Wszystkie frakcje w Bundestagu oprócz Zielonych wyraziły poparcie dla Nord Stream 2

20 listopada 2020, 13:28
bundestag-2463236_640
Fot. Pixabay

Przedstawiciele wszystkich frakcji niemieckiego Bundestagu, poza Zielonymi, wyrazili poparcie dla projektu Nord Stream 2 podczas przesłuchań, ale wniosek frakcji Alternatywa dla Niemiec w tej sprawie do Komisji Gospodarki i Energii niemieckiego Bundestagu został odrzucony większością głosów.

W głosowaniu imiennym 546 posłów głosowało za, 83 przeciw, jedna osoba wstrzymała się od głosu - powiedziała Claudia Roth, przewodnicząca posiedzeniu plenarnemu Bundestagu.

Biden jeszcze surowszy wobec NS2?

"Widzimy, że nowy prezydent USA Joe Biden nie odbiega od stanowisk administracji Donalda Trumpa, a wręcz przeciwnie, jest gotów nałożyć jeszcze surowsze sankcje na firmy ubezpieczeniowe i agencje zajmujące się certyfikacją. Trzeba jasno powiedzieć, że zarówno jako rząd, jak i jako frakcja sojusznicza (CDU/CSU) odrzucamy sankcje eksterytorialne" - powiedział podczas przesłuchania przed głosowaniem Mark Hauptmann, przedstawiciel CDU/CSU, wskazując na „podwójne standardy w debacie” z Waszyngtonem na Nord Stream 2, ponieważ same Stany Zjednoczone eksport rosyjskiego gazu na rekordowym poziomie”.

Dodał, że widzi trzy powody, „dlaczego potrzebujemy Nord Stream 2 i dlaczego ten rurociąg jest przydatny dla Niemiec i Europy”. To zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego Europy na tle spadku wydobycia gazu w UE, dywersyfikacja dostaw gazu przy poszanowaniu interesów krajów Europy Wschodniej, w tym Ukrainy. Wskazał także na „geopolityczne interesy Niemiec” w kontynuowaniu współpracy z Rosją, która dotyka wielu sektorów.

Leif-Erik Holm, poseł z Alternatywy dla Niemiec, przypomniał, że w nocy ultimatum, które Stany Zjednoczone skierowały do ​​portu Mukran w Sassnitz, wygasa. Wcześniej senatorowie USA wysłali pismo do Zarządu Portu Mukran, grożąc przedsiębiorstwu należącemu do miasta Sassnitz i landu Meklemburgia-Pomorze Przednie, co pociągnie za sobą konsekwencje finansowe w przypadku kontynuacji budowy Nord Stream 2. „Roszczenia (z USA) do Nord Stream 2 są nadal na dużą skalę, a Merkel niemiecka kanclerz Angela się ukrywa. Gorzej, waha się” - powiedział.

„Rurociąg jest zawsze pomostem, pomostem do dialogu. I musimy prowadzić dialog polityczny z Rosją, będzie on jeszcze bardziej skuteczny, jeśli będziemy prowadzić handel” - powiedział Timon Gremmels, członek Niemieckiej Partii Socjaldemokratycznej. „Wolelibyśmy handlować z Rosją i dostarczać gaz z Rosji, niż dostarczać gaz z Rosji do Chin. Ten sojusz powinien dać nam więcej obaw. Z punktu widzenia polityki zagranicznej jest to ważny punkt, aby wykorzystać ten rurociąg jako symboliczny most” -  dodał.

Liberałowie z FDP opowiadali się wcześniej za moratorium na budowę Nord Stream 2, ale jednocześnie sprzeciwiają się eksterytorialnym sankcjom USA wobec rurociągu - powiedział poseł FDP Martin Neumann.

„Niemcy są zintegrowane z europejskim rynkiem gazu, są wolumeny importu, rynek jest konkurencyjny. Zwiększona dywersyfikacja zwiększa naszą stabilność. Nord Stream 2 jest ważnym, ale nie decydującym czynnikiem dostaw energii. My, jako kraj importujący gaz, możemy w ten sposób polepszyć naszą pozycję w stosunku do krajów dostarczających” - powiedział, przypominając komercyjnych uczestników projektu, których inwestycja i bezpieczeństwo prawne są zagrożone "w przypadku nałożenia sankcji USA”.

