Rosjanie coraz słabsi w gdańskim Naftoporcie. Lotos, Orlen i PERN zwierają szyki

15 sierpnia 2016, 16:57
Minister energii Krzysztof Tchórzewski z wizytą w Naftoporcie. Fot. me.gov.pl
"Atlantas" w gdańskim Naftoporcie. Fot. Lotos

Powiązana z Rosjanami spółka tradingowa Mercuria ma według nieoficjalnych informacji Reutersa nie przedłużyć dzierżawy zbiornika magazynującego ropę w gdańskim Naftoporcie. Decyzja jest najprawdopodobniej związana z napływem saudyjskiego i irańskiego surowca do Polski i towarzyszącymi temu zjawisku działaniami dywersyfikacyjnymi Lotosu, Orlenu i PERN.

Tankowce „Atlantas” i „Calida” transportujące w sumie 2 mln baryłek irańskiej ropy naftowej dla Lotosu dotarły do gdańskiego Naftoportu. Jeżeli przerób surowca z dostawy testowej będzie satysfakcjonujący to spółka zapowiada dalsze rozmowy celem zakontraktowania większych wolumenów. Nie wiadomo czy chodzi o umowy krótkoterminowe czy długoterminowe niemniej pole do popisu jest spore. Duże, jawne kontrakty na dostawy dla Rafinerii Gdańskiej to ponad 7 mln ton rocznie, a zdolności zakładu wynoszą 10,5 mln ton.

Wpłynięciu „Atlantasa” i „Calidy” nadano dużą rangę ponieważ w przystępny sposób pokazuje mediom ważny proces – zwiększania przez polskie koncerny paliwowe udziału surowca z Bliskiego Wschodu kosztem rosyjskiego. Zjawisko to opisano już w wielu tekstach na łamach Energetyka24.com (do niektórych odsyła za pomocą interlinków niniejsza publikacja). Warto jednak krótko przypomnieć o tym, że PKN Orlen podpisał w maju br. kontrakt długoterminowy z saudyjskim Saudi Aramco co zmieniło odwieczne reguły gry w regionie zdominowanym tradycyjnie przez Rosjan (Saudyjczycy po raz pierwszy w historii wkroczyli nad Bałtyk, umowa ma ponadto znaczenie regionalne bo objęła jednocześnie Polskę, Litwę, Czechy). Proces ten przebiega jednak stopniowo i dla części obserwatorów jest słabo zauważalny. Jedynie w momentach takich jak pojawienie się w Gdańsku supertankowca „Atlantas” opinia publiczna uświadamia sobie, że coś się zmienia. Statek tych rozmiarów działa bowiem na wyobraźnię o wiele bardziej niż zapowiedzi kontynuowania zakupów irańskiej ropy przez Lotos czy sfinalizowania umowy długoterminowej z Iranem przez PKN Orlen (rozmowy toczą się od ubiegłego roku), co według informacji Energetyka24.com będzie miało miejsce we wrześniu.

"Atlantas" w gdańskim Naftoporcie. Fot. Lotos

Tymczasem osoby zawodowo obserwujące rynek ropy dostrzegają zmiany na niemal każdym kroku. Bezpardonowa walka cenowa producentów i przetasowania na rynkach (wypieranie rosyjskiego surowca w Europie -w tym po raz pierwszy nad Bałtykiem- a saudyjskiego w Chinach) – to doskonały przykład dotyczący aspektu globalnego tego zjawiska. Zapowiedź uruchomienia przez PERN, polskiego operatora rurociągów, nowych usług takich jak separacja i blendowanie ropy – w dość wymowny sposób pokazuje natomiast, że zmiany dotykają również Rzeczpospolitą (wzrost wolumenów surowca z Bliskiego Wschodu różniącego się parametrami od rosyjskiego wymusza ich oddzielanie w rurociągach bądź mieszanie w różnych proporcjach celem uzyskania satysfakcjonujących rezultatów).

Skoro o PERN mowa to jego działania z dużym wyprzedzeniem pokazują zamiary PKN Orlen i Lotosu – w tym przypadku związane z polityką dywersyfikacji dostaw. Według nieoficjalnych informacji Reutersa po rozładowaniu „Atlantasa” zostanie on napełniony rosyjską ropą spółki Mercuria (powiązanej z Rosjanami), która zostanie dostarczona i sprzedana w Azji. Nie to w tej informacji jest jednak najciekawsze. Agencja twierdzi bowiem, że wspomniana firma traderska (od lat kluczowy element w polskim sektorze paliwowym, choć słabnący od czasu wdrożenia bezpośrednich umów Lotosu i Orlenu z rosyjskimi producentami) nie przedłuży umowy z PERN na dzierżawę zbiornika w Naftoporcie. Choć władze Mercurii twierdzą, że nie oznacza to rezygnacji z działań w Polsce (jej spółka zależna J&S ma udziały w gdańskim terminalu naftowym) to jednak kwestia ta wyraźnie wiąże się z polityką dywersyfikacji wdrażaną przez polskie firmy. Lotos i Orlen chcą zwiększać wolumen importowy z Bliskiego Wschodu i potrzebują przestrzeni magazynowej należącej do PERN, który jest spółką skarbu państwa. Decyzja o nieprzedłużeniu dzierżawy zbiornika nie musi zatem wynikać z decyzji Mercurii... 

