Wstydliwy sekret Warszawy. Stolica płaci Gazpromowi miliony złotych [KOMENTARZ]

Wtorek, 03 Października 2017, 11:03

Co wspólnego mają warszawskie Miejskie Zakłady Autobusowe i Gazprom? Jak się okazuje, więcej niż można przypuszczać. Rosyjski gigant, dzięki swej spółce-córce, jest bowiem dostawcą paliwa dla floty stołecznych autobusów zasilanych LNG. Jak to się stało, że firma ta zagościła na stołecznym rynku przewozów?

Aby poznać historię związku Gazpromu i Warszawy, należy cofnąć się w czasie do roku 2001. Wtedy też, w Solcu Kujawskim powstała firma Solbus, która objęła bazę Kujawskich Zakładów Naprawy Samochodów (w ramach dzierżawy). Początkowo, firma produkowała pojazdy na podstawie czeskiej licencji. Od 2004 roku zaczęła jednak tworzyć własne modele. Z czasem, produkcję ukierunkowano na samochody zasilane gazem skroplonym (LNG). Pierwsze autobusy Solbus zasilane LNG trafiają do Krakowa, jednakże, ze względu na problemy ze stacją tankowania i homologacją, kontrakt między krakowskim Przedsiębiorstwem Transportu Samochodowego a firmą z Solca Kujawskiego zostaje zerwany.

Na początku 2010 roku sytuacja Solbusa ulega gwałtownemu pogorszeniu. W kwietniu jeden z zasilanych LNG autobusów tej firmy spłonął podczas objazdu testowego. Ogień pochłonął całość konstrukcji w ledwie 10 minut. W zdarzeniu tym brało udział 16 osób. Incydent, połączony z załamaniem na rynku autobusów do przewozów międzynarodowych i problemami światowej gospodarki, ściągnął nad spółkę widmo bankructwa. 7 lipca 2010 roku Sąd Gospodarczy w Bydgoszczy ogłosił upadłość fabryki autobusów Solbus. Jednak spółce udało się utrzymać na powierzchni. Co więcej, pomoc dla Solbusa miała przyjść z nieoczekiwanego kierunku. Polską firmę wsparł bowiem podmiot zależny Gazpromu- Gazprom Germania. Według wielu medialnych doniesień, kontakt między firmami miał być dokonany za pośrednictwem i z inicjatywy ministerstwa gospodarki, którym kierował wtedy Waldemar Pawlak. Gazpromowi zależało bowiem na promocji pojazdów napędzanych LNG. Dzięki tej współpracy, Solbus wyszedł na prostą i zaczął dostarczać pojazdy do miast. 9 marca 2012 roku Solbus zawarł układ z wierzycielami. Na jego mocy otrzymała 4 lata na spłatę zadłużenia. W styczniu 2015 roku, sąd w Bydgoszczy przychylił się do wniosku spółki o zaprzestanie realizacji układu.

Aby Solbus- będący przez prawie 5 lat w upadłości- mógł przystępować do przetargów organizowanych przez samorządy, formalnie występowała w nich firma Lider Trading (tytułująca się producentem autobusów marki Solbus). W listopadzie 2013 roku, Lider Trading wespół z Gazpromem Germania wygrali przetarg o wartości 114 mln złotych, ogłoszony przez Urząd Miasta Warszawy. Zobowiązali się dostarczyć 35 autobusów przegubowych napędzanych LNG oraz wybudować stację do tankowania pojazdów (to ostatnie zobowiązanie wzięła na siebie rosyjska spółka). Jak podała Gazeta Wyborcza, w ogólnej wartości przetargu 70 mln zł stanowiły koszty dostaw paliwa. Ofertowa cena zakupu autobusów okazała się być niższa o 37 mln złotych, niż pierwotnie zakładały to MZA.

