Rosjanie: katarski gaz dla Polski po 700 $. „Element wojny informacyjnej”

6 czerwca 2016, 16:38

Rosyjska dezinformacja uderza w polskie plany dywersyfikacji dostaw gazu. Od kilku miesięcy koncentruje się ona na deprecjonowaniu projektu Baltic Pipe, a w ostatnich dniach także dostaw LNG do terminalu w Świnoujściu. 

Wpływowy serwis OilRu.com skomentował polskie plany budowy Korytarza Północnego i rezygnacji z umowy długoterminowej z Gazpromem w typowy dla rosyjskich mediów sposób (mimo, że jest uważany za dość umiarkowane źródło informacji). Ton artykułu deprecjonuje i poddaje w wątpliwość strategię rządu Prawa i Sprawiedliwości opierająca się na realnej dywersyfikacji dostaw gazu, który dziś dociera nad Wisłę przede wszystkim z Rosji poprzez Białoruś, Ukrainę i Niemcy.

Na szczególną uwagę w publikacji OilRu.com zasługuje wątek katarski związany z umową jaką PGNiG zawarło z Qatargas. Jest on ściśle związany z funkcjonowaniem (rentownością) terminala LNG w Świnoujściu w związku z czym budzi zainteresowanie w Rosji. Według artykułu cena surowca z Bliskiego Wschodu, który od czerwca br. będzie dostarczany do Polski to „co najmniej 700 $ za tys. m3 podczas gdy gaz w ramach kontraktu jamalskiego (PGNiG-Gazprom) to 265 $ za tys. m3 (przytoczona wartość ma związek z indeksacją do cen ropy, ale nadal pozostaje niesatysfakcjonująca w porównaniu z warunkami oferowanymi krajom zachodnioeuropejskim).   

Do danych OilRu.com należy podchodzić ze sporą rezerwą z kilku powodów:

  • Po drugie ceny gazu z Kataru, jak i każdego innego kierunku, są w Polsce objęte tajemnicą handlową, a większość szacunków w tym zakresie pochodzi z…rosyjskich mediów, a więc kontrolowanych przecieków z Gazpromu. 
  • Po trzecie także kontrakt katarski posiada składnik indeksujący cenę surowca do cen ropy naftowej (choć nie jest jasne w jakim zakresie). W 2014 r. szacowano, że 577 dolary za tys. m3 surowca z Bliskiego Wschodu dostarczanego do świnoujskiego terminala to poziom pozostający w korelacji z 110 dolarami za baryłkę ropy. Według ówczesnych analiz Unicredit podpisanie kontraktu katarskiego miało miejsce przy cenach ropy rzędu 70 $, a cena gazu z Kataru w takim wypadku kształtowała się na poziomie 367 $ za tys. m3. Przypomnę, że aktualne ceny ropy to około 50 $ za baryłkę Brent.
  • Po czwarte, światowy rynek LNG jest niezwykle dynamiczny. Mowa o prawdziwej rewolucji energetycznej w tym zakresie. W związku z tym cena surowca dostarczanego w formie skroplonej drogą morską wciąż tanieje. To czynnik niezależny wobec indeksacji do cen ropy.
  • Po piąte, często przytaczane w mediach branżowych stwierdzenie, że gaz dostarczany rurociągami jest tańszy od dostarczanego drogą morską jest tyko częściowo prawdziwe. Przewaga Gazpromu w tym zakresie wynika z nierynkowego charakteru działań tej firmy, która opiera przesył na zerowych (Białoruś, której sieć należy do Rosjan) bądź minimalnych (Europol Gaz) stawkach. To wynik przejęć na rynkach tranzytowych bądź zaszłości historycznych jak w Polsce.

Zobacz także: Naimski dla Energetyka24.com: znamy plany Gazpromu i będziemy im przeciwdziałać (wywiad)

 

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 22
mefis58
wtorek, 7 czerwca 2016, 13:11

Panie Maciążek. Cieszę się, że w końcu ktoś zadał sobie trud wyjaśnienia Polakom pokrótce ile płacimy za ten gaz katarski, ale szkoda, że to w odpowiedzi na informację z Rosji. Jeszcze większa szkoda, że te informacje są mocno.... wątpliwe. Po pierwsze co to za informacja o "szacowaniu ceny gazu (w 2014 r.)"? Taka była czy nie. To aspekt historyczny (dwa lata temu więc raczej świat się nie zawali, ani kontrakty po ujawnieniu rzeczywistej, a nie szacowanej ceny. Po drugie cieszę się, że pan informuje nas o tym, o czym wszyscy wiemy tzn, że cena ropy Brent obecnie to ok. 50 dol/b. Tylko z tego nie wynika w żaden sposób możliwość wyliczenia ceny gazu katarskiego, a już na pewno nie wynika możliwość PORÓWNANIA tej ceny z ceną gazu rosyjskiego. Po trzecie co to za tłumaczenie, że gaz tłoczony rurą jest tańszy bo Rosjanie nie płacą za tranzyt ? To czy płacą Białorusi, czy nie niech interesuje władze białoruskie (to "przejęcie", o którym pan piszesz to nie była "aneksja", że użyję modnego słowa tylko "zakup"), a nie polskie!!! Dla władz polskich istotna powinna być CENA surowca !! Po czwarte odnośnie narzekań wyrażonych w pkt. 1 i 2 to trzeba przyznać, że są ŻAŁOSNE !!! Praktycznie nie ma problemu z bieżącą informacją o cenach surowca sprzedawanego przez Katar, Iran czy inną Arabię Saudyjską do Indii, Chin czy do USA, ale informacja dotycząca cen z kontraktu do POLSKI jest objęta "tajemnicą". A już narzekanie w tym kontekście, że większość informacji dociera na ten temat z Rosji jest po prostu śmieszna. Wystarczy podać rzeczywistą wartość tych cen i "Rosjanie nie będą mogli dezinformować" !!! W sumie dość żałosny tekst , dość żałosnego propagandysty !!!

gostek
poniedziałek, 6 czerwca 2016, 23:28

A kto bogatemu zabroni???

POL-JOT
wtorek, 21 czerwca 2016, 16:41

a w tym wszyskim gdzie jest interes Polskiego konsumenta gazu . Dla mnie obywatela płacącego za gaz cena się liczy a nie z kąd go zakupił operator . Politycy nie zapłacą za mnie rachunków i nie nakarmią mojej rodziny .

tagore
wtorek, 7 czerwca 2016, 10:40

Cena skroplonego gazu dotyczy tony ciekłego gazu. a to nie to samo co tyś metrów sześciennych. Autor artykułu trochę bajdurzy.

ccc
poniedziałek, 6 czerwca 2016, 20:02

Strach do doopy sowieckim trollom zagląda ???

Reklama
Tweets Energetyka24