W przyszłym tygodniu orzeczenie sądu UE w sprawie gazociągu OPAL

6 września 2019, 16:19
BiGSize TGC UT-8550_1920x1281
Fot. www.europolgaz.com.pl
Energetyka24
Energetyka24

DOTYCZY:


Sąd Unii Europejskiej w Luksemburgu w najbliższy wtorek wyda orzeczenie w sprawie decyzji Komisji Europejskiej, dotyczącej umożliwienia Gazpromowi większego wykorzystania gazociągu OPAL - poinformowały służby prasowe Trybunału Sprawiedliwości UE.

Chodzi o wydaną 28 października 2016 roku zgodę KE na większe wykorzystanie lądowej odnogi Nord Streamu, czyli biegnącego wzdłuż niemiecko-polskiej granicy gazociągu OPAL. Wcześniej Rosjanie wykorzystywali tylko połowę jego mocy, choć przez lata starali się go zmonopolizować. 

Polski rząd, a także spółka zależna PGNiG złożyły do unijnego sądu pozwy przeciwko KE w sprawie decyzji dotyczącej rurociągu w grudniu 2016 roku. Warszawa uważa, że postanowienie KE jest niekorzystne dla bezpieczeństwa energetycznego Polski, dlatego zarówno PGNiG, jak i nasz rząd złożyły na nią skargę do Trybunału Sprawiedliwości UE. Pod koniec grudnia 2016 roku unijny sąd zdecydował o wstrzymaniu wykonania decyzji KE do czasu zakończenia sporu sądowego. 

W 2009 roku OPAL-owi przyznano na 22 lata wyjątkowe traktowanie w ramach unijnego III pakietu energetycznego. Pakiet ten wymaga m.in. dostępu stron trzecich, w tym przypadku konkurentów Gazpromu, do infrastruktury przesyłu gazu w UE. Zgodnie z tym Gazprom miał rezerwację 50 proc. przepustowości OPAL-u. 

Przepustowość ta nigdy nie została jednak wykorzystana, bo Gazprom nie spełnił warunków z decyzji KE z 2009 roku - nie uruchomił programu uwalniania gazu, uznając, że byłoby to nieopłacalne.  

Dzięki nowej decyzji KE do 2033 roku Rosjanie mogliby wykorzystywać 80 proc. przepustowości OPAL-u. Moskwa od dawna starała się o pozwolenie na pełne wykorzystywanie gazociągu. Większy przesył tym rurociągiem oznaczałby możliwość zwiększenia przesyłu Nord Streamem i zmniejszenie roli Ukrainy jako kraju tranzytowego. 

OPAL ma przepustowość około 36,5 mld metrów sześciennych. Został oddany do eksploatacji 13 lipca 2011 roku. (PAP)

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 2
Katon
poniedziałek, 9 września 2019, 12:17

A więc w skrócie. Niemcy wybudowali sobie gazociąg. Do czego służy gazociąg? Do transportu gazu. Jedynym podmiotem będącym w stanie wykorzystać moce przesyłowe tego gazociągu jest Gazprom. Czego dotyczy ten pozew? Czyżby tego że niemiecki operator OPAL-a udostępnia gazociąg temu, kto chce go wykorzystać zgodnie z przeznaczeniem? Przecież Polska chciała wykorzystać połowę jego mocy, czy Niemcy odmówili? Gdzieżby znowu, Niemcy przestrzegają europejskiego prawa, odpowiedzieli, połowa OPAL-a jest wasza, jak tylko zapłacicie. I tutaj, jak zauważył Komentator, zaczęły się schody, Polska chciała przepustowość przewyższającą roczne polskie zużycie gazu, chociaż nie miała co przesyłać, słowem chciała narazić niemieckiego operatora tej rury na straty. Ciekawe jaki będzie wyrok w tej sprawie? Jeżeli po myśli Polski, już Naimski może ograniczyć ilość gazu z BP o połowę. Nietrudno się domyślić, że znajdzie się podmiot, który będzie chciał połowy jego możliwości, chociaż może nie mieć m3 gazu na sprzedaż. Ciekawie czy gazoporty też podlegają pod ten pakiet? Jeżeli tak, to jak przyjmiemy te 5 mld m3 gazu? A jak też zjawi się ktoś, kto będzie chciał połowę.....?

Komentator
sobota, 7 września 2019, 18:38

O czym jest ten artykuł? Kto zabroni operatorowi udostępniania gazociągu temu kto zamierza tłoczyć nim gaz i jeszcze za to płaci? Przecież Polska chciała połowy jego przepustowości, (18 mld m3 gazu rocznie), skąd Polska chciała wsiąść tyle gazu aby zapełnić nim połowę OPAL-a? Chciała tą przepustowość za friko, chociaż nie miała co nim tłoczyć!!! Naprawdę tak działa ten III pakiet energetyczny? Że przyjdzie sobie ktokolwiek, kto nie wyłoży grosza na budowaną infrastrukturę i chce połowę? Co zrobi Pan Naimski jak Putin zarejestruje na Cyprze spółkę i w imieniu tej spółki zażąda połowy przepustowości BP i gazoportu w Świnoujściu? A na koniec najlepsze, Polska mogła mieć 50% przepustowości OPAL-a, tylko musiała za tą przepustowość zapłacić. Gazprom zapłacił i korzysta, polski pieniacz chciał za darmochę, nie dostał (bo niby dlaczego) i poszedł do sądu? Na co liczy?

Reklama
Tweets Energetyka24