Aukcje - dominujący model globalnego rozwoju odnawialnych źródeł energii [ANALIZA]

Piątek, 10 Marca 2017, 13:14
Krzysztof Księżopolski

Metoda aukcyjna staje się coraz bardziej popularnym sposobem na rozwijanie produkcji energii odnawialnej, często realizowanym łącznie z innymi środkami, celem doprowadzenia do wzrostu zastosowania zielonych źródeł energii. Cieszy się ona rosnącym zainteresowaniem ze względu na zdolność do wspierania rozwoju technologii odnawialnych w sposób zaplanowany, opłacalny i przejrzysty, a jednocześnie spełniający inne ważne zadania. Przykłady obejmują tworzenie miejsc pracy czy rozwijanie własności na poziomie lokalnymi. W efekcie tego, w ciągu ostatniej dekady liczba krajów, które zdecydowały się przejść na metodę aukcyjną wzrosła jedenastokrotnie - z sześciu w 2005 roku do co najmniej 67 krajów w listopadzie 2016.

Elastyczność modelu aukcyjnego pozwala decydentom na swobodne łączenie i dopasowanie różnych elementów służących osiągnięciu założonych celów. Przy ustalaniu aukcji brane są pod uwagę różne czynniki, takie jak sytuacja gospodarcza kraju, struktura sektora energetycznego czy dojrzałość rynku energii elektrycznej. Zagwarantowanie ceny oraz ilości daje pewność przychodów dla wytwórców zielonej energii, przy jednoczesnym zapewnieniu, że deklarowane cele produkcji energii odnawialnej zostaną wypełnione. Ponadto, aukcje pozwalają na znalezienie rzeczywistej ceny produkcji energii z OZE, co jest szczególnie istotne w szybko zmieniających się rynkach, gdzie gwałtownie spada cena technologii oraz inne koszty projektowe (np. zmieniające się łańcuchy dostaw czy dojrzałość lokalnych rynków). Wreszcie, aukcje prowadzą do umów, które jasno określają zobowiązania każdej ze stron, w tym wynagrodzeń i kar za opóźnień w celu zapewnienia ukończenia projektów zgodnie z przedstawioną ofertą.

Zobacz także: Reforma ETS: polski protest nie zablokował prac nad ograniczeniem emisji

Upowszechnienie się aukcji znalazło odbicie w spadających cenach na przestrzeni ostatnich dwóch lat. Na przykład dla elektrowni wiatrowych. Jedne z najniższych cen odnotowano w Afryce Północnej. W Egipcie aukcję wygrała oferta z ceną 41 USD / MWh w roku 2015. Rok później w Maroko ogłosiło, że tamtejsza najniższa cena oferty wyniosła 28 USD / MWh, podczas gdy średnia cena we wszystkich farmach wiatrowych osiągnęła pułap 30 USD / MWh. Ceny spadły również w sektorze PV. W Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, rekordowa stawka wyniosła 29,9 USD / MWh podczas gdy kilka miesięcy później Abu Dhabi ogłosiło, że otrzymało jeszcze niższą cenę na poziomie 24.2 USD / MWh. Bliski Wschód nie jest wyjątkiem – w Chile cena wyniosła 29,1 USD / MW

Zobacz także: Szyszko: Polska nie godzi się na dekarbonizację Europy

Jakie czynniki przyczyniają się do sprowadzenia ofert cenowych do tak niskich poziomów? Dwa kluczowe powody to spadające ceny technologii oraz mechanizm konkurencji stworzony przez aukcje. Do innych należą dostęp do finansowania, specyficzne warunki gospodarcze poszczególnych krajów, zaufanie inwestorów i postrzeganie środowiska jako otoczenia niskiego ryzyka, a także polityki wsparcia energii odnawialnej. Ceny aukcyjne w dużym stopniu zależą od zaufania inwestorów do sektora energii odnawialnej w danym kraju oraz poziomu ryzyka ponoszonego przez producentów zielonej energii. Tam gdzie potencjalne zagrożenia inwestycyjne są łagodzone poprzez dodatkowe zielone polityki wspierające OZE czy długofalowe strategie rozwoju, koszt finansowania może ulec znaczącej redukcji. To wpływa na obniżenie ceny zakupu.

W Polsce pierwsze aukcje mamy za sobą pisałem o nich na blogu Energetyka24.Ten sposób prowadzenia polityki energetycznej będzie więc kontynuowany, lecz trzeba określić jasno jakie technologie będą zamawiane (np. słońce, wiatr, woda, biomasa) i określić perspektywę czasową aukcji. Żeby zredukować ryzyko inwestycyjne trzeba przekonać inwestorów, iż jest ono- zarówno na płaszczyźnie politycznej i regulacyjnej- niskie, a to wymaga konsensusu.

Krzysztof Księżopolski
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

2 komentarze

zaciekawiony OZE Piątek, 10 Marca 2017, 13:37
Pytanie dla znawców: czy wybudowanie dzisiaj malej elektrowni wodnej ma sens? Mialem możliwość być posiadaczem młyna z stawem. W odległości 1 km jest jeszcze tam jaz z spiętrzeniem wody około 1,8 m., ale moja działka ma dostęp tylko z jednej strony- wiec chyba tam odpada.
Pytam się bo mógłbym zainwestować do 200 tys maksymalnie, czy to wystarczy i czy to ma jakiś sens ekonomiczny. Szukałem na ten temat w internecie i same przepisy ekologiczne mi to wybiły z głowy, ale jednak sie myle?
niezbyt szczęśliwy posiadacz mew Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 10:43
Może nie jestem wybitnym znawcą ale narazie interes ten się zbytnio nie opłaca. Za dużo przepychanek z urzędami, a raczej urzędnikami. Zależy na jakiego się trafi. Po drugie zyski są nie współmierne z wydatkami jakie trzeba ponieść. Zarabiając 17 gr/Kwh + niska cena za zielone certyfikaty nie dadzą wielkich pieniędzy. Rok temu miało wejść ok 60 gr/Kwh jednak nowa władza to wycofała.