Fotowoltaika może zrewolucjonizować przemysł energetyczny [ANALIZA]

Piątek, 17 Marca 2017, 13:12
Krzysztof Księżopolski

Energia odnawialna zyskuje coraz większe znaczenie w świecie energii. Zarówno dynamika wzrostu zainstalowanych mocy, jak i wielkość produkcji, znacznie przekracza wzrost w tradycyjnych technologiach. W efekcie OZE są już stosowane zarówno przez mniej, jak i bardziej zamożnych tego świata. Dlaczego tak się dzieje? Rośnie efektywność kosztowa OZE, które zyskują wsparcie rządów oraz zdobywają coraz szersze poparcie społeczne. Dzięki temu powstaje pozytywna pętla sprzężenia zwrotnego, w której spadające ceny wpływają na upowszechnienie technologii, tym samym zapewniając dopływ kapitału i szersze poparcie, co z kolei znajduje odbicie w dalszym postępie technologicznym.

Mały udział fotowoltaiki w światowej energetyce

Pomimo szybkiego wzrostu popularności instalacji PV ich udział w światowej produkcji energii elektrycznej pozostaje niski (w 2015 - 1,2%). Wpływa na to kilka czynników. Po pierwsze udział PV rośnie z bardzo niskiego pułapu w porównaniu do konwencjonalnych technologii wytwarzania. Po drugie całkowity popyt na energię elektryczną stale rośnie, więc udział PV powinien rosnąć jeszcze szybciej. Wreszcie po trzecie - instalacje PV mają stosunkowo niski współczynnik CF (capacity factor). Mimo to, w kilku krajach w 2015 roku zapewniły znaczną część zapotrzebowania na energię elektryczną, wśród nich we Włoszech (7,8%), w Grecji (6,5%) oraz Niemczech (6,4%). W krajach rozwijających się co najmniej 89 milionów ludzi ma dostęp do co najmniej źródła energii opartego na technologii PV. To więcej niż wynosi populacja najludniejszych w Unii Europejskiej Niemiec. Energia elektryczna wytwarzana w małych rozproszonych instalacjach fotowoltaicznych jest już tańsza niż moc z sieci w Australii, Danii, Niemczech, Włoszech, Hiszpanii, niektórych częściach USA i wielu państwach wyspiarskich.

Wszechstronne zastosowanie

Panele słoneczne mają modułowy charakter i w związku z tym mogą zapewnić szerokie spektrum opcji – zarówno, jako element systemu energetycznego (ongrid), jak i działając poza nim (off-grid). Dlatego wśród zastosowań znajdziemy małe systemy służące oświetleniu w odległych wsiach państw rozwijających się oraz komercyjne projekty na skalę przemysłową, dostarczające od od 1 do  nawet kilkuset megawatów.

Zobacz także: Aukcje - dominujący model globalnego rozwoju odnawialnych źródeł energii [ANALIZA]

Przyrost

Ostatnie kilka lat cechuje przypływ kapitału do sektora PV, znajdujący odbicie we wzroście mocy i zatrudnienia. Tylko w latach 2010-2015 moce zainstalowane wzrosły z 39 GW do 219 GW. Oznacza to istotny wzrost nakładów inwestycyjnych. W 2015 instalacje PV stanowiły niemal połowę światowych inwestycji w energię odnawialną - 149 mld dolarów przy łącznej wielkości inwestycji na poziomie 301 mld dolarów. Sektor ten był w 2015 roku największym na świecie pracodawcą ze wszystkich odnawialnych źródeł energii. Inwestycje w PV wygenerowały 2,8 miliona miejsc pracy na całym świecie - o 11 % więcej niż w 2014 r.

Cena

W ciągu ostatnich czterech dekad cena energii ze słońca spadła niemal stukrotnie. Zgodnie z Bloomberg New Energy Finance (BNEF) koszt paneli fotowoltaicznych od 1976 roku spadł o 99%. Co więcej, jedynie w ciągu ostatnich 7 lat, koszty fotowoltaiki spadły o 85%. W latach 2010 - 2015, koszt instalacji PV na skalę przemysłową, liczony metodą LCOE, spadł o około 60%. Do roku 2025 koszt ten może spaść jeszcze o połowę. Z tego powodu liczba zainstalowanych mocy może sięgnąć 1760 GW, a udział w światowej produkcji energii elektrycznej wzrośnie do 7% - czyli blisko sześciokrotnie więcej, niż obecnie. Ten drastyczny spadek kosztów wytwarzania energii jest podstawowym czynnikiem wzrostu liczby instalacji fotowoltaicznych na całym świecie, nie tylko w państwach rozwiniętych. To zaś sprawia, że projekty PV na skalę przemysłową stają się konkurencyjne ekonomicznie, w porównaniu z wytwarzaniem elektryczności na bazie paliw kopalnych. Z badań IRENA wynika, iż średnia ważona LCOE dla nowo zainstalowanych mocy PV w 2015 roku wyniosła 0,13 USD / kWh. Najbardziej konkurencyjne projekty w 2015 roku regularnie dostarczały energię elektryczną ze słońca w cenie 0,08 USD / kWh, bez konieczności wsparcia finansowego. Dla porównania dla węgla i gazu ziemnego było to 0.05-0.10 USD / kWh.

