Rosyjskie "trolle internetowe" na froncie polsko - saudyjskim

7 grudnia 2015, 07:00

Groźba utraty kluczowych rynków zbytu dla rosyjskiej ropy naftowej zaktywizowała działania Moskwy w obszarze politycznym, handlowym i informacyjnym. Ich wspólnym mianownikiem jest chęć utrzymania naftowego status quo za wszelką cenę. 

Rosja od dłuższego czasu próbuje zneutralizować zagrożenie związane z utratą tradycyjnych rynków zbytu dla swojej ropy w regionie bałtyckim. Chodzi o wzrastającą aktywność Arabii Saudyjskiej, która rozpoczęła pierwsze dostawy surowca do Polski i rozważa możliwość jego magazynowania w gdańskim terminalu naftowym. Zainteresowanie kooperacją z Rijadem sygnalizuje także Sztokholm oraz Helsinki, a to już naprawdę niebezpieczna sytuacja dla czołowych koncernów naftowych powiązanych z Kremlem. W związku z tym Moskwa i jej biznesowe ekspozytury próbują reagować na negatywne zmiany makroekonomiczne w regionie. Działania te obejmują nie tylko aktywizację słynnych rosyjskich „trolli internetowych”, ale także sympatyzujących z Kremlem europejskich polityków takich jak Jeremy Corbyn czy Sigmar Gabriel.

Im bliżej końca umów długoterminowych na dostawy ropy naftowej zawartych pomiędzy PKN Orlen a Rosnieftem i Mercurią tym większa aktywność popularnych, rosyjskich „trolli internetowych” w temacie dywersyfikacji źródeł tego surowca przez Polskę (zjawisko to występuje także na łamach Energetyka24.com). W ich narracji dominuje stwierdzenie, że kupowanie przez państwo polskie ropy z Arabii Saudyjskiej to „wspieranie terroryzmu” ponieważ Rijad popiera ekstremistów muzułmańskich na całym świecie i jest kolebką wahhabizmu (skrajnego nurtu islamskiego wywodzącego się z Półwyspu Arabskiego). W ostatnich dniach można zauważyć komplementarne z tą strategią informacyjną działania.

Po pierwsze chodzi o aktywizację polityków sprzyjających Kremlowi, którzy w tym samym czasie, w oficjalnych oświadczeniach skrytykowali Saudów za wspieranie ekstremistów (mimo, że wcześniej tego nie robili). Na początku grudnia zrobił tak lider brytyjskich laburzystów Jeremy Corbyn, znany z wypowiedzi sprzyjających putinowskiej Rosji. Tuż po nim w podobnym tonie wypowiedział się wicekanclerz Niemiec Sigmar Gabriel, sympatyzujący z Kremlem i zaangażowany w lobbing na rzecz projektu Nord Stream 2.

Warto zauważyć także to, że Moskwa na fali kryzysu w relacjach z Turcją zaczęła oskarżać ją o handel ropą z tzw. Państwa Islamskiego. Niewykluczone, że wątek ten będzie coraz częściej podejmowany przez Rosję i ukierunkowywany na wskazywanie klientów korzystających z terrorystycznego surowca. Co ciekawe chodzi głównie o ropę syryjską, podobną w swojej specyfikacji do rosyjskiej, a w związku z tym przetwarzaną na określonych rynkach docelowych. Nie tylko z tego powodu Rosjanie mogą zasugerować, że Polska jest jednym z takich odbiorców. Polskie koncerny kupują ropę z irackiego Kurdystanu (jest dostarczana np. do Możejek) i przy odpowiedniej narracji można próbować wykazać, że w takich mieszankach znajduje się surowiec dostarczany z obszarów tzw. Państwa Islamskiego. Takie działania Kremla mogą -oficjalnie bądź zakulisowo- skutecznie zachęcać na forum UE do zakupu „bezpiecznego” surowca z Rosji. Bezpiecznego także w kontekście niejasnych powiązań turecko – saudyjskich wymierzonych we wspieranego przez Moskwę syryjskiego prezydenta Baszara al-Asada, który przecież walczy z terroryzmem.