Obecność Shroedera

Szef Komisji Gospodarki i Energii niemieckiego Bundestagu Klaus Ernst z frakcji lewicowej wezwał do kontrsankcji wobec Stanów Zjednoczonych, gdyby wprowadziły wobec projektu środki ograniczające.

Odpowiadając na protesty Zielonych w związku z zaproszeniem byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schroedera na przesłuchania w sprawie Nord Stream 2 do Komisji Energetycznej Bundestagu, Ernst przypomniał deputowanym, że Schroeder stał na czele niemieckiego rządu koalicyjnego, w którym -Demokraci i „Zieloni”. Wyjaśnił, że decyzja o zaproszeniu Schroedera na przesłuchania nie została podjęta przez niego osobiście, była to decyzja komisji, gdyż były kanclerz NRF „mógł opowiedzieć o suwerenności Europy”. Przypomnijmy, że po okresie w polityce Schroeder został lobbystą na rzecz rosyjskiego gazu w Europie. Obecnie służy energetyczny interesom Kremla, wcześniej pełnił funkcje szefa rady andzorczej Gazpromu, teraz zasiada w radzie Rosnieftu. Opozycjonista Aleksiej Nawalny nazwał Shroedere „popychadłem putina”.

Oliver Crisher, rzecznik frakcji Zielonych, nazwał Nord Stream 2 „całkowicie błędnym projektem”, który „nie służy bezpieczeństwu naszych dostaw energii, dzieli Europę i jest sprzeczny z celami klimatycznymi”. Wypowiedź szefa Komisji Energii Ernsta o powodach zaproszenia Schroedera na przesłuchania do Bundestagu nazwał „numerem komiksowym”, podkreślając, że były kanclerz został tam zaproszony właśnie „jako przedstawiciel Nord Stream 2”.

Kontrowersyjny gazociąg

Nord Stream 2 przewiduje budowę dwóch gazociągów o łącznej przepustowości 55 mld m sześc. Gazu rocznie z wybrzeża Rosji przez Morze Bałtyckie do Niemiec. Realizuje go spółka Nord Stream 2 AG, której jedynym udziałowcem jest Gazprom. Partnerzy europejscy - Royal Dutch Shell, OMV, Engie, Uniper i Wintershall - finansują projekt łącznie w 50%, czyli do 950 mln euro każdy.

Trasa gazociągu wyklucza Europę Środkowo-Wschodnią z tranzytu gazu, zwłaszcza Polskę i Ukrainę, co uderza w bezpieczeństwo energetyczne regionu. Nord Stream 2 ma za zadanie zwiększyć zależność Europy od rosyjskiego gazu. 

Stany Zjednoczone nałożyły na projekt sankcje w grudniu 2019 roku, żądając od firm zaangażowanych w instalację natychmiastowego wstrzymania budowy. Szwajcarski Allseas niemal natychmiast ogłosił zawieszenie gazociągu. W październiku USA rozszerzyły sankcje na firmy świadczące usługi, sprzęt lub fundusze na modernizację lub wyposażenie statków w ramach projektu.

