Piotrowski: Przetarg na technologię elektrowni atomowej najpóźniej w 2018 r.

Piątek, 15 Września 2017, 10:56

Ministerstwo Energii poinformowało, że przetarg na wybór technologii dla pierwszej polskiej elektrowni atomowej zostanie ogłoszony najpóźniej na początku 2018 roku.

"Technologia jądrowa wykorzystana przy budowie elektrowni jądrowej będzie znana po przeprowadzeniu postępowania przetargowego. Ustawa Prawo atomowe dopuszcza jedynie sprawdzone technologie reaktorów generacji III/III+. Resort energii szacuje, że przetarg na wybór technologii zostanie ogłoszony najpóźniej na początku 2018 r." - napisał wiceminister Andrzej Piotrowski w odpowiedzi na interpelację poselską.

W dalszej części dokumentu przedstawiciel ME zwrócił uwagę, że: "Prace wewnątrzresortowe nad nowym harmonogramem oraz rekomendowanym modelem finansowym są na końcowym etapie. Po ich finalizacji dokument zostanie niezwłocznie przekazany Radzie Ministrów i powinien zostać zaakceptowany w 2018 r.".

sejm.gov.pl/jk

Zobacz także: Chiny usprawniają bezpieczeństwo atomowe. Krok w stronę eksportu technologii?

Zobacz także: Polska w cieniu uszkodzonego reaktora jądrowego. „Nowa rosyjska ofensywa dezinformacyjna” [ANALIZA]

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

3 komentarze

Szwejjakobyły Środa, 20 Września 2017, 10:31
Oby ten koszmar się skończył, klasyczna elektrownia jądrowa o mocy +-3 GW realnie w roku 2035... to jest jakaś totalna porażka. Ta technologia już się skończyła, tylko tzw. polski rząd o tym jeszcze nie wie - bo obojętnie co by tu wybudować za kilkadziesiąt miliardów PLN (!) - ten tzw. rząd będzie miał udział w tym "Misiu". Tymczasem czekam na fotowoltaiczne dachówki - już się pojawiły na rynku w USA, pionierem jest ten pan od "Tesli". Mam też nadzieję, że polskie perowskity wejdą także do produkcji w następnym roku.
zbigniew Poniedziałek, 18 Września 2017, 12:35
To tak samo jak wpuszczenie w XIII wieku Tatarów do chrześcijańskiej Europy i na Krym. Ile mieliśmy do powiedzenia? Mamy w zasięgu ręki sprawdzone i zaufane technologie a szukamy guza od nieodpowiedzialnego mocarstwa. Brałbym pod uwagę tylko Zachodnie technologie z odpowiedzialnej ręki. Przecież to współpraca na tak wysokim poziomie. Możemy też po prostu wpuścić lisa do kurnika!
Observer Piątek, 15 Września 2017, 11:28
Przeciętni Polscy Obywatele oczekują na wyjaśnienie co znaczy kupno za pieniądze podatnika technologii jądrowej. W Polsce brak ciężkiego przemysłu jądrowego z wieloletnimi doświadczeniami - więc może skończyć się bankructwem tej technologii, tak jak z "autobusem" za Gierka, tyle że za dużo większe pieniądze.Już wydano kilkaset mln.zł. na DYREKCJĘ.