Trzaskowski dla Energetyka24: Warszawa potrzebuje metropolitalnego planu walki ze smogiem

1 czerwca 2018, 09:21
AU0B9668aa
Fot. trzaskowski.pl

W rozmowie z red. Jakubem Wiechem, minister Rafał Trzaskowski, kandydat na prezydenta Warszawy, opowiedział o swoich planach dotyczących walki ze smogiem. Wspomniał on m.in. o potrzebie podłączania coraz to nowych budynków do sieci ciepłowniczej, konieczności rozbudowy systemu komunikacji miejskiej oraz o możliwych dopłatach bezpośrednich do niektórych paliw.

Jakub Wiech: Jaki jest Pana program dla Warszawy, jeśli chodzi o smog? Pan minister Jaki zaprezentował już swoje postulaty. Jak Pan się do nich odniesie i jakie są Pana zamiary?

Rafał Trzaskowski: Nie zamierzam się odnosić do tego, co proponują inni, dlatego, że wiarygodność tych, którzy godzili się na wszystkie rozwiązania, walczące z ochroną środowiska, ocenią inni. Natomiast propozycje - generalnie rzecz biorąc - jak się rozmawia z ruchami miejskimi, jak się rozmawia z lewicą w Warszawie, są podobne, zwłaszcza jeżeli chodzi o kwestię niskiej emisji. Mamy wreszcie w Warszawie plany związane z wszystkim tym, co z niską emisją walczy – bo mamy, zarówno na poziomie wojewódzkim, jak i warszawskim, plany wymiany kotłów, mamy kwestię dołączenia budynków do sieci ciepłowniczej i tutaj ten program postępuje stosunkowo za wolno. Mieliśmy przykład z Pragi Południe, gdzie tych podłączonych budynków było zaledwie 17. To jest kwestia gazu, to jest kwestia dopłacania do paliw, to są rzeczy na które generalnie wszyscy się dzisiaj godzą. To jest mainstream dyskusji.

Natomiast to jest też współpraca z gminami ościennymi, dlatego, że nam sporo nawiewa tej niskiej emisji z gmin ościennych. Tutaj potrzeba prawdziwego planu metropolitalnego, który nie polega na dołączaniu gmin do Warszawy bez pytania mieszkańców, tylko na rozmowie o tym, jak współpracować w sposób najbardziej sensowny.

No i w końcu jest też kwestia komunikacji. Tu już jest znacznie bardziej kontrowersyjnie. Rozmawiamy z warszawiakami o tym, w jaki sposób jesteśmy w stanie ograniczyć emisję komunikacyjną. Przede wszystkim, trzeba postawić to, co ja jasno prezentuję, na jeszcze rozleglejsze inwestycje w komunikację zbiorową. Jeżeli zainwestujemy jeszcze większe pieniądze, jeżeli będziemy przedłużali linie metra, jeżeli będziemy rozbudowywali Szybką Kolej Miejską, linie tramwajowe, które są tak bardzo potrzebne czy na Białołęce, czy na Gocławiu, czy na Wilanowie, to ludzie powoli zaczną się przesiadać w komunikację miejską. To jest absolutnie do zrobienia. Wtedy ci, którzy nie muszą jechać samochodami, zrobią miejsce dla tych, którzy zmuszeni są do korzystania z aut.

A propos aut. Co z ewentualnym zakazem wjazdu samochodów z silnikami spalinowymi do centrum miasta?

Odbyłem już prawie sto spotkań z warszawiakami, mówiłem, że to jest taka rzecz, o której trzeba porozmawiać, ale większość z moich rozmówców uważa, że to nie jest dobre rozwiązanie. A różnica pomiędzy mną a niektórymi moimi konkurentami polega na tym, że w tej chwili trwa faza rozmowy z warszawiakami. I na tym powinniśmy się skupić, by potem te propozycje, które przerodzą się w program we właściwej kampanii wyborczej, brały pod uwagę to, czego chcą naprawdę ludzie. Więc najbardziej kontrowersyjne pomysły, na które nie ma zgody warszawiaków, nie znajdą się w programie. A jakiekolwiek ograniczanie wjazdu do centrum, to są pomysły kontrowersyjne.

