Ukraińska elektroenergetyka u progu reform [RAPORT]

5 grudnia 2016, 11:17

Jesienią nabrały tempa prace nad ulepszeniem bazy prawnej Ukrainy do funkcjonowania rynku energii elektrycznej. Postęp prac legislacyjnych jest bezdyskusyjny, ale implementacja skomplikowanych zmian zajmie jeszcze wiele czasu. Jakie są perspektywy reformy tego sektora nad Dnieprem? – zastanawia się Paweł Kost w swojej analizie dla Energetyka24.com.

Zjednoczony system energetyczny (ZSE) Ukrainy jest szóstym pod względem wielkości w Europie. Producentami energii elektrycznej nad Dnieprem jest 14 elektrowni cieplnych, 3 elektrociepłownie, 4 elektrownie atomowe, 7 elektrowni wodnych, 3 elektrownie szczytowo-pompowe i wiele innych mniejszych obiektów. Kluczowym źródłem energii elektrycznej są jednak siłownie jądrowe (55,7%) oraz elektrownie cieplne (34,8%) – według danych za styczeń-październik 2016.

Dlatego logicznym jest, że sytuacja w sektorach jądrowym i węglowym (węgiel różnych typów jest podstawowym źródłem wytwarzania energii na elektrowniach cieplnych) jest poważnym czynnikiem determinującym rozwój całego sektora elektroenergetycznego nad Dnieprem. Są to elementy mające absolutnie zasadnicze znaczenie, bowiem związane z bezpieczeństwem dostaw surowców używanych do wytwarzania energii elektrycznej. W przypadku sektora jądrowego Kijów panuje nad sytuacją dość sprawnie, a nawet może pochwalić się namacalnymi sukcesami w zakresie dywersyfikacji źródeł dostarczania paliwa jądrowego. Ponadto wyraźnie widać kierunek, w jakim zmierza sektor. Ukraina sukcesywnie rozbudowuje infrastrukturę, rygorystycznie przedłuża terminy eksploatacji reaktorów i nawet dba o uniezależnienie od Rosji w zakresie przechowywania zużytego paliwa jądrowego. Skutecznie współpracuje przy tym z firmami amerykańskimi. Jednak mocna pozycja energii jądrowej w strukturze całości wytwarzanej energii elektrycznej na Ukrainie jest jednocześnie mankamentem. Wynika on z niskich możliwości manewrowych sektora jądrowego, co powoduje, że niezwykle istotną rolę w bieżącym bilansowaniu przesyłu energii w ZSE pełni energia pochodząca z elektrowni cieplnych. Zwłaszcza w okresie szczytowych mrozów.

Tymczasem funkcjonowanie elektrowni cieplnych napotyka wiele problemów wynikających głównie ze stanu sektora węglowego. Dokładniej pisałem na ten temat jeszcze w styczniu br. i niestety niewiele się od tamtej pory zmieniło. Cały szereg problemów nadal kreuje poważne przeszkody dla budowy stabilnego rynku elektroenergetycznego: zależność od dostaw węgla wysokokalorycznego z Rosji i terytorium okupowanego, zbyt silna (monopolistyczna) pozycja kompanii DTEK Rinata Achmetowa w sektorze węglowym, a także w produkcji energii pochodzącej z elektrowni, fatalny stan techniczny kopalń i elektrowni oraz ich nierentowność. Dopóki Kijów nie rozwiąże wymienionych problemów, trudno będzie oczekiwać na stabilizację rynku energii elektrycznej w ogóle. I niestety na razie nie widać jasnego kierunku, w którym sektor ten będzie podążał.     