Zobacz także: PGNiG i Autosan zaoferują ekologiczne autobusy na gaz

Na stronie Solbusa przeczytać można: ,,19 grudnia 2013 r. została podpisana umowa pomiędzy Miejskimi Zakładami Autobusowymi i Lider Trading Sp. z o.o. na dostawę 35 autobusów przegubowych napędzanych LNG. Wartość kontraktu to 114 milionów złotych, które MZA zapłacą za autobusy oraz paliwo dostarczane przez niemiecką spółkę Gazprom-Germania przez okres 10 lat. Innowacyjne autobusy Solbus napędzane skroplonym metanem w sposób bezkompromisowy łączą ekologię z ekonomią. Ich wprowadzenie do parku autobusowego warszawskiego przewoźnika zmniejszy zanieczyszczenie powietrza w mieście i jednocześnie pozwoli oszczędzić stołecznemu przewoźnikowi do 40% kosztów paliwa. MZA liczy, że dodatkowa inwestycja w technologię LNG zwróci się już po 3 latach eksploatacji, autobusów które przez kolejne 7 lat będą dawać czyste oszczędności”. Jarosław Osowski z Gazety Wyborczej pisał, że ,,ojcem chrzestnym” tego kontraktu reprezentant Solbusa określił przedstawiciela Gazpromu Sergieja Komlewa.

Jakkolwiek nie należy mieć pretensji do władz Warszawy, które chciały wyposażyć swe miasto w nowoczesne i ekologiczne autobusy, to jednak pośpiech przy realizacji tego przetargu budzi pewne wątpliwości. Można zadać sobie pytanie, dlaczego MZA nie poczekały do czasu, aż ukończony zostanie terminal LNG w Świnoujściu (nastąpiło to prawie dokładnie 2 lata po podpisaniu umowy z Solbusem). Rozpoczęcie importu tego paliwa drogą morską do Polski byłoby przecież korzystne dla wszelkich inwestycji związanych z pojazdami zasilanymi LNG- rynek skroplonego gazu stałby się bowiem bardziej konkurencyjny, co dałoby podstawy do negocjowania lepszych cen (warto wspomnieć także o tym, że autobusy na LNG można zastąpić pojazdami zasilanymi CNG).

Tymczasem, według źródeł Energetyka24 zdecydowano się na surowiec sprowadzany bezpośrednio z Rosji. Gazprom Germania pozyskuje go prawdopodobnie od spółki Kriogaz, będącej częścią grupy Gazprombank. Zajmuje się ona produkcją i sprzedażą LNG w północno-zachodniej części Federacji Rosyjskiej. Podmiot posiada kilka niewielkich fabryk LNG np. w obwodzie kaliningradzkim o mocy regazyfikacyjnej 28 mln m3 surowca rocznie, a także jest zaangażowany w budowę projektu terminalu LNG Wysock (obwód leningradzki) o mocy 910 tys. m3 surowca rocznie. Kriogaz zawarł niedawno umowę z operatorem promowym Tallink i poszukuje podobnych kontraktów w Niemczech, Polsce (gdzie posiada spółkę zależną) i krajach bałtyckich. Ponadto firma planuje budowę kolejnego zakładu LNG o mocy regazyfikacyjnej 150 tys. m3 surowca rocznie w obwodzie kaliningradzkim.

Zobacz także: SKANER Energetyka24: Polska musi postawić na rozwój CNG i LNG w transporcie

Zastanawiający pozostaje również fakt rozeznania rynku przez MZA. Władze tego przedsiębiorstwa, przygotowując ofertę przetargu, musiały domyślać się, że wystartuje w nich spółka współpracująca z Gazpromem Germania, będąca wtedy potentatem w segmencie produkcji takich pojazdów. Tymczasem, ten rosyjski podmiot już wtedy nie miał najlepszej renomy- jej działalność została zauważona przez amerykański senat. Podczas posiedzenia poświęconego aktywności rosyjskich podmiotów energetycznych w Europie, które miało miejsce w 2008 roku, stwierdzono, że ,,Gazprom- z cichym poparciem Kremla- założył w Europie sieć podporządkowanych sobie spółek, takich jak grupa Centrex czy Gazprom Germania. Nie dodają one żadnej wartości do ceny gazu sprzedawanego na rynkach europejskich, a mimo to zarabiają ogromne ilości pieniędzy, które wydają się ginąć dzięki pośredniczącym spółkom z Cypru czy Liechtensteinu”. Można z tego wywnioskować, że Gazprom-Germania została włączona w katalog spółek realizujących interesy polityczne Kremla.

