Szefowa Zielonych przeciwna zezwoleniu na eksploatację NS2

21 października 2021, 13:00
51415823871_e80735d6a9_c
Fot. Unsplash

Annalena Baerbock, liderka Zielonych, opowiedziała się za nieudzieleniem koncesji na eksploatację gazociągu Nord Stream 2. Zgodnie z europejskim prawem energetycznym, powinna obowiązywać reguła dotycząca uniezależnienia operatorów gazociągów od dostawców gazu – podkreśliła na łamach mediów z grupy Funke.

„Dopóki jest to jedna i ta sama spółka, koncesja na prowadzenie działalności nie może być przyznana” – podkreśla Baerbock, która oskarża Rosję o „granie w pokera” cenami energii. „Nie możemy dać się szantażować” – dodaje. Według doniesień mediów, Rosja wcześniej zwróciła się do Niemiec o certyfikację rurociągu w terminie do 8 stycznia – informuje „Die Welt”.

Rurociąg o długości ok. 1200 km ma transportować gaz z Rosji do Niemiec. Federalna Agencja ds. Sieci obecnie rozpatruje wniosek o jego certyfikację. W szczególności chodzi o to, czy operatorzy przestrzegają unijnych przepisów dotyczących tzw. unbundlingu, czyli unijnej reguły dotyczącej uniezależnienia operatorów gazociągów od dostawców.

Siergiej Nieczajew, ambasador Rosji w Niemczech, uważa że NS2 „odpowiada interesom niemieckiej gospodarki i ludności, gwarantuje bezpieczeństwo energetyczne”. Ponadto jest to projekt kilku krajów europejskich. „Dostawy gazu ziemnego nie są środkiem nacisku politycznego dla Rosji, ale dobrym biznesem dla wszystkich zaangażowanych stron” – powiedział Nieczajew w komentarzu dla „Berliner Zeitung”.

„Osoby związane z państwowym Gazpromem i Kremlem również sygnalizowały, że europejscy konsumenci mogą oczekiwać dodatkowych dostaw gazu w celu złagodzenia obecnego niedoboru energii tylko wtedy, gdy będą gotowi zrobić coś w zamian: dać oficjalną zgodę na rozpoczęcie dostaw gazociągiem” – dodaje „Die Welt”.

reklama
reklama

Operator gazociągu poinformował w poniedziałek, że pierwsza rura jest wypełniona tzw. gazem technicznym i przygotowana do eksploatacji, ale „gaz będzie można przesyłać dopiero po uzyskaniu oficjalnej zgody”. Informacja ta pojawiła się zaledwie kilka godzin po tym, jak ceny gazu w Europie gwałtownie wzrosły na wieść, że Gazprom ma „ograniczone możliwości transportu paliwa do Europy innymi drogami” – przypomina „Die Welt” i podkreśla, że „wobec napiętych, po latach sankcji i innych nieporozumień, stosunków z Unią Europejską Kreml nie chce wyświadczyć Europejczykom przysługi”.

Podczas zeszłotygodniowej konferencji energetycznej w Moskwie prezydent Władimir Putin zasugerował, że Rosja jest w stanie zaoferować więcej gazu. Jednocześnie wskazał na powolne działania w procesie koncesjonowania Nord Stream 2, które mogą przeciągnąć się na przyszły rok.

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 3
rmarcin555
czwartek, 21 października 2021, 23:54

Nie ma żadnych szans. Inflacja cen energii w Niemczech to już ponad 20% Biden doskonale wiedział, że USA nie są w stanie zagwarantować dostaw gazu ze swoich zasobów.

DDR
czwartek, 21 października 2021, 17:27

Pamiętajcie że zieloni dzisiaj nie chcą NS a jutro wezmą się za rure z Norwegii bo oni chcą zakazać nie tylko atomu ropy i węgla ale też używania gazu

:)
niedziela, 24 października 2021, 12:37

Na dodatek są na sznurku Kremla :).

Tweets Energetyka24