Wyzwania geopolityczne argumentem za fuzją Orlenu i Lotosu [KOMENTARZ]

2 marca 2017, 14:58
Fot. Orlen.pl

Odpowiedź na pytanie, czy Orlen powinien przejąć Lotos jest cały czas nierozstrzygnięta mimo, iż sama idea od lat regularnie pojawia się w mediach i dyskusjach ekspertów. Są czynniki, które wskazują, że połączenie dwóch firm petrochemicznych, czyli PKN Orlen o wartości rynkowej 40 mld złotych (z udziałem Skarbu Państwa  na poziomie 32,4 %) i Lotosu o wartości rynkowej 9 mld (z udziałem Skarbu Państwa  na poziomie 53,19 %) może być właściwym działaniem zapewniającym przetrwanie.

Wyzwania przed którymi stoją obie firmy wynikają ze zmian technologicznych oraz politycznych, będących efektem z jednej strony procesu ekonomizacji bezpieczeństwa, a z drugiej przewartościowań geopolitycznych. Na marginesie warto pamiętać, iż biorąc pod uwagę akcjonariat obu firm, obiektywne uwarunkowania mogą nie być wystarczającą przesłanką do przejęcia przez PKN Orlen udziałów w Lotosie.

W przypadku technologii, w kwietniu 2016 pisałem o potrzebie uwzględniania ich w strategiach firm paliwowych. Przytoczyłem tam badania Cambridge Econometrics, które wskazują, iż dzięki rozwojowi gospodarki niskoemisyjnej od 2025 roku będziemy obserwować spadek w Europie popytu na ropę naftową. Będzie to efektem zachodzących zmian technologicznych, które mają trudny do przewidzenia wpływ na rzeczywistość. Tak więc zastosowanie klasycznych narzędzi analizy nie daje dobrych rezultatów - w związku z powyższym kluczowe znaczenie ma elastyczność i szybkość adaptacji. Ciekawym przykładem tego problemu jest konsekwencja realizacji pomysłu 1 miliona samochodów elektrycznych w Polsce, zapisanego w Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju. Czy będą to samochody autonomiczne? Gdzie będą ładowane? Jaki będą miały zasięg? Jak szybko będzie się rozwijał ich rynek? To tylko jeden z przykładów, który pokazuje w jakim otoczeniu technologicznym funkcjonują firmy paliwowe i przed jakimi wyzwaniami stoją.

Zobacz także: Rosyjsko-irańska gra naftowa. Jak zareaguje Trump? [KOMENTARZ]

Z kolei wyzwania polityczne powodują, iż firmy paliwowe są bardzo narażone na tego rodzaju ryzyko. Z punktu widzenia interesów bezpieczeństwa ekonomicznego i energetycznego Polski kluczowa jest w najbliższym czasie dywersyfikacja dostaw ropy naftowej – także z wykorzystaniem zmiany technologicznej. Realizacja tej strategii generuje koszty dla firm paliwowych i z tego powodu warto je wzmacniać.

Skala wyzwań technologicznych i politycznych, przed którymi stają firmy paliwowe powoduje, iż przejecie PKN Orlen przez Lotos jest jednym z ciekawych pomysłów na wzmocnienie ich elastyczności i szybkości adaptacji. Jednak to zagadnienie powinno być poddane analizie z perspektywy bezpieczeństwa ekonomicznego i energetycznego, efektów synergii oraz prawnych uwarunkowań tego procesu. Jednocześnie uważam, iż ograniczanie dyskusji o przejęciach, których mógłby dokonać PKN Orlen tylko do Lotosu, jest niewystarczające.

Zobacz także: Rząd wypowiedział wojnę szarej strefie w sektorze paliwowym [ANALIZA]

KomentarzeLiczba komentarzy: 4
łukasz
czwartek, 2 marca 2017, 22:28

Partner główny tej strony ma ochotę na Lotos i monopol w kraju Tak należy odbierać ten artykuł

jang
czwartek, 2 marca 2017, 15:24

Zadam pytanie.Jaki właściciel posiadający dwa podobne do siebie zakłady, sklepy tolerowałby walkę konkurencyjną pomiędzy nimi???? ZWŁASZCZA,ŻE OPARTĄ O WALKĘ CENOWĄ I WIZERUNKOWĄ...kosztem tegoż właściciela..No chyba,ze właściciel usiłuje mieć duuużo do obsadzania prezesów,rad nadzorczych ,dyrektorów...Zaniepokojonym monopolem przypomnę ,że tylko 20% stacji paliw jest tych firm a rynek hurtu jest zdominowany przez nabywcę nie producenta....

gegroza
piątek, 3 marca 2017, 16:55

Kolejny monopol jak Poczta Polska ? Nie , dziękujemy

Reklama
Tweets Energetyka24