Azerski gaz dla Węgier-socjotechniczna sztuczka Orbana

12 listopada 2014, 14:27

Mocno krytykowany z powodu pogłębiającej się węgiersko-rosyjskiej współpracy energetycznej Wiktor Orban ogłosił chęć pozyskania azerskiego gazu przez Węgry. Wiele przesłanek świadczy jednak o tym, że wspomniana inicjatywa to jedynie socjotechniczna sztuczka, która ma umożliwić liderowi Fideszu polityczny rewanż na USA i Unii Europejskiej.  

Węgierski premier oraz prezydent Azerbejdżanu podpisali we wtorek (11 listopada) w Budapeszcie deklarację o "partnerstwie strategicznym", które przewiduje w niedalekiej przyszłości import azerskiego gazu przez Węgry. Jak podkreśla PAP nie podano jednak szczegółów tego porozumienia [1]. Nieco więcej światła na wspomnianą kwestię rzucają jednak wypowiedzi obu polityków. Wiktor Orban wezwał bowiem Unię Europejską do budowy gazociągów transgranicznych zapewniających transport kaspijskiego błękitnego paliwa na rynki środkowoeuropejskie natomiast Ilham Alijew doprecyzował, że chodzi m.in. o realizację Gazociągu Jońsko-Adriatyckiego [2]. To rura, która mogłaby połączyć powstający Południowy Korytarz Gazowy mający dostarczać gaz do UE przez Azerbejdżan, Gruzję, Turcję, Grecję, Albanię, Włochy z już realizowanym projektem Korytarza Gazowego Północ-Południe pomiędzy Polską a Chorwacją. Koncepcja jest oczywiście ciekawa, ale do jej realizacji jest bardzo daleko, poza tym jej przywołanie przez węgierskiego premiera i azerbejdżańskiego prezydenta służy zupełnie odmiennym celom.  

Rząd w Baku podpisał w grudniu ubiegłego roku memorandum na dostawy gazu ziemnego z Albanią, Czarnogórą i Chorwacją [3]. Są to państwa przez które ma przebiegać Gazociąg Jońsko-Adriatycki. Jak widać Azerbejdżanowi chodzi więc o taki rozwój sieci dystrybuującej kaspijskie błękitne paliwo, który zapewni mu jak największe wpływy. Sugerując powstanie bałkańskiego odgałęzienia od Południowego Korytarza Gazowego mającego się składać z Gazociągu Południowokaukaskiego, Gazociągu Transanatolijskiego i Gazociągu Transadriatyckiego, prezydent Alijew próbuje osłabić konkurencyjne projekty. Chodzi m.in. o ewentualne wskrzeszenie przez UE inicjatywy Nabucco, która w nowej formie mogłaby zaopatrywać Bałkany i Europę Środkową w surowiec irański niezależnie od szlaku dostaw, nad którym piecze sprawuje Baku [4].  

Wiktor Orban poruszył natomiast kwestię dostaw surowca z Azerbejdżanu nad Balaton najprawdopodobniej jedynie z przyczyn taktycznych. Taka narracja łagodzi przekaz dotyczący przyjęcia przez Budapeszt na początku listopada ustawy umożliwiającej budowę węgierskiego odcinka rosyjskiego gazociągu South Stream [5]. Premier Węgier ugrywa zresztą na azerskim gazie o wiele więcej. Przede wszystkim uspakaja swoich partnerów z Grupy Wyszehradzkiej podkreślając wagę jaką przykłada do realizacji koncepcji Korytarza Gazowego Północ-Południe. Kaspijskie błękitne paliwo zgodnie ze słowami Ilhama Alijewa byłoby bowiem tłoczone tą siecią z Chorwacji stanowiącej punkt docelowy Gazociągu Jońsko-Adriatyckiego. Skoro już o Chorwacji mowa, to azerski ukłon Orbana jest skierowany także w stronę Stanów Zjednoczonych mocno zaniepokojonych perspektywą sprzedaży Rosjanom udziałów w kluczowej chorwackiej spółce naftowo-gazowej INA, które należą do węgierskiego MOL [6]. Ponadto dzięki nagłośnieniu rozmowy z azerbejdżańskim prezydentem lider Fideszu z gracją uderza także w UE podkreślając, że zaangażowanie Budapesztu w South Stream wynika przede wszystkim z tego, że Bruksela niewystarczająco angażuje się w dywersyfikację dostaw gazu do Europy Środkowej i to mimo nasilającej się destabilizacji Ukrainy.

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 3
fenix
środa, 12 listopada 2014, 15:56

Orban bije na głowę w Rudego i żyrandola którzy tylko o siebie i własne rodziny dbają . AAA a jak sprawa anulowania budowy gazociągu z Norwegi przez Millera , kiedy postawią mu zarzuty działania na szkodę Polski ?!

