Rosja zagraża budowie polskiej elektrowni atomowej

25 czerwca 2014, 13:22

22 czerwca Igor Sieczin, prezes Rosnieftu w ośrodku konferencyjnym na półwyspie Schwanenwerder nad jeziorem Wannsee lobbował wśród przedstawicieli niemieckiej polityki i sektora energetycznego za koncepcją eksportu energii z Obwodu Kaliningradzkiego do Niemiec. Zakłada ona również sprzedaż prądu z wspomnianej eksklawy do Polski co wydatnie zwiększyłoby ryzyko wstrzymania budowy nowych bloków węglowych w naszym kraju oraz zagroziło realizacji projektu powstania siłowni jądrowej.  

W maju 2013 r. zamrożono budowę Bałtyckiej Elektrowni Atomowej w Obwodzie Kaliningradzkim. Niemcy, Polska i Litwa nie były bowiem zainteresowane kupnem energii z wspomnianego obiektu, który zaprojektowano jako jednostkę eksportową (szczegółowo pisałem o tym w tym miejscu). Rosjanie postanowili kontynuować inwestycję, ale zaczęli zastanawiać się nad zainstalowaniem w niej reaktorów o mniejszej mocy, aby ją urealnić biznesowo. Ostatecznie kilka miesięcy temu rosyjski rząd odrzucił taką koncepcję, co sugeruje że projekt będzie realizowany w pierwotnym wariancie, choć ze znacznym opóźnieniem czasowym. Zdaniem Antona Deduszenko, dyrektora zarządzającego budową Bałtyckiej Elektrowni Atomowej pierwszy blok siłowni ma zostać uruchomiony w 2018 r. a nie 2016 r. Zmienia się także koncepcja ekonomiczna siłowni. Eugenij Romanow, dyrektor generalny Rosenergoatomu (spółki zależnej Rosatomu) przedstawił w maju br. jej zręby. Partnerzy zagraniczni projektu mogliby być nie tylko odbiorcami energii, ale także dostawcami ponad 50% sprzętu specjalistycznego dla siłowni i wykonawcami nowych połączeń energetycznych, które będą musiały powstać. Jak widać ostatnie doniesienia dotyczące Bałtyckiej Elektrowni Atomowej wyraźnie kontrastują z dotychczasowym stanem zamrożenia tej inwestycji.

Najciekawsze jest jednak to, że retoryce menadżerów związanych z Rosatomem towarzyszą zmiany polityczne w regionie. Wraz z wybuchem afery taśmowej coraz bardziej prawdopodobna wydaje możliwość wznowienia rozmów Rosjan na temat eksportu prądu z Obwodu Kaliningradzkiego do Polski. Całkiem prawdopodobne jest bowiem wyłonienie się nowej konfiguracji politycznej w naszym kraju (wzrost znaczenia PSL, kluczowej partii obrotowej). Przypomnijmy- do tej pory niechętny powyższemu projektowi był przede wszystkim premier Donald Tusk. Mimo kryzysu ukraińskiego coraz bardziej realna wydaje się również sprzedaż energii rosyjskiej z Obwodu Kaliningradzkiego do Niemiec (postawa SPD). Już wcześniej strona rosyjska proponowała takie rozwiązanie sugerując budowę kabla podmorskiego, którym płynęłaby energia bądź tranzyt prądu przez terytorium Polski (do naszego kraju trafiałby z eksklawy poprzez most energetyczny w okolicach Mamonowa. Jego budowę forsują w Warszawie Rosjanie). W ostatnich dniach temat wyraźnie jednak powrócił o czym poinformowała niemiecka gazeta „Die Welt”:

