Kto zbuduje polską elektrownię jądrową? Cztery możliwości [PROGNOZA]

3 sierpnia 2017, 16:36

Według najnowszych ustaleń medialnych, rząd w Warszawie podjął decyzję o wybudowaniu pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. Obiekt ma powstać w województwie pomorskim. Wciąż jednak nie wiadomo, jak projekt sfinansować ani kto udostępniłby technologię. Serwis Energetyka24 sporządził zestawienie możliwych wykonawców tego projektu. W grę wchodzą spółki z Chin, Japonii, Korei Południowej, Francji i USA.

Korea Południowa

Obecnie przemysł jądrowy Korei Południowej jest na tyle rozwinięty, że kraj ten buduje nowe reaktory z elementów produkcji wewnętrznej. W dość krótkim czasie odcięto się tam od importu zagranicznych technologii (głównie z USA, Francji i Kanady). W 2009 r. Korea Płd. rozpoczęła eksport swoich produktów związanych z energetyką jądrową. Dodatkowo, tamtejsze ośrodki naukowe są jednymi z wiodących na świecie. Rozwijają np. reaktory IV Generacji (chłodzone sodem), reaktor VHTR (bardzo wysokich temperatur), zastosowanie promieniowania jonizującego w przemyśle czy fuzję termojądrową.

Co więcej, wykonawcy z Korei Południowej odpowiadają za jedyną na świecie budowę elektrowni jądrowej, która nie notuje opóźnień. Chodzi o kompleks budowany w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Jak zauważył wiceminister Piotrowski, koreański koncern Korea Hydro & Nuclear Power (KHNP) bez żadnych opóźnień buduje w ZEA kolejne bloki jądrowe, w których 1 MW zainstalowanej mocy będzie kosztować nie więcej niż 3,2 mln euro.

Zobacz także: Koreański atom dla Polski, czyli strategiczna pomoc z nieoczekiwanego kierunku [KOMENTARZ]

Wizytę w Korei Płd. W dniach 10-14 kwietnia 2017 roku złożył minister Andrzej Piotrwski. Celem tej podróży było zapoznanie się z możliwościami tamtejszego przemysłu jądrowego m.in. z funkcjonowaniem elektrowni jądrowej Shin Kori (z koreańskimi reaktorami jądrowymi Gen III+ APR1400) i ośrodka naukowego KAERI. Polska delegacja odwiedziła także zakład montażu zestawów kaset paliwowych w Daejon oraz fabrykę produkującą główne komponenty do elektrowni jądrowych Doosan w Changwon. Piotrowskiego przyjął m.in. koreański wiceminister ds. energetyki i zasobów naturalnych Hak-Do Kim.

Chiny

Aktualnie Chiny eksploatują 37 reaktorów jądrowych i budują lub planują 43 kolejne. Pierwszy blok jądrowy w Chinach został uruchomiony w 1991 r. a najnowszy w styczniu tego roku. Tylko trzy reaktory jądrowe zostały oddane do użytkowania w latach 90. XX wieku. Pozostałe uruchomiono po 2000 r. Władze w Pekinie do 2021 r. zamierzają trzykrotnie zwiększyć moc zainstalowaną w elektrowniach jądrowych do 58 GWe osiągając 150 GWe mocy zainstalowanej do 2030 r.

Chiny przyjęły politykę zamkniętego cyklu paliwowego i konsekwentnie wykorzystują zachodnie technologie do opracowania własnej konstrukcji reaktorów (przykładem jest zintegrowany chiński reaktor Hualong One). Obecnie chińskie koncerny zaangażowane są w budowę elektrowni jądrowych w Pakistanie. Chiny zawarły umowy dotyczące realizacji projektów jądrowych w Argentynie, Rumunii i Wielkiej Brytanii.