Ferdynand Barbasiewicz
czwartek, 13 listopada 2014, 15:43

Humanitarna głowica bojowa, miny wyłączające silniki oraz obezwładniające piechotę, granatniki, wielka oszczędność prądu elektrycznego w naszej gospodarce nie tylko w sytuacjach kryzysowych, bardzo duże oszczędności finansowe. Załączone informacje dotyczą skutecznej i bardzo taniej obronności defensywnej, która wyeliminuje wszelkie działania wojenne na zawsze. - Oby nie powtórzył się rok 1939. Ferdynand Barbasiewicz, dr nauk humanistycznych, autor projektu, POLAND Szanowny Przyjaciele, od 50 lat podejmuje różne próby wywołania zainteresowania osób odpowiedzialnych za obronność Polski niezwykle prostymi, tanimi i skutecznymi środkami opancerzenia wszelkich pojazdów latających w powietrzu, pływających i lądowych. Wyłączenia napędów wszelkich pojazdów wojskowych latających w powietrzu, będących w ruchu na lądzie i wodzie, a także obezwładniania żołnierzy nieprzyjaciela, terrorystów na lądzie i wodzie, z oślepianiem radarów i wszelkiej optyki elektronicznej humanitarną głowicą bojową w niszczeniu napędów samolotów i helikopterów będących w powietrzu oraz minami lądowymi i wodnymi, które nie zabijają a skutecznie obezwładniają. 1) KRYTYCZNIE O JUCZNOŚCI OPANCERZENIA STALĄ OKRĘTÓW, CZOŁGÓW I INNYCH POJAZDÓW OPANCERZONYCH. 2) NIEZWYKLE SKUTECZNA I BARDZO TANIA TARCZA OBRONNA DLA POLSKI, UNNI EUROPEJSKIEJ I INNYCH PAŃSTW CHCĄCYCH ŻYĆ BEZPIECZNIE BEZ DZIAŁAŃ WOJENNYCH. 3) NIEZWYKLE SKUTECZNE, BARDZO SZYBKIE I BEZPIECZNE SPOSOBY ROZMINOWANIA MIN TRADYCYJNYCH SYSTEMÓW ZAAMINOWANIA RÓŻNYCH TERENÓW. SZANOWNI DECYDENCI POLITYCZNI I WOJSKOWI W DOWODZENIU OBRONNOŚCIĄ, LOGISTYKI I PRZEMYSŁU ZBROJENIOWEGO, odczuwam potrzebę odniesienia się krytycznego do archaicznych metod stosowania jucznych systemów opancerzenia czołgów, dział samobieżnych, których waga zaczyna sięgać 100 ton. Ta sama krytyka dotyczy innych pojazdów bojowych, także samolotów i helikopterów. Te archaiczne trendy zobowiązują konstruktorów do instalowania co raz większej mocy silników. Jak wiemy im cięższe pojazdy to z reguły bardziej ograniczona manewrowość i trudności w pokonywaniu niektórych przestrzeni, gruntów terenowych, wodnych. Najwyższy czas „odstrzelić” heurezę myślenia konstruktorów i technologów, że zwiększanie opancerzenia ochroni zdrowie i życie załogi. Już dawno temu udowodniono w kryminalistyce, że strzelanie z pistoletu przez grubą poduszkę wypchaną pierzem sprawia, że pocisk nie przejdzie na drugą stronę. Jak wiemy pocisk lub rakieta ręczna z głowicą wyposażoną nawet w „knot z plutonu” przechodzi, przetapiając największe pancerze i sprawia eksplozję wewnętrzną. Jak wiemy badania laboratoryjne naukowców w kilku państwach pracujących od kilku dekad dla obronności osiągnęły rewelacyjne syntetyczne nano technologie, które w zastosowaniu zamiast opancerzenia stalą okazały się rewelacją chroniącą zdrowie i życie załogi w pojazdach bojowych. Proszę zainteresować się osiągnięciami przed laty nauki w nano technologii kamizelek. Ta sama nano technologia ma już zastosowanie zamiast jucznego opancerzenia stalą czołgów i innych pojazdów bojowych. Stosowana nano technologia jest odporna na: ogień, silne uderzenie pociskiem, napalm, wysoką temperaturę, „knot” plutonowy, nano technologie są także odporne na żrące środki chemiczne. Te nowoczesne propozycje opancerzenia pojazdów bojowych sprawią bardziej skuteczną ochronę załogi pojazdu bojowego. Dzięki tej technologii np. gdyby czołgi, działa samobieżne, itp. pojazdy zostałyby odchudzone ze 100 ton, np. do 20 ton. Zostawić tej samej mocy silniki, które sprawią rewelacyjną szybkość, manewrowość dzięki strumieniowemu napędowi powietrza pojazdów w każdym terenie, nawet kilka metrów nad gruntem i wodą. W 2000 roku przedstawiłem admirałowi Ryszardowi Łukasikowi, dowódcy Marynarki Wojennej RP, pięć rodzajów proponowanych pojazdów, w tym dwa rodzaje pojazdów, które mogą rozwijać prędkość nawet do 700 km/h i nie wymagają lotnisk, lecąc 3 metry nad powierzchnią wody i mogą w kilka sekund zahamować na powierzchni wody i następnie zanurzyć się pod wodę do 20 metrów z wolnym płynięciem ze środkami maskującymi. Pozostałe dwa pojazdy to lekkie pojazdy, których siła bojowa ma bardziej uniwersalne zastosowanie niż znane czołgi i mogą przemieszczać się nawet 3 metry nad powierzchnią wody i lądu. Piąty pojazd bardzo lekki również poruszający się nad powierzchnią wody i lądu przeznaczony jest dla nowoczesnej piechoty lądowej i morskiej. Proponowane pojazdy mogą rozwijać prędkość nawet do 200 km/h. Opisane pojazdy, które rozwijają prędkość do 700 km/h są uzbrojone w rakiety krótkiego i średniego zasięgu także z humanitarną głowicą bojową, 5 małych, tanich helikopterów bez załogowych - rozpoznawczych, nowoczesną broń maszynową, oraz w humanitarne głowice bojowe niszczące napędy samolotów, helikopterów i rakiety wroga, humanitarne miny wyłączające napędy i radary wszelkich rodzajów jednostek pływających na wodzie i pojazdów jeżdżących na lądzie nieprzyjaciela na dowolnie wyznaczony czas. Opracowane są także programy min przeciwpiechotnych, które nie zabijają żołnierzy nieprzyjaciela a mogą być bezkonkurencyjne w różnych