Sabotaż pozbawił Krym energii elektrycznej

22 listopada 2015, 10:21

Wieczorem 22 listopada zaanektowany przez Federację Rosyjską Półwysep Krymski ogarnęły ciemności. Nieznani sprawcy wysadzili w powietrze słupy energetyczne znajdujące się w obwodzie chersońskim na południu Ukrainy, pozbawiając półwysep dostaw energii elektrycznej.

W godzinach wieczornych 22 listopada zaanektowany przez Rosję Półwysep Krymski został całkowicie pozbawiony energii elektrycznej. Nieznani sprawcy wysadzili w powietrze wszystkie słupy energetyczne linii przesyłowych, znajdujących się w obwodzie chersońskim na południu Ukrainy. Dostarczano nimi energię na półwysep.

Początkowe doniesienia z 20 listopada mówiły o uszkodzeniu dwóch z czterech głównych linii przesyłowych. Miał być to efekt detonacji pocisków moździerzowych przymocowanych do konstrukcji słupów. Ostatecznie okazało się jednak, że wybuchy zniszczyły wszystkie słupy podtrzymujące linie przesyłowe dostarczające energię na półwysep.

Szef krymskiego przedsiębiorstwa energetycznego Wiktor Plakida powiedział w rozmowie z rosyjską agencją TASS, że przerwane zostały cztery linie wysokiego napięcia, zapewniające energię elektryczną Krymowi. Stwierdził, że "Krym jest całkowicie odcięty (od dostaw energii)".

Szpitale i ważne obiekty publiczne decyzją władz półwyspu przełączyły się na zasilanie awaryjne. Na Krymie wprowadzono również stan wyjątkowy, ogłoszony przez rosyjskie ministerstwo do spraw sytuacji nadzwyczajnych.

Ukraińskie media relacjonujące wydarzenie podają, powołując się na milicję obwodu chersońskiego, że w miejscowości Czaplinka, gdzie znajdują się słupy linii przesyłowej, słyszane były wybuchy. W mediach społecznościowych pojawiło się zdjęcie pokazujące zniszczony słup opasany tatarską flagą.

Agencja TASS podaje, że ekipy naprawcze ukraińskiego operatora Ukrenerho, które chciały dostać się na miejsce awarii, zostały zablokowane przez tatarskich aktywistów z Krymu i członków Prawego Sektora.

O przerwanie dostaw energii elektrycznej na półwysep już wcześniej apelowali krymscy Tatarzy, prowadzący od września blokadę dostaw żywności na Krym. Jeden z ich przywódców, Refat Czubarow, powiedział, że Ukraina nie może dostarczać energii okupantowi, który łamie prawa ludności tatarskiej i ukraińskiej zamieszkującej półwysep.

Przypomnijmy, że Rosja anektowała Krym w marcu 2014 r. po przeprowadzeniu na półwyspie referendum nieuznawanego ani przez władze Ukrainy, ani przez Zachód.

Zobacz także: Wysadzono linie energetyczne na Krymie

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 12
antyUPA
niedziela, 22 listopada 2015, 12:53

Bardzo "mądre" - wymusi na Rosji jeszcze większe uniezależnienie się od Ukrainy. A właśnie teraz UE żebra w Rosji by Rosja nie wprowadzała od stycznia cła na ukraińską żywność, co oznacza 400 mln € strat dla Ukrainy rocznie. I ktoś zapomina, że Rosja też ma sabotażystów. No chyba że banderowcy dążą do zaognienia a nie do rozwiązania konfliktu.

Realista33
niedziela, 22 listopada 2015, 11:42

dzis jest 22 listopada..... wieczor spodziewany jest za 7 godzin :)))

panzer-division
niedziela, 22 listopada 2015, 11:36

Jeszcze tylko Prawy Sektor ratuje resztki honoru Ukraińcom, którzy niestety nie zdali egzaminu z patriotyzmu. Polski patriota nie może zrozumieć współpracy gospodarczej z agresorem i okupantem, który w przeszłości przesiedlał, mordował i zagłodził dziesiątki milionów rodaków a Ukraińcy prowadzą współpracę gospodarczą z Rosją i udają, że Putin anektując Krym, nie pluje im w twarz, że to tylko mżawka. Ukraińcy już dawno powinni przenieść wojnę na terytorium wroga i zapłacić agresorowi w Moskwie, Petersburgu, czy w Wołgogradzie. Wczoraj na TVP Historia oglądałem świetny dokument o miłości kacapów do Putina, o miłości, która wręcz eksplodowała po agresji na Ukrainę. Patrioci ukraińscy już dawno powinni przeniknąć przez granicę, wtopić się w lokalne społeczności i siać terror na terytorium śmiertelnego wroga. Gdyby Putin siłą przeją władzę i działał wbrew swoim rodakom, to akty terroru wobec cywilów byłyby dwuznaczne moralnie, jednak skoro agresja i ekspansja jest celem istnienia tej azjatyckiej dziczy, to można wyzbyć się wszelkich hamulców moralnych wobec nich, traktując jak wirusy.

Marek
niedziela, 22 listopada 2015, 21:35

Rzekłbym tak. Niektórzy Ukraińcy widzą, że zachodni świat ma ich w d... Widzą także, jaka jest reakcja na to, co wydarzyło się w Paryżu. Tak więc znaleźli się tacy, którzy wyciągnęli z tego wnioski. Przyznać im trzeba, że od islamskich terrorystów postępują znacznie mądrzej. Zamiast jak oni mordować ludzi, zgasili światełko. Nie tak spektakularne ale bardziej upierdliwe. A bez światełka panie dziś nie za ciekawie. Ani wody w wodociągu, ani telefonów. Bez wiaderka z wodą pod ręką nie można nawet spłukać po sobie kibelka. No i nie ma światła. Jak ktoś lubi IIIX wiek, to w sam raz. Nie robią także instalacje przemysłowe i portowe. A zabijania bogu ducha winnych ludzi nijak nie można zarzucić.

Reklama
Reklama
Tweets Energetyka24