KomentarzeLiczba komentarzy: 38
HeHe
sobota, 28 listopada 2020, 23:03

Zamierzam usystematyzować poniższy bełkot. Po pierwsze polska racja stanu to realizacja i obrona własnych interesów czyli podzielanie tych poglądów z którymi po drodze naszej racji stanu A NIE "podzielanie poglądów Putina i Kremla" (piszemy z dużej litery) czy Trumpa abo Bidena i Białego Domu. Po drugie nie ma żadnego znaczenia od jakiego kraju się kupuje jeżeli transakcja jest korzystna dla naszego kraju i nie ma tu najmniejszego znaczenia czy są to Chiny, Indonezja które nie mają nic wspólnego z europejską kulturą i tożsamością czy też Rosja której kultura jest jądrem kultury europejskiej (podobnie jak niemiecka, francuska czy nasza) a jej tożsamość tak samo europejska choć odsunięta na wschód jak na południe tożsamość hiszpańska, serbska czy południowo-włoska. Po trzecie gdyby Rosja czy jej PRAWNY predecesor ZSRR a przedtem Imperium Rosji nigdy nie dotrzymali żadnej umowy i porozumienia międzynarodowego (kosmiczna brednia) to z pewnością współczesna Rosja nie byłaby częścią międzynarodowego systemu tych umów i porozumień. Przykładem są dostawy gazu i ropy do RFN, realizowane przez ZSRR od lat '60 ub. wieku a następnie ich PRAWNEGO sukcesora Rosję. Po czwarte pisanie o tym, że sowiety to państwo które do '89 roku "okradało nas na każdej umowie" to argument zaczerpnięty żywcem z rozmów pań w maglu lub w kolejce do salonu meblowego "Emilka". Po piąte NIGDY w historii komentowania wydarzeń na tym lub innych portalach nie zdarzyło mi się użyć pod adresem polski określenia "polin". Po szóste uważam, że w naszym najlepiej rozumianym interesie jest utrzymywanie poprawnych, dobrosąsiedzkich polityczno-handlowych kontaktów z Rosją tak jak robią to pragmatyczne władze Niemiec i całej zachodniej oraz centralnej Europy ponieważ służyłoby to naszej racji stanu i nie uważam tego za "nowoczesny" polski patriotyzm tylko po prostu za prawidłowe podejście do realizacji polskich interesów. Po siódme w końcu, pomimo mojej ogromnej niechęci do banderowskich władz Poroszenki i nieco mniejszej do absolutnie niewystarczająco anty banderowskich władz Zełenskiego nie przelewam swojej niechęci na Ukraińców nazywając ich obraźliwie tak jak niektórzy (nie wskazując palcem) robią to pod adresem Rosjan (onuce itp.) a nazwę tego kraju i jego prezydentów piszę dużą literą - wszystko zgodnie z zasadami polskiej pisowni i dobrego wychowania.

HeHe
sobota, 28 listopada 2020, 16:04

Zamierzam usystematyzować poniższy bełkot. Po pierwsze polska racja stanu to realizacja i obrona własnych interesów czyli podzielanie tych poglądów z którymi po drodze naszej racji stanu A NIE "podzielanie poglądów Putina i Kremla" (piszemy z dużej litery) czy Trumpa abo Bidena i Białego Domu. Po drugie nie ma żadnego znaczenia od jakiego kraju się kupuje jeżeli transakcja jest korzystna dla naszego kraju i nie ma tu najmniejszego znaczenia czy są to Chiny, Indonezja które nie mają nic wspólnego z europejską kulturą i tożsamością czy też Rosja której kultura jest jądrem kultury europejskiej (podobnie jak niemiecka, francuska czy nasza) a jej tożsamość tak samo europejska choć odsunięta na wschód jak na południe tożsamość hiszpańska, serbska czy południowo-włoska. Po trzecie gdyby Rosja czy jej PRAWNY predecesor ZSRR a przedtem Imperium Rosji nigdy nie dotrzymali żadnej umowy i porozumienia międzynarodowego (kosmiczna brednia) to z pewnością współczesna Rosja nie byłaby częścią międzynarodowego systemu tych umów i porozumień. Przykładem dostawy gazu i ropy do RFN, realizowane przez ZSRR od lat '60 ub. wieku a następnie jego PRAWNEGO sukcesora Rosję. Po czwarte pisanie o tym, że sowiety to państwo które do '89 roku "okradało nas na każdej umowie" to argument zaczerpnięty żywcem z rozmów pań w maglu lub w kolejce do salonu meblowego "Emilka". Po piąte NIGDY w historii komentowania wydarzeń na tym lub innych portalach nie zdarzyło mi się użyć pod adresem polski określenia "polin". Po szóste uważam, że w naszym najlepiej rozumianym interesie jest utrzymywanie poprawnych, dobrosąsiedzkich polityczno-handlowych kontaktów z Rosją tak jak robią to pragmatyczne władze Niemiec i całej zachodniej oraz centralnej Europy ponieważ służyłoby to naszej racji stanu i nie uważam tego za "nowoczesny" polski patriotyzm tylko po prostu za podejście zgodne z polską racją stanu. Po siódme w końcu, pomimo mojej ogromnej niechęci do banderowskich władz Poroszenki i nieco mniejszej do absolutnie niewystarczająco anty banderowskich władz Zełenskiego nie przelewam swojej niechęci na Ukraińców nazywając ich obraźliwie tak jak niektórzy (nie wskazując palcem) robią to pod adresem Rosjan (onuce itp.) a nazwę tego kraju i jego prezydentów piszę dużą literą - wszystko zgodnie z zasadami polskiej pisowni i dobrego wychowania.

