Wszystko, co musisz wiedzieć o atomowych uzgodnieniach szczytu Duda-Trump [KOMENTARZ]

25 czerwca 2020, 01:14
dwnld238624029
Fot. Jakub Szymczuk/KPRP

Energetyka jądrowa – zgodnie z oczekiwaniami – pojawiła się na spotkaniu prezydentów Polski i USA. Wiemy więcej, ale prawdziwych konkretów wciąż brak.

Deklaracje prezydentów

Podczas waszyngtońskiego szczytu obu prezydentów pojawiły się deklaracje dotyczące rozwoju polskiego programu jądrowego. Poinformowano, że wkrótce sfinalizowana zostanie polsko-amerykańska umowa międzyrządowa, która umożliwi rozpoczęcie prac projektowych związanych z budową konwencjonalnej energetyki jądrowej w Polsce. Jak stwierdził prezydent Duda, podmioty, które mają być zaangażowane w to przedsięwzięcie, zostały już wybrane, a same uzgodnienia są daleko posunięte.

Trzeba zaznaczyć, że w grę wchodzi umowa międzyrządowa, będąca pierwszym formalnym krokiem przed transferem technologii. Dopiero po zawarciu takiego porozumienia będą podpisywane kontrakty dotyczące wyboru konkretnych rozwiązań technologicznych, wykonawstwa czy kredytowania.

Sama budowa to jeden z ostatnich etapów powstawania elektrowni jądrowej. Przedtem należy dokonać wyboru lokalizacji, przeprowadzić odpowiednie badania geologiczne i środowiskowe, dokonać konsultacji lokalnych, licencjonować konkretne rozwiązania technologiczne, jakie mają znaleźć się w jednostce, zawrzeć umowy na dostawy paliwa itp. Umowa, o której wspomnieli prezydenci Polski i USA to pierwszy krok do tego celu, jej zawarcie byłoby tożsame z wyrażeniem oficjalnej zgody na zaangażowanie się USA w polski projekt jądrowy.

Warto podkreślić, że według prezydentów spółki mające brać udział w tym przedsięwzięciu zostały już wytypowane, a więc można założyć, że na stole są już konkretne rozwiązania technologiczne i – zapewne - warianty kosztowe.

Prezydent Trump wspomniał, że polski projekt jądrowy będzie rozwijany dzięki zakupom od jednej z amerykańskich spółek działających w przemyśle atomowym. W deklaracjach podkreślono, że chodzi o duże, konwencjonalne elektrownie. Biorąc powyższe pod uwagę można przyjąć, że w grze pozostają następujące amerykańskie spółki: GE, Duke Energy oraz Westinghouse. Wyłączenie małych reaktorów skreśla bowiem firmę Nuscale, która specjalizuje się właśnie w technologiach typu SMR.

Stan gry po szczycie wygląda zatem następująco: Polska i USA zbliżają się do podpisania umowy międzyrządowej tworzącej fundamenty pod budowę pierwszej elektrowni jądrowej nad Wisłą, a w grę wchodzą już konkretne spółki oraz projekty.

Czego brakło?

W rozmowach prezydentów Dudy i Trumpa brakło tego, co mogło jednoznacznie wskazać na przełom w polskim projekcie jądrowym – konkretnych decyzji lub terminów. Nie wiadomo, kiedy zostanie sfinalizowana umowa międzyrządowa, nie wiadomo dokładnie, jakie spółki zostały wytypowane, nie wspomniano nic o kosztach.

„Wielkim nieobecnym” rozmów atomowych była kwestia finansowania. Według wstępnych, nieoficjalnych informacji medialnych, oferta amerykańska miała zawierać także propozycję linii kredytowej, co rozwiązałoby – dość istotny – problem modelu finansowego.

Warto jednak zaznaczyć, że udzielenie takiej pożyczki wymagałoby zmian w zasadach funkcjonowania podstawowego instrumentu finansowego, którym dysponuje Waszyngton, czyli w US Development Finance Corporation, agencji rządowej służącej jako źródło funduszy dla przedsięwzięć prywatnych. Na agencji ciąży bowiem zakaz angażowania się w zagraniczne projekty jądrowe – jednakże w amerykańskim Kongresie toczą się już prace dotyczące zniesienia takich obostrzeń.

