Zmiażdżona przez epidemię branża lotnicza domaga się odrzucenia podatków klimatycznych

25 marca 2020, 11:18
Samolot Lufthansy
Fot. Pixabay

Osłabione przez koronawirusa europejskie linie lotnicze domagają się długotrwałego odroczenia podatków klimatycznych.

Branża lotnicza, którą wskazano jako jednego z największych emitentów CO2, przygotowywała się na nieuchronne starcie z unijnymi regulatorami i ich celami klimatycznymi.

Właściciele linii lotniczych skazani byli na porażkę. Niektóre rządy już wprowadziły podatki aby zmniejszyć częstotliwość lotów i emisje, a UE planowała opodatkować paliwo odrzutowe.

„Sektor będzie obciążony większą liczbą podatków i dobrze o tym wiesz” – powiedział szef Dyrekcji Generalnej ds. Mobilności i Transportu Henrik Hololei jednemu z prezesów firm lotniczych w ubiegłym miesiącu podczas spotkania w Brukseli.

Kilka dni po tamtym spotkaniu epidemia dramatycznie rozszerzyła, zmuszając linie do zawieszenia większości lotów, zwolnienia tysięcy pracowników i poszukiwania pomocy rządowej, aby zapobiec upadkowi. Poza publicznym wsparciem finansowym, branża lobbuje również za zniesieniem wszelkich unijnych podatków i danin.

„Mamy nadzieję, że po kryzysie rządy zrozumieją, że chwiejność branży związana jest z niskimi marżami i wielkimi kosztami kapitału trwałego” – powiedział Alexandre de Juniac, szef International Air Transport Association.

„I że nie jest rozsądne, w sensie ekonomicznym i finansowym zwiększanie opodatkowania na sektor tak strukturalnie wrażliwy i finansowo słaby” – dodał.  

KomentarzeLiczba komentarzy: 2
po trzecie sankcje
czwartek, 26 marca 2020, 14:14

Po kryzysie 2008 udział wielkiej piątki w aktywach banków w USA wzrósł z kilkudziesięciu % do niemal 90%. Trzeba wspierać małych, a nie tworzyć oligopole na większości rynków. Takie "za duże by upaść" przedsiębiorstwa dostają kasę podatnika, a efektywne i dobrze zarządzane przedsiębiorstwa mniejsze dostają po plecach od większej, dofinansowanej konkurencji. To prowadzi do upadku przedsiębiorstw efektywnych i rozwoju słabych choć dużych - dokładnie odwrotnie niż powinno być. Za kilka lat będziemy mieli jak za komuny - jedno nieefektywne, mało innowacyjne przedsiębiorstwo i spadek poziomu życia jak wtedy. To droga donikąd. Trzeba pozwalać upadać słabym przedsiębiorstwom i tworzyć warunki, żeby mogły powstawać przedsiębiorstwa lepsze w to miejsce. Dzisiaj nagradzamy kogoś, kto przeszarżował i nie był zapobiegliwy. To droga w przepaść.

AB
środa, 25 marca 2020, 12:29

Oby się udało.

Reklama
Tweets Energetyka24