Ukraina dysponuje jednym z najbardziej rozbudowanych w Europie systemem linii energetycznych. Mimo takiego potencjału problemów nie brakuje. Przede wszystkim chodzi o stan techniczny obiektów wytwarzających energię elektryczną oraz sieci przesyłowych i dystrybucyjnych, które wymagają modernizacji. Np. straty energii przy transporcie osiągnęły w bieżącym roku 11,2% całości przesyłu (w okresie styczeń-październik). Szans na poważne inwestycje nie będzie dopóki regulowane przez państwo taryfy na przesył i dystrybucję będą wielokrotnie zaniżone w stosunku do rzeczywistej wartości. W tej sytuacji operator sieci – państwowa spółka „Ukrenerho” nie ma niezbędnych środków inwestycyjnych i może się zajmować tylko doraźnymi projektami infrastrukturalnymi. Poważnym mankamentem ZSE jest także brak dostatecznie dużych możliwości manewrowania mocami, a także niedostosowanie sieci przesyłowych do pracy z odnawialnymi źródłami energii. Źródłem wielu problemów jest też agresja militarna Rosji na Donbasie, która znacząco skomplikowała pracę systemu z uwagi na odcięcie od ZSE części terytoriów kontrolowanych przez Kijów.

Wreszcie, wiele kontrowersji wywołuje obecny sposób funkcjonowania ukraińskiego rynku dystrybucji energii elektrycznej. Wokół działalności tzw. oblenerho, czyli obwodowych kompanii będących faktycznie regionalnymi monopolistami w zakresie sprzedaży energii elektrycznej odbiorcom końcowym, panuje wyjątkowo nieprzyjazna aura. Nie tylko dlatego, że większość z nich należy do ukraińskich i rosyjskich oligarchów. Rosyjska „VS Energy” kontroluje 7 oblenerho, DTEK Rinata Achmetowa - 4, Ihor Kołomojski wraz z Kostiantynem Hryhoryszynem – 3, a kolejne dwa Hryhoryszyn kontroluje samodzielnie. Po dwa mają wspólna struktura Jurija Bojki i Serhija Lowoczkina oraz bracia Surkis. A Skarb Państwa posiada pakiety kontrolne jeszcze sześciu oblenerho. Taki zestaw właścicieli, zwłaszcza z rosyjskimi paszportami, musi budzić wątpliwości. Jednak z punktu widzenia budowy rynku nie to jest najgorsze. Obecnie oblenerho kontrolują sieci dystrybucji praktycznie za nie nie płacąc. Ponadto całkowicie blokują potencjalne podłączenie do sieci innych dystrybutorów, co uniemożliwia jakąkolwiek konkurencję. Dopiero w lipcu br. regulator odebrał im ekskluzywne prawo do montażu liczników wielofazowych, na co dotąd miały wyłączność.

Monopole i ręczne zarządzanie

Charakteryzując obecny ukraiński rynek energii elektrycznej można stwierdzić, że na żadnym z jego szczebli nie ma konkurencji. Energetyka jądrowa i elektrownie cieplne odpowiadają za wytwarzanie ponad 90% energii elektrycznej. Za produkcję ponad 70% energii pochodzącej z elektrowni cieplnych odpowiada koncern DTEK, wydobycie antracytu koncern ten zdominował w 75%, a węgla grup gazowych w 57%. Jednak największym monopolistą jest państwowe przedsiębiorstwo „Enerhorynok”, które skupuje niemal 100% wytwarzanej energii, a następnie podpisuje stosowne umowy z nie mającymi konkurentów w regionach oblenerho, a dopiero te z końcowymi odbiorcami. Opcja kupna energii elektrycznej bezpośrednio od producenta praktycznie nie istnieje i zajmuje śladowe ilości na rynku.

Ten monopolistyczny układ pogłębia polityka cenowa, czy raczej taryfowa. Taryfy dla poszczególnych odbiorców są wyznaczane odgórnie przez regulatora. Obecnie ukraiński przemysł płaci niewiele mniej za energię elektryczną niż jego konkurenci w krajach UE. Z kolei, gospodarstwa domowe płacą według wielokrotnie zaniżonych taryf, nawet pomimo pięcioetapowych podwyżek w ostatnich dwóch latach (ich ostatni etap jest zaplanowany na 1 marca 2017 roku). Jest to subsydiowanie krzyżowe przewidujące dotowanie przez przemysł społeczeństwa. Regulator odgórnie określa także taryfy, po których „Enerhorynok” kupuje energię od producentów w zależności od źródła energii: najdroższa jest energia pochodząca z OZE i elektrowni cieplnych, a najtańsza wytwarzana przez elektrownie jądrowe i wodne. Przy czym trudno doszukać się logicznego algorytmu czy metodologii w tym zakresie, co też świadczy o próbach dotowania elektrowni cieplnych i sektora węglowego kosztem energetyki jądrowej. Przy takiej polityce taryfowej trudno o wolną konkurencję czy inwestycje.