Warto dodać w tym kontekście, że dostarczanie LNG z obwodu kaliningradzkiego dla warszawskich autobusów zahacza o kwestie bezpieczeństwa energetycznego. Według źródeł Energetyka24 działania te napotkały na olbrzymie problemy w szczytowym momencie sporu przewozowego związanego z dostępem ciężarówek rosyjskich na rynek polski i polskich na rosyjski. Co prawda dziś paraliż kilkudziesięciu pojazdów komunikacji miejskiej na gaz skroplony nie wpłynie destrukcyjnie na funkcjonowanie dwumilionowej aglomeracji warszawskiej, ale trend inwestowania w transport niskoemisyjny nasila się, więc sytuacja może ulec zmianie. 

Zobacz także: PGNiG wypuści na rynek zapasy gazu

Co ciekawe, faktem kontaktów biznesowych ze spółką-córką Gazpromu nie chwali się warszawski ratusz ani MZA- wzmianka o tym nie pojawia się w komunikatach dotyczących pojazdów Solbusu.

Warszawa nie jest jednak odosobnionym przypadkiem, jeśli chodzi o korzystanie z paliwa dostarczanego przez Gazprom. W 2015 roku Wprost pisał, że podobna sytuacja ma również miejsce w Olsztynie, a w Śremie przetarg na budowę stacji LNG zasilającej pojazdy transportu publicznego wygrała wspomniana już powyżej firma Kriogaz, która jest powiązana z Gazpromem. Podmiot ten miał też toczyć rozmowy z przewoźnikami miejskimi w Gdyni, Radomiu i Tychach.

Fakt współpracy MZA z Gazpromem, zawiązanej tuż w przeddzień wydarzeń na Ukrainie, jest zapewne dla władz miasta kwestią kłopotliwą PRowo. Choć na pytania o przetarg z 2013 roku, informatorzy w MZA odpowiedzieli, iż ,,w zamówieniach publicznych nie ma polityki”, to jednak Warszawa nie chwali się tym, że przez dekadę część floty stołecznych autobusów zasilana jest rosyjskim LNG. Można więc zastanowić się, czy podejście polegające na odseparowaniu dużych zamówień dokonywanych za publiczne pieniądze od kwestii politycznych nie jest nazbyt idealistyczne. Póki co, najbardziej widocznym pokłosiem tego przetargu jest zdziwienie warszawiaków, którzy, przechodząc obok zajezdni na Ostrobramskiej, widzą tam zbiorniki z logiem rosyjskiej firmy.

Jakub Wiech, Piotr Maciążek

Zobacz także: Więcej norweskiego LNG w Świnoujściu. ,,To dopiero początek"

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

35 komentarzy

Gosc Piątek, 06 Października 2017, 12:45
Wiceminister Kurtyka napisal ustawe o elektromobilnosci i paliwach alternatywnych z tym ze paliwami alternatywnymi maja byc gaz ziemny LNG i CNG a wykreslony zostal wodor mimo wielu apeli srodowisk naukowych .
mechanik Środa, 04 Października 2017, 21:23
cyt "Gazpromem Germania, będąca wtedy potentatem w segmencie produkcji takich pojazdów. Tymczasem, ten rosyjski podmiot już wtedy nie miał najlepszej renomy- jej działalność została zauważona przez amerykański senat.", A czyjej produkcji są silniki w autobusach Solbus, o ile sie nie mylę to jest to amerykański Cummins, i co na to senat USA ? I co na to ambasador USA w PL ;) ?
ADam Piątek, 06 Października 2017, 1:15
A czy USA wycelowało swoje rakiety w Polskę ;)?