zastosowaniach bojo-obronnych. W dniu 30 października 2000 roku otrzymałem oficjalne stanowisko kontradmirała Zbigniewa Badeńskiego, szefa Sztabu Marynarki Wojennej RP, tuż po badaniach symulowanych na komputerze w Instytucie Marynarki Wojennej, wyrażone na piśmie. Kontradmirał Zbigniew Badeński jednoznacznie stwierdził, że przedłożone projekty są rewelacyjne w „nowoczesnej strategii wojennej”. Jednocześnie stwierdza się, że tymi rozwiązaniami mogą być zainteresowane Dowództwa Kwater: Royal Newy, US Newy i Francuska Marynarka Wojenna, które mają flotę o znaczeniu strategicznym i tam należy wysłać projekty rozwiązań technicznych. Jestem przekonany, że stanowisko Dowództwa Marynarki Wojennej RP było uzgodnione z Bronisławem Komorowskim, ówczesnym Ministrem Obrony. Po wysłaniu pod wskazane adresy otrzymałem bardzo miłe podziękowania na piśmie. Zastosowanie pojazdów latających na fali i nowoczesnej o niezwykłej skuteczności wyłączenia napędów samolotów, helikopterów, czasowego oślepiania radarów i wyłączenia silników różnych pojazdów bojowych będących w ruchu na lądzie i wodzie humanitarną głowicą bojową, a także minami ze skrawkami foli także do obezwładnienia piechoty przeciwnika. Poza tym pociski i inne urządzenia ze skrawkami foli mogą mieć zastosowanie w działaniach policji w zatrzymywaniu np. piratów drogowych przez policję lub obezwładnienie terrorystów, groźnych grup przestępczych - więcej szczegółów jest na stronach internetowych: www.klawiterapia.com/bazamat i www.klawiterapia.com/dyskpo . Szczegółowa dokumentacja jest gdzieś w archiwach MON i w dowództwie Marynarki Wojennej RP. – Patrz i czytaj na stronie: www.klawiterapia.com/bazamat , gdzie prezentuję duże pojazdy latające nad falą z prędkością 700 km/h, które w komunikacji morskiej i międzykontynentalnej mogą z powodzeniem zastąpić wszelką komunikację lotniczą. Warto wiedzieć, że te pojazdy nie wymagają lotnisk i mogą lądować i startować z brzegu morskiego, plaży. Obecne trendy badań nauki logistyczno-wojskowej powinny zmierzać w oparciu o przedłożone w 2000 roku rozwiązania techniczne w realizacji stworzenia pojazdów latających na fali z prędkością 700 km/h i opisanych pojazdów lądowo-wodnych, które charakteryzują się zdolnością niezwykłej sprawności manewrowej z zastosowaniem humanitarnej głowicy bojowej i min z maskowaniem trudnym do wykrycia w każdym terenie. Uzyskane wówczas bardzo dobre wyniki badań symulowanych pojazdów i ich uzbrojenia w Instytucie Marynarki Wojennej, miały bardzo dobre recenzje, wyrażone na piśmie do stworzenia uniwersalnego nowoczesnego pojazdu bojowego. Proszę także zapoznać się na w/w stronach z nowoczesnymi systemami niezwykle efektywnego rozminowania tradycyjnych min w różnych warunkach terenowych. W 1973 roku siły zbrojne Paktu Warszawskiego przejęły, utajniając mój patent i badania nad zrealizowanym prototypem pojazdu z automatycznym sterowaniem na drogach lądowych oraz system do lądowania samolotów wojskowych na rezerwowych odcinkach dróg publicznych w warunkach nocnych bez świateł. Nawet podczas gęstej mgły z automatycznym lądowaniem na szosie dzięki trzem trójkątom z podczerwienią na wierzchołkach, odpowiednio ustawione przed miejscem do lądowania. Prototypy zostały zrealizowane w 1973 roku w Ośrodku Badawczo-Rozwojowym Podstaw Technologii i Konstrukcji Maszyn w Warszawa-Anin. W 2010 roku 15 maja opracowałem także platformę do lądowania wszelkich rodzajów i typów samolotów (pasażerskich, wojskowych i prywatnych), w czasie gdy zaistnieje awaria podwozia. Wówczas na terytorium Polski, np. w Warszawie na Lotnisku Chopina jest jeden pas do awaryjnego lądowania samolotów z awarią podwozia dla samolotów nawet sąsiednich państw na specjalnej platformie, którą w kok pice uruchamia pilot awaryjnego samolotu naciskając jeden włącznik. Wówczas uruchamia silniki platformy stojącej w hangarze na lotnisku z jednoczesnym ustawieniem parametrów pokładowych z określonym stanem awaryjnego podwozia do przyjęcia ściśle określonego typu samolotu z awarią. Gdy samolot z awarią podwozia zbliża się do lądowania to platforma zdolna przyjąć na swój pokład nawet największe samoloty i jest automatycznie sterowana jak znany „cień”, podstawia się nadążnie pod lądujący samolot. W chwili posadzenia samolotu w odpowiednie „łożysko” platformy ze środkami przeciwpożarowymi, kapitan i program cybernetyczny platformy, na której posadzono samolot, przejmuje nadzór kontrolny nad automatycznym sterowaniem sprowadzenia zespołu techniczno-ratunkowego we właściwe miejsce. Treść tej propozycji technicznej dot. platformy ratowniczej wręczałem kapitanom samolotów pasażerskich podczas moich licznych podróży lotniczych nad Europą i Ameryką Północną. Tuż po sensacyjnym sprowadzeniu samolotu z awarią podwozia przez wspaniałego mistrza, kpt. Wronę, wysłałem te propozycję do Prezesa Lotu, Instytutu Lotnictwa w Warszawie, Ministerstwa Infrastruktury i do dnia dzisiejszego nic się nie dzieje w tej sprawie. Proszę sobie wyobrazić, ze w Europie na 3 lotniskach są takie platformy ratunkowe. Wówczas samopoczucie pasażerów byłoby komfortowe. Tego typu zabezpieczenia w żaden sposób nie przełożyłyby się na cenę biletu, albowiem