Zobacz także: Polska i Chiny podpisały porozumienie dot. wykorzystania energii jądrowej

Polska delegacja, z ministrem Andrzejem Piotrowskim na czele, odwiedziła Chiny w pierwszej połowie lipca tego roku. Polityk spotkał się tam z spotkał się z zarządem chińskiego koncernu CGN (China General Nuclear Power Group). Delegacja zapoznała się z funkcjonowaniem elektrowni jądrowych Daya Bay oraz elektrowni jądrowej  Fangchenggang należących do koncernu CGN. Ta ostatnia elektrownia wyposażona w 2 reaktory PWR rodzimej konstrukcji typu CPR-1000, uruchomiona została w 2016 r. Przedstawiciele ME odwiedzili również zakład produkujący urządzenia i wyposażenie elektrowni jądrowych w Guangzhou, należący do jednego z największych przedsiębiorstw w Chinach – koncernu Dongfang Electric Corp.

Japonia

Japoński plan energetyczny, który został przyjęty przez tamtejszy rząd w kwietniu 2014 roku nazywa energię jądrową ,,najważniejszym krajowym źródłem energii”. Jest to zmiana w stosunku do poprzedniej polityki, która stawiała na stopniowe wygaszanie bloków jądrowych. W Kraju Kwitnącej Wiśni atom przeżywa właśnie swój renesans. W Japonii istnieje obecnie 19 elektrowni jądrowych (w tym jedna będąca w końcowej fazie konstrukcji), ale praca niektórych z nich została wstrzymana, a część wykorzystuje się jedynie częściowo (tj. działają tylko niektóre reaktory).

Zobacz także: Polsko-japońska współpraca dot. reaktorów atomowych

Dodatkowym atutem spółek z Japonii (głównie Electric Power Development Company) jest ich doświadczenie w sytuacjach kryzysowych (mowa o katastrofie elektrowni Fukushima), które przekłada się na stosowanie bezpieczniejszych rozwiązań.

18 maja br., Narodowe Centrum Badań Jądrowych podpisało porozumienie z Japońską Agencją Energii Atomowej dotyczące rozwoju technologii reaktorów wysokotemperaturowych (HTR, High Temperature Reactor). Umowa, zawarta na pięć lat, z możliwością przedłużenia, dotyczy przede wszystkim wymiany doświadczeń w zakresie technologii kogeneracji jądrowej, m.in. udział ekspertów we wspólnych badaniach materiałowych czy tworzenia koncepcji wdrożenia opracowanych rozwiązań rynku.

Francja

Obecnie we Francji 75% proc. energii elektrycznej jest produkowane przez siłownie jądrowe. Francuski sektor jądrowy zatrudnia obecnie setki tysięcy pracowników i obejmuje swoim zakresem: koncerny energetyczne, instytuty naukowe, uczelnie wyższe, producentów urządzeń i sprzętu, dostawców wyspecjalizowanych usług.

Niemniej, po decyzji prezydenta Macrona dotyczącej zmniejszenia udziału atomu we francuskim miksie do 50%, spółki znad Sekwany, które zajmują się energią jądrową, muszą szukać innych miejsc zbytu dla swoich produktów.

Zobacz także: Wybory we Francji: jakie będzie nowe energetyczne oblicze Republiki? [ANALIZA]

W maju tego roku Ministerstwo Energii wspólnie z instytucjami zaangażowanymi w rozwój francuskiego programu energetyki jądrowej zorganizowało seminarium pt. „Wymiana Doświadczeń Edukacyjnych Polski i Francji dotyczących Energetyki Jądrowej”. Zatrudnienie francuskiej spółki do budowy elektrowni jadrowej byłoby dla Polski szansą na odbudowę relacji z Paryżem, które nadszarpnęło anulowanie umowy na dostawy śmigłowców dla wojska. Jednakże, rząd w Warszawie musi liczyć się z tym, że francuski potentat jądrowy- Areva- ma kłopoty finansowe. Może to przełożyć się na problemy z budową.