Oszczędności emisji CO2

Instalacje fotowoltaiczne to nie tylko wymierne korzyści finansowe, ale również mierzalne wsparcie w walce ze zmianami klimatu. Panele fotowoltaiczne pozwalają zaoszczędzić od 200 do 300 milionów ton emisji CO2 rocznie. Niższa z tych dwóch wartości odpowiada w przybliżeniu emisjom Argentyny, wyższa – Polski.

Wnioski

Technologia PV – panele fotowoltaiczne osiągnęły poziom gotowości do zrewolucjonizowania systemu elektroenergetycznego, umożliwiając konsumentom produkcję energii na własne potrzeby oraz odprowadzanie nadwyżki do sieci. W niektórych państwach energia elektryczna z rozproszonych instalacji PV już teraz jest tańsza, niż energia dostarczana z sieci. W przypadku Polski taki fakt ma również miejsce na obszarach wiejskich, w pewnych grupach taryfowych.  Postępujące innowacje w produkcji oraz w rozwoju technologii paneli PV, które czynią je bardziej wydajnymi, lżejszymi i tańszymi, umożliwią korzystanie z baterii słonecznych nie tylko na ziemi, czy na dachach budynków, ale również na fasadach, drogach i innych powierzchniach użytkowych. W przypadku Polski zwiększenie udziału fotowoltaiki jest również zasadne w perspektywie letniego szczytu zapotrzebowania na moce, ergo bezpieczeństwa energetycznego. Niewątpliwie takie pomysły już są np. klastry energii.

Pomijam szerszy kontekst rozwoju odnawialnych źródeł energii o którym pisałem na moim blogua wcześniej rozwinąłem to zagadnienie w projekcie badawczym, którego efektem była publikacja książki pt. "Odnawialne źródła energii w Polsce wybrane problemy bezpieczeństwa, polityki i administracji".

Warto pamiętać, iż rozwój odnawialnych źródeł energii nie powinien być przeciwstawiany energetyce węglowej. Na tym etapie rozwoju technologii magazynowania energii jest uzupełnieniem miksu energetycznego zapewniającą większą stabilność systemu. W dłuższej perspektywie warto osiągnąć konsensus polityczny i zmniejszyć zależność Polski od importu gazu i ropy naftowej.

Zobacz także: Polski i niemiecki przemysł przeciwko ,,forsownej transformacji energetycznej"

 
Krzysztof Księżopolski
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

46 komentarzy

Instalator_PV Piątek, 24 Marca 2017, 9:42
BArdzo dobry artykuł pana Krzysztofa. "Od dołu" wygląda to dokładnie tak jak pisze. W Polskich wearunkach wypadałoby tylko dopisać, że BigEnergy skutecznie blokuje rozwój Prosumenckich instalacji PV. Ma na to szereg skutecznych metod. Biurorkacja i ociąganie się z przyjęciem dokumnetacji (i jej odrzucanie z powodu nie wpisania wartości bezpieczenika - ale tego po stronie sieci klienta a nie PV). Rozliczanie energii w okresach mniejszych niż 365 dni (np pół roku czy 3 mce, powoduje okresowo konieczność zapłaty za energię która będzie później wygeneraowana i oddana). Brak bilansowania międzyfazowego (produkując 1000 kWh na jednej fazie i pobierając 1000 kWh na drugiej, OSD nie bilansuje (zeruje) tego na poziomie licznika, tylko sperzedaje nam 1000 kWh i przyjmuje do rozliczenia 1000 kWh - oddając z tego 700 lub 800 w ciągu roku - strata 20-30 %, choć nowelizacja Ustay o OZE mówi jasno że powinni "to wcześniej zbillansować"). Brak rozliczenia w strefech I i II (tańszy prąd np taryfa G12) oddana do OSD kWh nie wraca w tej taryfie w której została wprowadzonoa tylko w jakijś dziwnej "proporcji zużycia". Mógłbym tak długo. Prym w oszukiwaniu klientów wiedzie Tauron, spółki bardziej cywilizowane poddają się krytyce i powoli coś zmieniają. Problemem też jest źle napisana nowelizacja UStawy o OZE z 22.06.2016 pozwalająca na "swoje interpretacje" (jak w przypadku bilansowania międzyfaozwego i okresu rozliczeniowego) przez OSD. Podsumowaując, jest źle, Trzecia Rewolucja PRzemysłowa jest skutecznie blokowana w POlsce przez Węglowe BigEnergy i liczba instalacji PV nie rozija się tak, jakby mogła. Anglicy (którzy mają podobne albo gorsze) warunki słoneczne po 10 latach rozwoju PV od zera mają zainstalowane 10 GWp. My po trzech latach mamy 200 MWp, nie dogodnimy ich. PRzewiduję, że jezeli się nic nie zmieni, to będziemy już niedugo mieli poważny problem najwyższych cen energii w Europie, i grozi nam powszechne Ubóstwo Energetyczne. A może komuś na tym właśnie zależy ? Ja z tym walczę instalując systemy PV, ale mam poważnie pod wiatr.
alf Poniedziałek, 17 Kwietnia 2017, 22:51
Prawda!
Zib Niedziela, 26 Marca 2017, 22:05
Wszystko co napisałeś to prawda. Mam 10kw fotowoltaiki skojarzone z pompą.ciepla 3,2 kw. Doświadczenie 2,5 roku. Jestem w Enea. Do.dzis nie zmienili licznika który nie sumuje prądu miedzyfazowego na czym tracę.
Nauczyłem sie korzystać z wszystkich trzech faz jak najoptymalniej. Pompa chodzi tez w systemie trojfazowym.
Pompę mam.juz siedemnasty rok i splacila się dawno.
Na te 10 kw fotowoltaiki wydałem 50 tys brutto, wróciło juz ok 12 tys. Teraz zwrot jest ok 5.5/6 tys rocznie czyli za ok 7 lat wyjdę na swoje.
Mam full niezależność cieplną i energetyczną, gaz odciąłem. Ciepła woda z solarow wspomagana prądem w zimie.
Płacę tylko za kanalizację, woda swoja z ujęcia pompy.
Da się zarobić w warunkach polskich ale trzeba wpierw wlozyc ok.80/100 tys.
Mnie było łatwiej bo robilem to etapami bez pożyczek., tylko za swoje.
Zamiast w banku mam kasę na starość w postaci obniżenia ceny funkcjonowania domu ( ok 120 zł.mies w tym podatek od nieruchomości)
Do banku za chwile trzeba będzie miec chipa. Po emeryturę też. W powyżej opisanym sposobie funkcjonowania dam rade przetrwać nawet czasy antychrysta nie mówiąc o stronie niezłych zyskow...Umowa z Enea podpisana jest na 20 lat czyli do 2027. Po tym przejdę na rozliczenie: co "zjem" sam to moje za free, ale chyba juz wtedy nie będzie mnie na tym łez padole.
ja Piątek, 07 Kwietnia 2017, 10:38
Proszę o wytłumaczenie zjawiska prądu międzyfazowego.
Greg Poniedziałek, 20 Marca 2017, 8:55
Odpowiedź do "edi" z soboty, 18 Marca 2017, 23:32.