Jeszcze jednym ważnym aspektem, także z punktu widzenia potencjalnych dostaw energii elektrycznej z Ukrainy do Polski, jest funkcjonowanie jej eksportu przez Kijów. Ostatnie lata pokazują, że z różnych przyczyn trudno mówić o stabilnych dostawach z Ukrainy. W latach 2011-2013 eksport energii elektrycznej z Ukrainy miał tendencję wzrostową w stosunku do poprzedniego roku (kolejno o 52,5%, 51,5% i 1,2%). Jednak w 2014 roku nastąpiło odwrócenie tendencji – eksport uległ redukcji o 18,6%, a w 2015 roku aż o 54,8%. Dopiero w roku bieżącym notowane jest mozolne odwojowywanie rynków zagranicznych (po upływie 10 miesięcy eksport wzrósł o 5,8%). Dane statystyczne dobitnie pokazują, że rynek energii elektrycznej nie jest jeszcze na tyle stabilnym, by być uznawanym za trwałe źródło importu.

Projekt ustawy o rynku energii elektrycznej

We wrześniu Rada Najwyższa uchwaliła w pierwszym czytaniu rewolucyjny dla Ukrainy projekt ustawy o rynku energii elektrycznej. Projekt dokumentu jest zgodny z przepisami III pakietu energetycznego i był opracowany przy ścisłej współpracy z ekspertami Wspólnoty Energetycznej.

Przede wszystkim zakłada funkcjonowanie w przyszłości zupełnie nowych mechanizmów kupna-sprzedaży przewidujących możliwość kupna energii przez odbiorcę bezpośrednio od producenta, co obecnie jest niemożliwe. Najważniejszą częścią tego rynku ma być tzw. rynek umów dwustronnych, ceny na którym nie będą podlegać regulowaniu ze strony państwa. Ponadto funkcjonować mają jeszcze inne, dodatkowe formy współpracy odbiorcy z producentem urozmaicające rynek: rynek balansujący, rynek dnia bieżącego, rynek dnia następnego i rynek usług dodatkowych. Te dodatkowe formy współpracy mają pozwolić na bieżącą korektę wcześniej zawartych umów dwustronnych. Projekt dokumentu pozwala na pojawienie się na rynku sprzedawców energii – niezależnych pośredników kupujących energię od producentów i realizujących ją dla odbiorców. Całość tych zmian ma doprowadzić do sytuacji, w której sprzedawcy będą walczyć o klienta, co zwiększy konkurencję. 

Projekt ustawy poświęca bardzo dużo miejsca spełnieniu przez Ukrainę warunków III pakietu energetycznego w zakresie oddzielenia działalności wytwórczej i obrotowej od przesyłowej. Parlamentarzyści proponują wyodrębnienie operatora systemu przesyłowego i, co nie mniej istotne, operatorów systemów dystrybucyjnych. De facto oznacza to przyszłą transformację obecnego operatora sieci przesyłowych „Ukrenerho” poprzez wyodrębnienie z jego struktury operatora przesyłu. To samo dotyczyć ma sieci dystrybucyjnych, które obecnie wykorzystują w zupełnie nieprzejrzysty sposób oblenerho – ich przyszły operator nie będzie mógł sprzedawać energii elektrycznej. W projekcie dokumentu jest mowa o wolnym i niedyskryminacyjnym dostępie do sieci przesyłowych i dystrybucyjnych dla wszystkich uczestników rynku. Jednocześnie taryfy na przesył i dystrybucję mają być regulowane przez państwo. Przepisy dotyczące unbundling mają zostać implementowane nie później niż dwa lata od momentu wejścia w życie ustawy.

