Sankcje, technologie i dekarbonizacja. Czego boi się rosyjski przemysł energetyczny

8 marca 2018, 10:40
uObAADjBTMAAp437tz7EgeY7Awfs87CC
Szef Gazpromu Aleksiej Miller i prezydent Władimir Putin. Fot. kremlin.ru

Dziennikarze rosyjskiego serwisu „Wiedomosti” dotarli do projektu nowej doktryny bezpieczeństwa energetycznego Federacji Rosyjskiej. Jako główne zagrożenia dla pozycji Rosji w tym obszarze rosyjscy analitycy wskazują amerykańskie sankcje, rosnące zapóźnienie technologiczne rosyjskich koncernów, a także trend dekarbonizacji i rozwój tzw. zielonych źródeł energii. Ujawnionemu dokumentowi warto przyjrzeć się bliżej, ponieważ projekt we wstępnym etapie cechuje się realistyczną oceną sytuacji Rosji w sektorze energetycznym.

Nowa doktryna na nowe czasy

„To jest megaprojekt. Ma on ogromne znaczenie dla całego kraju i jest kolejnym potwierdzeniem statusu Rosji jako jednego z wiodących na świecie potęg energetycznych” – ogłosił Władimir Putin 8 grudnia 2017 r. w charakterystyczny dla siebie sposób, gdy chodzi o podkreślanie mocarstwowych aspiracji Federacji Rosyjskiej. Te słowa wypowiedziane przy okazji uroczystej odprawy pierwszego komercyjnego transportu skroplonego gazu z zakładów „Jamał LNG” na Półwyspie Jamalskim to nie tylko wyraz ambicjonalnego podjęcia przez Rosję rękawicy rzuconej przez Stany Zjednoczone w walce o udział w rynku eksportu LNG na świecie. Rywalizacja o prymat w dostawach energii to także kwestia o żywotnym znaczeniu dla rosyjskiego państwa i rządzącej nim elity. Utrzymanie statusu „wiodącej potęgi energetycznej” jest bowiem warunkiem koniecznym utrzymania przychodów do budżetu państwa decydującego o stabilności sytuacji w kraju.

Odprawa pierwszego ładunku LNG została odnotowana przez media również z powodu wydanego przy tej okazji przez prezydenta Rosji polecenia sformułowania doktryny bezpieczeństwa energetycznego państwa. Jak poinformowano w lakonicznie sformułowanym komunikacie wydanym przez administrację Kremla, Władimir Władimirowicz nakazał do 1 marca 2018 r. przedstawić propozycje niezbędnych korekt w dotychczasowym dokumencie (datowanym na 2012 r.) wyznaczającym priorytety polityki energetycznej Federacji Rosyjskiej do 2030 r. Zachowując zawarty w służbowym poleceniu termin, 2 marca Ministerstwo Energetyki przekazało na ręce premiera Dmitrija Miedwiediewa projekt nowej doktryny. Dokument ma charakter wstępny i stanowi na razie jedynie merytoryczną podstawę dla prac mającej powstać grupy roboczej, która będzie odpowiedzialna za przygotowanie właściwej doktryny. Do zarysów koncepcji dotarli dziennikarze rosyjskiego dziennika „Wiedomosti”.

Sankcje, technologie i dekarbonizacja

Zgodnie z dokumentem głównym zagrożeniem dla energetycznego bezpieczeństwa państwa rosyjskiego jest „dyskryminacyjna polityka ze strony USA i ich sojuszników”. Owa dyskryminacja ma wyrażać się wprowadzeniem ograniczeń w dostępie rosyjskich spółek energetycznych do technologii i urządzeń umożliwiającym rozwój wydobycia i transport węglowodorów. Co więcej, amerykańskie sankcje, zgodnie z zapisami projektu, ograniczają możliwości pozyskania długoterminowego finansowania i organizowania wspólnych przedsięwzięć z zagranicznymi firmami. W treści projektu wymieniony został przypadek koncernu ExxonMobil, który z powodu nacisku władz w Waszyngtonie zerwał współpracę z rosyjską Rosniefti we wszystkich wspólnych projektach wydobywczych w Arktyce. Straty dla rosyjskiej spółki z tytułu wycofania się amerykańskiego partnera szacowane są na 200 mln dolarów. 

