PGNiG wypuści na rynek zapasy gazu

Poniedziałek, 02 Października 2017, 12:45

Wraz z rozpoczęciem sezonu grzewczego PGNiG wypuści na rynek zapasy gazu zgromadzone w magazynach. Według zapewnień wiceprezes spółki Macieja Woźniaka znajduje się w nich prawie 3 mld m. sześc. błękitnego paliwa, co stanowi 96 proc. ich wypełnienia.

"To już końcówka zatłaczania, wszystko idzie zgodnie z grafikiem. W październiku, gdy rozpocznie się sezon grzewczy, zaczniemy wypuszczać zapasy na rynek" - powiedział Maciej Woźniak. 

Zobacz także: Prezes PGNiG: Więcej norweskiego LNG w Świnoujściu. ,,To dopiero początek"

Polska zużywa rocznie około 16 mld m sześc. gazu. PGNiG gromadzi gaz w specjalnych magazynach, które znajdują się albo w sczerpanych złożach gazu ziemnego, albo w kawernach solnych. Jak wyjaśnił Maciej Woźniak, magazyny są rozmieszczone w "strategicznych lokalizacjach". Chodzi o to, by w razie jakieś sytuacji kryzysowej można było łatwo sięgnąć po zapasy i wpuścić je do systemy gazowego kraju.

Wiceprezes przypomniał, że część zapasów gazu znajduje się w bezpośredniej dyspozycji ministra energii, i tylko jego decyzja "w sytuacji kryzowej" może uruchomić ten gaz.

Zobacz także: Wiceprezes PGNiG dla Energetyka24: Uważnie obserwujemy ukraiński rynek

kn/PAP

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

5 komentarzy

MacGawer Wtorek, 03 Października 2017, 10:45
W ubiegłym roku zużyliśmy o 1 mld m3 więcej gazu. Wiosna była bardzo zimna, a dlugoterminowe prognozy na końcówkę roku też nie są optymistyczne. Z duzym prawdopodobienstwem w tym roku też zużyjemy 17 mld m3, a może więcej. Ruszają nowe el. gazowe które skonsumują ok. 1 mld m3 rocznie więc w 2018 możemy przekroczyć 18 mld m3, a jak w ramach walki ze smogiem zacznie się promowac gaz pewnie dojdziemy do 20 mld m3. Przy takim zużyciu skoncentrowanym głównie w sezonie grzewczym 3 mld m3 pojemności magazynowej jest śmieszną wartością - tylko "antysmog" może przekroczyć tę wartość. Gdy Rosja zrezygnuje z Ukrainy jako państwa tranzytowego straci tamte magazyny i z tego powodu może obniżyć dostawy do minimum jak w sezonie 2014/15. Wtedy brakujący gaz kupowaliśmy w Niemczech (nota bene taniej) ale jak i tam będą mrozy to go nie sprzedadzą!

Wniosek jest jeden - zamiast mysleć trzeba budować, bardzo szybko budować. Ew. jak najszybciej dokończyć interkonektory do państw posiadajacych nadwyżki magazynowe jak w/w Ukraina czy Łotwa. Brak inwestycji w tym kierunku może skończyć sie sytuacją podobną do 2005/06r gdy z powodu ostrej zimy i zabawy kurkami gazowymi na wschodzie wyłaczono przemysł, a i tak ciśnienie gazu było na tyle niskie, że kotły odmawiały współpracy.
zagazowany Wtorek, 10 Października 2017, 15:53
proszę mnie poprawić jeżeli się mylę, ale z tego co obiło mi się o uszy Węgry mają większą pojemność magazynów gazu niż Polska... Nie jest to normalna sytuacja jeżeli popatrzymy na powierzchnie obu krajów oraz zużycie gazu liczone w mld m3.
hiob Wtorek, 03 Października 2017, 8:57
Proces zgazowania węgla nie jest nową technologią. Już w 1792 r. szkocki inżynier William Murdock stwierdził, że przy podgrzewaniu węgla (kamiennego) w zamkniętym naczyniu bez dostępu powietrza następuje jego zamiana na koks z wydzieleniem palnych gazów. Z czasem odkrycie to znalazło szerokie zastosowanie w praktyce. Od początku XIX wieku do połowy XX stulecia gaz wytwarzany z węgla i koksu był w Stanach Zjednoczonych jedynym rodzajem gazu dostępnym dla odbiorców zarówno przemysłowych, jak i komunalnych (tzw. gaz miejski).

Jednak jeszcze do niedawna nie wykorzystywano tego procesu chemicznego do produkcji energii elektrycznej na dużą skalę. Z końcem XX wieku na świecie działało zaledwie 10 elektrowni opartych o zgazowanie paliw organicznych, przy czym miały one charakter głównie pilotażowo-demonstracyjny.

Z pomocą finansową Departamentu Energetyki w kilku amerykańskich elektrowniach przeprowadzono testowanie nowej technologii wykorzystania węgla. Pierwszą doświadczalną instalację zgazowania węgla na skalę przemysłową uruchomiono w elektrowni w Polk na bloku 250 MW już w 1996 r. W trakcie pięcioletniego okresu eksploatacji tego pilotowego układu gazowo-parowego osiągnięto założone cele. Reaktor zgazowania węgla przepracował łącznie ponad 29 000 godzin przerabiając przeciętnie 2300 ton węgla dziennie, co pozwoliło na wyprodukowanie 8,6 mln MWh energii elektrycznej.

Dyspozycyjność bloku zawierała się w poszczególnych latach w przedziale 86-94%. Niższa z tych wartości była wywołana koniecznością dłuższego odstawienia reaktora do wymiany wykładziny ognioodpornej. W celu wydłużenia jej trwałości obniżono temperaturę zgazowania, co jednak spowodowało spadek sprawności procesu konwersji. W omawianej elektrowni, jak i w innych czynnych instalacjach tego typu w USA, uzyskano sprawność cieplną bloku na poziomie 42-44%, co przekracza o blisko 10% sprawność najnowszych konwencjonalnych bloków węglowych z kotłami pyłowymi i odsiarczaniem spalin. Koszt jednostkowy budowy bloku IGCC w elektrowni Polk wyniósł 1650 $/kW; w przyszłości powinien on ulec zmniejszeniu do konkurencyjnej dla innych technologii wartości 900-1250 $/kW.
Wojtek Poniedziałek, 02 Października 2017, 23:37
Pan Wojciech ma 100% racji.Zgazowywanie węgla to absolutnie nasza przyszłość. Największy autorytet Profesor Żakiewicz to prosto wyjaśnia. Ponadto zamiast budować rurę BP możemy znacznie taniej kupić gaz w Algierii. Dodatkowym plusem takiego zakupu poza ceną jest to że Algieria zgodzi się na barter jako zapłatę .To jest duża szansa dla nas. Jednak największą korzyścią będzie fakt że będziemy mogli ulokować wiele naszych firm na rynku algierskim a Algieria to wrota Afryki. Tak było w historii i tak jest teraz. Idzmy kierunku Afryki . Tam jest wielki biznes.
Marek1 Wtorek, 03 Października 2017, 11:59
Trochę już za późno - Afryka jest już prawie w całości ...chińska. Pekin od 1,5 dekady dyskretnie i bez rozgłosu zainwestował w Afryce setki mld. $, a teraz dla ochrony już zrealizowanej w zasadzie ekspansji ekonomiczno-gospodarczej wprowadza elementy militarne. Zachód zajęty wzniecaniem kolejnych "kolorowych rewolucji", a potem mniej lub bardziej głupim zwalczaniem ich skutków, przegapił to całkowicie.