„22 czerwca Igor Sieczin, prezes Rosnieftu, przyjął zaproszenie szefa Niemieckiej Agencji Energetycznej, Stephana Kohlera i przyleciał do Berlina. W ośrodku konferencyjnym na półwyspie Schwanenwerder nad jeziorem Wannsee wygłosił referat "Rosja - Niemcy: droga ku przyszłości". Obok Stephana Kohlera w spotkaniu tym, ze strony niemieckiej, uczestniczyli między innymi: przewodniczący zarządu dużej spółki energetycznej E.on AG Johannes Teyssen, były prezes grupy eneregtycznej RWE Jürgen Großmann oraz niewymienieni z nazwiska politycy. Sieczin zaproponował swym niemieckim słuchaczom dostawy prądu z Bałtyckiej Elektrowni Atomowej, którą Rosjanie chcą zbudować w Obwodzie Kaliningradzkim”.

Zmiana retoryki oficjeli związanych z Rosatomem oraz samego Sieczina w odniesieniu do siłowni powstającej na północ od Polski sugeruje, że idea eksportu rosyjskiej energii do państw naszego regionu odżywa. Świadczą o tym także inne przesłanki. Jak dowiedział się Defence24.pl Rosjanie wystosowali zaproszenia do polskich dziennikarzy na moskiewskie targi Atomexpo (zapewno po to by promować swoją koncepcję). Ponadto kontrolowana przez kapitał rosyjski firma IRL Polska rozpoczęła handel energią elektryczną w Polsce. W czwartek 22 maja br. spółka zawarła pionierską transakcję na Towarowej Giełdzie Energii. Wszystko wskazuje na to, że IRL Polska została powołana do życia w celu dystrybuowania energii z Bałtyckiej Elektrowni Atomowej.

Eksport rosyjskiego prądu do naszego kraju zaspokoiłby zapotrzebowanie na elektryczność w deficytowych regionach północno-wschodnich. Wiązałoby się to jednak z ryzykiem trwałego uzależnienia (niska cena!) oraz wstrzymaniem budowy nowych inwestycji energetycznych w Polsce. Nie tylko bloków węglowych, ale i budowy siłowni jądrowej nad Wisłą.

 

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 18
tedy droga
czwartek, 26 czerwca 2014, 01:06

jezeli pollitycy dzilaja na sprawe polski to powinni budowac w polsce i rozwijac polskie technologie a jezeli polskie rzady obecne i przyszle beda sie jak slepcy sugerowac decycjami biznesmenow(lobbystow zagranicznych)lub gestorow z polskiego biznesu(lobbystow zagranicznych , szpiegow) polska zawsze bedzie KONSUMENTEM wszystkiego a nie producentem polski bizns jest obecnie na takim etapie zaawansowania ze z cala szczerowscia jest juz w stanie ocenic kazde ryzyko dlugoterminowego inwestowania) a takze rzad polski i parlament eelektrownia atomowa i inne inwestycje powinne powstawac a rzadzacy powinni wyszukac miejsce zagospodarowania w przyszlosci na takie plany sciema typu ze to sie nie oplaca lub nie bedzie oplacalo mowi samo za siebie ze cos jest zle z polska skoro sie nie oplaca a mamy w sumie jeszcze dosc tania i najlepsza sile robocza na swiecie skoro polska potrzebuje taniej energi zeby sie rozwijala to moze powinna ja impotrowac z chin wtedy bylo by b.tanio zamrazanie projektow atomowych jest wylacznie na szkode polski jako calosci w przyszlosci iwestujac teraz w nowe technologie dajemy za jedna nowa technologie 4- nowe technologie w perspektywie czasu wiec jezeli nie myslimy dzisiaj o tym co bedziemy miec jutro nigdy nie bedzie lepiej przyszlym pokoleniom "aby dzis" tu i teraz