Pomysł wykorzystania Sahary jako miejsca na produkcję energii elektrycznej dla Europy nie jest niczym nowym. Jest jednak kilka problemów:
1. Koszty przedsięwzięcia liczone w setkach miliardów euro.
2. Niespokojne politycznie regiony Afryki.
3. Kwestia sieci przesyłowej jest ciężka do rozwiązania. Odległość, jaką musi pokonać wytworzony na pustyni prąd, będzie powodować ogromne straty podczas przesyłu, co odbije się na wyższych rachunkach dla odbiorców w Europie.

Może z czasem technologia rozwinie się tak, aby stało się to opłacalne.

Pozdrawiam.
dim Poniedziałek, 20 Marca 2017, 13:08
A po co Sachara ? Nie wystarczyłaby 100% bezpieczna, nieodległa od euro-sieci, przy tym z ogromną llością nieużytków górskich wyspa Kreta ? Proszę spojrzeć na globus i porównać położenie. Jest tylko jeden szkopuł - bez preferencyjnych cen, czyli także bez naszej dopłaty do rachunków tak czy owak, czyli także limitowanej kwoty skupu tej energii - fotowoltaika NIE OPŁACA SIĘ !
I gdyby tak nie było mielibyśmy tu już multum wielkich inwestorów.
Greg Wtorek, 21 Marca 2017, 8:02
Aby zabezpieczyć zapotrzebowanie Europy w 15% należałoby postawić elektrownię słoneczną wielkości Szwajcarii... Także Kreta odpada...
Gość Poniedziałek, 20 Marca 2017, 8:42
Uważam ze fotowoltanika to przyszłość. Gdy dojdzie do produkcji na masowa skalę ceny ogniw będą spadać a to sprawi że fotowoltanika polepszy swoją konkurencyjność.
Eniu Poniedziałek, 20 Marca 2017, 22:19
Dokładnie. Na dzień dzisiejszy fotowoltaika jest za droga. Zwykłemu Kowalskiemu zakłady energetyczne też nie pomagają - sprzedaż prądu do sieci jest nieopłacalna.
WojtekMat Poniedziałek, 20 Marca 2017, 8:13
Polska nie ma warunków do efektywnego wykorzystania energii słonecznej. Nasłonecznienie waha się od od 1000 W/m2 latem do 100 W/m2 zimą. do tecgo dochodzi duza ilość dni pochmurnych i spore zanieczyszczenie powietrza. W efekcie takie instalacje są u nas wykorzystywane może w 20% ich nominalnej nocy. Oczywiście oszuści (bo trudno inaczej osoby posługujące się takimi "danymi" określić) starają się to obejść podając produkcję energii ROCZNIE. Niestety, z energią jest jak z jedzeniem. Nie da się najeść na zapas i tak samo nie da się tej energii na zapas wyprodukować (bo nie ma jak jej przechować).
MacGawer Poniedziałek, 20 Marca 2017, 17:31
"Nasłonecznienie waha się od od 1000 W/m2 latem do 100 W/m2 zimą."