Jedną z kluczowych ról w nowym modelu rynku energii elektrycznej ma odgrywać regulator. Oprócz wspominanego już w tekście określania taryf na przesył i dystrybucję organ ten będzie odpowiadał za wydawanie licencji dla uczestników rynku oraz certyfikatów dla operatorów przesyłu i dystrybucji, monitorowanie przestrzegania zasad obowiązujących na rynku. Ma także uprawnienia kontrolne i może inicjować i prowadzić śledztwa. Co więcej, jest uprawniony do nakładania kar za łamanie zasad na rynku: kary mogą osiągać rozmiary do 10% rocznego dochodu danego uczestnika rynku. Jeśli jednak regulator którąkolwiek z tych funkcji będzie wykonywał niewłaściwie, wolna konkurencja będzie mocno zdeformowana.

Nie ma wątpliwości, że ostateczne przyjęcie dokumentu w takiej formie będzie początkiem rewolucyjnych zmian na rynku energii elektrycznej Ukrainy. Jednak, co najmniej trzy czynniki zmuszają z ostrożnością obserwować dalszy rozwój wydarzeń wokół projektu ustawy. Po pierwsze, projekt jest obiektem szczególnej uwagi środowisk lobbystycznych w parlamencie. Biorąc pod uwagę cios w interesy szeregu grup oligarchicznych, którym byłoby przyjęcie ustawy w obecnym wariancie, sprzeciw tych sił będzie bezdyskusyjny. Po drugie, analiza bieżących problemów na rynku powoduje, że należy liczyć się z przeciągnięciem się w czasie implementacji przepisów przyszłej ustawy. Po trzecie, kluczowa rola regulatora w funkcjonowaniu przyszłego rynku, który dotąd był raczej statystą powoduje, że upłynie sporo czasu zanim regulator będzie pełnił swe funkcje w należyty sposób.

Niezależny regulator?

Wraz z przyjęciem w pierwszym czytaniu projektu ustawy o rynku energii elektrycznej, Rada Najwyższa uchwaliła ostateczny wariant ustawy „O Narodowej Komisji Regulującej Sferę Energetyki i Usługi Komunalne” (dalej NKRE, regulator). Ustawa została podpisana przez prezydenta pod koniec listopada i w całości wejdzie w życie 1 stycznia 2017 roku.

Ustawa, którą Wspólnota Energetyczna oceniła pozytywnie, jest nowością z kilku powodów. Zakłada zwiększenie niezależności finansowej NKRE poprzez finansowanie jej działalności ze składek uczestników rynku. Co prawda, mechanizm tych spłat ustawa reguluje dość ogólnie, a szczegóły mają ujrzeć światło dzienne niebawem. Pensje pracowników mają wzrosnąć kilkakrotnie, co zmniejszy szanse na uleganie zakulisowym pokusom monopolistów. Dokument wprowadza procedurę konkursową wyboru jej członków, a pięcioosobowy skład komisji konkursowej będą powoływać prezydent (2 członków), parlament (2) i Gabinet Ministrów na wniosek ministerstwa energetyki i przemysłu węglowego (1). Dotąd wszystkich członków regulatora wyznaczał i odwoływał prezydent. Ponadto dla kandydatów na członków NKRE wprowadzono ograniczenia w postaci niemożności łączenia ich działalności z przynależnością partyjną i biznesową w sferze energetyki (zakaz ten dotyczy także członków ich rodzin). Są to bardzo ważne elementy, bezdyskusyjnie wzmacniające niezależność i przejrzystość pracy regulatora.

Niestety praktyka pokazuje, że do realnej niezależności NKRE jeszcze nieco brakuje. Prace nad dokumentem trwały prawie dwa lata i nie były usłane różami. Projekt był dwukrotnie odrzucany, a zakulisowe gry były obiektem krytyki środowisk eksperckich. Apogeum tego procesu było wniesienie poprawek do projektu ustawy na dzień przed głosowaniem (zwłaszcza w rozdziale „Przepisy końcowe”, co było kontynuacją najgorszych praktyk legislacyjnych na Ukrainie). Dotyczyły one rotacji przyszłych członków NKRE oraz sposobu formowania składu komisji konkursowej wybierającej członków regulatora. Pierwotny wariant rotacji zakładał odnowienie składu regulatora już po upływie pół roku od daty wejścia w życie ustawy. Jednak ostatnie poprawki wydłużyły ten okres do 18 miesięcy. Poza tym wstępnie cały skład komisji konkursowej wybierającej członków NKRE miał być formowany przez parlament. Rozproszenie tej procedury na prezydenta, Radę Najwyższą i ministerstwo energetyki jest w dłuższej perspektywie bardziej sensowne i zrównoważone od pierwotnie proponowanego wariantu. Jednak to jasny sygnał, że prezydent walczył o bezpośredni wpływ na NKRE wychodząc z obecnej konfiguracji politycznej (ministerstwo energetyki jest obsadzone przez prezydenta), a nie z obiektywnych przesłanek długoterminowych. Obydwie poprawki sprzyjają zachowaniu wpływów w regulatorze ze strony obozu prezydenta. Nie mają one krytycznego znaczenia dla niezależności NKRE, ale dobitnie demonstrują chęć kontrolowania regulatora.

