Rosyjskie media: LNG z USA jest tańsze niż rosyjski surowiec dzięki „sztuczce PR-owej” [KOMENTARZ]

22 października 2018, 12:16
read in 2 min.
lng
Fot.: commons.wikimedia.org

Zdaniem rosyjskiej gazety Izwiestia podpisanie kolejnego kontraktu długoterminowego na dostawy LNG z USA do Polski nie wpłynie negatywnie na pozycję Gazpromu w Polsce mimo atrakcyjnej oferty Amerykanów.

Rosyjski dziennik Izwiestia opublikował artykuł, w którym analizuje polską strategię dywersyfikacji dostaw gazu. Zdaniem autora Warszawa zdecydowała się na dostawy surowca z kierunków nierosyjskich, głównie z USA, z dwóch powodów.

Pierwszym z nich miałaby być „popularność grania antyrosyjską kartą” w Polsce. Drugą przyczyną, zdaniem Izwiestii, jest realny wysoki koszt rosyjskiego gazu dla Polski w porównaniu z innymi państwami europejskimi. Autor podkreśla, że gdyby o cenie rosyjskiego gazu decydowały jedynie kwestie rynkowe, powinien on być tańszy niż dla Niemiec, a tak nie jest.

Autor analizy zaznacza również, że amerykańskie LNG, zakontraktowane ostatnio przez PGNiG, może być rzeczywiście tańsze o 20% od rosyjskiego surowca dzięki „sztuczce PR-owej”.

Miałaby ona polegać na tym, że amerykański gaz będzie odbierany zgodnie z zasadą Free on Board, a więc u wybrzeży amerykańskich. Wówczas, bez kosztów transportu, surowiec rzeczywiście może być tańszy niż rosyjski.

Izwiestia przy tym zaznaczają, że taki układ jest korzystny dla polskiej spółki dzięki temu, że LNG z USA będzie mogło zostać sprzedane z zyskiem na rynku spot i dzięki temu zapewnić dużą elastyczność PGNiG.

Jednocześnie autor artykułu zaznacza, że mając na uwadze rosnące zapotrzebowanie na gaz w Polsce (w tym roku wartość importu błękitnego paliwa do Polski z Rosji wzrosła), polska strategia dywersyfikacji nie zagraża pozycji Gazpromu w Polsce.

Kwestia dostaw amerykańskiego gazu do państw europejskich jest ostatnio szeroko komentowana w rosyjskich mediach i przez rosyjskich polityków. Zdaniem naszych wschodnich sąsiadów działania amerykańskie mają czysto polityczny charakter i nacelowane są na wypchnięcie Rosji z europejskiego gazu. 

Ostatnio na ten temat wypowiedział się również premier Rosji Dmitrij Miedwiediew po rozmowie ze swoim belgijskim odpowiednikiem: „Jest to kwestia (importu gazu – red.) ostatnio silnie spolityzowana, ale nie za sprawą działań Rosji, albo Belgii, ale przede wszystkim USA, które ciągle grożą palcem naszym europejskim partnerom i mówią – nie kupujcie gazu od Rosjan. A dlaczego? A dlatego, że Amerykanie mają swoj gaz”. 

Duże zainteresowanie kierunkami dostaw gazu do Europy w Rosji spowodowane jest trwającą dyskusją wobec zasadności budowy Nord Stream 2 oraz zbliżającym się terminem zakończenia kontraktu jamalskiego. Rosjanie będą zmuszeni po raz pierwszy w historii konkurować o środkowoeuropejski rynek zbytu z USA.

KomentarzeLiczba komentarzy: 11
Naiwny
wtorek, 23 października 2018, 00:33

Jak na "wydziały prawdy" Łubianki i Chodynki" to zaprezentowane streszczenie artykulu wskazuje akurat na obiektywne przedstawienie faktów. Może to koledzy powinni się zdobyć w swych postach na podobny obiektywizm a nie ciągle się "zapluwać" antyrosyjską propagandą.

