Tchórzewski: Tauron i KGHM nie będą uczestniczyć w projekcie jądrowym; ME chce, by pozostała w nim PGE

14 maja 2018, 16:05
6946377219_6486264c6f_z
Fot.: Flickr
Energetyka24
Energetyka24

Tauron i KGHM nie będą uczestniczyć w projekcie jądrowym, a Ministerstwo Energii chce, by PGE w nim pozostało. Nie ma decyzji, by PGE miało wycofać się z roli lidera w projekcie - poinformował PAP Biznes minister energii Krzysztof Tchórzewski.

Minister, pytany o planowane konsorcjum firm, które miałoby realizować projekt jądrowy, przypominał, że właścicielem spółki, która ma za zadanie zbudować elektrownię jądrową są spółki energetyczne i KGHM.

„Z punktu widzenia możliwości finansowych muszę z tego projektu wycofać Tauron i KGHM. Ich deklaracja na poziomie udziału po 10 proc. spowodowałaby zobowiązania na poziomie 800-850 mln zł. KGHM ma kłopoty z aktywami zagranicznymi, a Tauron realizuje dużą inwestycję w Jaworznie. Już tylko z tej przyczyny muszę znaleźć kogoś innego” – powiedział PAP Biznes Tchórzewski.

„Jeśli chodzi o Eneę, to spółka zaangażowała się w budowę bloku w Ostrołęce, chce też realizować projekt zgazowania węgla przy Bogdance i też by się chciała wycofać z tego projektu” – dodał.

„PGE realizuje z kolei inwestycje w Opolu, Turowie, planuje budowę bloków w Dolnej Odrze” – mówił.

Pytany, czy PGE miałoby być w projekcie jądrowym, powiedział: „Chciałbym, żeby pozostała".

Proszony o komentarz do informacji medialnych, że PGE podjęła decyzję o porzuceniu roli lidera w projekcie, odpowiedział: "Nie ma takiej decyzji, PGE nadal ma mieć wiodącą rolę”.

W ubiegłym tygodniu media spekulowały, że rolę lidera projektu elektrowni atomowej miałby natomiast przejąć PKN Orlen.

Pytany, czy do projektu włączyłby się Orlen odpowiedział jedynie: „Orlen jest na etapie olbrzymich przekształceń”.

Wcześniej, podczas panelu na Europejskim Kongresie Gospodarczym minister powiedział, że „musi być strategiczny inwestor, który będzie to +ciągnął+, prowadzę w tej dziedzinie rozmowy”.

MZ / PAP

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Obserwator 2018
piątek, 20 lipca 2018, 18:52

Stabilizatorem polskiego systemu energetycznego jest kolos energetyczny PGE - Elektrownia Bełchatów. Wielki narodowy majątek na przyzwoitym poziomie. W centrum Polski znajdują się kolejne złoża węgla brunatnego i należy z nich korzystać. Wnioski - zalać wyeksploatowane złoża, opracować nowoczesną metodę transportu węgla brunatnego z nowych złóż do istniejącej elektrowni oraz wykorzystać dogodną lokalizację z wielkim zbiornikiem wodnym dla nowej EJ. Podobno jest już 20 mld.zł. - na początek.

Auslander
wtorek, 26 czerwca 2018, 23:13

Ależ oni wszyscy zapracowani bedzie tak ze przyjedzie firma z Irlandii z zatrudnionym hindusem jako główny wykonawca bez maszyn i sprzętu zatrudni polskich podwykonawców którzy posła ma płac budowy Nepalczyków Pakistańczyków i w najlepszym wypadku Białorusinów bo oni ostatnio budowali u siebie alektrownie atomowa.Sciagna stal z Chin beton z Brazyli a Polaka pozwolą jedynie robić zdjęcia na placu budowy nie chce nic pisać o reaktorze atomowym ale jeden do rozbiurki czeka już w RPA.

Marek
poniedziałek, 14 maja 2018, 20:27

Polska jest skazana na elektrownię jądrową. Tylko energia \"z walizki\" zapewni bezpieczeństwo i niezależność energetyczną.

M.M
niedziela, 3 czerwca 2018, 21:02

Akurat skazana. Tak samo jak \"skazani\" byliśmy na ciągle postępującą globalizację, Europa miała jednoczyć się aż ku pełnemu zjednoczeniu, a Rosja i Chiny demokratyzować się. Bzdura. Mamy co najmniej 5 alternatyw. Albo importowanie energii ( i tak już to robimy, możemy importować więcej), albo postawienie na wiatraki + gaz albo wejście w konflikt z Komisją Europejską i wynegocjowanie wyjęcia nas spod polityki klimatycznej pod groźbą wyjścia z Unii, albo właśnie wyjście z Unii. Piątą alternatywą jest po prostu bulenie za prawa do emisji CO2. Wcale nie takie straszne, mogłoby pomóc wymusić przejście na gospodarkę mało energochłonną. Po prawdzie ja również uważam atom z lepszy od wskazanych alternatyw, ale wcale nie za dużo lepszy, a na pewno nie za łatwiejszy do wykonania. Przede wszystkim wciąż szukamy \"modelu finansowania\" czyli po ludzku skąd wziąć na to pieniądze. I należy dopuszczać myśl, że pieniędzy ( na rozsądnych warunkach) może się nie udać znaleźć. Jak widać firmy państwowe projektu nie udźwigną.

VVS
wtorek, 15 maja 2018, 09:14

1) A węgiel? 2) Kto będzie budować elektrowni atomowej?

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Energetyka24