Kolejnym zagrożeniem wskazanym w dokumencie Ministerstwa Energetyki jest rosnący trend dekarbonizacji przemysłu i popularyzacja na świecie tzw. zielonych źródeł energii. Rosyjscy analitycy przewidują, że te tendencje mogą doprowadzić do obniżenia zapotrzebowania na tradycyjne paliwa, których eksport stanowi istotne źródło dochodów dla rosyjskiego państwa. Według oficjalnych danych przekazanych przez premiera Dmitrija Miedwiediewa podczas zeszłorocznego wystąpienia przed Dumą Państwową budżet Federacji wciąż w ponad połowie zależny jest od dochodów z sektora energetycznego. W tym kontekście w projekcie wskazuje się, że mimo iż Rosja pozostaje największym producentem ropy naftowej i drugim producentem gazu, to ze względu na spowolnienie wzrostu globalnego zapotrzebowania na energię, zwiększoną efektywność energetyczną i wzrost konkurencji na rynku, będzie pozyskiwać coraz mniejsze dochody z tytułu eksportu paliw.

W dalszej części rosyjscy analitycy wskazują na wewnętrzne uwarunkowania funkcjonowania sektora energetycznego w Rosji. Uznano, że „krytycznym” zagrożeniem dla bezpieczeństwa energetycznego Rosji są „nadmierne obciążenia finansowe na organizację kompleksu paliwowo-energetycznego” i brak inwestycji na rzecz modernizacji infrastruktury. Podkreśla się zapóźnienia naukowo-technologiczne rosyjskich spółek energetycznych w porównaniu z zachodnim koncernami. Zdaniem autorów projektu brak odpowiedniej polityki służącej podniesieniu konkurencyjności rosyjskiego przemysłu energetycznego będzie skutkować pogłębianiem się tej przepaści.

Energetyczny realizm

Na podstawie publikacji rosyjskich dziennikarzy stwierdzić należy, że koncepcję nowej doktryny bezpieczeństwa energetycznego cechuje realistyczne podejście do sytuacji Rosji w obszarze energetycznym. Można zakładać, że będzie ona stanowić istotne odniesienie dla dalszych działań rosyjskiego rządu, nie tylko w zakresie formułowania polityki zagranicznej, w której przesył energetyczny tradycyjnie stanowi istotne narzędzie wpływu na środowisko międzynarodowe, ale także polityki wewnętrznej. Sektor energetyczny w Rosji, ściśle kontrolowany przez Kreml, pełni bowiem dominującą rolę w przemyśle stanowiąc istotne zaplecze polityczno-finansowe dla Władimira Putina i jego otoczenia. Stanowiska kierownicze w dużych firmach energetycznych są przekazywane na podstawie osobistych powiązań z prezydentem Rosji i ich rozdział często świadczy o zaufaniu jakim cieszą się poszczególni współpracownicy prezydenta Rosji.  Z tego względu nowa doktryna będzie mogła mieć znaczenie dla potencjalnych zmian funkcjonalnych i personalnych w rosyjskiej branży energetycznej.  

KomentarzeLiczba komentarzy: 2
Rosnąca populacja planety
poniedziałek, 12 marca 2018, 16:50

Będą więcej zboża, kurczaków itd. produkować by w Europie, Afryce, Azji nie musieli jeść robaków

Davien
czwartek, 8 marca 2018, 17:43

Jak każdy eksporter - tak i Rosja boi się skurczenia się rynku na świecie na produkty jakie posiada ( tu ropa , gaz ) , my niczego oprócz mebli - a te zawsze ktoś kupi ? Chiny - tak samo jak i Niemcy obawiają się brak popytu na produkty które masowo produkuje ? Każdy ekonomista potwierdzi teorię iż popyt napędza koniukturę ? Rusofobiczne podejście - tu nie racji bytu !