uratowanie pasażerów i maszyny jest bezcenne. Jak wiemy w południe nad Europą jest nieco ponad 5000 samolotów i innych obiektów latających pod nadzorem kontrolerów lotów. Osobiście dziwię się, że zilustrowane i opisane propozycje pojazdów latających 2-3 metry nad falą z prędkością nawet 700 km/h, humanitarna głowica bojowa, miny ze skrawkami foli, oślepianie radarów nieprzyjaciela, efektywne metody rozminowania dla celów militarnych, gospodarczych, społecznych i ekologicznych, z system lądowania na szosie, platforma ratunkowa, mimo bardzo dobrej oceny Dowództwa Marynarki Wojennej, nie są wykorzystane do chwili obecnej przez Wojsko Polskie i NATO. – Więcej informacji jest w e-ksiąze EDN XXI WIEKU na stronie internetowej: www.klawiterapia.com 2)NIEZWYKLE SKUTECZNA I BARDZO TANIA TARCZA OBRONNA DLA POLSKI I UNNI EUROPEJSKIEJ. Szanowni Decydenci polityczni i wojskowi od wdrażania polskich innowacyjnych rozwiązań technicznych dla obronności kraju, bardzo proszę otworzyć strony internetowe: www.klawiterapia.com/bazamat i www.klawiterapia.com/dyskpo a przekonacie się, że gdyby wprowadzono na stan uzbrojenia i użycia w zagrożeniu Państwa, uzyskali byśmy bezawaryjną własną gwarancję bezpieczeństwa za bardzo, bardzo małe pieniądze. Cena pocisku (rakiety) w seryjnej produkcji z „Humanitarną głowicę bojową” byłaby wielokrotnie niższa (szacunkowa cena tyko głowicy pocisku przeznaczonego do zniszczenia napędu wrogiego samolotu lub helikoptera wyniosłaby około 200 złotych) od proponowanej przez Amerykanów tarczy i obecnie zakupionych rakiet. Żaden obcy samolot bojowy (także rakieta), okręt, czołg, zmotoryzowana piechota nie naruszyłby terytorium Polski. Każdy wrogi obiekt latający w powietrzu, pływający na wodzie, jeżdżący na lądzie, pojazd bojowy, piechota przeciwnika w warunkach zagrożenia pokoju mogą być skutecznie zniszczone/obezwładnione, zniewolone bez zabijania żołnierzy nieprzyjaciela poprzez wyłączenie napędu i totalne wyłączenie optyki oraz obezwładnienia piechoty (np. formacje desantowe). Gdyby w 1939 roku Polskie Wojsko dysponowało „Humanitarną głowicą bojową” i minami ze skrawkami foli, to nie byłoby II wojny światowej, takie są oceny specjalistów wojskowych. Już w latach 30 – tych ubiegłego wieku były technologiczne możliwości wykonania „Humanitarnej głowicy bojowej” i miny obezwładniającej piechotę nieprzyjaciela. Jak działa bardzo proste naprowadzenie pocisku humanitarnej głowicy bojowej do wyłączeniu napędu np. samolotów i helikopterów będących w powietrzu, okrętów, czołgów, itp. pojazdów z pracującymi silnikami? Gdy system wczesnego ostrzegania był zainstalowany na 2-3 bardzo małych samolotach (helikopterach) bezzałogowych utrzymujący się non stop w powietrzu w okresie szczególnego zagrożenia przekazywałby informację o naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej. Wówczas żołnierz (oficer) także wybrany policjant po odpowiednich badaniach psychologicznych. Po specjalistycznym przeszkoleniu, w sytuacjach kryzysowych pełniąc służbę nadzoru w strategicznie wyznaczonym miejscu. Dalej w tekście będę używał skrótu dla Humanitarnej głowicy bojowej: HGB. W pierwszym zastosowaniu system wczesnego ostrzegania zainstalowany na bezzałogowym samolocie (helikopterze) z napędem elektrycznym, uruchamia naprowadzenie promienia lasera zainstalowanego przy armacie lub wyrzutni rakietowej (zależy od odległości lecącego wrogiego obiektu), który w ułamku tysięcznej sekundy będąc naprowadzony na wrogi obiekt bardzo precyzyjnie określa pułap, kierunek i prędkość zmiennej odległości. W tym samym momencie działo lub wyrzutnia rakiet jest osadzona, zainstalowana na żyroskopowym stanowisku z błyskawicznym ustawieniem elektro-magnetycznym celu, który automatycznie programuje precyzyjną eksplozję HGB z pewnym wyprzedzeniem przed wrogim samolotem w taki sposób, by dać pilotowi 2-3 sekundy na opuszczenie katapultą samolotu lub helikoptera. Eksplozja HGB sprawi gęstą chmurę o średnicy 200-300 metrów ze skrawków foli o precyzyjnie określonym składzie chemicznym(?), w którą nieuchronnie wpadnie wrogi obiekt. Skrawki foli natychmiast zniszczą turbiny, silniki odrzutowe. A nawet skrawki foli mogą wywołać zapalenie silników wrogiego obje tu w powietrzu. Drugie zastosowanie to w hełmie jest zainstalowany jest czytnik odbicia żrenicy oka obserwującego lecący wrogi obiekt. W tym momencie naprowadzony promień lasera na lecący wrogi obiekt automatycznie programuje elektroniczny zapalnik w HGB i działo lub rakieta wynosi HGB precyzyjnie w odpowiednie miejsce przed wrogi samolot, helikopter, który po eksplozji HGB po 2-3 sekundach ulega zniszczeniu. Trzecie naprowadzenie pocisku lub rakiety na wrogi cel w powietrzu warunkowane jest warunkami atmosferycznymi i porą doby. W dni pochmurne, podczas gęstej mgły, opadów deszczu, śniegu, nocą, gdy obiekty są niewidoczne samolot lub helikopter bezzałogowy przejmuje wczesne dostrzeganie wysokiej temperatury spalin obiektu przeciwnika znajdującego się w powietrzu. A procedura naprowadzenia HGB armatą lub rakietą jest podobna do w/opisanych. Czwarty system wczesnego dostrzegania dotyczny rakiet przeciwnika, które mają brdzo wysoką prędkość 