Putin wycofał wojska z Syrii, aby podnieść ceny ropy?

23 marca 2016, 16:07
Fot. www.kremlin.ru

Decyzja Władimira Putina o wycofaniu części wojsk z Syrii mogła być spowodowana chęcią zacieśnienia współpracy z Arabią Saudyjską i innymi krajami Zatoki Perskiej w zakresie ustabilizowania cen ropy naftowej - pisze brytyjski "The Times".

Choć decyzja Władimira Putina o wycofaniu części wojsk z Syrii wydaje się być dość zagadkowa z geopolitycznego punktu widzenia, to wiele wskazuje, że ma ona drugie "energetyczne" dno. Niewykluczone, że prezydent FR podjął taką decyzję kierując się chęcią wzmocnienia relacji z Arabią Saudyjską oraz innymi krajami Zatoki Perskiej - spekuluje "The Times".
 
Współpraca Rosji z krajami arabskimi przynosi bowiem wymierne efekty. Ceny ropy naftowej, która w styczniu osiągnęła poziom 27 $ za baryłkę (najniższy poziom od 12 lat ), w ubiegłym tygodniu wzrosła osiągając poziom 40 $ za baryłkę. Sekretarz prasowy Putina Dmitrij Pieskow podkreślił niedwuznacznie, że zaangażowanie jego kraju w działania w Syrii nie jest pozytywnie odbierane przez Arabię Saudyjską, ponieważ dochodzi tutaj do geopolitycznych rozbieżności.
 
Warto zwrócić tutaj uwagę na pewien paradoks - jeśli dzięki rosyjsko - saudyjskim działaniom ceny ropy ustabilizują się na relatywnie wysokim poziomie, to oba państwa będą dysponowały większą ilością środków finansowych na ewentualne wspieranie skonfliktowanych w Syrii stron.
 
 
 
Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
mefis58
środa, 23 marca 2016, 17:40

No to brytyjski Times wpisał się na listę brukowców, zamieszczających zamiast poważnych analiz zwykłe bajdurzenia !!!

józef_kolejarz
czwartek, 24 marca 2016, 13:30

widzę ta mordę i mam odruch wymiotny

mefis58
wtorek, 29 marca 2016, 11:12

"Putin wycofał wojska z Syrii aby podnieść ceny ropy?" Z tego wynika, że wprowadził je do tej Syrii aby ceny ropy OBNIŻYĆ? Czy doprawdy "eksperci" i pospolici pismacy wreszcie zaczną czytać wypisywane przez siebie brednie i krytycznie je analizować?

Darnok
środa, 23 marca 2016, 21:09

Wyjaśniam ekspertom: jeśli ceny ropy pozostaną stabilne na poziomie 40-50$/baryłka, to żadnej eskalacji w Syrii nie będzie w najbliższym czasie. Putin ugrał to co chciał: pokazał, że bez jego woli nic nie może się stać Assadowi, postawił granicę demokratycznym zapędom USA, "zasilił" Europę sporą grupą ekstremistów, która uciekła w obawie przed pacyfikacją z powietrza; wzmocnił Kurdów. Dobitnie udowodnił Erdoganowi i Saudom, że nie mają szans wygrać starcia w Syrii bez horrendalnych kosztów i zerwania sojuszy z Jankesami. Prognoza na najbliższe kilka lat: Assad pozostaje u władzy; krystalizuje się marionetkowa opozycja, która zabierze mandat "umiarkowanym podrzynaczom gardeł", panował będzie względny spokój w zachodniej części kraju (powolna odbudowa infrastruktury i konsolidacja zdziesiątkowanego społeczeństwa, z którego udało się pozbyć kilku milionów sunnitów); w centrum Syrii lokalne starcia i generalnie bida z nędzą (jak to na pustyni); północny-wschód Syrii - zalążek państwa Kurdów. Dziękuję. Pozdrawiam.

Tweets Energetyka24