Tchórzewski: Stalin zablokował budowę elektrowni jądrowej w Polsce

18 kwietnia 2018, 14:01
photo_2018-04-18_13-58-18
Fot. Pixabay

Otwierając tegoroczny Ogólnopolski Szczyt Energetyczny w Gdańsku Minister Energii Krzysztof Tchórzewski odniósł się do najważniejszych wyzwań polskiej energetyki. Polityk mówił zatem o pakiecie zimowy, rynku mocy i polskim programie jądrowym.

Tchórzewski rozpoczął swoje wystąpienie od tematu strategii energetycznej Polski. „Często pytano mnie, dlaczego pozostawiamy politykę energetyczną w takiej formule, w jakiej została ona przyjęta jeszcze w poprzedniej kadencji. Otóż, ona została sformułowana ogólnie. Dzisiaj idziemy do przodu i chcemy w niektóre rozwiązania wkraczać,  te wszystkie rozwiązania są problematyczne i trudne, jeśli chodzi o przełamanie pewnych barier, jak na przykład dyskusje w ramach Rady UE, czy też dyskusje z poszczególnymi dyrekcjami Komisji Europejskiej, gdzie powstają coraz nowe pomysły, coraz nowe kierunki działań” – powiedział.

„Kilka kwestii kluczowych dla sektora energetycznego wymusza gospodarka, a więc jest to zapewnienie wystarczających ilości mocy w systemie energetycznym oraz bezpieczeństwo gazowe kraju. Te dwie rzeczy determinują nasze obecne i na najbliższe lata działania. Dodam do tego, że chcemy, by nasza gospodarka dobrze się rozwijała, że chcemy energii elektrycznej, gazu, paliw płynnych, nie zapominając o aspekcie środowiskowym, który jest w zakresie wytwarzania energii elektrycznej w tej chwili rzeczą niezwykle ważną” – podkreślił minister.

Waga ochrony środowiska została bardzo mocno zaznaczona w wystąpieniu szefa resortu energii. „Praktycznie rzecz biorąc, żadnych działań w tej kwestii bez konsultacji z resortem środowiska nie możemy podjąć, musimy przygotowywać w tej dziedzinie spójną politykę, także i na zewnątrz, w stosunku do Komisji Europejskiej. Odpowiedzią na to jest długofalowa polityka budowania i modernizacji istniejących zasobów mocy elektrycznej w kraju. To jest w tej chwili priorytet. Z jednej strony mamy bardzo wiele mocy, które z punktu widzenia właśnie ekologicznego nie będą w stanie podołać już w najbliższych kilku latach wymogom, które się pojawiają, a z drugiej zaczynają powstawać nowe” – stwierdził Tchórzewski.

Minister podkreślił również istotność rynku mocy. „Wiedzieliśmy, że jeżeli z problemem rynku mocy sobie nie poradzimy, to nie poradzimy sobie z energetyką w ogóle. Dlatego, że jeśli chcemy wykonać nasze polskie zobowiązania w zakresie energetyki odnawialnej, które w ramach porozumień z UE przyjęliśmy, to bez zabezpieczenia rezerwy, bez zabezpieczenia dostatecznych ilości mocy, które będą w każdej chwili do uruchomienia, nasza gospodarka po prostu nie może się normalnie rozwijać. Teraz ten rynek mocy wdrażamy, ustawa została przyjęta, rozwiązania zostały notyfikowane w KE” – powiedział.

„Boom inwestycyjny, który stwarza ustawa o rynku mocy to odpowiedź na brak pieniędzy i odpowiedź na coraz bardziej bliski w perspektywie brak mocy. A więc, rynek mocy daje stabilne funkcjonowanie istniejących źródeł wytwórczych oraz impuls do ich modernizacji, impuls do budowy nowych elektrowni, daje nam także możliwość bezpiecznego rozwoju” – dodał polityk.

Tchórzewski wspomniał też o pakiecie zimowym. „Jednocześnie, w fazę kluczową wkroczyły prace w instytucjach UE związane z formowaniem ostatecznego kształtu pakietu zimowego. Jest to zestaw propozycji legislacyjnych, który kreśli warunki rozwoju polityki klimatycznej na całe przyszłe dekady. Z perspektywy Polski szczególnie priorytetowe znaczenie ma rozporządzenie dotyczące wewnętrznego rynku energii. Polska bierze udział w pracach nad ostatecznym kształtem tego rynku. To jest czas, by kontaktować i konsultować się z naszymi partnerami i to w różnych konfiguracjach” – dodał.