12.000 km/h i więcej. Rakiety także zostawiają bardzo wysoką temperaturę, która może być odczytana odpowiednią aparaturą zainstalowaną na bezzałogowych samolotach lub helikopterach Nasza rakieta, która jest przeznaczona do niszczenia wrogich rakiet ma w głowicy 7 ładunków ze skrawkami foli o niezwykłych właściwościach fizyczno-chemicznych do wywołania eksplozji napędu rakiety nieprzyjaciela. Precyzyjny program elektroniczny poszczególnych ładunków tak jest ustawiony że następują ich eksplozje w linii lotu tuż przed wrogą rakietą. Skrawki foli wywołają gwałtowne podniesienie temperatury napędu wrogiej rakiety, aż do eksplozji napędu. Inny, możliwy w niedalekiej przyszłości sposób to działo z nośnikiem laserowym do strzelania pociskiem plazmowym wytworzonym w silnym agregacje prądotwórczym. Uwaga! Póki co są na uzbrojeniu nasze samoloty bojowe oprócz rakiet powinny mieć zainstalowane możliwości wystrzelenia w każdym kierunku humanitarnej głowicy bojowej dla niszczenia napędu samolotów przeciwnika, szczególnie w sytuacji, gdy siedzi wrogi samolot na tzw. „ogonie”. Wówczas, aż się prosi o „chmurkę” ze skrawków foli dwuminutowej humanitarnej głowicy bojowej, która jednocześnie oślepia optykę (radar) wrogiego samolotu. – Warto wiedzieć, że każdy radar w stanie aktywności ma jonizację dodatnią a skrawki foli mogą mieć jonizację ujemną, które przy zamierzonym działaniu są zdolne oślepić każdy radar na dowolnie długi czas. Po minucie skrawki foli utleniają się w powietrzu (utylizują się) i całkowicie zanikają. Czas zawieszenia w powietrzu skrawków foli może być stosownie wydłużony w zależności od obiektu, którego silniki mają być zniszczone lub tylko wyłączone na określony czas. Dla wyłączenia silników okrętu można dać nawet kilka godzin na utylizację, gdzie po eksplozji głowicy ze skrawkami foli filtry powietrza zostaną dość mocno oklejone a silniki z braku powietrza wyłączone. Ponad to skrawki foli mogą w tym samym czasie skutecznie wyłączyć optykę radarową, logistyczną okrętu, czołgu, samochodu wojskowego. Jeśli chodzi o zneutralizowanie piechoty lub ochrony osobowej jakiegoś obiektu, który trzeba przejąć, to do skrawków foli dodaje się precyzyjnie dozowany neuroparalizator obezwładniający, „usypiający”, dodatkowo silnie łzawiący lub oklejający żołnierza łącznie z gazmaską. Neuroparalizator działa tak szybko, że żołnierz nie zdąży założyć gaz maski i będzie na 2 minuty „uśpiony”, obezwładniony. A ponadto skrawki foli można nawodnić smrodem nie do zniesienia wywołującym jednocześnie silne łzawienie lub równocześnie opryskać określonym kolorem ubranie dla łatwiejszego rozpoznania. Można także okleić obuwie wrogiego żołnierza, terrorysty, który wejdzie na humanitarną minę piechotną. Można wystrzelić granatnik w kierunku wrogiej piechoty, terrorystów, bandytów. Proszę sobie wyobrazić lub przenieść wyobraźnię na aktualną sytuacje w Ukrainie, Syrii, Iraku, Gazie, Izraelu i wielu innych państwach, gdzie bezkarnie zorganizowani terroryści prowadzą działania militarne. Dlaczego nazwałem tę głowicę humanitarną? Bo jestem z natury i wykształcenia humanistą, dając pilotowi 2-3 sekundy na opuszczenie katapultą przeznaczonego nieuchronnie do zniszczenia samolotu wojskowego nieprzyjaciela, itp. Szanowni Decydenci, w działaniach kryzysowych a nawet wojennych zabijanie ludzi, żołnierzy nawet wroga jest najwyższym nieszczęściem. Bardzo proszę szanować, chronić w miarę możliwości życie wszelkich ludzi, w tym jeńców w działaniach wojennych, którzy z reguły są ofiarami głupoty, niekompetencji polityków w negocjacjach lub też zaburzeń emocjonalno -stresowych decydentów, wodzów, lokalnych dowódców w sytuacjach ekstremalnych kryzysowo. „…dbając o warunki egzystencji w zgodzie z uniwersalną mądrością NATURY, szanujmy wszelki dar życia i bądźmy szczęśliwi także szczęściem innych”, - moje życiowe motto. Pozostaje problem artylerii przeciwnika, której lokalizację a w tym załogi można namierzyć przez bezzałogowe nasze samoloty do obezwładnienia lub innego ograniczenia ich działań. Można także rozwiązać budując odpowiednio umocnione stałe i ruchome stanowiska obronne w technologii stosowanej, w budynkach specjalnych USA (niektóre ambasady i obiekty rządowe). Nasze instalacje i stanowiska obronne powinny być lokalizowane na naszym terytorium np. 30 kilometrów od strefy przygranicznej dla własnej artylerii obronnej w połączeniu także z możliwością zastosowania humanitarnej głowicy bojowej, różnych rodzajów min ze skrawkami foli dla obezwładnienia, zatrzymania ataku nieprzyjaciela. Proponuję skierować w/opisane propozycje do laboratoriów polskiego przemysłu zbrojeniowego, rozpowszechnić i nagłośnić treść tego listu, tak skutecznie, żeby wszystkie państwa świata zastosowały u siebie „Humanitarną głowicę bojową, miny” i granatniki z folią, to wreszcie poprawiłoby bezpieczeństwo za bardzo małe pieniądze, ograniczyłoby działania militarne ewentualnego agresora wobec innych państw. Koniec z barbarzyńskim niszczeniem, bombardowaniem, zbijaniem ludzi i pozytywnych wartości jakie stworzył człowiek dla jego egzystencji oraz cudu NATURY, jakim jest w swoim bogactwie PRZYRODA. DUŻE PIENIĄDZE ZAOSZCZĘDZONE NA