Polsko-japońska współpraca dot. reaktorów atomowych

Piątek, 19 Maja 2017, 13:09

Polski program rozwoju reaktorów wysokotemperaturowych (HTR) cieszy się rosnącym zainteresowaniem. Narodowe Centrum Badań Jądrowych (NCBJ) podpisało imowę o współpracy z Japońską Agencją Energii Atomowej.

W czwartek, 18 maja br., Narodowe Centrum Badań Jądrowych podpisało porozumienie z Japońską Agencją Energii Atomowej dotyczące rozwoju technologii reaktorów wysokotemperaturowych (HTR, High Temperature Reactor). Umowa, zawarta na pięć lat, z możliwością przedłużenia, dotyczy przede wszystkim wymiany doświadczeń w zakresie technologii kogeneracji jądrowej, m.in. udział ekspertów we wspólnych badaniach materiałowych czy tworzenia koncepcji wdrożenia opracowanych rozwiązań rynku

„To dla nas bardzo cenna umowa, gdyż Japończycy dysponują najbardziej zaawansowanym reaktorem badawczym HTTR” – podkreśla prof. dr hab. Grzegorz Wrochna (NCBJ), przewodniczący zespołu doradczego Ministra Energii ds. wdrożenia HTR – „My z kolei mamy duże doświadczenie w modelowaniu zjawisk zachodzących w materiałach poddanych promieniowaniu i wysokiej temperaturze. Współpraca będzie więc korzystna dla obu stron”. 

Zobacz także: Polski program jądrowy powinien być równie racjonalny jak południowokoreański

Zespół, którym kieruje prof. Wrochna, został powołany w lipcu 2016 roku przez Ministra Energii. Zadaniem zespołu jest zbadanie możliwości i przygotowanie planu wykorzystania reaktorów HTR w Polsce. W jego pracach uczestniczą m.in. przedstawiciele największych krajowych użytkowników ciepła przemysłowego oraz firm inżynierskich. Równolegle, w ramach zwycięskiego projektu „GEMINI+” w konkursie EURATOM (program Horyzont 2020), NCBJ koordynuje międzynarodową współpracę obejmującą prace badawczo-rozwojowe związane z reaktorami wysokotemperaturowymi.

Projekt ten jest rozszerzeniem zawartego w 2014 porozumienia o współpracy pomiędzy przemysłem jądrowym USA skupionym w organizacji „NGNP Industrial Alliance”, a europejskim konsorcjum „Nuclear Cogeneration Industrial Initiative” (NC2I) o udział instytutów z Japonii i Korei. Blisko trzydzieści instytucji będzie opracowywać założenia i metody licencjonowania reaktorów wysokotemperaturowych, czyli procedur związanych z dopuszczaniem ich do eksploatacji przez instytucje nadzoru jądrowego. Celem projektu jest też zidentyfikowanie potencjalnych partnerów przemysłowych zainteresowanych tą technologią (są to odbiorcy ciepła przemysłowego), jak również wypracowanie rekomendacji dotyczących budowy europejskiego demonstratora i wskazanie kierunków dalszego rozwoju.

Temperatura uzyskiwana w reaktorach wysokotemperaturowych może dochodzić do tysiąca stopni Celsjusza, dzięki czemu stanowią one znakomite źródło ciepła np. dla procesów przeprowadzanych w zakładach chemicznych. Mają one prostszą budowę niż powszechnie używane energetyczne reaktory jądrowe, dzięki czemu opłacalne jest ich budowanie w mniejszej skali i o mniejszej mocy. Choć na świecie wybudowano kilka reaktorów wysokotemperaturowych HTR, to jednak technologia ta wciąż nie jest powszechnie dostępna. Eksperci oceniają, że zapotrzebowanie przemysłu na takie rozwiązanie na całym świecie jest ogromne, w Europie szacowane na kilkaset urządzeń. W Polsce technologia ta mogłaby być wykorzystywana przede wszystkim jako źródło ciepła przemysłowego dla zakładów chemicznych i rafinerii. Możliwe jest również wypracowanie rozwiązań pozwalających na „czyste” wykorzystanie polskiego węgla.

Zobacz także: Rządowa bitwa o atom: "Superminister musi przełamać opór resortu środowiska" [KOMENTARZ]

kn/NCBJ

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

9 komentarzy

por. elektryk Poniedziałek, 22 Maja 2017, 17:55
Stwórzmy razem Fukushimę II ! Żyjemy właśnie u schyłku klasycznej ery atomowej, jakby ktoś nie zauważył...
gara Poniedziałek, 22 Maja 2017, 9:58
Wymiana doświadczeń?
Niby jakież doświadczenia mamy z energetyki atomowej?
mefis58 Piątek, 19 Maja 2017, 15:26
Oj, z kim to nie "współpracujemy w sprawie tego "atomu" ? Już i Korea Pd. i Japonia (o Francji, USA nie wspomnę). Efekty ? "Mniej niż zero", że zacytuję tytuł piosenki polskiego zespołu sprzed bodajże 30 lat !!!
jang Niedziela, 21 Maja 2017, 22:14
pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł.Przy wyborze partnera do strategicznej inwestycji za miliardy dolarów raczej lepiej unikać "zobowiązań 1 majowych ku czci i z okazji..."
wewo Piątek, 19 Maja 2017, 15:16
robic elektrowne atomowe w polsce jak najszybciej.
Piotrek1 Piątek, 19 Maja 2017, 13:39
Czy opłaca się jeszcze budować elektrownie atomowe? Czy nie lepiej postawić na wiatraki itp? nie jestem pewien ale chyba na świecie buduje się coraz mniej elektrowni atomowych. Może odpisać ktoś ,kto się zna?
dk. Sobota, 20 Maja 2017, 4:54
Turcy budują, czyli ekonomicznie jest to obiektywnie opłacalne.
x Piątek, 19 Maja 2017, 21:08
Koszt elektrowni atomowej według Korei Południowej to około 20-30 miliardów zł koszt likwidacji według wielu ekspertów jest większy od kosztów budowy więc mamy około 40-70 miliardów zł. Teraz tylko byłoby miło, gdyby ktoś wyliczył, ile będzie kosztowało paliwo jądrowe na 50 lat eksploatacji i koszty serwisowania modernizowania oraz koszty pracowników i wtedy wyjdzie nam, ile to będzie tak naprawdę kosztować. Bo ilość wyprodukowanej maksymalnie energii da się policzyć mamy reaktor 1400 MWh x 24 godziny x 365 dni x 50 lat = 613 200 000 MWh przeliczamy to na kilowaty, czyli razy 1000 = 613 200 000 000 kWh i teraz za 1 kWh elektrownia ma płacone na czysto, 0,18 groszy mnożymy i wychodzi 110 376 000 000 zł. I to jest maksimum tego, co elektrownia niewyłączana i pracująca na pełnej mocy przez 50 lat jest w stanie wyprodukować energii elektrycznej. Więc z mojej strony byłbym im wdzięczny, gdyby przedstawili realnie, ile to tak naprawdę będzie kosztować, od budowy do czystego gruntu po eksploatacji elektrowni, a nie ile będzie kosztować sama budowa.
dk. Sobota, 20 Maja 2017, 9:06
A... tym to napewno Turcy nie będą przejmować się, już dziś :)
Więc zapewne obaj mamy rację.