A sprawdzałeś te informacje w praktyce? Na 100% nie bo wiedziałbyś, że właśnie pod koniec zimy PV dostają najwiecej energii ze Słońca. Po prostu do energii bezpośredniej (typowo ok. 800W/m2 w pogodny dzień) dochodzi światło odbite od śniegu. Na to nakłada się wsp. temperaturowy (im zimniejsza PV tym wiekszą ma moc) i nowa PV może wtedy dać ponad 100% mocy znamionowej. 100W/m2 to energia w typowy pochmurny dzień i w takim wypadku PV pracuje na ok. 10% mocy znamionowej. Czyli w dzień PV najczęsciej daje od 10% do 80% mocy znamionowej bez względu na porę roku! Większe wartości sa równie rzadkie jak mniejsze (np. podczas ulewy gdy nawet w dzień jest ciemno jak w nocy).
WojtekMat Piątek, 24 Marca 2017, 9:12
" Po prostu do energii bezpośredniej (typowo ok. 800W/m2 w pogodny dzień) dochodzi światło odbite od śniegu"
Rozumiem, że to "odbite od śniegu" światło w cudowny sposób zawraca i ląduje na panelach?
Teraz policzmy. 100W/m2 to ilość energii jaka dociera zimą do Polski. Sprawność PV to max 20%. Więc mogą dać co najwyżej 20W/m2 jak są nowe, czyste i optymalnie położone. Zazwyczaj warunki nie są optymalne więc można założyć , że będzie to ma 10 W/m2 (to opytymistyczne założenie) .
Co do "mocy znamionowej" PV, to coś takiego nie istnieje - one same nie generują energii tylko przetwarzają energię słoneczną. A więc można co najwyżej mówić o jakimś procencie energii słonecznej przetworzonej na elektryczną.
Ogólnie pański post wygląda jak marketingowy bełkot sprzedawcy paneli PV starającego się ogłupić klienta.
Świadczy o tym operowanie % jakiejś mitycznej "mocy znamionowej" a nie konkretnymi wartościami W/m2.
To samo można też powiedzieć o podawaniu przez sprzedawców energii uzyskanej w ciągu całego roku, licząc na to, że skołowany klient sam już sobie to podzieli równo przez 12 miesięcy.
dimitris Poniedziałek, 20 Marca 2017, 13:11
Oczywiście !
W Grecji, by wychodować lasy świerkowe, np. w miejsce tych spalonych pożarami, świerkowych, najpierw przez 50 lat wyrastać musi las sosnowy. Świerkowy dopiero po nim. A czemuż to tak ? Gdyż - zacytuję greckich dasologów (lasologów) - młode świerki wyrastają wyłącznie w cieniu !

- Polska jest właśnie krajem wiecznego cienia. Zdaniem nie tylko świerka. I dajcie sobie spokój z fotowoltaiką, dopóki jej wydajność nie wzrośnie, przy słabym oświetleniu, jeszcze gdzieś 5-krotnie lub bardziej.
MacGawer Poniedziałek, 20 Marca 2017, 17:24
"Polska jest właśnie krajem wiecznego cienia. Zdaniem nie tylko świerka. I dajcie sobie spokój z fotowoltaiką, dopóki jej wydajność nie wzrośnie, przy słabym oświetleniu, jeszcze gdzieś 5-krotnie lub bardziej."

Te zdania dobitnie pokazują, że nigdy nie widziałeś fotowoltaiki w działaniu. Otóż nie ma znaczenia, czy zamienia promieniowanie słoneczne ze sprawnością 20% czy 10% bo kupuje się ją na kW, a nie m2. Te "mniej wydajne" po prostu zajmują większą powierzchnię dachu na kW i to wszystko. Mało tego, te "gorsze" amorficzne o sprawności ok. 8% są wydajniejsze przy dużym zachmurzeniu. Kiedyś o świcie zrobiłem test, gdy amorficzna pracowała dając napiecie Umpp to zamontowana obok CIGS dawała ok. 50% Umpp, a monokrystaliczna dopiero się budziła (jako ciekawostkę podam, że w czasie pełni gdy był śnieg to amorficzna też sie "budziła" dając szczątkowe napięcie). W praktyce nie ma znaczenie jak mocno jest zachmurzone niebo, bo II-ga genracja (cienkowarstwowe, zwłaszcza amorficzne) daje sobie rade nawet przy nasłonecznieniu poniżej 50W/m2 (ciężkie czarne chmury + deszcz). A to nie wszystko, bo "mniej wydajne" amorficzne mają 2x niższy wsp. temperaturowy co oznacza, że jak sie nagrzeją traca 2x mniej mocy niż te "wydajniejsze" mono czy polikrystaliczne. Wszystko do znalezienia na stronach zajmujących sie PV oraz przetestowane na moim dachu :)

