Wiceprezes PGNiG: dostawy LNG tańsze niż oferta Gazpromu [ROZMOWA]

20 czerwca 2016, 17:11

W rozmowie z Energetyka24.com Wiceprezes PGNiG ds. handlowych, Maciej Woźniak, podkreśla, że spotowe dostawy LNG do Polski mogą być atrakcyjniejsze od stawek oferowanych przez Gazprom. Menadżer odnosi się także do kwestii takich jak uruchomienie przez koncern własnego trading house oraz zagadnień związanych z kontraktem katarskim.

Piotr Maciążek: Czy jeżeli dostawy spotowe LNG z Norwegii okażą się mocno konkurencyjne to PGNiG przewiduje umowę średnio lub długoterminową z Statoil?

Maciej Woźniak: Jeżeli chodzi o spotowe dostawy LNG to na razie zbieramy oferty. Na rynku można znaleźć dużo okazji. Tak trafiliśmy na Statoil, którego dostawa była tania. Natomiast jeśli chodzi o jakiekolwiek dalsze, większe umowy to oczywiste, że PGNiG ma obowiązek cały czas prowadzić rozmowy z dostawcami i z potencjalnymi importerami gazu. Tak więc różne rozmowy na rynku prowadzimy.

Gdzie będzie zlokalizowany trading house PGNiG? W kuluarach wskazuje się na Dohę.

Jest kilka potencjalnych lokalizacji trading house, które chce otworzyć PGNiG w celu handlowania LNG. Kilka możliwości to Genewa, Londyn, Singapur, Houston albo Doha. Myślę, że w ciągu paru dni będziemy trochę więcej na ten temat mogli powiedzieć. Ale termin jest znany. Styczeń 2017 to jest czas startu tego house’u.

Rosjanie ostatnio poinformowali, że za za 1000 m3 gazu katarskiego płacimy 700 dolarów. Proszę o odniesienie się do tych rewelacji.

Nie komentuje doniesień na temat naszych cen handlowych. To jest nasza tajemnica.

A czy możemy się spodziewać w najbliższym czasie próby renegocjacji kontraktu katarskiego? Czy są jakieś rozmowy prowadzone w tym zakresie?

To też proszę zostawić na razie w sferze naszej tajemnicy handlowej. Kiedy  będziemy mogli rozmawiać o pewnych decyzjach czy nowych rozmowach, niezwłocznie o tym poinformujemy.

O kontrakcie katarskim w ogóle niewiele wiadomo. Czy przewiduje on mechanizm SWAPów? Innymi słowy czy Gazprom może dostarczać nam surowiec z Qatargas w zamian za zaopatrywanie katarskich klientów na innych odcinkach?

Każdy statek, który do nas płynie ma tak zwany paszport, z którego wiemy skąd pochodzi jego ładunek. Pod tym względem mamy nad tym kontrolę. My decydujemy o tym czy dany statek jest przez nas akceptowany czy nie. I raczej nie będziemy akceptować dostaw z innych kierunków niż z Kataru.

Chciałbym spytać jeszcze czy według Pana wiedzy dostawy spotowe LNG do Polski mogą być atrakcyjniejsze niż stawki, które oferuje Gazprom?

Tak

Dziękuję za rozmowę.

 

Zobacz także: LNG ze Świnoujścia tańsze od gazu z Gazpromu?

 

Zobacz także: Rosjanie: katarski gaz dla Polski po 700 $. „Element wojny informacyjnej”

 

 

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Krak
środa, 29 czerwca 2016, 16:36

W określeniu ceny jaką płaci PGNiG za 1000 m3 surowca z Gazpromu można podawać (nie bez ryzyka) przecieki, które publikują rosyjskie media. Jeszcze w 2012 r. to ponad 400 $, dziś z "jamału" cena wynosi ponad 200 $. Branżowy portalu OilRu.com, który na początku czerwca zasugerował, że cena dla Polski wynosi 265 $. W budżecie na 2016 r. Gazprom ustalił średnią cenę eksportową gazu na 199 $. Według szacunków Andrieja Poliszczuka z Raiffaisenbank ceny spot z dostawą na sierpień 2016 wynoszą obecnie ok. 170 $ na giełdzie w Holandii, 140 $ na brytyjskiej NBV oraz 140 $ w Niemczech. spowoduje to obniżenie średniorocznej ceny rosyjskiego gazu o ok. 32% - do poziomu 169 $ za 1000 metrów sześciennych. Na tle tego ile płaci PGNiG Rosjanom to przepaść.

gosc
wtorek, 21 czerwca 2016, 07:01

Jezeli firma panstwowa chowa sie za tajemnica handlowa pomimo, ze jest oskarzana, ze wynegeocjowala mocno niekorzystna cene za gaz z Katarem i to na absurdalnie dlugi czas(20 lat) to oznacza, ze faktycznie cena jest mocno niekorzystna i ruscu maja racje a ten kto podpisal taka absurdalna umowe powinien pojsc do wiezienia(moze to byla lapowka) a nie chowac sie za tajemnicami handlowymi. W kazdym razie ten artykul tylko potwierdzil, ze ruscy maja racje i ktos mogl wziac w lape za podpisanie niekorzystnego kontraktu. Czy ktos to kontroluje i moze kogos pociagnac do odpowiedzialnosci? Za bledy sie placi. Ale dlaczego maja za to placic polscy odbiorcy gazu?

Ciekawy
wtorek, 21 czerwca 2016, 13:06

Czy artykuł zawiera "Groźba wstrzymania dostaw gazu realna. Katarskie LNG złagodzi kryzys" zawiera prawdę. "Skoro już o kontrakcie katarskim mowa. Dziś cena dostarczanego w jego ramach surowca jest prawdopodobnie większa niż rosyjskiego (spotowe LNG powinno być tańsze). Z pewnością PGNiG będzie dążyć jednak do renegocjacji umowy. Qatargas nie ukrywa zainteresowania nowymi rynkami w Europie Środkowej - odbył zresztą na ten temat rozmowy z przedstawicielami Polskiego LNG. Redefinicja umowy może być więc oparta na zmniejszeniu ceny LNG w zamian za zwiększenie wolumenu dostaw. Byłyby one następnie sprzedawane także w Czechach czy Słowacji." Kto ma rację a kto ścierania?

Józek
wtorek, 21 czerwca 2016, 14:58

Woźniak mówi o spot, a ty o long term.

Tweets Energetyka24