Obok działań informacyjnych mających zneutralizować ryzyko utraty rynków naftowych w Europie, Kreml próbuje osiągnąć podobny efekt za pomocą bezpośrednich negocjacji z Arabią Saudyjską. 24-26 listopada w Moskwie podpisano serię umów dwustronnych w obrębie sektora naftowo-gazowego, ale także rolnictwa, branży budowlanej i przemysłowej. Rosję reprezentował –co nie jest bez znaczenia- minister energetyki Aleksander Nowak, parafujący umowy i prowadzący rozmowy na szczycie z saudyjskimi partnerami. Wiadomo, że rosyjskie Inter Rao mogłoby pomóc Saudom w budowie i modernizacji sieci elektroenergetycznej. Natomiast Hevel, spółka zależna Renovy, jest zainteresowana budową elektrowni słonecznych w Arabii Saudyjskiej. Z kolei Gazprom Georesurs miałby świadczyć dla firm z tego kraju usługi geofizyczne. To zapewne niejedyne oferty położone na stół przez Kreml. Rosyjskie media spekulują, że w styczniu 2016 r. Moskwę odwiedzi sam król Arabii Saudyjskiej Salman ibn Abd al-Aziz Al. Saud.

Trzecim elementem niwelowania przez Moskwę zagrożenia utraty rynków w Europie są bezpośrednie negocjacje jakie Rosjanie prowadzą ze swoimi klientami. Chodzi m.in. o rozmowy z polskim PKN Orlen. W drugiej połowie listopada br. w rosyjskich mediach (np. Ria Novosti) pojawiły się informacje, że Rosja rozważa obniżenie cen ropy Ural dla jej europejskich importerów. Innymi słowy podejmuje ona grę narzuconą jej przez Saudów. Toczy się ona o ogromną stawkę. Dla Kremla w dobie niskich cen ropy i zachodnich sankcji to być albo nie być, które na lata zdecyduje o jego pozycji na globalnych rynkach naftowych. Dlatego Władimir Putin wykorzystuje dziś wszelkie środki do walki o swoje interesy. Powinniśmy być tego świadomi.

Zobacz także: Arabia Saudyjska rozważa magazynowanie ropy w Gdańsku

Zobacz także: Orlen straszy Rosjan umową długoterminową z Saudami

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 75
realizm
poniedziałek, 7 grudnia 2015, 14:53

Właściwie po co piszecie analizy, skoro nie tylko nie zamieszczacie komentarzy, ale i usuwacie już istniejące? Pod jednym z artykułów o saudyjskiej ropie w Polsce napisałem koment identyfikujący trolla, ale nie zamieściliście go. Po co zatem ta rubryczka "dodaj komentarz"?

Przemek
środa, 9 grudnia 2015, 21:12

Pan Maciążek ma obsesje na punkcie Rosji. Jego twórczość jest ukierunkowana w jedną stronę i jest rażąco nieobiektywna. Być może p. Maciążek to po prostu trol USA, zaś teksty mają za zadanie odwrócić uwagę od prawdziwego problemu, moim zdaniem skandalu jakim jest fikcyjna walka tzw 'Koalicji" z państwem islamskim. To jak MediaMarkt - powinni tego zabronić, gość jest beznadziejny, stronniczy i nudny.

Rucok
poniedziałek, 7 grudnia 2015, 14:10

Ja bym tam puścił ruskich w skarpetkach. Dość tej zależności.

Az
sobota, 12 grudnia 2015, 16:29

Ciekawe czyim trollem jest Maciążek?

stonoga
poniedziałek, 7 grudnia 2015, 21:18

to już wiem czemu mój post kwestionujący banowanie ropy za niewłaściwe pochodzenie nie przeszedł :-D spokojnie panowie, nie jestem trollem, a jeżeli już, to antyrosyjskim. myślałem po prostu, że ropa dla Polski ma być tania, a nie nie-rosyjska.

Tweets Energetyka24