W necie można znaleźć informacje o pracy instalacji PV. Dane sa aktualizowane na bieżąco i każdy kto ma je na dachu (lub zajrzy na odpowiednią stronę) wie, że z 1 kW mocy zainstalowanej w Polsce rocznie uzyskuje się ok. 1000 kWh x sprawność inwertera itp elektroniki. To są fakty z ktorymi nie warto dyskutować.
Kiks Wtorek, 21 Marca 2017, 14:41
A "starzenie" się paneli? To fakt. A koszt instalacji początkowy wysoki.
Darek Poniedziałek, 20 Marca 2017, 0:21
w cenie energii z węgla nie jest wliczony koszt węgla jako takiego. jest tylko koszt wydobycia, natomiast nasze (Polaków) zasoby kopalne są darowane za darmo kopalniom. darowane przez obecne pokolenie, kosztem następnych, które nie będą miały czego darować (bo węgiel nie odnawia się).
tak więc żyjąc na 'kredyt' przyszłych pokoleń, mamy taniej
Extern Poniedziałek, 20 Marca 2017, 10:49
A w średniowieczu wycieli wszystkie Cisy i dziś w Polsce nie ma z czego zrobić dobrego łuku drewnianego.
Może ten węgiel będzie przyszłym pokoleniom równie potrzebny jak nam obecnie Cis.
Marek1 Niedziela, 19 Marca 2017, 0:09
Super, ale proszę nie zapominać o położeniu geograficznym Polski i ilosci dni słonecznych w roku. To co może pomóc w zmniejszeniu rachunków za prąd w indywidualnym gospodarstwie domowych NIE ma znaczącego wpływu na energetykę Kraju.
Darko Poniedziałek, 20 Marca 2017, 10:30
Koszt instalacji fotowoltaicznej ok 5 kW, nawet przy dofinansowaniu 60%, jest dla gospodarstwa równoznaczny z sumą rachunków za prąd za kilkadziesiąt miesięcy. Rachunek korzyści dla inwestora nie bardzo opłacalny, pozostają pobudki ekologiczne lub patriotyczne względem systemu energetycznego w państwie.
MacGawer Poniedziałek, 20 Marca 2017, 9:33
Wszystko zależy od zastosowania. W dodatku zapomina sie o współczynniku temperaturowym PV ktory obniża ich wydajność w wysokich temperaturach. W efekcie Polska nie jest takim złym miejscem dla PV, z 1 kW mocy zainstalowanej można uzyskać do 1000 kWh energii. Sporo zalezy od sposobu montazu, przy 60 stopnaich wiecej energii będzie zimą, a przy 20 stopniach latem. Gdy się to wszystko uwzględni to okazuje sie, że Afryka nie jest dużo lepsza od Polski - uzyska się tam o ok. 50% energii więcej pomimo 2x większego nasłonecznienia.

Wpływ PV na energetykę nie musi być bezpośredni, nawet pośredni będzie odczuwalny. Mamy kilka mln dachów. Wystarczy, że na 3 mln domów zamontuje sie średnio po 3 kW i podłączy do bojlerów, a zaoszczedzimy 1 mld m3 gazu! Efekt skali sie kłania, a co będzie gdy każdy dach zostanie wyłożony PV na max (tylko u mnie od strony południowej zmieści się bez mała 10 kW!)?
ArtiDiTu Niedziela, 19 Marca 2017, 12:34
Oczywiście że ma. Projekt zakłada rozwój wytworzenia, magazynowania oraz dystrybucji energii elek. : od ponad 15 lat systematycznie zwiększa się procentowy udział wykorzystania energii w okresie letnim, od 6 lat badania prowadzi komisja UE ds energetyki i wychodzi że za 2-3 lata Polska będzie miała spory niedobór energii w okresie letnim.
edi Sobota, 18 Marca 2017, 23:32
Bo takie elektrownie powinni postawić tam gdzie słońce świeci długo czyli w Afryce i prąd eksportować do Europy ale na t nie zgodzą się koncerny bo straciłyby monopol a europejczycy pracę.
KP Niedziela, 19 Marca 2017, 17:33
W rzeczywistości w Polsce nasłonecznienie w ciągu roku jest jedynie 2,5x mniejsze niż w najbardziej nasłonecznionych krajach Świata. Więc to nie jest jakaś przepaść. Przesył energii też kosztuje, a import z Afryki byłby zagrożony możliwością szantażu, ataków terrorystycznych itd.
Palmel Sobota, 18 Marca 2017, 16:39
Najlepiej to widać w Wierzchosławicach pod Tarnowem efekty fantastyczne tylko że zbankrutowała i gminy nie stać na jej utrzymanie, jest to jeden wielki przekręt nie powinny być budowane w Polsce ale się sprawdzają np przy znakach drogowych, ja pewno jej nie kupię bo jest 3 x droższa od konwencjonalnej czyli węglowej
MacGawer Sobota, 18 Marca 2017, 15:49
"Wreszcie po trzecie - instalacje PV mają stosunkowo niski współczynnik CF (capacity factor). "

To prawda, kształtuje sie na poziomie ok. 10% czyli około 2x mniej niż lądowe wiatraki. Ale PV dostarcza moc tylko w dzień gdy jest ona najbardziej potrzebna przez co ma najwyższą cenę. W dodatku wahania mocy max i min są znacznie mniejsze (przeważnie w przedziale 10%-80% mocy zainstalowanej) niż w pracującym wiatraku (1%-100%).

