Ropa drożeje mimo wzrostu produkcji w USA

19 lutego 2018, 09:59
15433033635_ab32f89f14_k
Fot. Pixabay
Energetyka24
Energetyka24

DOTYCZY:


Produkcja ropy w USA rośnie, ale ta informacja już nie wywołuje na rynkach mocniejszych reakcji. Tymczasem OPEC i jego sojusznicy, w tym Rosja, szukają sposobów na "zinstytucjonalizowanie" ich dotychczasowej współpracy po zakończeniu umowy o niższych dostawach ropy na globalne rynki paliw.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na marzec na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 62,51 USD, po zwyżce o 83 centy, czyli 1,4 proc.

Brent w dostawach na kwiecień na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie drożeje o 55 centów do 65,39 USD za baryłkę.

Tymczasem w USA przybywają nowe wiertnie ropy naftowej z łupków, ale ta informacja już nie wywołuje na rynkach mocniejszych reakcji.

W USA liczba wiertni wzrosła wprawdzie do najwyższego poziomu od kwietnia 2015 roku, ale od początku 2018 r. takich wierni przybyło 51, podczas gdy rok temu przybyło ich o tej porze 72.

W ub. tygodniu w USA przybyło 7 nowych wierni ropy z łupków i jest już ich 798 - wynika z danych firmy Baker Hughes.

"Produkcja ropy w USA rośnie, ale tempo wzrostu nowych wiertni ropy z łupków nie jest aż tak mocne w porównaniu z poprzednim rokiem, a to daje pole do wzrostów notowań ropy w okresie, gdy popyt na paliwa jest jeszcze mocny" - mówi Ahn yea Ha, analityk rynku surowców w Kiwoom Securities Co.

Tymczasem OPEC i jego sojusznicy, w tym Rosja, szukają sposobów na "zinstytucjonalizowanie" ich dotychczasowej współpracy po zakończeniu umowy o niższych dostawach ropy na globalne rynki paliw, która wygaśnie wraz z końcem 2018 r. - podają źródła Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

W ubiegłym tygodniu ropa WTI na NYMEX zdrożała o 2,48 USD, czyli 4,2 proc., po tym gdy tydzień wcześnie staniała o 9,6 proc.

kn/PAP

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 1
leming
poniedziałek, 19 lutego 2018, 15:07

Wcale się temu nie dziwię. Wyścig zbrojeń, masowe manewry wojskowe,przemieszczanie się sprzętu wojskowego i wojny \"proxy\" zużywają dużą ilość ropy naftowej. Peak oil jest bliżej niż myślimy, choć być może podratują nas złoża na terenach arktycznych, do których będzie coraz lepszy dostęp.

Reklama
Tweets Energetyka24