Tymczasem dotychczasowy bilans pracy NKRE musi niepokoić. Przewodniczący komisji Dmytro Wowk, który pozostanie na stanowisku jeszcze co najmniej 18 miesięcy, jest byłym managerem w koncernie Roshen i nie ma doświadczenia w sektorze energetyki (nowa ustawa nie wprowadza wymogu posiadania odpowiedniego backgroundu w tym sektorze). Posadę objął mając zaledwie 25 lat w grudniu 2014 roku, a jego pierwszą decyzją była zgoda na import energii elektrycznej z Rosji. Stosowny kontrakt był negocjowany przez oligarchę Kostiantyna Hryhoryszyna. Dodatkowo, wraz z Wowkiem do składu NKRE wszedł Borys Cyhanenko, który pracował wcześniej w strukturach właśnie Hryhoryszyna. Już po tych zmianach kadrowych NKRE podejmowała kontrowersyjne decyzje o podwyżkach taryf za dystrybucję oblenerho energii w regionach, gdzie Hryhoryszyn ma swe udziały. Wszystko to zrodziło podejrzenia o zależność komisji od struktur biznesowych.

Inny przykład to podwyżka cen na węgiel zgodnie z tzw. formułą „Rotterdam+”. Według niej cena węgla dla ukraińskich elektrowni nagle wzrosła, co przy monopolu DTEK Achmetowa na wydobycie węgla i produkcję energii na elektrowniach nie mogło nie wywołać przypuszczeń o skuteczny lobbing ze strony DTEK.

Reforma to nie wydarzenie, a proces. Powyższe stwierdzenie ma szczególne zastosowanie w przypadku reformy rynku energii elektrycznej na Ukrainie. Przy bezsprzecznym postępie legislacyjnym obserwowanym w ostatnich miesiącach, należy podkreślić, że Kijów jest zaledwie na początkowym etapie tego procesu. Zaawansowanie wspomnianych wyżej praktyk lobbystycznych oznacza, że kolejnego sprzeciwu systemu należy oczekiwać już w najbliższym czasie – podczas omawiania i ostatecznego głosowania nad projektem ustawy o rynku energii elektrycznym.

Zobacz także: Kost: Ukraina potrzebuje 40 mld euro na poprawę efektywności energetycznej

 

KomentarzeLiczba komentarzy: 4
rob ercik
poniedziałek, 5 grudnia 2016, 14:27

25 lat "wolnego rynku" doprowadzilo w Polsce do drastycznego podniesienia cen energi dla konsumentow (ceny porownywalene z tymi z panstw tzw "starej europy" w stosunku do naszych "lokalnych" dochodow) przy praktycznie zerowych inwestycjach na produkcje i przsyl. Rachunek koncowy bedzie bardzo bolesny i nie bedziemy na niego juz dlugo czekac. Ukraine czeka jeszcze wieksza zapasc bo tam korupcja i interes elit (czy to pro czy anty zachodnich) jest ponad wszystko. "Zabawnym" przypadkiem jest obecny prezydent, ktory na arenie miedzynarodowej rosje okrzykuje agresorem ale ma tam swoje, doskonale prosperujace fabryki czekolady ...

rob ercik
wtorek, 6 grudnia 2016, 23:41

witam moderatora, co jest takiego niebezpiecznego w moich postach ze sa systematycznie blokowane?