Jeżeli chodzi o koszt kWh to wszystko zależy od zastosowanej technologii. Najdroższe są monokrystaliczne, a najtańsze amorficzne lub wchodzące w ich miejsce amorficzno-mikrokrystaliczne. Ostatnie nie są stosowane głównie ze względu na większą powierzchnię zajmowaną przez kW mocy oraz większą masę (ważne gdy umieszcza sie na dachach). Jednak dla osoby mającej dużo dachu o wystarczajacej nośności nie opłaca się zakup innych niż tzw. II-ga generacja PV. Sam posiadam 1 kW amorficznych i bardzo je sobie chwalę, przy dużym zachmurzeniu i wysokiej temperaturze pracują zdecydowanie lepiej niż zamontowana obok monokrystaliczna. Obecnie można je kupić za mniej niż 2 tys zł za kW co oznacza, że opłaca sie je stosować do ogrzewania wody w mniejszych instalacjach. Po prostu kolektory słabo sie skalują i różnica ceny między instalacją dla 2 lub 4 osób jest bardzo mała. W efekcie dla 2 osób jest wybór: wydać 2-3 tys na PV lub powyżej 4 tys na kolektor. Czas zwrotu z PV wytwarzająca CWU wynosi ok. 10 lat (jeżeli zastępują gaz, przy prądzie na G11 poniżej 5 lat!) i to wszystko bez żadnych dopłat.
poprawność Piątek, 17 Marca 2017, 21:02
Staje się atrakcyjniejsza tylko dla konsumpcji energii na bieżąco. Problemem OZE generalnie nadal pozostaje przechowywanie energii. Ponadto są to (i długo takimi będą) instalacje małe i nieprzewidywalne. Trudno więc planować bilans energetyczny.
KP Niedziela, 19 Marca 2017, 17:37
Niedobory zawsze można uzupełniać okresowym spalaniem węgla, a najlepiej gazem.
laik Sobota, 18 Marca 2017, 9:53
Przechowyawać energie można w akumulatorach przepływowych są trwałe (10 lat gwarancji na membrane i wieczysta na elektrolit) jedyny minus to to ich cena oraz wrażliwość na przeciążenie prądowe. Nowe ogniwa oparte na grafenie są znacznie bardziej wydajne od obecnie stosowanych. Jeśli chodzi o opłacalność grafen jest jednak dość drogi, trzeba jednak pamiętać że dla odbiorcy cena energii to nie tylko cena kW lecz również: przesył wat i to co jeszcze dostawcy sie uda w rachunek wcisnąć
and Piątek, 17 Marca 2017, 18:34
Z tym na powierzchni drogi to tylko jakieś testy bodaj były. Do ilości mającej znaczenie daleko.
dimitris Piątek, 17 Marca 2017, 16:47
Aż nie chce się polemizować przez "nie, nie, przecież to nieprawda !", ale tak właśnie jest.
Nie byłoby u nas (w Grecji) żadnej fotowoltaiki, gdyby decydować miał rynek, a nie państwowo ustalane ceny skupu takiej energii. Czyli regulacje wymuszane przez naciski unijne. Czyli na razie ów "rozwój" to wyłącznie produkcja znacznie, znacznie drożej. Zarabiają na tym przymusie jak zawsze w Unii głównie banki, udzielające na to pożyczek, a dopłacają, finansują te systemowo zawyżane zyski, jak zawsze szarzy obywatele.
:( Sobota, 18 Marca 2017, 12:51
Wiesz, że u Was w Grecji się coś nie opłaca to nie jest żaden szok. Lubię Grecję, ale sam przyznaj, że u Was jakoś nie opłaca się masa rzeczy, która opłaca się w innych krajach. Np na Krecie nie opłaca się zrobić rozkładu jazdy autobusów, dać kierowcy kasy fiskalnej (ma ją autobusowy konduktor który w połowie trasy wysiada), chodników nie płaca się robić koło dróg gdzie jest masa turystów. Sam wiesz, że ilość rzeczy która się nie opłaca w Grecji a opłaca się wszędzie indziej jest wielka. Fotowoltanika raczej nie jest wyjątkiem, prawda ?
dimitris Niedziela, 19 Marca 2017, 6:52
O czym mówimy ? Bo mylisz tematy totalnie ?
Koszt wytworzenia 1 kWh, jeszcze przy wysokich cenach gazu, gdy wprowadzano ceny skupu fotowoltaiki, wynosił konwencjonalnie tylko 4 centy. Sprzedawano tę energię przeciętnie po kilkanaście centów (z podatkami i opłatami). Ale pewna część energii musiała pochodzić z fotowoltaiki lub wiatru - aby nie było kar. Toteż zakłady energetyczne zobowiązano do skupu tej energii po prawie 20 centów /1 kWh, obligatoryjnie, 5-krotnie powyżej kosztu produkcji energii tradycyjnej. Kredyty bankowe na parki fotowoltaiczne udzielano na co najmniej 8,5%, choć wielkie banki otrzymywały te pieniądze od EBC, ówcześnie bodaj po pół procenta kosztu odsetek (w skali rocznej). Przy czym wielkie firmy brały te kredyty np. w Niemczech za połowę tej ceny, wchodząc w ten sposób z kapitałem obcym na rynek krajów jak Grecja. Takie same pieniądze, z tego samego EBC i też na pół procenta pożyczane przezeń... rzekomo stanowiącego własność naszą - krajów członkowskich... - gigantyczne systemowe okradanie społeczeństw, na rzecz prywatnych instytucji finansowych. Bo wszystko to potem idzie w ceny prądu, które musimy płacić.

