Gazprom: Europa potrzebuje więcej gazu

Piątek, 11 Sierpnia 2017, 12:22

Rosyjski koncern Gazprom poinformował o rekordowym zwiększeniu przesyłu gazu do Europy. Według informacji podanej przez prezesa Aleksieja Millera wolumen dostaw błękitnego paliwa gazociągiem Nord Stream zwiększono o 90%, zaś gazociągiem OPAL o 30%. Zwiększenie przesyłu surowca ma wynikać z potrzeb europejskiego rynku przygotowującego się do zimowego okresu grzewczego.

Przesył gazu lądowym gazociągiem OPAL znajdującym się na terenie Niemiec, który otrzymuje surowiec z morskiego gazociągu Nord Stream dostarczającego surowiec z Rosji, zwiększył się w pierwszych dniach sierpnia o 30% - poinformował szef Gazpromu Aleksiej Miller. W tym tygodniu dobowa objętość odbioru gazu w magistrali Greifswald (łączącej gazociąg Nord Stream i OPAL) osiągnęła poziom 140 mln m3, co oznacza, że wykorzystano 90% przepustowości Nord Streamu. „I to w okresie letnim” – nie krył radości prezes Gazpromu.

Miller oświadczył, że przy wzroście przesyłu gazociągiem Nord Stream nie zmniejszono, a nawet zwiększono przesył innymi rurociągami biegnącymi z Rosji do Europy. Gazociąg Jamalski biegnący przez terytorium Polski w pierwszym tygodniu sierpnia odnotował maksymalne wykorzystanie przepustowości, zaś tranzyt rosyjskiego gazu przez Ukrainę w tym samym czasie wzrósł o 10%. Według przedstawiciela rosyjskiej spółki jest to wynikiem „obiektywnego rynkowego zapotrzebowania ze strony europejskich klientów”.

Zobacz także: Energetyczne realpolitik. Dlaczego Niemcy potrzebują Nord Stream 2 [ANALIZA]

Zwiększenie przesyłu gazu należy jednak tłumaczyć przede wszystkim korzystnym okresem dla zakupu tańszego gazu. Obecnie zakupiony surowiec jest przeznaczony na okres zimowy i będzie do tego czasu przechowywany w magazynach. Warto również odnotować zaplanowane na wrzesień negocjacje w ramach UE dotyczące treści mandatu negocjacyjnego dla Komisji Europejskiej ws. Nord Stream 2. Przekonanie o konieczności zwiększenia przesyłu rosyjskiego gazu do Europy może mieć zatem także znaczenie PRowe.

Gazprom chce Nord Streamu 3 [ANALIZA] 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

4 komentarze

MacGawer Piątek, 11 Sierpnia 2017, 20:12
Zwiększone zapotrzebowanie na gaz to trzeci rodzaj prawdy. Owszem, w porównaniu z 2015 zapewne wzrosło bo na zachodzie Europy była mroźna zima. Jednak nie widzę szans by w 2017r przekroczyło poziomy z 2008r gdy Europa (kontynent) zużywała 1130 mld m3, podczas gdy w 2016 o ponad 100 mld m3 mniej z czego FR ograniczyła zużycie o ok. 25 mld m3.

Ceny gazu w kontraktach sa indeksowane z kilkukwartalnym opóźnieniem wzgl. ropy gdzie ceny sa nominowane w dolarach. Gdy popatrzy się na wykresy widać, że do końca b. kwartału na cenę gazu będzie wpływała tańsza ropa z końca 2016r. Do tego dochodzi euro które umocniło sie wobec dolara co czyni europejskie zakupy tańszymi. A więc mamy 3 nałozone na siebie czynniki i kazdy z nich każe kupować. Jednak wystarczy, że w 3 kwartale b. roku ropa podrożeje, dolar sie umocni i nie będzie mrozów na zachodzie... Ostanie b. prawdopodobne bo pierwsze prognozy na zimę mówią o tym, że nie bedzie różniła się od średniej XXIw - trochę postraszy w grudniu, w styczniu puści i dopiero w lutym przymrozi na tydzień-dwa. Jeżeli sie sprawdzą w sezon 2018-2019 zachód wejdzie z pełnymi magazynami gazu.
Anonym Poniedziałek, 14 Sierpnia 2017, 11:40
Co w takim razie z sezonem 2017-2018 kiedy teraz magazyny są poniżej średniego zatłoczenia ostatnich lat. Oznacza to, że będzie tania zima? Dywersyfikacja źródeł?
olo Piątek, 11 Sierpnia 2017, 13:36
Kłamstwo Europa Zachodnia co roku zmniejsza zużycie gazu o 3-4 % przez to że zwiększa moce z OZE. To Europa Środkowo-Wschodnia ZUŻYWA więcej gazu ale przez działania Gazpromu nie będzie to gaz z Rosji tylko z innych kierunków jak Norwegia,USA,Bliski Wschód. Rosja & Niemcy myśleli że poprzez NS2 zaleją nasze rynki rosyjskim gazem przy jednoczesnej możliwości zachowania SZANTAŻU państw naszej części Europy.
LNG second (d. Nabucco first) Sobota, 12 Sierpnia 2017, 9:59
Nowi dostawcy stoją w kolejce, a Gazpromowi "rośnie w oczach". W zasadzie to zawsze im rośnie jak pojawiają się wahnięcia związane z dołkiem cenowym na ropie. Gazprom chciałby więcej sprzedawać i jednocześnie transportować morzem omijając UA i PL, które to kraje sobie zantagonizował polityką zakręcania kurka, Krymem i Donbasem. To są przeciwstawne cele i nie do zrealizowania jednocześnie.