Ferdynand Barbasiewicz
wtorek, 6 grudnia 2016, 20:55

UWARUNKOWANIA NARASTAJĄCYCH ZABURZEŃ OSOBOWOŚCIOWYCH W CZYNIENIU ZŁA INNYM I EMOCJONALNYCH, TAKŻE DWUBIEGUNOWYCH I INNYCH NOWYCH SCHORZEŃ OPORNYCH LEKOWO Z POWODU WZRASTAJĄCEGO ZATRUCIA NADMIERNĄ CHEMIZACJĄ I ZANIECZYSZONEGO POWIETRZA Ferdynand Barbasiewicz, autor Poland Wzrost zaburzeń osobowościowych, emocjonalnych także dwubiegunowych i psychosomatycznych jest wprost proporcjonalny do uwarunkowań: środowiskowo-społecznych, narastający pośpiech życia; geopatyczne, kosmiczne, elektroniczne-promieniowania; ekologicznie-nadmierna powszechnie chemizacja w rolnictwie i w procesie wegetacji wszelkich upraw rolniczych, w żywieniu organizmów zwierzęcych i ludzkich, także uboczne działanie farmacji, agresywne środki czystości i klimatycznie-wzrost toksycznych związków chemicznych z nadmiaru spalania w składzie atmosfery. - Warto wiedzieć, ze wymienione zagrożenia toksyczne nie są badane na poziomie molekularnym, brak w Polsce i wielu krajach mikroskopów powiększających powyżej 3.000.000 razy i odczynników testujących w/w przyczyny zaburzeń osobowościowych, emocjonalnych i psychosomatycznych. Warto wiedzieć, że wszelka chemizacja, modyfikacja GMO i spaliny działają toksycznie na funkcje kontrolno-regulacyjne krwi szczególnie pierwszego płata przysadki mózgowej (RNA), wzgórze, podwzgórze i tarczyce. W metodzie molekularnej biocybernetycznej klawiterapii istnieją skuteczne algorytmy znakomicie odtruwające płuca, wątrobę i metale ciężkie w kilka dni. Podobnie są algorytmy likwidujące zaburzenia pierwszego i drugiego płatów przysadki mózgowej. Warto także wiedzieć, że od ponad 30 lat w tej metodzie z łatwością reguluje się zaburzone nerwowe potencjały własne i wzbudza się utracone przewodnictwo sygnałów w różnych rodzajach włókien nerwowych. Ponadto sprawnie i skutecznie w kilka dni rozpoznaje diagnostycznie i likwiduje się glejakowatość neuronów wywołaną najwcześniejszymi zmianami patomorfologicznymi nowotworów złośliwych. Zaburzone przewodnictwo potencjałów nerwowych i glejakowatość neuronów stanowi przyczynę wielu ciężkich całkowicie lekoopornych schorzeń. Wpisz w Google: International Clinical Pathology Journal i dodaj Ferdynand Barbasiewicz Read the Cl.inical Pathology Journal: ICPJL-02-00041 and ICPJL-02-00042 (June 2016), and ICPJL-16-0P-162, and ICPJL-os-163 (July 2016); ICPJ 16-CON-170; ICPJL-16-CON171, molecular method in biocybernetic clavitherapy, non invasive Zapoznasz się kilkoma publikacjami mojego autorstwa z bardzo dobrymi recenzjami brytyjskich naukowców. A także Current Trends in Biomedical Engineering & Biosciences (CTBEB) on or before November 24th to publish in this Special issue, USA. Obecnie tylko rezygnacja z nadmiernej chemizacji w rolnictwie i ograniczeń toksycznych związków chemicznych ze spalania w powietrzu mogą poprawić funkcje zdrowotne w żywieniu i oddychaniu. Nauka powinna podjąć badania nad zabezpieczeniem zwierząt hodowlanych i człowieka przed szkodliwym promieniowaniem geofizycznym, kosmicznym i radiacyjnym, szczególnie wysokiej częstotliwości. Pytanie, czy w/w szkodliwe czynniki są możliwe do wyeliminowania z zagrożeń zdrowotnych? Oczywiście tak! W latach osiemdziesiątych realizowałem doświadczenia z badaniem chemicznym co roku struktury żyzności gleby w produkcji rolnej zbóż i warzyw w mikro skali na IV B klasie gleby bez nawozów chemicznych stosując tylko przedplony facelii