Czym innym jest natomiast uelastycznienie opłat parkingowych. Pół życia spędziłem na Nowym Mieście, tam problemem dla mieszkańców, żeby oni mogli zaparkować swoje samochody są głównie soboty i niedziele. Są mieszkania w centrum, gdzie wydawane jest kilkanaście pozwoleń na parkowanie samochodów na jedno mieszkanie. To są kwestie, którym trzeba się przyjrzeć i uelastycznić, tylko to trzeba zrobić na poziomie ustawowym.

A jaki ma Pan plan względem ubóstwa energetycznego? Pan minister Jaki zapowiedział bony dla mieszkańców zagrożonych tym problemem.

To nie jest nic nowego. To są propozycje, które stoją u zarania wszystkich planów, jakie były realizowane na poziomie wojewódzkim i miejskim, dlatego, że jeżeli dołączymy np. mieszkania komunalne do sieci ciepłowniczej, jeżeli będziemy przechodzili na gaz, to walczymy równolegle z ubóstwem energetycznym. I też są plany dopłaty bezpośredniej do używania tych paliw, które są mniej groźne dla środowiska. To jest kierunek, który w tej chwili wiele cywilizowanych miejsc wyznacza, ale też wiele miast w Polsce. To nie jest nic odkrywczego, to nie jest kontrowersyjne, myślę, że ktokolwiek zostanie prezydentem Warszawy, to będzie te plany realizował.

Dziękuję za rozmowę.

KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Rzyt
poniedziałek, 22 października 2018, 16:35

Obinzcie podatki to kupimy sobie prosto z salonu elektryczne auta. Wybudujcie pełne obwodnice w miastach wojewódzkich. Zamiast 100mln na muzeum Polin, oddawajcie Polakom na fotovoltaike, zamiast 8mld dla USA oddajcie nam na wody geotermalne. Oddajcie kwoty wolne od podatku na 30tys to elektrownie wiatrowe w ogródkach sobie potworzymy. Wreszcie niech więźniowie idą do roboty przy drogach, do szwalni, do wykonczeniowek etc, niech wojo ich pilnuje z sw

Djdjdjfjffififi
piątek, 1 czerwca 2018, 23:58

Trele morele, gaz/prąd/olej to drożyzna do opalania na zimę. Bez dotacji rzędu conajmniej 600zł co miesiąc żeby utrzymać chociaż 20stopni w domu nie ma mowy o pokonaniu smogu,niestety zrzuta mieszkañców musi być-chce się mieszkać w stolycy i oddychać jak u rodziców pod Psią Wólką to trzeba bulić. W programie niech doda że będzię promował auta na gaz-o tych już niekt nie pamięta bo przecież najważniejsze są drogie hybrydy albo dieslowskie superśmierdziuchy rodzinnych autek kompaktowych

King
piątek, 1 czerwca 2018, 20:40

Ten Pan od wielu lat realizuje swój program razem z HGW. Jeśli on zostanie wybrany to właściwie w Wawie kompletnie nic się nie zmieni. Jak powietrze zimie śmierdzi od pyłów i spalin, tak dalej będzie śmierdzieć. Tu potrzeba kroków zdecydowanych, a skoro przez 10 lat się nie udało, to przez kolejne z taką ekipą też się nie uda.

ban
piątek, 1 czerwca 2018, 20:07

Z cyklu nie znam się ale wypowiem. Samorządowcy wpadli w pułapkę eko-lewackiej propagandy i teorii nt. smogu, kolejny sposób na wydarcie pieniędzy przez światowe korporacje, będą kominki likwidować. Jedźcie do 10-15 mln miasta to zobaczycie smog, polityczni teoretycy. Wydając zgody na zabudowę przestrzeni sami zablokowaliście korytarze powietrzne w miastach, sami doprowadzili do powodzi strat wydając pozwolenia na budowę na terenach zalewowych -> patrz Wrocław, zabetonowali centra miast i byle ulewa powoduje 1m wody pod oknem. Gęby pełne frazesów i zero odpowiedzialności.

Kowalskiadam154
piątek, 1 czerwca 2018, 18:35

Zamiast zmuszać ludzi niech sam da przykład i przesiądzie sie na wielbłąda to będzie ekologicznie