Teraz policz ilość energii słonecznej, jaką otrzymuje przeciętnie Kreta i porównaj do tej z Polski... - u Was będzie to oczywiście jeszcze znacznie mniej opłacalne.

Ale to nie koniec kantu z "czystą energią"
Oto uwzględniając procesy produkcyjne, następnie również utylizację OPRZYRZĄDOWANIA plus procesu instalacji, wyprodukowanie 1 kWh energii fotowoltaicznej jednocześnie wytwarzało więcej gazu co2, niż 1 kWh energii pozyskany z gazu ziemnego. Nie wiem jak dane te wyglądają w tej chwili, ale produkcja energii z gazu ziemnego - przy jego niskich cenach - na pewno jeszcze staniała.

Czyli na razie jesteśmy wszyscy ciężko nabijani w butelkę, a korzyść główną osiąją z tego procederu instytucje finansowe. A gdy już ten zysk skończy się, wtedy zamiast "zielonej energii fotowoltaicznej" wymyślone zostanie i oczywiście narzucone prawnie coś kolejnego, znów "nowego" i "dla dobra ziemi". I znów opodatkowani zostaniemy na to wszyscy my - frajerzy obywatele.

Odnośnie twoich niezbyt mądrych uwag na temat "w Grecji nie opłaca się", wskażę, ze zanim sztucznie wywołano (i sztucznie utrzymuje się) w Grecji kryzys, zresztą ściśle powiązany z nową walutą, jej PKB wzrastał przez dziesięciolecia dwakroć szybciej, niż Europy Zachodniej. Czyli jednak wiedzą co się opłaca.
KP Niedziela, 19 Marca 2017, 17:45
A teraz spójrz na to z innej strony. Gdyby część energii nie pochodziła z OZE, ale nadal z gazu to zapotrzebowanie nań byłoby zapewne odpowiednio wyższe, a więc wyższa byłaby także cena na rynkach i płaciłbyś zań więcej niż obecnie się to dzieje. Wybudowanie nowych elektrowni węglowych też kosztuje nie mówiąc o kosztach wydobycia, a szczególności w warunkach polskich utrzymywania kosztownych przywilejów emerytalnych, czego w warunkach polskich nie wlicza się do ceny prądu.
dimitris Niedziela, 19 Marca 2017, 22:16
Właśnie ceny gazu są dość mocno regulowane, gdyż mogłby być jeszcze znacznie niższe.
Przykładem greckie złoża Basenu Kreteńskiego, w ogóle nie eksploatowane, gdyż nikomu z wielkich na tym - delikatnie mówiąc - nie zależy. Oceniane są (przez specjalizowane firmy, w tym amerykańskie) jako trzykrotnie bogatsze od złóż węglowodorów Morza Północnego.
Jak myślisz, o co prawie co dnia, odbywają się nad Morzem Egejskim i Śródziemnym wirtualne starcia greckich i tureckich F-16 ? Dlaczego przy tym Turcja coraz częściej mówi o wodach nawet na południe od Krety, jako swoich wodach terytorialnych ? Oczywiście prócz jednoznacznego zainteresowania tym napięciem także państwa - producenta owych setek F-16.
Wojna syryjska to też przecież wojna o kontrolę nad drogami ropy i gazu, w tym o kontrolę nad syryjską częścią wydaje się że bardzo dużych złóż, położonych między Syrią, a Cyprem. Które też "najlepiej" by w ogóle nie były eksploatowane.
Gość Piątek, 17 Marca 2017, 16:37
Fotowoltanika ma przyszłość , coraz więcej energii się produkuje w ten sposób. Z czasem będą powstawać bardziej wydajne ogniwa. Wraz ze wzrostem masowej produkcji ogniw fotowoltanicznych, ceny będą atrakcyjniejsze.
me Piątek, 17 Marca 2017, 21:56
Żadna duża fabryka na naszej szerokości geograficznej nie będzie zasilana fotowoltanika.
KP Niedziela, 19 Marca 2017, 17:48
A ja jestem przekonany, że jak najbardziej będą, co najwyżej kilka lat później zacznie się to opłacać.
radek Sobota, 18 Marca 2017, 18:39
Fabryka nie, ale zamiast w lato grzać wodę trującym węglem, lub rosyjskim gazem ziemnym można w domku grzać wodę energią słoneczna i to sprawdza się ekonomicznie wiem bo to stosuję. Najwyższy koszt to instalacja paneli, ale jest to tak proste, że każdy kto zdał maturę z fizyki sobie poradzi.
dimitris Niedziela, 19 Marca 2017, 7:01
Zgaduję (nie znając struktury polskiej ceny), że opłaca się to u Pana, ponieważ ma Pan wtedy wodę podgrzewaną bez podatków. W Grecji faktycznie jest to podstawowy sposób grzania wody, od kilku dziesięcioleci. Niemniej nie mylmy z fotowoltaiką, bo to inny temat :)
MacGawer Poniedziałek, 20 Marca 2017, 9:23
W tej chwili opłaca sie grzać wodę fotowoltaiką. Bez problemu mozna kupić PV w cenie poniżej 2 tys zł/kW, a więc całą instalację złożyć za ok. 2 tys zł (poza montażem i kablami potrzebny jeszcze sterownik do kupienia za ok 400 zł). Taka instalacja wytworzy 800-900 kWh energii rocznie (zalezy od jakości sterownika) ktora przy cenie gazu na poziomie 24 gr/kWh (tyle kosztuje na Mazurach gdzie mieszkam) daje oszczędność ok. 200 zł rocznie. Czyli czas zwrotu z inwestycji wynosi ok. 10 lat, a jak napisał @radek każdy kto ma maturę z fizyki poradzi sobie z taką instalacją. Piszę o cenach RYNKOWYCH, gdzie są wszystkie podatki, a zdania "że opłaca się to u Pana, ponieważ ma Pan wtedy wodę podgrzewaną bez podatków" nie rozumiem. Przecież zakup PV jest obciążony VAT-em, sprzedawca płaci PIT lub CIT itp, wszystko jest opodatkowane. Chcesz nałożyć jeszcze jeden podatek od PRYWATNEGO ogrzewania wody?
dim Poniedziałek, 20 Marca 2017, 13:24
jeszcze sprawdzam, gdyż szpieg Google wyświetla mi już stosowne reklamy, wystarczy, ze piszę do Pana słowo "iliakos"...
Zatem tytanowy kolektor energii cieplnej, 1x1,5 metra, czyli taki "dwuosobowy", kosztuje 120 Euro, to już z VATem. Dwa takie dają zasilanie ciepłem "czteroosobowe". Oczywiście przy greckim słoneczku. Natomiast w cały zestaw wchodzi jeszcze także boiler z wbudowanym wymiennikiem ciepła (czynnik grzewczy /podrzewana woda) i oczywiście także uzupełniającą grzałką elektryczną wewnątrz. A przy dopłacie jeszcze kilkudziesięciu Euro oferowane też boilery (zbiorniki z wymiennikami i grzałką) potrójne, czyli także dla centralnego ogrzewania. Gdyż dla podłogowego temperatury te będą w sam raz. Potrzeba wtedy oczywiście więcej kolektorów.
A czy kolektor musi być tytanowy ? Jasne że nie, Tytanowy to po prostu top, taki "BMW" wśród kolektorów. Ale w Grecji warto.
MacGawer Poniedziałek, 20 Marca 2017, 17:08
Nie musisz pisać co wchodzi w skład zestawu z kolektorem bo takie robiłem - wyżej brak najdroższych elementow jak zespół pompowy oraz rury ;) W dodatku 1x1.5 m to za mało dla dwu osób, w Polsce liczy sie 1 m2 płaskiego na osobę. Fotowoltaika im zimniej tym wydajniej pracuje (wsp. temperaturowy), a kolektory odwrotnie. Zamiast katować Google polecam wejśc na portal aukcyjny i zapytać po ile można kupić nowe PV (II-ga generacja czyli CIGS lub amorficzne), gwarantuję znalezienie kilku poniżej 0.5euro/W.

