Naftohaz opracował plan działania na wypadek wstrzymania tranzytu gazu z Rosji

21 marca 2019, 16:15
pipe valve
Fot.: Flickr

Ukraina, aby przetrwać okres mrozów bez tranzytu gazu z Rosji, będzie musiała zmagazynować na zimę o 3 mld m sześc. gazu więcej.

„Aby przetrwać tę zimę, musimy wtłoczyć do podziemnych magazynów o 3 mld m sześc. gazu więcej niż robimy to zazwyczaj” – ogłosił szef Naftohazu Andrij Kobolew.

Oznacza to, że w przypadku niepodpisania umowy tranzytowej z Rosją do końca 2019 roku, Ukraina będzie musiała zgromadzić w magazynach 20 mld m sześc. gazu ziemnego.

 „Sądzę, że decyzja o tranzycie rosyjskiego gazu przez terytorium Ukrainy od 2020 roku zostanie podjęta przez jednego człowieka, którego imię wszyscy znają – Władimira Putina. Przypuszczam, że będzie dysponował kilkoma scenariuszami, które będzie mógł wykorzystać. Mam nadzieję, że do końca roku nie zostanie wybudowany Nord Stream 2 i nawet nie rozpocznie się główny etap budowy” – powiedział Kobolew. 

„W jaki sposób Putin z reguły osiąga swoje cele? Albo marchewką, albo kijem. W tej sytuacji marchewek rozdał on już sporo i czas by wyciągnąć kij. Oznacza to pełne przerwanie tranzytu gazu przez terytorium Ukrainy. Powtórzy sytuację z 2009 roku i będzie się przyglądał co się wydarzy” – dodał szef Naftohazu.

Obecna umowa tranzytowa między Ukrainą i Rosją obowiązuje do końca 2019 roku. Negocjacje dotyczące jej przedłużenia są jak dotychczas bezowocne. Rosja domaga się przedłużenia umowy na takich samych warunkach jak dotychczas, na co nie godzi się Ukraina, która chce ją dostosować do wprowadzanych na swoim terytorium regulacji europejskich.

KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Niuniu
czwartek, 21 marca 2019, 19:21

T jaki plan ma Naftohaz? Z tekstu wynika tylko co musi zrobić aby przetrwać zimę. Czyli musi skądś pozyskać 20 mld m3 gazu. Niby skąd ma tyle dostać i skąd weźmie na to kasę? A przecież tranzyt to nie tylko możliwość "wirtualnego" rewersu. To również brak wpłwów do budżetu Ukrainy kilku mld euro opłat tranzytowych rocznie. To również olbrzymie problemy techniczne dla całej sieci przesyłowej Ukrainy. Jeśli gaz przestanie płynąć to sieć ta w szybkim czasie po prostu się rozsypie i ulegnie nieodwracalnej degradacji. Jak sobie z tym ma zamiar poradzić Ukraina Andrij Kobolew z Naftohazu nie wyjaśnia.

p-p-p
czwartek, 21 marca 2019, 17:22

Nic nie rozumiem? Czy tranzyt gazu którego i tak Ukraina nie kupuje ma jakiś wpływ na przetrwanie zimy? Chyba że kradną i dlatego będzie im brakować.

Reklama
Tweets Energetyka24