Wicepremier Rosji: Nord Stream 2 ruszy w połowie 2020 roku

21 listopada 2019, 12:51
rhFUaVrKnahR4EqMq10kptAnLvK84rdj
Fot.: kremlin.ru
Energetyka24
Energetyka24

Budowany przez rosyjski Gazprom gazociąg Nord Stream 2 z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie zostanie uruchomiony w połowie 2020 roku - zapowiedział w czwartek wicepremier Rosji Dmitrij Kozak. Nie sprecyzował, w jakim miesiącu miałoby to nastąpić.

Wcześniej minister energetyki Rosji Aleksandr Nowak mówił, że dostawy gazu poprzez Nord Stream 2 mogą się rozpocząć w najbliższych miesiącach, nawet przed końcem 2019 roku. Przy czym, gazociąg jest obecnie gotowy w ponad 80 proc. Zakładanym w projekcie terminem jego ukończenia był pierwotnie koniec 2019 roku.

Wicepremier Kozak powiedział także w czwartek, że Rosja jest "przeciwna wszelkim wojnom gazowym" i "uczyniła wszystko", by uregulować spór gazowy z Ukrainą. Rosja, Ukraina i Komisja Europejska prowadzą obecnie trójstronne rozmowy w sprawie przyszłości tranzytu gazu rosyjskiego przez terytorium Ukrainy po tym, gdy z końcem br. wygaśnie kontrakt pomiędzy Moskwą i Kijowem na przesył surowca tą trasą.

Nord Stream 2 to projekt liczącej 1200 km dwunitkowej magistrali gazowej prowadzącej przez Bałtyk, z Ust-Ługi w Rosji do Greifswaldu w Niemczech, o mocy przesyłowej 55 mld metrów sześciennych surowca rocznie. Rosja wraz z jego uruchomieniem zamierzała znacznie ograniczyć tłoczenie gazu tranzytem rurociągami biegnącymi przez terytorium Ukrainy. Budowa NS2 opóźniła się; Dania dopiero pod koniec października br. wydała zezwolenie na ułożenie rurociągu w swojej wyłącznej strefie ekonomicznej. Przeciwne budowie Nord Stream 2 są m.in. Polska, kraje bałtyckie, Ukraina i USA.

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
PePe
poniedziałek, 25 listopada 2019, 00:27

Jeżeli NS2 ruszy w połowie 2020 r., to nie będzie mógł pracować ze 100% wydajnością z względu na ograniczenia w rurociągu Opal. Do tego dodać zatrzymanie przesyłu przez rurociągi ukraińskie oraz zatrzymanie przesyłu przez polski odcinek Jamal (umowa na przesył wygasa w maju 2020 r., a Gazprom nie jest chętny na przesyła przez Polskę gazu na rynkowych zasadach). Generalnie - matematycznie brak możliwości wywiązania się przez Gazprom z podpisanych umów. Liczą na zastraszenie Europy brakiem gazu. Czy się uda? Zobaczymy.

Niuniu
czwartek, 21 listopada 2019, 20:08

Ukraina i USA formalnie nic do gadania nie mają. To projekt Europejski. Czyli przeciwko jest Polska i 3 kraje nadbałtyckie a reszta czyli 23 kraje UE plus Rosja są za. Do tego tak na prawdę projekt ten nie ma wpływu na te cztery kraje. Są przeciw bo nie i tyle.

MacGawer
piątek, 22 listopada 2019, 19:11

Jak Słowacy zobaczą swój budżet już nie będą za. A jak Włosi zmarzną bo Rosja przelicytowała w sprawie NS2 mogą zacząć budowę LNG.

anda
niedziela, 24 listopada 2019, 16:32

Jakoś go od lat oglądają i nic

Szach mat w jednym ruchu.
czwartek, 21 listopada 2019, 17:56

Wystarczy spojrzeć na twarz i oczy! I wszystko jasne!!

Superstar
piątek, 22 listopada 2019, 10:14

Co mianowicie jest jasne?

Reklama
Tweets Energetyka24