błękitnej i łubinu. Te rośliny maja bardzo ekspansywny wzrost tłumiący perz i inne chwasty bez stosowania herbicydów a jednocześnie bogato azotują glebę uprawną, do której dodaję wapno dolomitowe i wydajność produkcji roślinnej jest o 1/3 większa i zdrowsza. Dodatkowa korzyść to przy wysianiu 10 kwietnia przed plonu facelii błękitnej na powierzchni 0,5 ha przy mojej skromnej pasiece zebrałem łącznie ponad 200 kg miodu najwyższej jakości. Facelia błękitna zaczyna kwitnąć około 20 maja i zbiór miodu trwa do 20 lipca. Wówczas facelię zaorałem i posiałem łubin, który podczas kwitnienia zaorałem 20 września i na bogatej florze bakteryjnej posiałem zboże, którego zbiory na tych poletkach doświadczalnych wynosiły średnio 0 1/3 więcej niż przy nawożeniu chemicznym. W drugim roku zastosowałem w/w przed plony i mimo, że latem opady deszczu były skąpe, a wyniki zbiorów były imponujące i zdrowe, bez chemii. Wówczas odporność immunologiczna roślin jest silniejsza i nie trzeba oprysków pestycydami. Gdyby rolnicy w Polsce zaniechali nawożenia chemicznego na rzecz odbudowy flory bakteryjnej z pozyskaniem miodu to żywność i społeczeństwo byłoby zdrowe a gleba dzięki dżdżownicom i innym bakteriom odzyskałaby miano największej retencji wodnej z opadów i roztopów. POLSKA I UKRAINA ŚWIATOWYM ŚPICHLERZEM ŻYWIENIOWYM Ferdynand Barbasiewicz Szanowni Państwo z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i Politycy Unii Europejskiej, jeśli rzeczywiście chcecie bardzo szybko i za niewielkie pieniądze pomóc katastrofalnej gospodarce ukraińskiej, to proszę zauważyć, że tam jest najcenniejsza jakościowo gleba uprawna i wspaniałe warunki klimatyczne do produkcji żywności. Już dzisiaj trzeba uruchomić regionalne gminne Laboratoria analizy chemicznej struktury żyzności gleby. Czytaj artykuł na stronie: www.klawiterapia.com/maszrol , który mimo cenzury i rzekomych braków żywności w PRL, udało mnie się wydrukować 02.09.1984 roku w tygodniku CHŁOPSKA DROGA. Proste wyposażenie techniczne laboratorium potrzebne do analizy struktury chemicznej żyzności gleby pod określoną produkcję roślinną kosztuje kilka tysięcy złotych. I może być zlokalizowane w jednym średniej wielkości pomieszczeniu, pokoju. To dałoby zatrudnienie kilku tysiącom techników biochemików. Równolegle trzeba uregulować logistycznie i prawnie jakość i własność gruntów rolnych na Ukrainie, doinwestować parkiem maszynowym technologię uprawy gleby. Koszty związane z doinwestowaniem parku maszynowego, przechowalnictwa i przetwórstwa byłyby dość wysokie ale bardzo szybko dane byłoby zatrudnienie dla wielu tysięcy ludzi. Uzyskana produkcja rolna i przetwórstwo zapewniłoby elementarne zaspokojenie rynku wewnętrznego a wielką nadprodukcję dobrej jakościowo żywności można by sprzedać wiu innym państwom. Helsińska Fundacja Praw Człowieka ma duży autorytet i świat polityczny wyraźnie reaguje na Wasze opinię. Proszę podjąć problem produkcji żywności z polskim doświadczeniem dla Ukrainy. Zainwestowane pieniądze w rolnictwo i produkty rolne nie byłyby zagrożone. Ta propozycja to jedyna szansa na rzeczywistą bardzo wymierną i szybką pomoc zagrożonemu w egzystencji społeczeństwu na Ukrainie. Drugi temat korzystny dla zdrowia i kieszeni, także dla Ukrainy to czystość powietrza i duża oszczędność prądu elektrycznego w okresie jesienno-zimowo i wczesno wiosennym, kiedy jest największe zapotrzebowanie można przy minimalnej i bardzo