Przełomu brak, czekamy na więcej

Jeśli chodzi o energetykę jądrową, to podczas waszyngtońskiego szczytu prezydentów Polski i USA obyło się bez przełomu. Być może konkretne decyzje zapadną po nadchodzących wyborach prezydenckich nad Wisłą, które rozjaśnić mogą polską panoramę polityczną, czego oznaką może być np. zatwierdzenie Polityki Energetycznej Polski do 2040 roku. Na razie z mgły niepewności wyłania się powoli kształt przyszłych decyzji – lecz nie przesądza to jeszcze o ich zapadnięciu.

KomentarzeLiczba komentarzy: 15
Burnhilda
niedziela, 28 czerwca 2020, 19:26

Pchanie się w taką przestarzałą technologię uranową w tej chwili to ślepa ulilczka. Wszyscy czekają na bloki modułowe ale te będą dostępne dopiero za parę lat. Chociaż - widziałem filmy z inżynierami z USA, którzy twierdzą że po odmowie udzielania im przez amerykańską biurokrację pozwoleń na budowę el. opalanych torem 232 (w wersji 100% termoelektrycznej czyli małe bloki po 30MWe - elektrownia o mocy gigawata mieszczaca się w budynku wielkości stodoły) woleli pojechac do ... Zatoki Perskiej i budować je tamże. Araby podobno chcą ich używac nawet do rafinacji ropy naftowej :-)) Zobaczymy co z tego wyjdzie....

Marek1
piątek, 26 czerwca 2020, 11:12

Każdy kto oczekiwał "przełomu" i konkretów na spotkaniu 2 prezydentów z których prawdopodobnie 1 straci pracę w sierpniu, a 2 w listopadzie br. jest totalnym dyletantem w dyplomacji. Przedwyborcze pierdolety i medialne wzajemne wsparcie o reelekcję było i pozostało głównym celem tej wizyty PAD w USA.

Formalista
piątek, 26 czerwca 2020, 10:22

Bez przetargu, bez konkurencji ... bez sensu. Pchamy się na oślep w jedynie słusznym (aktualnie) kierunku... żenada. Nie mówię 'nie' atomówce, ale forma i skazanie się na jednego oferenta to po prostu głupota ... :(

?
czwartek, 25 czerwca 2020, 11:10

Konwencjonalna energetyka jądrowa?

MS
piątek, 26 czerwca 2020, 13:16

Podbijam "...która umożliwi rozpoczęcie prac projektowych związanych z budową konwencjonalnej energetyki jądrowej w Polsce..."

rob ercik
czwartek, 25 czerwca 2020, 09:19

Biedny kraj ... Jakiś Pan zawsze musi być, raz ze wschodu raz z zachodu ale musi być

Rex
czwartek, 25 czerwca 2020, 20:18

tak jak ziomek na dzielni tak i każdy kraj średni/słaby musi mieć silnego protektora aby go nie lali wszyscy na około. Z tym, że jeden "protektor" kroi cię ze wszystkiego co masz (jak ZSRR nas przez kilkadziesiąt lat) a drugi czasem cię skroi ale nie ze wszystkiego i pozwala ci czasem zarobić (USA).

Equalizer
czwartek, 25 czerwca 2020, 20:07

Nie mogę sobie przypomnieć nazwy kraju, który by z Rosją wyszedł na plus.

tyu
czwartek, 25 czerwca 2020, 13:39

Zapraszamy Rosjan do pracy u nas przy zbieraniu truskawek. Gwarancja wyższych zarobków niż na Rosyjskiej prowincji.

BUBA
piątek, 26 czerwca 2020, 19:52

No i widac ja sie zmienia na DOBRE . bo jeszcze kilka lut temu to polacy jezdzili do pracy za granice. A teraz goscimy wscodnich robotnikow.

WoN
czwartek, 25 czerwca 2020, 12:43

Takie zawodzenia z wschodu utwierdzają mnie że to Was mocno boli.Czyli kierunek jak najbardziej jest prawidłowy.

czytelnik D24
czwartek, 25 czerwca 2020, 12:27

Twój kraj to dopiero jest biedny. Największy arsenał atomowy na świecie a ludzie chodzą po kolana w błocie. Drogi macie tak wspaniałe że tylko Krazy i Urale sobie na nich poradzą i to też z problemami.

polak
czwartek, 25 czerwca 2020, 12:21

sługa pana ze wschodu te wypociny napisał ? więc tobie rola sługi w genach zapisana

wachmistrz Soroka
czwartek, 25 czerwca 2020, 11:21

Pan jest jeden i nazywa się Jezus Chrystus, przed innym nie klękam.

KNP
poniedziałek, 29 czerwca 2020, 01:55

Szacun.

Tweets Energetyka24