W Sejmie powstał zespół ds. suwerenności energetycznej. Przeciwko "ideologicznej dekarbonizacji"

22 kwietnia 2021, 09:34
Sejm RP
Fot. Sejm
Energetyka24
Energetyka24

Grupa posłów, głównie ze Zjednoczonej Prawicy, założyła w Sejmie Zespół ds. Suwerenności Energetycznej. Jakie cele stawiają przed sobą politycy i jak odnoszą się do działalności komisji energii?

Na stronach Sejmowych pojawiły się informacje o powstaniu zespołu ds. suwerenności energetycznej. Jego przewodniczącym został poseł Solidarnej Polski, Janusz Kowalski. "Parlamentarny Zespół ds. Suwerenności Energetycznej powstał w Sejmie RP jako inicjatywa włączenia się posłów w merytoryczną debatą na temat polskiej ścieżki transformacji energetycznej. Jesteśmy przekonani, że strategicznym celem Polski jest obrona i ochrona statusu państwa suwerennego energetycznie. Dostrzegamy zagrożenia wynikające z ideologicznie realizowanej dekarbonizacji, której konsekwencja będą wysokie ceny ciepła i energii elektrycznej dla Polaków. W najbliższych latach Polska – jeżeli będzie realizować unijną ścieżkę transformacji energetycznej – gwałtownie obniży poziom własnego bezpieczeństwa energetycznego poprzez uzależnienie się od importu gazu ziemnego oraz energii elektrycznej. Jesteśmy otwarci na współprace z każdym kto chce pracować na rzecz polskiej suwerenności energetycznej" - mówi nam Kowalski, którego krytyka rządowej strategii najprawdopodobniej doprowadziła do ustąpienia z funkcji wiceministra aktywów państwowych.

W zespole ponadto znaleźli się: Małgorzata Janowska, Marek Wesoły, Robert Winnicki, Janusz Kozik, Mariusz Gosek, Piotr Sak, Paweł Lisicki oraz Anna Siarkowska. Spośród wymienionych jedynie Winnicki nie jest w klubie PiS. 

"Zebrało się kilku posłów, którym zależy na bezpieczeństwie energetycznym, żeby rozmawiać na ten temat. Problem jest bardzo duży, Unia Europejska wymusza na nas różnego rodzaju działania. Nasze rozważania mogą się również przydać komisji energii (...) ja reprezentuje wyborców z Bełchatowa, którzy są związani z energetyką konwencjonalną" - powiedziała portalowi Energetyka24.com Małgorzata Janowska.

Część polityków obozu rządzącego z niezadowoleniem przyjęła zaakceptowanie przez rząd unijnej polityki klimatycznej oraz dopasowanej do nie strategii Polityki Energetycznej Polski do 2040 r.

"Inicjatywa wynikła z potrzeby związanej z obecnymi decyzjami związanymi z transformacją energetyczną. Myślę, że wielu posłów jest również przekonanych, że warto przy wszelkich decyzjach uwzględniać nasz interes narodowy jak i zasoby naturalne oraz w jaki sposób je należycie pożytkować" - powiedziała nam Anna Siarkowska, która również należy do zespołu. 

Reklama
Reklama

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 2
AA
czwartek, 22 kwietnia 2021, 13:57

Jak zwykle skończy sie na gadaniu i bezkrytycznym przyjmowaniu wszystkiego co chce UE w tej materii

rob ercik
czwartek, 22 kwietnia 2021, 13:24

Tik tak, Polska posiada węgiel, fotowoltaikę, wiatr, rzeki i biomasę. Reszta to import czyli uzależnienie. W zasadzie proste ...

Tweets Energetyka24