Wiemy, kiedy TSUE wyda decyzję ws. gazociągu OPAL

16 czerwca 2021, 13:42
tsue wiki
Fot. Wikimedia
Energetyka24
Energetyka24

DOTYCZY:


Decyzja Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie odwołania Niemiec od wyroku dotyczącego gazociągu OPAL zostanie ogłoszona 15 lipca br. - potwierdził we wtorek w odpowiedzi na pytanie PAP rzecznik prasowy TSUE Ireneusz Kolowca.

W 2016 r. Niemcy przedłożyły Komisji Europejskiej wniosek o zmianę zasad korzystania z gazociągu OPAL. Komisja wydała decyzję, w której zmieniła warunki eksploatowania tej nitki, umożliwiając Gazpromowi korzystanie w praktyce z całej przepustowości odnogi Nord Streamu. Spowodowało to redukcję przepływu gazu gazociągami jamalskim i Braterstwo, transportującymi rosyjski gaz do Unii Europejskiej przez Białoruś i Ukrainę.

Polska, popierana przez Łotwę i Litwę, wniosła do Sądu Unii Europejskiej sprawę o stwierdzenie nieważności decyzji Komisji, o którą zawnioskowały Niemcy. Zdaniem Polski przyznanie nowego wyłączenia dla gazociągu OPAL zagraża bezpieczeństwu dostaw gazu w Unii, w szczególności w regionie Europy Środkowej.

Sąd UE wyrokiem z 10 września 2019 r. przyznał rację Polsce. Stwierdził nieważność decyzji Komisji z 2016 r. w związku z naruszeniem zasady solidarności energetycznej.

Niemcy jednak wniosły do TSUE odwołanie od tego wyroku, podnosząc przede wszystkim, że solidarność energetyczna jest pojęciem o charakterze politycznym, a nie prawnym. Berlin wskazywał, że solidarność energetyczna przesądza o istnieniu obowiązku wzajemnej pomocy jedynie w sytuacjach kryzysowych. Polska, popierana przez Łotwę i Litwę, broniła wykładni przyjętej przez Sąd UE.

18 marca br. rzecznik generalny TSUE wydał opinię, w której przyznał rację Polsce. Uznał, że należy oddalić odwołanie Berlina od wyroku Sądu UE. Ocenił, że "zasada solidarności energetycznej może być wykorzystywana do kontroli zgodności z prawem aktów wydawanych przez instytucje UE w dziedzinie energii".

Reklama
Reklama

Opinia rzecznika jest wstępem do wyroku. TSUE może się z nią zgodzić i zwykle tak się dzieje, może też jednak wydać zupełnie inny wyrok.

OPAL stanowi zachodni odcinek lądowy gazociągu Nord Stream, którego punkt wejścia znajduje się w Niemczech, zaś punkt wyjścia – w Republice Czeskiej. W 2009 r. Bundesnetzagentur (niemiecka federalna agencja ds. sieci) podjęła decyzję o zwolnieniu tego gazociągu na 22 lata z zasad dotyczących dostępu stron trzecich do sieci oraz regulacji taryfowej. Komisja obwarowała to zwolnienie określonymi warunkami, dotyczącymi w szczególności ograniczenia wykorzystywania gazociągu OPAL przez przedsiębiorstwo dominujące, czyli Gazprom, do jedynie 50 proc. transgranicznej zdolności przesyłowej tego gazociągu w przypadku, gdy nie uruchomi ono programu uwalniania gazu dla stron trzecich.

Program ten nie został uruchomiony i z tego powodu wykorzystywane było jedynie 50 proc. zdolności przesyłowej gazociągu OPAL. W 2016 r. Bundesnetzagentur zgłosiła Komisji wniosek o zmianę zasad korzystania z gazociągu. Komisja wydała decyzję, w której zmieniła warunki zwolnienia, umożliwiając Gazpromowi korzystanie w praktyce z całej przepustowości gazociągu OPAL.

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 1
Karol56
czwartek, 17 czerwca 2021, 00:16

OPAL o maksymalnej przepustowości ok. 35 mld m sześc. Wykorzystany tylko w 50%. Polska powinna skorzystać i wpuścić do tej rury 17.5 mld m sześc z własnego wydobycia gazu. Nie może? no to dlaczego blokuje gazociąg dla innych. Z tego pieseczka ogrodnika już wszyscy się śmieją.

Tweets Energetyka24