Buba
poniedziałek, 22 października 2018, 23:52

Też tak sądze dzięki gazoportowi i norwegom przyszłość rysuje się w zupełnie innych barwach. Pewnie wkrótce zacznie się zmasowany atak propagandowy tuszonek. No cóż pies,który nie gryzie szczeka. Na koniec pora na ropę.

xd
poniedziałek, 22 października 2018, 21:13

panie stary grzybie jak na tym portalu podano cena jest ceną w porcie załadunku to raz a dwa jest cena ta jak nie przypomniano ceną zmienną zależną od notowań giełdowych przypomnę też słowa tzw eksperta co stwiedził że w zeszłym roku cena gazu z usa już u nas była średnio o 60%wyższa nie dość przypomnieć epizod z zeszłej zimy jak to rosyjski gaz popłynął do usa przypomnę też prorocze słowa podobnych tobie ekspertów że w 2016 rosji zabraknie ropy ze względu na brak mitycznych zachodnich technologii i można by długo wyliczać te przepowiednie a co z nich wyszło wszyscy widzą więc nie podniecaj się tą ceną i tymi ilościami dostępnego gazu bo może wyjść jak zwykle a i jeszcze jedno tych stacji skraplania z których mamy brać ten demokratyczny życiodajny gaz jeszcze nie ma więc do ceny należy pewnie doliczyć jeszcze parę groszy od pgnig jako inwestora zgodnie z zapowiedziami rządu że jest gotowy zainwestować w amerykańskie terminale

LNG second
poniedziałek, 22 października 2018, 19:47

"Autor podkreśla, że gdyby o cenie rosyjskiego gazu decydowały jedynie kwestie rynkowe, powinien on być tańszy niż dla Niemiec, a tak nie jest." - pośrednio przyznali, że ceny dla Polski NIE są rynkowe.

Stary Grzyb
poniedziałek, 22 października 2018, 18:01

Miło czytać, jak się "wydziały prawdy" Łubianki i Chodynki zapluwają :) Rzeczywiście, do 2022 r. "pozycja Gazpromu w Polsce" nie jest zagrożona, bo obowiązuje kontrakt "take or pay", wymuszony przez Rosję w czasie, kiedy Polska nie miała alternatywy. Natomiast od roku 2023 :pozycja Gazpromu w Polsce" będzie się równała zeru, ponieważ połączenie rozbudowanego Gazoportu (7,5 mld m3 rocznie), gazociąg norweski (10 mld m3 rocznie) i wydobycie krajowe (ponad 5 mld m3 rocznie) dają w sumie 22,5 mld m3 rocznie, przy polskim zapotrzebowaniu około 15 mld m3 rocznie. To daje 7,5 mld m3 rocznie nadwyżki, którą Polska może sprzedać - najlepiej Ukrainie i Białorusi (o ile te będzie płacić, rzecz jasna), co nie tylko szczególnie dobrze zrobi matuszce Rassiji, ale dodatkowo silnie, uzależniająco zwiąże Ukrainę i Białoruś z Polską. Innymi słowy, tak trzymać i wzmacniać, a w szczególności na polu ropy naftowej - dość powiedzieć, że roczna przepustowość Naftoportu już dzisiaj, bez jakichkolwiek modernizacji czy remontów, jest o niemal 50% wyższa od polskiego rocznego zapotrzebowania na ropę naftową. W dalszej kolejności, rzecz jasna, nadwyżką ropy należałoby zahandlować tak, jak gazem. No, a po wstrzymaniu importu ropy i gazu z Rosji oraz rozmieszczeniu w Polsce co najmniej ciężkiej dywizji US Army (wraz z jednostkami wsparcia), będzie można wreszcie nadać właściwy kształt relacjom Polski z Rosją, czyli wzmacniać armię i budować Trójmorze, a na granicy z Federasią rozmieścić tablice z napisem "Won paszli!".

Tweets Energetyka24