ZBROJENIU NALEŻY PRZEZNACZYĆ NA NAJWAŻNIEJSZĄ BROŃ STRATEGICZNĄ JAKĄ JEST CZYSTE POWIETRZE I WODA NIEZASOLONA NA ŚWIECIE W BARDZO LICZNEJ, MAŁEJ RETENCJI, TAKŻE NA WZNIESIENIACH ODLEGŁYCH NAWET 15-20 KILOMETRÓW OD RZEKI. MAŁA RETENCJA BĘDZIE ZAPPOBIEGAŁA POWODZI I SUSZY, A TAKŻE NA BIEŻĄCO STABILIZOWAŁA POZIM WODY W RZEKACH. OPISANY PROCES BĘDZIE GWARANTOWAŁ PRODUKCJĘ ROLNA ŻYWNOŚCI I ZASILAŁ BARDZO LICZNE SIŁOWNIE ENERDETYCZNE ZE ŻRÓDEŁ ODNAWIALNYCH W PRODUKCJI PRĄDU ELEKTRYCZNEGO WYRAŻONYCH GRAFICZNIE na stronie internetowej: www.klawiterapia.com/ekoenerg . A TEN CEL MOŻE ZAPEWNIĆ ZA BARDZO MAŁE PIENIĄDZE – PROBLEM DOTYCZY PRZEDE WSZYSTKIM ZRÓWNOWAŻONYCH STOSUNKÓW WODNYCH W GLEBIE UPRAWNEJ, NA PASTWISKACH I JEJ BEZPIECZNYCH, SAMOCZYNNIE REGULOWANYCH POZIOMÓW W RZEKACH, TAKŻE DLA ZBUDOWANIA ELEKTRYCZNEJ KOMUNIKACJI WODNEJ, - więcej: www.klawiterapia.com/ekoenerg . Proszę zapoznać się na stronie internetowej: www.klawiterapia.com z metodą molekularną dermovisceralnej biocybernetycznej klawiterapii, a także - Pragnę zainteresować Państwa realnymi i prostymi rozwiązaniami w zrównoważonym rozwoju dla ZDROWEJ i BEZPIECZNEJ egzystencji człowieka i przyrody na ZIEMI i w LOKALNYM KOSMOSIE: - czytaj e-książkę EDEN XXI WIEKU na stronie internetowej: www.klawiterapia.com POJAZD LATAJĄCY NA FALI DLA OBRONNOŚCI POLSKI. Projekt do wykonania prototypu w Instytucie Lotnictwa, z przeznaczeniem dla obronności, a także w komunikacji pasażerskiej, transportu na rzekach, morskiej i transoceanicznej zamiast samolotów. W dniu 23 sierpnia 2000 roku miałem przyjemność osobiście przedłożyć panu admirałowi Ryszardowi Łukasikowi Dowódcy Marynarki Wojennej RP projekt wynalazczy z dokumentacją techniczną „pojazdu latającego na falach”. Wyrażając się ściślej przedłożyłem kilka wariantów pojazdów różnej wielkości, do wstępnej merytorycznej i logistycznej oceny. W dniu 30.10.2000 roku otrzymałem odpowiedz pisemną Dowództwa Marynarki Wojennej, gdzie stwierdza się m.in. „...koncepcja pojazdu latającego na falach będąca wizją idealnego narzędzia nowoczesnej strategii walki jest ciekawa i nie pozbawiona aspektu realizacyjnego w oddalonej przyszłości”. Oceniono jedynie pojazdy duże – stwierdzając, że tak dużymi pojazdami mogą się zainteresować tylko nasi sojusznicy z NATO (US Navy, Royal Navy i Marynarka Francji), mające floty strategiczno - obronne. Według mojego rozpoznania i oceny Marynarka Wojenna RP powinna zainteresować się przede wszystkim mniejszymi wariantami („córa” uniwersalny i skuter) dla celów obronnych, które są min. wyposażone w nowoczesne systemy uzbrojenia. Szacunkowa cena „córy” z pełnym wyposażeniem równa jest w przybliżeniu wartości rynkowej trzem samolotom bojowym wielozadaniowym. Natomiast wartość obronna „córy” w warunkach wodno-lądowych jest wielokrotnie sprawniejsza niż trzech samolotów bojowych wielozadaniowych. Każda „córa” ma na swoim pokładzie 3 helikoptery, 4 pojazdy uniwersalne wodno-lądowe o sile bojowej większej niż najnowsze czołgi. Każdy pojazd uniwersalny ma na swoim pokładzie 4 skutery wodno-lądowe dwuosobowe, stanowiące bardzo sprawną piechotę morską. Cena szacunkowa pojazdu uniwersalnego z pełnym wyposażeniem (skutery i inne uzbrojenie, humanitarne głowice bojowe, itp.) kształtuje się w wartości nowoczesnego autokaru. Pojazdy uniwersalne są znacznie tańsze niż nowoczesne czołgi a możliwości logistyczno-taktyczne, manewrowe i bojowe są znacznie lepsze. Ponadto „córa” ma: 3 wyrzutnie rakietowo-taktyczne, także z humanitarną głowicą bojową do bardzo skutecznego niszczenia napędów samolotów, helikopterów i rakiet, wyrzutnie torped i bomb głębinowych, i inną broń, znakomite możliwości maskujące gdy jest na powierzchni wody i gdy jest pod wodą, monitoring podwodny, radary i nawigację satelitarną oraz niezwykłe możliwości manewrowe a także prędkość podróżną osiągającą przy sprzyjających warunkach nawigacyjnych nawet 700 km/h. Może lądować przy brzegu, na plaży. Nie wymaga obsługi kosztownych portów lotniczych i morskich. Może prowadzić działania bojowe z rzek w warunkach śródlądowych. Duże pojazdy baza-mat, „córy”, pojazdy uniwersalne i skutery są niezatapialne, albowiem platformy tych pojazdów są w 4/5 wypełnione w bardzo licznych komorach styropianem (jak plaster miodu) i warstwowo specjalnej jakości watą mineralną zamiast opancerzenia. Ponadto baza-mat, „córy”, pojazdy uniwersalne i skutery są kompatybilne w działaniach taktyczno-obronnych i strategiczno-ofenzywnych wodnych i wodno-lądowych. Mogą być także kompatybilne z innymi formacjami lądowymi i lotnictwa bojowego. Problemy obronne stanowiące istotę Narodowych Sił Zbrojnych zostały pominięte. A przecież w/opisane pojazdy są wyjątkowo korzystne pod każdym względem w zastosowaniu obronnym. Stwierdzono także, że „ Oddziały Dowództwa Marynarki Wojennej nie prowadzą prac naukowych w zakresie badań podstawowych nad nowymi (nigdzie nie stosowanymi) środkami bojowymi jak i ich nosicielami.” Poinformowano także, kto zajmuje się takimi badaniami i gdzie należy kierować korespondencję w tej sprawie. Stwierdzono, że decyzję w sprawie badań i wdrożeń jest władny podjąć tylko Minister Obrony Narodowej. Odpowiedź podpisał