Minister Energii mówił też o kwestii budowy elektrowni jądrowej w Polsce, której, jak nie ukrywał, jest zwolennikiem. „Kraje zachodnie dostały Plan Marshalla i na to odpowiedział Stalin programem pomocy dla państw demokracji ludowej, który wyglądał tak, że w ramach tej pomocy Litwa dostała elektrownię jądrową, Czechosłowację dostała elektrownię jądrową, a Stalin wyraźnie podjął decyzję, to wynika z protokołów biura politycznego KPZR, że Polska elektrowni jądrowej nie może dostać, bo jest zbyt dynamicznym i niebezpiecznym państwem w ramach tego systemu. Co myśmy dostali, zamiast elektrowni jądrowej? Pałac Kultury!” – oznajmił.

„Tym elementem silnie wspierającym polską strategię energetyczną jest wdrożenie energetyki jądrowej. Zdania w tej sprawie są podzielone. Ale chciałbym podkreślić, że ta misterna konstrukcja w porozumieniu z KE jest tak zbudowana, że jeśli obalimy kierunek na EJ to nie mamy nic” – dodał.

Polityk wspomniał, iż bez elektrowni jądrowej Polska nie sprosta wyzwaniu, jakim jest zejście do średniej emisji dwutlenku węgla na poziomie 550g/kWh.

Tchórzewski mówił też o różnicowaniu kierunku dostaw ropy i gazu do Polski. „Jesteśmy przed wielkim wyzwaniem. Musimy prowadzić działania nad dywersyfikacją kierunków dostaw w zakresie gazu i ropy. W tej dziedzinie sukcesywnie musimy patrzeć na budowę połączeń, ale musimy też rozbudowywać infrastrukturę towarzyszącą. Może się okazać, że będziemy mieć połączenia międzynarodowe, a w kraju sobie nie poradzimy. To jest niezwykle ważne, byśmy wraz z budową gazociągu Baltic Pipe potrafili w Polsce rozbudować odpowiednio system przesyłowy” – podkreślił.

KomentarzeLiczba komentarzy: 5
mefis58
czwartek, 19 kwietnia 2018, 18:34

Stalin zablokował.... czy tego pana już zupełnie pogięło ? Przypomnę, że pierwsza elektrownia jądrowa w ZSRR została oddana do użytku w czerwcu 1954 roku i przez 10 lat była JEDYNĄ taka instalacją w ZSRR. Stalinowi zmarło się w 1953 roku (na rok przed oddaniem elektrowni w Obnińsku. Więc powiada pan, że Stalin zablokował budowę elektrowni jądrowej w Polsce ? Tego nie da się rozpatrywać w kategoriach innych niż ... medyczne.

leming
środa, 18 kwietnia 2018, 21:11

Przepraszam bardzo ale Jaruzelski zaczął budować EA. Proces budowy EA przerwano i zakończono za premiera Mazowieckiego a reaktor został sprzedany Finlandii. Co Stalin ma tu do rzeczy ?

Zzzzz
niedziela, 6 maja 2018, 18:03

Sprzedany jako złom stalowy. Finowie zbudowali na nim swój pierwszy blok elektrowni atomowej.

mefis58
czwartek, 19 kwietnia 2018, 18:38

Stalin zmarł w 1953 roku, a więc na rok przed oddaniem do użytku pierwszej, w znacznym stopniu eksperymentalnej elektrowni jądrowej w ZSRR (i zarazem na świecie). Co miał Stalin do \"wstrzymania budowy polskiej EJ i co miałby mieć wspólnego z taką budową \"plan Marshala\" pozostanie słodką tajemnicą tego pana. Nawet z wypowiadanych przez niego\"rewelacji\" wynika, że inne kraje \"dostały\" takie elektrownie od ZSRR, a my nie, bo zamiast tego \"dostaliśmy\" PKiN !!! Tego w kategoriach historycznych czy logicznych nie sposób rozpatrywać !!!

Xmen
czwartek, 19 kwietnia 2018, 10:28

Tak dokładnie to za Buzka

Reklama
Reklama
Tweets Energetyka24