Szef Gazprom Neft: ceny ropy wrócą do poziomu sprzed kryzysu w drugiej połowie 2012 roku

23 września 2020, 16:38
rsz_diukow_kremlinru
Aleksander Diukow. Fot.: kremlin.ru

Prezes rosyjskiego producenta ropy Gazprom Neft powiedział, że spodziewa się powrotu globalnej konsumpcji ropy do poziomu sprzed kryzysu w drugiej połowie 2021 roku, nieco później niż prognozy resortu energii na drugi kwartał.

Przemawiając na konferencji - pierwszym wydarzeniu branżowym na dużą skalę od czasu zniesienia przez Rosję wydarzeń publicznych w marcu - szef spółki Aleksander Diukov powiedział, że obecne ceny ropy powyżej 40 dolarów za baryłkę Brent są wygodne zarówno dla firmy, jak i dla budżetu federalnego - podaje Reuters. 

"Pandemia nigdzie nie uciekła… ale jesteśmy pewni, że nie będzie tak ostrej reakcji, przede wszystkim w Europie, na pandemię, nie będzie ostrej kwarantanny" - powiedział Diukov.

"To… pozwoli zrównoważyć rynek. Myślę, że w drugiej połowie przyszłego roku, przynajmniej mamy taką nadzieję, będziemy mogli wrócić do wielkości konsumpcji z 2019 roku" – dodał.

Rosyjski minister energetyki Alexander Novak powiedział w czwartek, że spodziewa się pełnego ożywienia światowego popytu na ropę w drugim kwartale 2021 roku.

Międzynarodowa Agencja Energii z siedzibą w Paryżu obniżyła swoją prognozę globalnego popytu na ropę na 2020 r. po raz drugi w ciągu dwóch miesięcy w zeszłym tygodniu z powodu słabnącego ożywienia.

KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Hmmm
czwartek, 24 września 2020, 10:57

Im gorzej tym lepiej? No ciekawa logika na Kremlu panuje.

rosja to stan umysłu
poniedziałek, 28 września 2020, 09:24

Stąd wzięło się określenie "rosja to stan umysłu". Średnio inteligentny mieszkaniec Europy tego nie ogarnie. Bo nie jest w stanie przyjąć do wiadomości,że państwo jak Rosja. Nie jest w stanie zapewnić większości obywateli minimum społecznego czyli bieżącej wody tudzież toalety! Za to wydaje od wieków krocie na armię wywołując u mieszkańców rodzaj euforii i ekstazy której bardzo często doświadczamy nawet tutaj na tym forum. Armii która i tak nic nigdy nie wygrała bez przewagi minimum 3/1? Ot matuszka.

Towarzysz Polak
czwartek, 24 września 2020, 10:56

Przez ostatnie 8 lat cyny Ropy brent nie schodziły poniżej 65 za baryłkę, teraz jest to o ponad 1/3 mniej, do tego zmniejszyła się sprzedaż jako taka. A szef gazpromu naft twierdzi że to w zasadzie dobre dla budżetu? No to ja chyba głupi Jestem bo całe życie myślałem że jak sprzedajemy czegoś mniej niż zwykle i taniej o 30% to jest to dla budżetu złe, widocznie żyłem w błędzie, ale w takim razie proponuję Rosjanom sprzedawać ropę po 1, wtedy budżet będzie w jeszcze lepszym stanie.

dim
czwartek, 24 września 2020, 09:43

A ja pamiętam, jak jeden z poprzednich prezesów tej firmy zapowiadał już ceny gazu po 500 USD. A te, ruskim na złość, zaczęły spadać i już nie przestały. Teraz jest - myślę - podobnie. Wszak kryzys wymusza racjonalizację wydatków, a ta często pozostaje zjawiskiem trwałym. Wszak to obecnie komunikacja miejska - Ateny, pustawe autobusy i trolejbusy - przeżywa kłopot braku pasażerów, wszyscy jeżdżą swoimi autami (a każda rodzina ma ich dwa lub trzy - po prostu ludzie racjonalizują swe przejazdy. I benzyna tanieje. Z kolei po ustąpieniu epidemii wiele osób wróci do komunikacji publicznej. - A pamiętacie Państwo jak to chór w Moskwie, przy wielkiej owacji z sali, pewnej siebie, luksusowej publiczności, śpiewał o Europie, w roku bodaj 2014 "Po prostu zakręcimy im gaz" ? I co z tego dla Rosji wynikło ? Bo dla nas nic złego, tylko przebudzenie.

Buczacza
czwartek, 24 września 2020, 09:08

Jeśli sobie dobrze przypominam . To ten pan kilka miesięcy temu twierdził że ceny wzrosną w drugiej połowie tego roku. Pomroczność jasna?

Tweets Energetyka24