Łukaszenka: Putin złożył propozycję w sprawie rozliczeń za ropę

21 lutego 2020, 11:45
KhAxyMbguozphNmniOL1wVyhbAnAMHvz
Fot. www.kremlin.ru

Prezydent Rosji złożył Białorusi propozycję w sprawie rozliczeń za ropę – poinformował w piątek prezydent Alaksandr Łukaszenka. Jak wyjaśnił, chodzi o rekompensatę w wysokości 300 mln dolarów za podwyżki cen, wynikające ze zmian podatkowych w Rosji.

„Zadzwonił prezydent Rosji i złożył nam ofertę, w tym dotyczącą dostaw ropy na Białoruś. My teraz oczywiście próbujemy to obliczyć” – powiedział Łukaszenka. Propozycję Władimira Putina określił jako nieoczekiwaną. 

„Władimir Putin zaproponował wyliczenie, ile tracimy w związku ze zmniejszeniem cła (eksportowego) w 2020 r. w porównaniu z ubiegłym rokiem” – dodał.

„Jeśli w ubiegłym roku Białoruś uzyskiwała z cła np. 1 mld dol., a w tym roku z powodu obniżenia cła otrzymamy 700 mln dol., on powiedział: (że w takiej sytuacji) my 300 mln dol. wyrównamy. W tym m.in. kosztem marży dla firm” – tłumaczył Łukaszenka. 

„Taka propozycja. To przynajmniej jakaś droga do rozwiązania sporu. W sprawie ropy Rosja gotowa jest utrzymać warunki finansowe z ubiegłego roku” – dodał.

Powiedział również, że Białoruś chciała płacić Rosji cenę rynkową za surowiec, ale dostawcy żądali jeszcze dodatkowo premii.

W efekcie wprowadzanych przez Rosję zmian podatkowych, tak zwanego manewru podatkowego, cena ropy dla Białorusi z roku na rok rośnie. Rosja stopniowo zmniejsza (docelowo do zera) poziom ceł eksportowych, a wprowadza podatek od wydobycia surowca. 

Jak tłumaczył niedawno wicepremier Dzmitry Krutoj Białoruś kupując od Rosji ropę bezcłową otrzymuje de facto zniżkę w wysokości stawki celnej. W związku z obniżaniem poziomu ceł eksportowych, maleje również zniżka dla Mińska. 

„W 2019 r. Białoruś straciła z powodu manewru podatkowego w Rosji (zmian podatkowych w sektorze naftowym - PAP) 330 mln dolarów”, w tym "straty budżetu to 130 mln dolarów, a straty rafinerii to blisko 200 mln dolarów” – mówił niedawno premier Siarhiej Rumas. 

Białoruś i Rosja od 1 stycznia nie mają podpisanych kontraktów na dostawy surowca dla Mińska. Białoruś uważa, że cena zawierająca marżę dla rosyjskich firm naftowych jest za wysoka. Strona białoruska domagała się rekompensat w związku z konsekwencjami manewru podatkowego. 

Mińsk umawia się na niewielkie dostawy z pomniejszymi dostawcami z Rosji i poszukuje alternatywnych źródeł surowca. Dwie białoruskie rafinerie naftowe działają na minimalnych mocach z powodu braku odpowiedniej ilości surowca.

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Niuniu
sobota, 22 lutego 2020, 14:59

Rosja nie może pozwolić sobie na "utratę" Białorusi. Za żadną cenę. A zawsze to taniej sypnąć trochę kasy niż wprowadzać swoje wojska i okupować kolejny kraj. Dzięki rosyjskiemu sponsoringowi Białorusini żyją skromnie ale stabilnie i wygodnie, post socjalizm kwitnie i szans na prawdziwe reformy gospodarcze a przede wszystkim polityczne nie ma.

po trzecie sankcje
niedziela, 23 lutego 2020, 05:37

To prawda, ale trendy są niekorzystne dla Rosji; 1) Rosja słabnie pod sankcjami gospodarczo, 2) kraje EŚW rozwijają się szybciej. Białorusini prędzej lub później będą chcieli żyć jak sąsiedzi: Litwa, Łotwa, Polska. Dziś maja 19 000 wg. PSN dochodu, przy 27-33 000 w w/w krajach. Ukraina wyrywa się spod jarzma Rosji, bo była i jest tak przeraźliwie biedna, że ocenia się ją na 10 000. Ale próbuje. Za dekadę da się zapewne powiedzieć, czy Ukrainie się udało przeprowadzić reformy i zbudować jako tako zorganizowane państwo. Tylko, że 10 lat w obecnej sytuacji gospodarczej na Zachodzie to nieodgadniona przyszłość.

rob ercik
poniedziałek, 24 lutego 2020, 12:06

O poziomie życia w krajach bałtyckich i Polsce doskonale świadczy poziom emigracji z i katastrofa demografia

Szach mat w jednym ruchu.
poniedziałek, 24 lutego 2020, 13:20

Na szczęcie dobrze,że rosja nie jest w eu. Bo pewnie wszyscy by wyjechali! Za to mld.eu płyną co miesiąc do Polski od tych co wyjechali!

Reklama
Tweets Energetyka24