Jacek
sobota, 12 lipca 2014, 22:35

Według mnie budowa kilku nowoczesnych elektrowni atomowych w Polsce to konieczność. Wbrew pozorom elektrownia atomowa to bardzo ekologiczne rozwiązanie. Polski węgiel zawiera bardzo dużo radonu (radon jest głównym sprawcą raka płuc, gorszym od palenia tytoniu). Podczas spalania polskiego węgla dużo radonu dostaje się do atmosfery (radon jest cięższy od powietrza) i powoduje śmierć około 20 000 osób w Polsce. Nowoczesne reaktory jądrowe szczególnie te na szybkie neutrony dają mało odpadów promieniotwórczych i umożliwiają energetyczne wykorzystanie super taniego paliwa uranu U 238 (U 238 to 99,3% zasobów światowego uranu, a uran U 235 to około 0,7% światowych zasobów uranu). O ile uran U 235 (wykorzystywany w reaktorach na wolne elektrony np wodne) jest drogi, bo służy do budowy ładunków atomowych bojowych, to U 238 jest uranem zubożonym o niskiej promieniotwórczości i bardzo tanim. Dlatego budujmy nowoczesne elektrownie atomowe na szybkie neutrony i produkujmy prąd za bezcen (dużo kosztuje tylko budowa reaktorów i elektrowni chłodzonych ciekłym sodem lub ołowiem, co przy sensownym zwrocie z inwestycji daje konieczną cenę KWh). Gaz łupkowy, a w zasadzie jego metoda wydobycia, poprzez rozbijanie starych skał może powodować uwalnianie toksycznego radonu, wcale nie musi być lepszy od spalania węgla. Elektrownie słoneczne to mają sens tylko na Saharze, wiatrowe nad morzem, wodne są najlepsze, ale potrzeb Polski nigdy nie zaspokoją. Dlatego czas rozpocząć budowę nowoczesnej elektrowni jądrowej na szybkie neutrony.

A_S
środa, 25 czerwca 2014, 21:24

Rosjanie i tak zdążą wybudować elektrownie przed nami. Jeszcze trochę taśm, kilku dobrze opłaconych zielonych, lobby w UE i mimo nawet gigantycznych opóźnień zdążą.

Piotr Kraczkowski
czwartek, 26 czerwca 2014, 19:46

1000 razy lepiej jest importować przez jakiś czas prąd i przejść na wiatraki (w RFN 4 państwa tworzące federację RFN wytwarzają już ponad 50% swej energii elektrycznej wiatrakami, a niektóre chcą do 2020r. wytwarzać ponad 100% swej energii elektrycznej wiatrakami, największe wiatraki RFN wytwarzają 7,5 MW, a budowane są wiatraki o mocy 10 MW, co wystarcza dla małej miejscowości, moc wiatraków podwaja się co ok. 7 lat). ______ Jak będzie w Polsce wyglądała budowa elektrowni atomowej, pokazuje budowa gazoportu: polska elektrownia atomowa jako trudniejsza zostanie oddana do użytku po 3 razy dłuższym okresie budowy elektrowni i sieci odprowadzającej jej prąd, a koszty wyniosą ostatecznie 4 razy więcej niż planowano i zniszczą naszą gospodarkę obniżając masowo zarobki Polaków - albo podatkami albo rachunkami za prąd, a raczej i tym, i tym. ________ Gdy z polskiej elektrowni atomowej popłynie pierwszy prąd, to cena prądu z wiatraków spadnie już tak bardzo, że każdy Polak będzie wiedział, prąd z wiatraków jest znacznie tańszy niż z elektrowni atomowej - ponieważ rynek prądu będzie zderegulowany, to nikt nie będzie chciał kupować prądu od firm oferujących prąd z atomówek.

RIKI
środa, 25 czerwca 2014, 18:51

W POLSCE już mamy wode z Czech teraz energie ! A pużniej dziwota że unas jest takie bezrobocie bo nic w tym kraju nieopłaca się produkować ! Wię co jakiej my muwimy niepodległości kraju jak uzalerznimy się w każdej dziedzinie życia od krajów sąsiednich t poco wogule istniejemy jako państwo skoro własny obywatel tego kraju musi tułać się po świecie za chlebem! Syf kiła i mogiła!

Reklama
Tweets Energetyka24