Statek, który może ułożyć Nord Stream 2, płynie do Kaliningradu

30 kwietnia 2020, 14:52
Nord Stream
Fot. Pixabay

Rosyjski statek Akademik Czerski, który mógłby zostać użyty do ułożenia końcowego odcinka gazociągu Nord Stream 2, podał jako port przeznaczenia Kaliningrad - poinformowała w czwartek agencja RIA Nowosti. Według niej jednostka jest teraz w cieśninie Skagerrak.

RIA podaje, że do Kaliningradu statek dopłynie w lipcu. Tymczasem dziennik "Wiedomosti" prognozował w poniedziałek, że kierująca się na Bałtyk jednostka może znaleźć się na wodach duńskich w ciągu 9-12 dni.

W ostatnich dniach Akademik Czerski zmieniał port docelowy, najpierw na szkockie Aberdeen, a potem na Nachodkę na rosyjskim Dalekim Wschodzie, skąd wypłynął w lutym br.

Rządowa "Rossijskaja Gazieta" podała w połowie kwietnia, że Akademik Czerski przejdzie modernizację w Kaliningradzie bądź Petersburgu. Ta jedyna rosyjska jednostka, która może układać rurociąg po dnie morskim powinna zostać przystosowana do układania rur o średnicy 1220 mm, z których składa się Nord Stream 2.

Przez większość trasy przez oceany, którą w ostatnich miesiącach pokonywał Akademik Czerski, towarzyszyły mu zmieniające się okręty bojowe rosyjskiej marynarki wojennej - podał niedawno dziennik "Kommiersant". Ocenia on, że jest to dowodem strategicznego znaczenia tej jednostki.

Pod koniec grudnia 2019 r. prezydent USA Donald Trump podpisał ustawę o budżecie Pentagonu na rok 2020. Zapisano w niej m.in. sankcje wobec firm budujących Nord Stream 2. Z Bałtyku odpłynęły w grudniu specjalistyczne jednostki szwajcarskiej firmy Allseas, które pracowały przy układaniu rur po dnie morskim. Rosyjski koncern Gazprom zapowiedział, że strona rosyjska samodzielnie ukończy budowę.

Dotąd zbudowano 93 proc. Nord Stream 2. Jego ukończenie wymaga ułożenia na dnie morskim 160 km dwóch nitek rurociągu.

Ministerstwo energetyki podało w lutym br., że gazociąg powstanie najpóźniej na początku 2021 roku. Pierwotnie gazociąg Nord Stream 2 miał powstać do końca 2019 roku i Rosja zamierzała wówczas wstrzymać tranzyt gazu przez Ukrainę.

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 14
Szach mat w jednym ruchu
piątek, 1 maja 2020, 22:09

Gazprom ma takie zyski i jest w tak dobrej kondycji, że prosi cara o pomoc! Przy okazji ma ponad 40mld dol.zobowiązań! Niuniek skomentujesz to?

HeHe
niedziela, 3 maja 2020, 02:00

Pewnie, że prosi o pomoc - takie czasy. A amerykański sektor energetyczny nie prosi Trumpa o pomoc? BASF ze względu na Wintershall też poprosił rząd RFN o pomoc. Światowa (nie tylko rosyjska) energetyka ma po prostu duże problemy. Naprawdę - poradź pan swojemu rejonowemu prowydowi inteligentniejszą linię propagandową bo ta jest cieniutka.

leming
piątek, 1 maja 2020, 15:24

Wydaje się że rosjanie mają teraz dużo czasu na ukończenie NS2.Wykupili przecież tranzyt przez Ukrainę w wysokości 60 mld metrów sześciennych za który i tak muszą zapłacić,niezależnie ile gazu przesyłają.Ciekawa jest przyszłość rosyjskich surowców w Europie,bo Europa zachowuje się tak jakby ich nie potrzebowała,szczególnie Niemcy.Ale ta sytuacja była przewidywana,bo Rosjanie zaczęli budować gazociągi do Chin.Niezależnie od tych machinacji,ekonomi nie da się oszukać na dłuższą metę i wyścig gospodarczy wygra ten kto będzie dysponował tańszymi surowcami.A ograniczanie swoich rynków zbytu doprowadzi do śmierci kapitalizmu lub do wojen.

marcin
piątek, 1 maja 2020, 18:12

Wyścig ekonomiczny wygra ten kto ma najnowocześniejsze technologie i dostęp do tanich surowców energetycznych.Ci co mają zapóźnione technologie i utrzymują się ze sprzedaży tanich surowców leżą i kwiczą.Aha,na całym świecie za wyjątkiem Korei Północnej króluje gospodarka kapitalistyczna...

jrli
poniedziałek, 4 maja 2020, 13:13

Wszyscy mówią że za rok obudzimy się w zupełnie nowej rzeczywistości. Kryzys gospodarczy, niższa mobilność, więcej restrykcji spowoduje gigantyczny spadek popytu na surowce. Świat post-koronawirusowy nie będzie się na nich opierał w tak dużym stopniu , a ich producenci będą mieli gigantyczne problemy. Za to importerzy będą przebierać w ofertach. Zapewne pożegnamy kilku siedzących na ropie dyktatorów i zobaczymy upadek kilku państw.