Zobacz także:

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 13
PolakEuropejczyk2017
piątek, 4 sierpnia 2017, 13:35

Nikt nie zbuduje. Kolejne gabinety nie zrobiły nic w celu modernizacji górnictwa, energetyki i gospodarki, marnując prosperity i czekając na najgorsze czasy kryzysu, potem nie robiąc nic i oddając władzę post-SLD'owskim i post-Lepperowskim narodowym socjalistom. Jakiś premier bredził głupoty lata temu i nie ma sensu odświeżać starych kotletów. Może Białoruś w Rosją ? Na Węgrzech czy w Serbii ponoć budują.

Cleo
sobota, 5 sierpnia 2017, 17:59

Dla sójki wybierającej się za morze, wszystkie warianty są dobre, nawet ewentualnie rosyjski :)

marpas
piątek, 4 sierpnia 2017, 12:03

chiny wezmą bo najtaniej hehe bedą budować tak jak drogi mieli u nas robić..atnio i do d hehe

ori30
niedziela, 6 sierpnia 2017, 04:21

Jeżeli wybór wykonawcy będzie inny niż Japonii to będzie kiszka stolcowa i sraczka atomowa. ;)

tioo
piątek, 4 sierpnia 2017, 17:09

prawdopodobnie po caracalach jest to kolejna wojna o marchewkę w kontekście trwającego na dobre sezonu ogórkowego aby maluczkie se poskakały z radości... ZWYCZAJNIE PIENIĄCHÓW PISioki nie majom... należy zatem satyrycznie, przekornie, fonetycznie jako powyżej żem to napisał był... śmiechotki se z Was robiom... i ja bym jako niedoszły lekarz zalecił abyśta se na wstrzymanie dały każden co czyta... o ile cenzura przepuści bo może być konflikt interesów wypowiedzi względem interesów portalu aby aktywność komentatorów nie wygasła... ja myślę iż RUS nam wybuduje wreście jak ZAPAD 2017 już za chwilkę tutaj wpadnom i pogodzom Naród który celowo wybrałbył maciarewicza który jako jedyny żyje bo pociągiem dojechał był do Katynia.... i pytam retorycznie dlaczego portal nie powieta prawdy Narodowi i czyż byśta cenzurowały a ja Wam to i tak cenzurze powiem: na pasie startowym we Katyniu czy w dowolnem innem miejscu NIE ROSNOM BRZÓSKI !!! a więc jak wylądowały na trawniku to znaczy od wielu !!! kiłamietrow leciały prowadzone wzrokiem wg hologramu który bardzo dobrze uwielbia wręcz gęstą mgłę niski pułap chmur i ogólnie RUS na 9 Maja corocznie zapewnia nad Moskwą bezchmurne niebo i jest niekwestionowanym liderem kontroli zjawisk atmosferycznych...

werte
czwartek, 3 sierpnia 2017, 18:03

Korea albo Japonia. Byle nie Chiny i lepiej żeby nie Francja. Stawiam na Koreę.zwłaszcza że - "odcięto się tam od importu zagranicznych technologii (głównie z USA, Francji i Kanady" zatem Francuzów możemy też pożegnać.

jang
piątek, 4 sierpnia 2017, 14:42

patrzcie ludy! Ani jednego mgr mniemanologii ,który odprawia egzorcyzmy nad energetyką jądrową nie mając pojęcia o fizyce na poziomie szkoły podstawowej!!!E24 gratuluję mozolnej pracy nad tym autentycznym sukcesem

mg
wtorek, 29 sierpnia 2017, 20:20

Namiętność Macrona do Polski raczej eliminuje Francuzów

Observer
sobota, 12 sierpnia 2017, 19:03

Mam nadzieję że nikt w Polsce nie wybuduje EJ - jest pewne że nasze zdrowo - rozsądkowie społeczeństwo pokaże co potrafi. Trzeba poczytać na stronie https://piotrbein.wordpress.com/2013/03/14/atomowa-kanada/. To jest doświadczenie do czego taka decyzja o naszej EJ może doprowadzić. W dzisiejszych czasach propaganda kuleje - przykładem prezydenckie wybory w Polsce oraz w USA.

Reklama
Reklama
Tweets Energetyka24
 
Reklama