pan kontradmirał Zbigniew Badeński - Szef Sztabu Marynarki Wojennej RP. – Oczywiście te same pisma łącznie z dokumentacją techniczną, zgodnie z zaleceniami wysłałem pocztą internetową do: Ministra Obrony Narodowej, Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, Stoczni w Gdyni i Szczecinie, Centrum Budowy Okrętów w Gdańsku, Komisji Obrony Narodowej w Sejmie RP, Instytutu Lotnictwa w Warszawie, a także wedle wskazań Dowództwa Marynarki Wojennej do flot Sojuszniczych NATO: US Navy, Royal Navy i Marynarki Francji. – Więcej informacji jest na stronie internetowej: www.klawiterapia.com/bazamat . – płk w st. spocz. Ferdynand Barbasiewicz. Bezpieczeństwo egzystencjonalne w obecnych uwarunkowaniach geopolitycznych (napisane w drugim dniu po wyjeździe z Polski prezydenta Baracka Obamy). Ferdynand Barbasiewicz Starannie wysłuchałem i poddałem analizie treść wypowiedzi Prezydenta Baracka Obamy. Trzeba obiektywnie ocenić, że wykazał wyjątkową klasę w psychologicznym oddziaływaniu na zgromadzony tłum, także w masmediach, czego niestety wyraźnie brakuje naszym politykom. Ale nie dajmy się omamić retoryką i ekspresją tego polityka. Prezydent USA, próbuje nas miękko na nutkach sympatii do Polski(?) wciągnąć w nowe formy transakcji związanej z zakupem dalszego, po renowacji złomu militarnego, podobnego do F 16. Oferuje miliard dolarów rzekomej darowizny, żeby sprzedać złom za 10 miliardów dolarów. Gdyby do Polski wprowadził kilka dywizji z ich nowoczesnym uzbrojeniem to bym uwierzył dobre intencje. Wszędzie na świecie praktycznie wszystko jest mierzone zyskami. Jak wiemy Armia USA jest uzbrojona w lotnictwo najnowszej generacji. Warto wiedzieć, ze już w 1999 roku były próby wdrożeniowe maszyn F 37 B. Dzisiaj są prowadzone eksperymenty w Luckheed Martin, wyjątkowo starannie strzeżone tajemnicą samolotów bojowych z zastosowaniem odrzutowego napędu plazmowego, które przy tym nie wymaga spalania powietrza. Jest bardzo cichy w locie i ma znakomite osiągi startu pionowego. Może zatrzymać się w powietrzu na różnych wysokościach. Jest nie wykrywalny przez radary. Ta generacja samolotów nie obawia się rakiet albowiem bardzo silne pole elektromagnetyczne automatycznie powoduje odchylenie namierzonego wcześniej kursu rakiety od najnowszego samolotu. Nie muszą stosować wabików zaburzających orientację optyczną namiaru samolotu dla rakiety. Podobne eksperymenty są prowadzone nad rakietami kosmicznymi. Warto wiedzieć, że przemysł zbrojeniowy jest jednym z wiodących koncernów w zyskach USA. Mimo wszystko Wł. Putin z uwagi na jego przygotowanie zawodowe w „razwietce”, jest realistą w precyzji oceny politycznej i militarnej nie tylko w Europie. Jest najlepiej poinformowany z wszystkich prezydentów na świecie i nawet nie myśli o ataku na Polskę i Bałty. Społeczeństwo ukraińskie rejonów wschodnich z uwagi na brak tradycji historyczno-patriotycznych jest wielorako zróżnicowane i zdezorientowane kulturowo, religijnie i politycznie a starsze wiekowo bardziej w resentymenty b. ZSRR. Dlatego Wł. Putin pozwala sobie na działania w kierunku oderwania części wschodniej z dość dobrze rozwiniętym przemysłem, która ma utrwalone silne tradycje z sowiecką Rosją. Społeczeństwa państw zachodnich Unii Europejskiej są silnie powiązane gospodarczo z Rosją i mają w nosie to co dzieje się na wschodzie Ukrainy. Liczą się zyski różnych koncernów. Warto także wiedzieć, ze już w końcu lat 50 tych XX wieku Rosjanie prowadzili eksperymenty w warunkach rzeczywistych z niezwykle efektywną bronią laserów z plazmą indukcyjną, która wówczas pozwalała z odległości do kilometra w ułamku sekundy palić czołgi na rzece Ussuri. W końcu kwietnia 1960 roku Rosjanie potrafili wówczas zogniskować z trzech nadajników infradźwięki, którymi zniszczyli samolot szpiegowski U2, z por Gary Powersem, zięciem Alena Dales’a, wówczas szefa CIA. Natomiast w Moskwie na konferencji prasowej pokazali zupełnie inny typ samolotu z gwiazdą amerykańską, który rzekomo został zniszczony rakietą. Ówczesny świat dziennikarski z braku wiedzy w swojej naiwności kupił tę informację. Proszę mieć na uwadze, gdy rakieta niszczy samolot to pilot nie ma żadnych szans na przetrwanie z życiem. Rosjanie w kuluarach Kongresu Atomistów w 1958 roku, który miał miejsce pod Lionem we Francji proponowali Amerykanom wymianę 10 kadrowych oficerów za płk Abla. Wówczas Amerykanie nie zgodzili się na tę propozycję – Drugi lot na U2 z por Gary Powersem był zaplanowany kombinacją wywiadowczą ZSRR, żeby żywcem przejąć pilota, którego planowano wymienić na płk Abla zniewolonego w ich starannej opiece w rezydencji niedaleko Monachium. I wymieniono wówczas, ale po tygodniu nagłaśniania propagandowego na znanym moście w Berlinie. Rosja dzisiaj ma niezwykle nowoczesne uzbrojenie utrzymane w tajemnicy, którego na pewno nie użyją we wschodniej Ukrainie ani w innych próbach konfrontacyjnych. Obecnie, mimo że ogólnie panuje skrajna bieda w Rosji to nie wolno lekceważyć ich osiągnięć w super nowoczesnym uzbrojeniu. Od kilku dekad, w niektórych państwach prowadzone są badania nad wykorzystaniem WOLNOZMIENNYCH PÓL MAGNETYCZNYCH W BADANIACH PSYCHOFIZJOLOGICZNYCH W ZDALNYM oddziaływaniu