Buczacza
środa, 25 listopada 2020, 23:25

Nienawiść? I to pisze ktoś kto wszystkich którzy nie podzielają poglądów rosyjskich na tym forum nazywa Ukraińcami? Faktycznie to Polska racja stanu podzielać poglądy putina i kremla? I finansować państwo które nie ma nic wspólnego z europejską kulturą i tożsamością? Wspierać państwo, które nigdy nie dotrzymało żadnej umowy i porozumienia międzynarodowego ? Wspierać i bronić państwo które do 89 okradało nas na każdej umowie ?Faktycznie trzeba być dzbanem do potęgi,żeby nazywać Polskę polinem? Bądź w każdym kom.bronić wszystkiego co kojarzy się z rasiją? To wszystko to pewnie nowoczesny Polski patriotyzm?

HeHe
wtorek, 24 listopada 2020, 18:14

Proponuję nie używać konfabulacji i kłamstw a jeśli się to robi to nie dziwić się, że dostaje się "z liścia" spokojną, merytoryczną polemiką jak ta poniżej. Pisałem chyba kilkadziesiąt razy ale aby obnażyć bezsens komentarzy kogoś kto nadal nie rozumie a raczej udaje, że nie rozumie, powtarzam jeszcze jeden raz - to, że do tej pory się nie sprawdziło, nie oznacza, że się nie sprawdzi bo jak widzą wszyscy którym mgła nienawiści oczu nie przesłania, sprawa jest w toku choć być może niezbyt daleka od zakończenia (pół roku, rok, może trochę więcej) . Ponadto, jeżeli szaleje się z nienawiści do "klęczących i skamlących gazpromiku, putinka i onuc" najlepiej wylać swoje rodzinno - historyczne frustracje obiektowi nienawiści prosto w twarz czyli np. na stronie "Sputnika" lub RT. Widząc jednakże skalę tej nienawiści stwierdzam, że odpowiadać by jej mogło jedynie obwiązanie się granatami i runięcie na Obwód Kaliningradzki z AK-47 (przepraszam - z M16) w rękach do czego jednak nie namawiam a wręcz odradzam. "Na koniec organoleptycznie" po raz drugi radzę poprawić formowanie zdań. Bez odbioru czy z odbiorem - ganz egal.

Buczacza
wtorek, 24 listopada 2020, 11:19

Polemika z kimś kto stale jest łapany na kłamstwie i konfabulacji? Z kimś kto od stycznia pisze o ns2. Z czego nic się nie sprawdziło! Z kimś kto robi za przekaźnik gazpromiku i putinka! Z kimś kto jak dostanie z liścia na forum. To znika z reguły na 3 dni,a potem wraca jak gdyby nigdy nic? Więc na koniec organoleptycznie. 3 podpisy w Waszyngtonie rzuciły was drogie onuce na kolana. Od roku klęczycie i skamlacie. Przypomnę, że kilka lat temu 1 podpis w Waszyngtonie wystarczył, żeby spowodować kataklizm na giełdzie w moskwie! Czy wam się podoba czy nie jeden podpis w Waszyngtonie ma większą siłę rażenia niż wszystkie wasze legendarne nie mające analogów systemy! I tyle w temacie. Bez odbioru

Tweets Energetyka24