Te "wymienniki ciepła" w polskim klimacie nie sprawdzą sie, za duże straty ciepła. Bojler musi znajdować sie w domu, najlepiej w ciepłej łazience.
dimitris Środa, 22 Marca 2017, 13:47
I korekta danych. Sprawdzam w internecie, ze w Grecji, w roku 2009, czyli wtedy gdy zmieniano prawo, by rozkręcić fotowoltaikę, energię fotowoltaiczną skupowano aż 11 razy drożej, niży wynosiłby (wtedy) koszt produkcji energii z gazu. Więc nie mówmy o oszczedności, mówmy o gigantycznym nabijaniu kasy tym, którzy zarabiają na imporcie i instalacjach, ale paru bankom zwłaszcza
dim Wtorek, 21 Marca 2017, 3:29
A propos podatków, jednak wynoszą (w Grecji) 4 i więcej krotność wytworzenia 1 kWh. Pan pyta czy można opodatkować wytwarzanie energii z dachu obywatela ? Ależ jasne, że można, od każdego metra kwadratowego, corocznie, z użyciem zdjęć sat dla ścigania "przestępczości podatkowej". W Grecji płacimy już podatki nawet od udokumentowanej straty w działalności gospodarczej... - wszystko można, opodatkować i w ten sposób zamknąć. Ba ! Można opodatkowac już samo posiadanie możliwości założenia paneli czy czegoś tam - posiadanie tarasu, dachu itd. - wpadnijcie tylko nieuwaznie w łapy ministra Schaublego i pani Lagarde ;)
dim Wtorek, 21 Marca 2017, 3:12
Zupełnie nie moja branża, a mieszkam w GR. Dzięki za wyjaśnienie różnic.
dimitris Poniedziałek, 20 Marca 2017, 13:00
Nnikt nie grzeje w Grecji wody fotowoltaiką, ponieważ i najtańsze per saldo są wymienniki ciepła. Przy tym systemy dawno dopracowane technicznie. "Dwuosobowy", materiały i usługa razem, nie przekroczy 600 Euro, najtańsze oferty schodzą poniżej 500. Dodaj €150 i otrzymasz system już naprawdę "rodzinny".
Wpisz w Google "ηλιακός θερμοσίφωνας" i zaraz zobaczysz ich całe stada.