No właśnie :)))
vVv Piątek, 06 Października 2017, 1:14
A kiedy to USA zakręciły Polsce kurek z gazem? Kiedy to USA narzuciły Polsce najwyższe ceny za swoje produkty w Europie?
czesq Piątek, 06 Października 2017, 11:27
polska ma najgorsze warunki w gazpromem nie dlatego ze twoj dziadek walczył z ruskimi tylko dlatego ze politycy biorą w łapę za te nie korzystne umowy... Dorośnij człowieku nikogo na tym swiecie nie interesuje ze jestes polakiem czy niemcem tylko to co masz do zaoferowania innym i co sobą reprezentujesz. Teza "jestem polakiem zrobilismy to to i to w historii" jest typowym nonsensem ludzi bez indywidualnego poczucia swojej wartości jako człowieka, jednostki... Chcesz zrobić cos dobrego dla polski to zrób cos dobrego dla siebie i ludzi z najbliższego otoczenia.
ito Środa, 04 Października 2017, 17:05
Co "wstydliwego" jest w całej sprawie, oczywiście oprócz mieszania interesów USA i wielkiej polityki do zarządzania miastem? Kupili w dobrej cenie partię autobusów zasilanych tanio i ekologicznie. Warszawa ma własny budżet i własne potrzeby, oczekiwanie, ze będzie się zajmowała rentownością terminalu świnoujskiego albo politycznymi pomysłami polskiego rządu jest tu jedyną dziwną rzeczą, bo robienie afery z niczego metodą fakenewsów już nie dziwi.
badek Piątek, 06 Października 2017, 1:16
Gazprom nie jest normalnym podmiotem rynkowym. Ta spółka realizuje cele polityczne. Wpuszczanie jej w jeszcze szerszym zakresie na rynek polski, szkodzi interesom naszego kraju.
kornik Piątek, 06 Października 2017, 10:18
A zachodni interes jest lepszy od ruskiego?
Gość Środa, 04 Października 2017, 7:56
Oto jak kiedyś nami rządzili.
Kiks Czwartek, 05 Października 2017, 13:17
A teraz niby jak rządzą?
Gys Piątek, 06 Października 2017, 1:17
Teraz przynajmniej jest plan obniżenia zależności od rosyjskiego gazu...
Mark24 Wtorek, 03 Października 2017, 21:42
Zdaje się że większość Polaków jezdzi na rosyjskim paliwie- całe przetwórstwo naftowe i większiość gazowego...z grubsza biorąc - skąd zdziwienie - mamy tankować w USA???
Kolo Wtorek, 03 Października 2017, 21:05
Nie pierwsze i nie ostatnie "dziwne" i w pośpiechu działania obecnych władz Warszawy.
CB Wtorek, 03 Października 2017, 16:55
Dlaczego wstydliwy? Jeśli oferta była najtańsza, to chyba należy im się pochwała, że oszczędzają pieniądze mieszkańców. Jak rozumiem, wg autora "artykułu" wszyscy Polacy tankujący na rosyjskich stacjach benzynowych w naszym kraju to zdrajcy ojczyzny i powinni się wstydzić?
anakonda Środa, 04 Października 2017, 10:05
co tanie to drogie !!!
jow Wtorek, 03 Października 2017, 21:10
powinni się wstydzić
nie jestem robotem Środa, 04 Października 2017, 1:27
a polski obecny rzad jezdzacy niemieckimi limuzynami ?
a ten kontrakt zdaje sie orlenu podpisany z rosja w blyskawicznym tempie, zaraz po objeciu wladzy przez kaczynskiego ?
Andrzej Piątek, 06 Października 2017, 1:19
Jaki niby kontrakt XD? Kontrakty w błyskawicznym tempie podpisywał PAWLAK. to jest zresztą pokazane w tekście. Dzięki niemu mamy w Polsce najwyższe ceny gazu z całej UE!!! I do tego jeszcze Gazprom na ulicach stolucy
King Wtorek, 03 Października 2017, 21:07