na różne funkcje umysłu neurofizjologii i psychofizjologii nie tylko żołnierza, ale także na każdego człowieka. Dzisiaj dysponują już aparaturą przewoźną na samochodzie, którą mogą zdalnie dowolnie zniewolić (np. uśpić) lub osłabić bądź przekierować motywacje celów decyzyjnych człowieka w sytuacjach zadaniowych. Wywołać panikę, itp. stany emocjonalne. Podobnie mogą manipulować zdalnie psychologią tłumu, jego nastrojami. Są realizowane próby dozowania różnych substancji gazowych do powietrza ze ściśle uwarunkowanym przeznaczeniem obiektu, wykorzystując kierunek wiatru. Proszę zobowiązać odpowiednie służby do badania jakości gazu za który płacimy bardzo duże pieniądze, czy przy okazji nie są dodawane niechciane substancje chemiczne cięższe od powietrza, gdzie po spaleniu mogą wpływać w zamierzony sposób na stany halucynogenne, psychologiczno-emocjonalne, nastrojowe, zdrowotne, itp. Mimo wyciągów wentylacyjnych podczas spalania w kuchenkach, kominkach salonu w mieszkaniach, czy także dla celów zamierzonej, samoczynnej eksplozji w procesie magazynowania gazu, w sytuacjach kryzysowo-wojennych. Warto wiedzieć, że II wojnę światową Rosjanie w dużej mierze wygrali z Niemcami dzięki nauce Iwana Piotrowicza Pawłowa, laureata Nagrody Nobla z 1904 roku za odkrycie odruchów warunkowych w psychogennym warunkowaniu psów. Podczas blokady hitlerowskiej ówczesnego Leningradu Armia Czerwona po raz pierwszy wykorzystała około 500 psów uwarunkowanych psychogennie poprzez karmienie ich przy pracującym silniku czołgu. Głodnym psom podwiązano koktajle Mołotowa i wypuszczono je z okopów na nacierające w sile około 450 czołgów niemieckich. Załogi czołgów niemieckich nie wiedzieli poco w ich kierunku biegną psy. Okazało się, że gdy głodny pies słyszał pracę silników czołgów, będąc głodny aktywował soki trawienne, wpadł pod jadący czołg szukając pożywienia, wówczas pojazd stawał w płomieniach. Takie były wówczas przecieki smarów, olei i paliwa. Bardzo łatwo było podpalić praktycznie każdy pojazd. Drugie zastosowanie psów warunkowanych psychogennie miało miejsce w największej w historii bitwie pancernej świata. Pod Łukiem Kurskim, gdy armia pancerna gen. Guderiana ruszyła na pozycie Armii Czerwonej to Rosjanie wypuścili z okopów około 10.000 psów ale bez koktajli Mołotowa. Gdy Niemcy zobaczyli, że w ich kierunku biegnie bardzo dużo psów, pomni Leningradu, zajęli się tylko niedopuszczeniem, poprzez strzelanie do psów, by nie dopuścić ich do czołgów i dział samobieżnych. Wówczas Rosjanie otworzyli ogień z ukrytych dział przeciw pancernych i bardzo szybko zniszczyli potężną armię gen Guderiana. Nie Stalingrad i wzięcie w niewolę armii Paulusa lecz zniszczenie Armii Pancernej gen. Guderiana zdecydowanie przesiliło zwycięstwo w II wojnie światowej na rzecz Rosjan. Dzisiaj jest niezwykle trudno prorokować o bezpieczeństwie społeczeństw, narodów, gdy ludzie z TOTALITARNĄ OBSESJĄ mózgów uruchomią najnowsze arsenały zbrojeniowe. Szanowni szefowie polityczni i dowódcy wojskowi w sytuacjach kryzysowych i zagrożeniach obronności Polski i państw NATO, jak wiemy w sytuacji poprzedzającej konflikt wojenny nieprzyjaciel stara się przejąć w posiadanie, a jeśli się nie uda to będzie chciał zniszczyć cele strategiczne jakimi są: zasilanie energetyczne (elektrownie i ich duże podstacje), strategiczne obiekty wojskowe, policji, administracji, infrastruktura, lotniska, komunikacyjna (drogi, ważne węzły kolejowe, telekomunikacja, łączność, Internet, rozgłośnie radiowe i telewizyjne), ujęcia wody, strategiczny przemysł, w tym zbrojeniowy, magazyny wojskowe i żywieniowe, duże ujęcia wodne. Należy wierzyć, że organizacje dowodzenia kryzysowego mają dopracowane i wyćwiczone różne warianty obronne w/w obiektów strategicznych. Proszę mieć na uwadze także katastrofy wywołane narastającą ekstremalnością żywiołów (huragany, powodzie, susza i inne), które mogą być wykorzystane do uruchomienia działań inwazyjnych. Moim zdaniem antycypacja sytuacjom ekstremalnym, kryzysowym, także na wypadek wojny lub żywiołów o niezwykłej sile i wymiarze powinna skłonić władze do wdrożenia w setkach tysięcy alternatywnych małych źródeł energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych, które są szczegółowo opisane/opracowane w załączonej e-ksiązce EDEN XXI WIEKU na stronie internetowej: www.klawiterapia.com . To samo dotyczy setek tysięcy zbiorników małej retencji (od 1 do 7 ha) z hodowlą ryb, a także w automatycznym zapobieganiu powodzi i suszy szczegółowo opisano w …EDENIE. Proszę także rozważyć rozpowszechnienie książkowe Klawiterapii i Atlasu klawiterapii w samo leczeniu na wypadek sytuacji kryzysowych wywołanych zniszczeniem elektronicznego przetwarzania danych w zarządzaniu informacjami, także w czasie intensywnych i długotrwałych opadów śniegu, tak jak to miało miejsce w roku bieżącym w rejonie Roztocza, Lubelszczyzny i Podkarpacia. „…dbając o warunki egzystencji w zgodzie z uniwersalną mądrością NATURY, szanujmy wszelki dar życia i bądźmy szczęśliwi także szczęściem innych”. Z wyrazami szacunku łączę najlepsze pozdrowienia, - Ferdynand Barbasiewicz, autor metody klawiterapii i EDENU XXI WIEKU.

Tweets Energetyka24