeby walczyć z ociepleniem klimatu. Jedyną przyszłościową inwestycją są pompy ciepła (zasilane OZE).

Chcę miec w domu ciepło
czwartek, 18 października 2018, 23:23

i to jest właśnie największa bzdura ustawy antysmogowej, zabrania się pieców 4 klasy i nakazuje wymianę na 5 klasę a paliwa to nich nie ma, to tylko zmusi ludzi do kombinowania i grzewczej partyzantki. Chyba najwyższy czas żeby sie wycofac z pomysłu kotłów 5 klasy, lepiej przyznać się do błędu niż potem usuwać skutki błędnej ustawy. Kto będzie płacił po 1500 za tonę importowanego ekogroszku? Przez to nasze kopalnie tylko będą notowały kolejne straty.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Energetyka24