Kapitał ma narodowość. A dodatkowo kapitał z Rosji na cele polityczne, a nie biznesowe. Więc tak, ci którzy wspierają rosyjską machinę polityczną powinni się wstydzić. Bo za ich pieniądze budowane są rakiety skierowane w naszym kierunku.
Heheszek Środa, 04 Października 2017, 8:07
Orlen kupuje ropę w Rosji
inter Wtorek, 03 Października 2017, 16:54
Ależ pokrętne wynurzenia! A już tą wielką strata w postaci ..... Zdziwienia, to szok!
vVv Wtorek, 03 Października 2017, 15:50
Brawo! Gazprom nie jest zwyczajną spółką. Jego działania trzeba wyłapywać i monitorować.
Kiks Wtorek, 03 Października 2017, 15:47
Pawlak tu, Pawlak tam.. To nazwisko stanowczo zbyt często pojawia się tu i ówdzie w temacie gazu. Pytanie dlaczego ten pan jest bezkarny.
olo Wtorek, 03 Października 2017, 13:16
Wszędzie Pawlak, gdziekolwiek Polska traci kasę negocjował Pawlak...
samsam Wtorek, 03 Października 2017, 18:15
bo on nie negocjował, tylko podpisywał to co mu dali.
Kamil Wtorek, 03 Października 2017, 12:31
Ciekawy artykuł :)
ACAN Wtorek, 03 Października 2017, 12:24
Rozumiem że zdaniem autora artykułu w stołecznym ratuszu urzędnicy z (departamentu wywiadu zagranicznego i strategicznych surowców energetycznych) biorą pieniądze i nic nie robią. A tak na serio to chyba służby wywiadowcze państwa powinny prześwietlać takie firmy i ostrzegać samorządy i inne przedsiębiorstw o zagrożeniach związanych ze współpracą z tego typu <<firmami>>
man42 Wtorek, 03 Października 2017, 18:13
Nie tylko tam trzeba zdecydowanie zmienic strukture sluzb prosze nie liczyc ze to szybko nastapi kiedyklolwiek bedzie u nas przyzwojty standart Bo jest tak ze sluzby nie rozumieja ze jest to zagrozeniem wszedzie rodzina wziatki i biznes
LNG second (d. Nabucco First) Wtorek, 03 Października 2017, 12:23
Napędy CNG/LNG powinny byc rozwijane na masową skalę, gdyż są: ekologiczne, ekonomiczne, możliwe do zastosowania na masową skalę w krótkim czasie w odróżnieniu od np. elektryków, hybryd etc. W Niemczech 900 stacji cng, a u nas ca 30.
Marek1 Wtorek, 03 Października 2017, 12:12
Bez przesady - Jeśli oferta Gazpromu dot. LNG dla MZA była zasadna z ekonomicznego pkt. widzenia(cena, warunki/solidność dostaw), to wszystko jest OK. Jestem przekonany, ze "zdziwienie" warszawiaków na widok logo Gazpromu zamieniłoby się w złość, gdyby upolitycznianie biznesu spowodowało np. znaczący wzrost cen biletów.
Jeśli są przesłanki, by tym dealem zainteresowała się prokuratura/służby, to składać zawiadomienie.
QDark Wtorek, 03 Października 2017, 18:36
Choćby w artykule pisze jak byk o dziwnych okolicznościach, chociażby pośpiech w podpisaniu kontraktu przed powstaniem terminala LNG etc.
nie jestem robotem Środa, 04 Października 2017, 1:29
ten terminal co byl kilka razy opozniany i niewiadomo bylo kiedy dokladnie go otworza ?
prawda czasu Wtorek, 03 Października 2017, 20:36
Bardzo merytoryczny i istotny argument. Powinni jeszcze dodać, że kontrakt podpisywany był drżącą ręką, co oczywiście wskazuje na nieczyste intencje. Jezuuuu!
tak tylko pytam... Wtorek, 03 Października 2017, 12:09
To ile wycelowanych w swoje miasto rakiet za sponsorowali Warszawiacy?
Victor Wtorek, 03 Października 2017, 15:54
Na pewno mniej niż Orban który w ostatnich latach uzależnił Węgry na dziesięciolecia od rosyjskich nośników energii. Władze Warszawy starały się realizować hasło: Budapeszt w Warszawie.