taniej modyfikacji technicznej zaoszczędzić ¼ produkcji krajowej prądu elektrycznego. Proponuję pobierać rurą termoizolacyjną z cienkim filtrem zimne powietrze, gdy temperatura zewnętrzna spada poniżej +5 stopni i pchać je do chłodziarki. Do tej czynności potrzebny jest minimalny transformator, który przy śladowym poborze prądu napędza mikro wentylator zainstalowany w rurze termoizolacyjnej. A gdy temperatura zewnętrzna powietrza spada poniżej –3 stopni to zamrażarka wyłącza agregat i pobiera lodowate powietrze i pcha je do zamrażarki. Lodowate powietrze po przejściu przez zamrażarkę jest kierowane do chłodziarki i po spełnieniu swojej funkcji jest oddawane do pionu wentylacyjnego. Gdy wichura połamie linie energetyczne a temperatura zewnętrzna jest dalej niska to zainstalowana przy rurze termoizolacyjnej zwykła bateria, której prąd czasowo może tłoczyć mikro wentylatorkiem zimne lub lodowate powietrze do chłodziarki i zamrażarki. Ośrodki Badawczo-Rozwojowe (OBR) fabryk produkujących chłodziarki i zamrażarki w naszej szerokości geograficznej mogą starannie dopracować tę propozycję do produkcji seryjnej i przeszkolić serwisantów do dokonania tej prostej modernizacji u właścicieli chłodziarek i zamrażarek. Ta propozycja pozwoliłoby w okresie gdy jest największe zapotrzebowanie na energię elektryczną wyłączyć ¼ elektrowni i byłoby zdecydowanie mniej emisji spalin. Zaoszczędzone środki finansowe i rezygnacja z budowy elektrowni atomowej należy przeznaczyć na instalowanie odpowiedniej mocy paneli fotovoltanicznych na południowej elewacji budynków w mieście i domków jednorodzinnych poza miastem. Nawet budować na dachach i wolnych placach swoiste fermy fotovoltaniczne. Do tej inwestycji proszę uruchomić siłownie opracowane w e-ksiązce: EDEN XXI WIEKU, wpisz w Google tę nazwę. Tak zaplanowana dywersyfikacja produkcji energii odnawialnej z bardzo krótkimi kablami poziemnymi w pełni zabezpieczyła by bezpieczeństwo zaopatrzenia w prąd elektryczny. Tę oszczędność odczuliby mieszkańcy terytorium Polski i Ukrainy w czystym powietrzu i w kieszeni z powodu wyraźnie mniejszych rachunków za prąd elektryczny. Trzeci temat, to zlikwidowanie dostawy gorącej wody do celów sanitarnych. Człowiek powinien mieć zainstalowaną grzałkę murkową o mocy 1200 WAT w rurce zlewki w zlewozmywaku i umywalki w łazience, która w wymuszony mosiężnym drutem kwadratowym ruchem okrężnym podgrzewałaby wodę tylko do 38 stopni. Natomiast do wanny i do natrysku w kabinie powinna być grzałka nurkowa o mocy 1500 WAT z perlatorem napowietrzającym wodę. Człowiek nie powinien kąpać się w wannie pełnej wody to jest nie higieniczne. Człowiek powinien usiąść na małym stołeczku lub zwyczajnie w wannie i mieć nad głową natrysk, który pozwoliłby nam umyć się. Człowiek powinien oszczędzać wodę. Więcej innowacyjnych rozwiązań autorstwa Ferdynanda Barbasiewicza jest w e-ksiązce EDEN XXI WIEKU, dot. nowych rozwiązań na rzecz ekologii, bezpieczeństwa egzystencjonalnego i klimatu.

magazynier
wtorek, 6 grudnia 2016, 13:11

Do pana Redaktora mam pytanie? Ile bloków atomowych ma mniej niż 15 lat? Wszystkie nadają się do generalnego remontu. Nie ma dostaw części z Rosji, paliwo dostarczane przez Amerykanów powoduje stany przed awaryjne i ciekawe czym się to skończy. A to ponad 50% dostaw energii. Reszta artykułu przedstawia niezbyt optymistyczny stan tego działu gospodarki. Strach się bać.

Reklama
Tweets Energetyka24