Pan Ferdek
piątek, 1 maja 2020, 11:21

"...RIA podaje, że do Kaliningradu statek dopłynie w lipcu. Tymczasem dziennik "Wiedomosti" prognozował w poniedziałek, że kierująca się na Bałtyk jednostka może znaleźć się na wodach duńskich w ciągu 9-12 dni...". Dziennikarstwo schodzi na psy-przecież zamiast bezrefleksyjnie powielać brednie wystarczy otworzyć jedną z właściwych stron monitorujących ruch na morzach i już wiadomo, że Akademik Czerski aktualnie przechodzi przez Sund a więc w Kaliningradzie (jeżeli tam płynie a nie do Sankt Petersburga) będzie pojutrze tj. 3 maja-zakładając średnią prędkość w granicach 8 węzłów.

Niuniu
piątek, 1 maja 2020, 01:42

x - Gazprom mia w zeszłym roku ponad 16 miliardów dolarów zysku. Na dokończenie NS2 starczy mu własnej kasy. To virus i załamanie cen ropy mogą powstrzymać inwestycję typu NS2 a nie Trump. Zresztą te same czynniki będą tak samo negatywne dla Ukrainy jak NS2 kiedt zostanie ukończony. Virus postawił świat na głowie a wypowiedzi polityków i postępowanie większości Państw wskazuje, że musimy się do tego przyzwyczaić. A stojący na głowie świat to zupełnie nowe reguły gry. wręcz to zupełnie nowa gra. I NS2 to akurat obecnie najmniejszy problem Polski czy Ukrainy. Rosji i USA zresztą też. Właśnie rosyjskie media podały, że Premier FR jest chory na viurusa. A epidemia w Rosji może osiągnąć katastrofalne rozmiary porównywalne do sytuacji w USA. A Rosja jest jednak biedniejsza od USA i nie ma drukarni .

mc.
sobota, 2 maja 2020, 01:08

Panie Niuniu - Rosja przed kilku laty stworzyła fundusz mający zabezpieczać "przyszłość". Wpływała tam część pieniędzy z tytułu sprzedaży ropy i gazu. Problem Rosji polega na tym że zadłużenie Rosnieftu i Gazpromu jest większe niż zgromadzone fundusze. Jest nawet jeszcze gorzej - Rosja nie ma pieniędzy na "otwieranie" nowych złóż gazu i ropy, a dodatkowo te "nowe" złoża są położone w głębi Syberii, więc koszt transportu surowca będzie ogromny. No i ostatnia wiadomość - ocieplenie klimatu. Ja to widzę na lodowcach w Austrii, gdzie zaczynają się problemy z podporami lin (stoją na lodowcach które rozmarzają). Ale dokładnie ten sam problem jest na Syberii. Syberia to "wieczna zmarzlina", czyli zamarznięte bagno. Jeśli temperatury będą coraz wyższe nie będzie możliwości budowania ropociągów i gazociągów. I z czego wtedy będzie żyła Rosja ? Ze sprzedaży samogonu ?

HeHe
niedziela, 3 maja 2020, 02:01

Panie mc. - ocieplenie klimatu zwiększa możliwość wydobywania przez Rosję ogromnych złóż surowców znajdujących się w należącej do niej części Arktyki. Do Pana wiadomości - Rosja aktualnie wydobywa surowce energetyczne z 10-12% ich ZNANYCH złóż w związku z czym nie przewidywałbym samogonu jako źródła utrzymania tego kraju :)

red
sobota, 2 maja 2020, 13:04

Oczywiście że problem rozmarzania ,,wiecznej zmarzliny '' dotyczy tylko i wyłącznie Rosji . Ten problem nie dotyczy Kanady , USA -Alaska, i innych stref podbiegunowych !? A z głębi Syberii to Rosja sprzedaje na wschód bo bliżej i ceny większe.

czytelnik D24
niedziela, 3 maja 2020, 01:39

Od kiedy to USA wydobywa gaz na Alasce?

marcin
piątek, 1 maja 2020, 18:00

Problemem Gazpromu jest jego dług wynoszący ok.53 mld dolarów,który trzeba spłacać.W normalnej sytuacji nie byłoby problemu,ale obecny potrójny kryzys ( corona,sankcje i załamanie rynku paliw) bardzo to wszystko komplikuje. W 2020 r z tymi zyskami to mogą być problemy .Rosja też ma drukarnię :) ,tylko,że jej druków nikt nie chce :) Trump bezpośrednio inwestycji nie zatrzyma ale pośrednio jak najbardziej

x
czwartek, 30 kwietnia 2020, 21:03

Wystarczy, że nałoży te sankcje na jego "pożyczkodawców"...

Tweets Energetyka24