Coraz więcej przesłanek zaczyna świadczyć o tym, że Lotos, Orlen i PERN zwierają szyki w celu wdrożenia działań, dzięki którym będzie możliwy drastyczny wzrost wolumenów importowych z Bliskiego Wschodu (koordynacja zakupów, wykorzystania zbiorników dla potrzeb polskich rafinerii, efektywna separacja i blendowanie ropy). Świadczy o tym także skala zleconych przez NASK przygotowań celem zabezpieczenia Naftoportu i infrastruktury przesyłowej (np. kluczowy dla dywersyfikacji Rurociąg Pomorski) przed cyberatakami. Najwyraźniej państwo polskie spodziewa się tego, że Rosjanie mogą sięgnąć po „twarde środki” widząc jak zaawansowane są działania dywersyfikacyjne Rzeczpospolitej, która pozostaje jednym z kluczowych rynków zbytu dla rosyjskiej ropy. Na szczególną uwagę w tym kontekście zasługują informacje magazynu Time, który poinformował o wybuchach i pożarach jakie w irańskich instalacjach naftowych mógł spowodować cyberatak jednego z krajów trzecich.

Zobacz także:

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 26
fasdfa
wtorek, 16 sierpnia 2016, 14:01

Miejsce gdzie rozładowują ropę od Arabów powinni nazwac "Apple Juice" tak aby uświadomic ludziom tu w kraju i moze jak dotrze to do Rosji, że tyle ile ropy przypłynie od Arabów to tyle Rosja traci. A wszystko to wynika z niszczenia polskiej żywności przez Rosje.

Kiks
poniedziałek, 15 sierpnia 2016, 21:53

A co to maniuś i jego szemrani kumple? Nie mają nic do powiedzenia? Pewnie mają w rodzaju "to źle dla Polski". Mercuria? To od tych panów, którzy stali się "przyszywanymi" Polakami dzięki małżeństwom? I zbudowali Cosmopolitan za gotówkę? Żeby nie skłamać 300mln €? Bananowa republika.

obyty
wtorek, 16 sierpnia 2016, 13:26

Każda kopiejka mniej dla Rosji to mniejsza rosyjska armia, a tym samym spokojniejszy sen Polaków.

serw
czwartek, 18 sierpnia 2016, 11:32

Piszesz tak, bo jesteś pracownikiem Lotosu, czy chcesz tylko poćwiczyć jako analityk rynku naftowego ?

Taki jakiś tam
poniedziałek, 15 sierpnia 2016, 20:49

Zamienia Stryjek siekierke na kijek. Teraz zamiast wspierać armię która może nas najechac w sposób bezposrednj, będziemy wspierać kraj który budujac w Europie meczety wspiera ukryta kolonizacji. Nie mamy innej alternatywy?

Polanski
poniedziałek, 15 sierpnia 2016, 20:02

I powiedzieć że jeszcze 3 lata temu gdy moi koledzy zaproponowali Aramco kierunek polski to Ci się mocno zdziwili. Nigdy nie otrzymali nawet zapytania z Polski o warunki. Hihihhi! Coś się zmieniło? Kogoś powiesili czy co? Od razu zaznaczam pożytecznym idiotom, że Aramco dawało upust 10% od notowań Londynu, a transport morski jest tańszy od rurociągów. Tak tylko piszę żebyście się nie trudzili w wypisywaniu głupot.

QDark
poniedziałek, 15 sierpnia 2016, 18:16

Oby tak dalej...

wp
poniedziałek, 15 sierpnia 2016, 18:01

pewnie sie zaraz zesrasz ze szczęścia, co ?

Lw
środa, 17 sierpnia 2016, 03:14

Polska przy rosi to ...mocarstwo..

mc
wtorek, 16 sierpnia 2016, 00:51

"jej spółka zależna J&S ma udziały w gdańskim terminalu naftowym" Panie Ministrze (P. Krzysztof Tchórzewski) mam podstawowe pytanie: Co w Firmie o znaczeniu strategicznym "robi" J&S ? Czy Nasze Państwo nie powinno wykupić jej udziałów ?

Kopis
piątek, 19 sierpnia 2016, 15:48

Irańska ropa na polskim rynku. Dwa tankowce transportujące w sumie 2 mln baryłek irańskiej ropy naftowej dotarły w poniedziałek do rafinerii w Gdańsku. To pierwszy od wielu lat transport ropy z Iranu do Polsk. Dwa miliony baryłek przekłada się na czterodniowe zużycie ropy naftowej Polski – informował gość Polskiego Radia 24. – To jednorazowy zakup ropy, która jest trochę tańsza, ponieważ dopiero wchodzi na rynek. Natomiast o strategicznym sojuszu polsko-irańskim czy dłuższych dostawach mowy być nie może, ponieważ Iran ciągle jest na krawędzi tego „wroga osi zła”, więc trzeba uważać - zuwaza Andrzej Szczęśniak.

Polish Power
wtorek, 16 sierpnia 2016, 15:19

Mam banana na twarzy czytając ruskich trolli którzy wmawiają nam że ziemia jest kwadratowa. Polska kupuje 10% całej rosyjskiej produkcji i nie można tego ot tak zastąpić chyba że cenami po kosztach bez zysku.A po drugie czym mniej na nas Rosja zarabia ty mniej idzie na kałachy i bandyckie wojny Rosji.

Tweets Energetyka24