PKO BP: spadek inflacji jest w głównej mierze zasługą cen energii

15 lutego 2019, 12:44
energetics-3480313_640
Fot. Pixabay

Inflacja w styczniu osiągnęła tegoroczne minimum - uważają analityków PKO BP z Departamentu Analiz Ekonomicznych, odnosząc się do piątkowych danych GUS. Dodali, że styczniowy spadek inflacji jest w głównej mierze zasługą cen energii.

W piątek Główny Urząd Statystyczny we wstępnych danych podał, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w styczniu 2019 r. wzrosły rok do roku o 0,9 proc., a w porównaniu z poprzednim miesiącem ceny wzrosły o 0,1 proc.

Zdaniem analityków PKO BP z Departamentu Analiz Ekonomicznych inflacja w styczniu "osiągnęła tegoroczne minimum". "Po odsezonowaniu wzrost inflacji wyniósł 0,1 proc. m/m wobec 0,0 proc. m/m w grudniu" - napisali w komentarzu przesłanym PAP.

W ich ocenie styczniowy spadek inflacji jest w głównej mierze zasługą cen energii, oraz paliw, które kontynuowały spadki związane z ubiegłorocznym obniżeniem cen ropy. "Ceny energii spadły ze względu na obniżenie akcyzy oraz opłaty przejściowej dla energii elektrycznej ustawą z końca grudnia. Jednocześnie URE nie podniósł jeszcze cen taryfowych prądu" - czytamy.

Zdaniem analityków banku odbicie cen ropy oraz niska baza statystyczna z ubiegłego roku przyczynią się do znaczącego wzrostu inflacji w lutym i marcu, w okolice 2,0 proc. (przy założeniu normalizacji cen energii po wprowadzeniu rozporządzeń do ustawy o cenach prądu). "W dalszej części roku inflacja będzie utrzymywać się w przedziale 1,5-2 proc., a spadek dynamiki cen paliw będzie równoważony przez wracającą do długookresowej średniej inflację cen żywności" - ocenili. 

Podkreślono, że do wzrostu inflacji CPI przyczyni się również inflacja bazowa (czynniki popytowe i podażowe).

Według analityków PKO BP dane są neutralne dla krajowej polityki pieniężnej. "Przy nieprzejednanie gołębiej retoryce RPP i zmienionej funkcji reakcji Rady nie spodziewamy się podwyżki stóp nawet do końca 2020" - ocenili. (PAP)

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 2
Andrettoni
sobota, 16 lutego 2019, 08:55

Jak to jest możliwe, że inflacja jest stale niska, a ceny są znacznie wyższe niż 2 lata temu, nie mówiąc już o 5? Przy kilku % towary powinny drożeć o kilka %, a nie o 50% czy 100%. Ktoś to wylicza na zasadzie, że samoloty potaniały o 1 %, a chleb podrożał o 100%, ale sumarycznie to jest 1 % ? Większość ludzi nie kupuje samolotów, tylko chleb. Zamiast teoretycznie niskiej inflacji trzeba rozpatrzyć rosnące rozwarstwienie. Jeżeli inflacja w "towarach pierwszej potrzeby" nie będzie niska, to będzie stale dochodziło do napięć i strajków, a postulaty są takie, że wszyscy chcą podwyżek w wysokości od 1/3 do 1/2 uposażenia, bo właśnie takie są potrzeby i taka jest realna inflacja dla zwykłego zjadacza chleba.

Marek1
sobota, 16 lutego 2019, 02:16

Żeby NIE kląć(bluzgać) od początku zapytam spokojnie KOMU z czytelników Def24 ZMALAŁY rachunki za energię elektr. za 2018r. GUS staje się już tak wiarygodny jak komunikaty z ul. Nowogrodzkiej. Szczęście, że mamy rok wyborczy, to wszelkiej maści politycy skłamią wszystko, by "udowodnić", że tych podwyżek nie było. Ost komunikat o inflacji w 2018 to kpina - za pomocą przyjętej metodologii liczenia wzrostu cen towarów i usług można udowodnić np. że 2x27. Komu to pasuje ... ?

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Energetyka24