Reklama

Portal o energetyce

Gazprom zmniejszy tranzyt gazu przez polski odcinek Gazociągu Jamalskiego?

  • Dariusz Kaśków, prezes zarządu Energa SA. Fot. Energetyka24
    Dariusz Kaśków, prezes zarządu Energa SA. Fot. Energetyka24

Wyłączenie Gazociągu OPAL z reżimu trzeciego pakietu energetycznego UE może negatywnie wpłynąć na funkcjonowanie Gazociągu Jamalskiego przebiegającego przez Polskę.   

Władimir Putin poinformował, że podczas szczytu Unia Europejska- Rosja zostało zawarte porozumienie w sprawie częściowego wyłączenia Gazociągu OPAL (odnoga Nord Streamu) z reżimu trzeciego pakietu energetycznego. Chodzi o możliwość 100% wykorzystania jego mocy przesyłowych przez Gazprom.

Komisja Europejska na chwilę obecną nie potwierdza powyższych doniesień, jeżeli okażą się one jednak prawdziwe to będą miały duże znaczenie dla Polski. Zwiększenie mocy przesyłowych OPAL może oznaczać ich zmniejszenie w Gazociągu Jamalskim przebiegającym przez nasz kraj. Takie ryzyko wynika nie tylko z rachunku ekonomicznego, ale potęguje je również coraz większy konflikt pomiędzy Gazpromem i PGNiG na tle zarządzającej tą infrastrukturą spółki EuRoPol Gaz. Jak informuje Dziennik Gazeta Prawna Kazimierz Nowak i Tomasz Flis figurujący w Krajowym Rejestrze Sądowym jako prezes i drugi wiceprezes EuRoPol Gazu, decyzją Sądu Okręgowego w Warszawie zostali pozbawieni prawa do reprezentowania tego przedsiębiorstwa. Chodzi o zabezpieczenie roszczeń Rosjan, którzy twierdzą, że stanowiska te obsadzono z pogwałceniem obowiązujących przepisów.

Zmniejszenie wolumenu surowca przesyłanego polskim odcinkiem Gazociągu Jamalskiego z medialnego punktu widzenia ułatwia Rosjanom także fiasko budowy jego odgałęzienia w kierunku południowym (tzw. Pieremyczka). Mogą oni spróbować przedstawić niechętne stanowisko polskiego rządu w tej sprawie jako istotny powód działań zmierzających do wyłączenia OPAL-u z reżimu trzeciego pakietu energetycznego a tym samym zabezpieczenia wolumenu dostaw gazu do UE w obliczu chaosu na Ukrainie. OPAL łączący się z Gazociągiem Gazela to bowiem alternatywna wobec „ukraińskiej” trasy przesyłu rosyjskiego błękitnego paliwa na zachód. Warto mieć na uwadze, że w podobny sposób Kreml uzasadnił przed międzynarodową opinią publiczną powstanie Nord Streamu.

Negatywny scenariusz dotyczący polskiego odcinka Gazociągu Jamalskiego urealniają także działania Gazpromu z ostatnich miesięcy (ostatecznie zakończone niepowodzeniem) związane z próbą przejęcia niemieckiej spółki Gascade. Miały one umożliwić Rosjanom uzyskanie wpływu na tzw. fizyczny rewers Jamału a więc polski import gazu z Niemiec. W jakim celu? Można się jedynie domyślać...

 

Reklama

Komentarze

    Reklama