Litwa wystosowała do Białorusi notę ws. rozruchu elektrowni atomowej Ostrowcu

27 października 2020, 16:32
17874993255_2ccc1f11b7_k
Fot. Tony Webster / Flickr
Energetyka24
Energetyka24

Litwa wystosowała we wtorek notę protestacyjną do MSZ Białorusi ws. rozpoczęcia produkcji energii elektrycznej w Ostrowcu na początku listopada. W nocie podkreśla się, że elektrownia zagraża bezpieczeństwu obywateli Litwy, Białorusi i Unii Europejskiej.

Litewskie MSZ poinformowało w komunikacie, że Litwa „zdecydowanie potępia decyzję białoruskich władz o uruchomieniu reakcji jądrowych w niebezpiecznej elektrowni i produkcji energii elektrycznej, ignorując wymogi bezpieczeństwa Litwy i Unii Europejskiej”.

W nocie podkreślono, że „bezpieczeństwo i ochrona obiektów jądrowych ma ogromne znaczenie w stosunkach Unii Europejskiej z Białorusią”.

W komunikacie litewskiego MSZ wskazuje się, że Litwa „nadal będzie zabiegała na szczeblu międzynarodowym o rozstrzygnięcie kwestii niebezpiecznej elektrowni w Ostrowcu, poszukując rozwiązań ograniczających zagrożenia”.

Białoruski operator sieci elektroenergetycznych Biełenergo poinformował litewskiego operatora Litgrid, że elektrownia jądrowa w Ostrowcu ma rozpocząć produkcję energii elektrycznej w dniach 1–10 listopada.

Rozpoczęcie produkcji prądu w ostrowieckiej elektrowni atomowej była w poniedziałek tematem rozmowy telefonicznej prezydenta Litwy Gitanasa Nausedy z wiceprzewodniczącym Komisji Europejskiej Valdisem Dombrovskisem.

We wtorek w urzędzie prezydenta Litwy odbyła się narada na temat zapowiedzi rozruchu elektrowni z udziałem premiera, ministrów spraw zagranicznych, energetyki i spraw wewnętrznych.

Rząd zapowiedział, że w środę na swym posiedzeniu rozpatrzy pakiet poprawek legislacyjnych w związku z przygotowaniami do uruchomienia białoruskiej elektrowni.

Litgrid poinformował, że wraz z uruchomieniem produkcji energii elektrycznej w Ostrowcu, zgodnie z przyjętą przez Litwę ustawą zakazującą handlu prądem z niebezpiecznych elektrowni krajów trzecich, „zostanie wyznaczona zerowa moc dla handlu energią elektryczną z Białorusi”. Litgrid powiadomił o tym w poniedziałek uczestników rynku za pośrednictwem giełdy Nord Pool.

Zgodnie z ustawą od chwili uruchomienia siłowni w Ostrowcu Litwa nie będzie również dostarczać Białorusi rezerw energii elektrycznej.

Białoruska elektrownia jądrowa o mocy 2400 MW w Ostrowcu znajduje się około 50 km od Wilna, stolicy Litwy. Litwa twierdzi, że ta elektrownia jądrowa jest niebezpieczna i przyjęła przepisy zakazujące zakupu wytwarzanej przez nią energii elektrycznej.

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Niuniu
środa, 28 października 2020, 17:35

Jeszcze jeden szczegół. bilans energetyczny Litwy opiera się aktualnie na imporcie energii elektrycznej ze Szwecji. A konkretnie ze szwedzkiej elektrowni atomowej. Znacznie starszej a więc i mniej pewnej niż nowa elektrownia białorusinów. Wilno jest tu wyjątkowo niekonsekwentne a wręcz politycznie nastawione do energetyki atomowej. Białoruska jest be i niebezpieczna. Szwedzka jest cacy i wspaniała. W dodatku są to uczucia a nie obiektywne fakty.

Patrzcie
środa, 28 października 2020, 11:50

"Zgodnie z ustawą od chwili uruchomienia siłowni w Ostrowcu Litwa nie będzie również dostarczać Białorusi rezerw energii elektrycznej." - czyli "na zlosc babci uszy sobie odmroze". Pomijajac juz to, ze te rezerwy Bialorusi nie beda potrzebne, bo beda mieli nadwyzke na eksport :) I to zapewne do Polski, bo u nas podobne elektrownie to zobaczymy za 10 lat przy dobrych wiatrach. Misia trzeba budowac tak, zeby nie zbudowac za szybko.

Stefffan
wtorek, 27 października 2020, 22:35

O ile mi wiadomo, Litwa uznała, że jedynym prawowitym przedstawicielem Białorusi jest Swietłana Cichanouska oraz opozycyjna Rada Koordynacyjna. Tak więc, właśnie im powinna doręczyć notę protestacyjną. Trochę konsekwencji, drodzy Litwini.

NoTak
środa, 28 października 2020, 12:24

Hahaha, prosto w punkt. Abstrahujac od calej sytuacji.

Niuniu
wtorek, 27 października 2020, 18:51

To subiektywne odczucie Litewskiego Rządu. Agencja Atomistyki cały czas nadzorująca tą budowę jakoś nie podziela zastrzeżeń Wilna. No i jeśli litwini tak się obawiają tej inwestycji u swoich sąsiadów to dla czego nie zwracają się bezpośrednio do uznawanego przez Nich nowej Prezydent Białorusi - Pani Tichanowskiej? Przecież władze w Mińsku są nielegalne i w związku z tym nic nie mogą zrobić.

Tweets Energetyka24