Volkswagen dla E24: w Polsce kupiono 140 tysięcy samochodów ukrywających emisje spalin

17 stycznia 2020, 16:31
vw-1665127_1920
Fot. Pixabay

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył na Volkswagen Group Polska karę rzędu 120 mln złotych. Firma nie zgadza się z tą decyzją. „Spółka Volkswagen Group Polska jest jedynie importerem pojazdów i nie miała żadnej wiedzy o problemie emisji” – mówi jej przedstawiciel serwisowi Energetyka24.

Na początku tygodnia UOKiK poinformował o nałożeniu na Volkswagen Group Polska kary rzędu 120,6 mln złotych w związku z tzw. aferą dieselgate, czyli procederem ukrywania realnego poziomu emisji spalin przez samochody VW. Firma nie zgodziła się z tą decyzją, argumentując, że jest jedynie importerem pojazdów. Serwis Energetyka24 zapytał o tę sprawę przedstawiciela Volkswagena.

Jakub Wiech: Dlaczego uważają Państwo - jak to zostało zasygnalizowane w Państwa wypowiedzi dla portalu Business Insider - że „konsumenci w Polsce nie ponieśli żadnej szkody” w związku z sytuacją dotyczącą emisji spalin przez samochody marki Volkswagen?

Tomasz Tonder, Dyrektor PR & Corporate Affairs Volkswagen Group Polska: Volkswagen od 2016 roku prowadzi akcję serwisową związaną z silnikami Diesla EA189. Koncern skontaktował się z właścicielami samochodów przypisanych do polskiego rynku, zachęcamy także właścicieli samochodów zakupionych na rynku wtórnym do weryfikacji numeru VIN na stronach internetowych marek należących do Grupy Volkswagen i wykonania akcji serwisowej, jeśli będzie taka konieczność. Akcja jest oczywiście nieodpłatna. Urząd odpowiedzialny za homologacje potwierdził, że czynności serwisowe nie powodują niekorzystnych zmian w zakresie zużycia paliwa, mocy silnika, momentu obrotowego, czy poziomu hałasu. Samochody, których dotyczy akcja są technicznie sprawne i bezpieczne oraz bez ograniczeń mogą poruszać się po drogach, bez przeszkód mogą być także sprzedawane na rynku wtórnym.

Do dziś żadne roszczenie użytkownika ani nabywcy pojazdu z silnikiem EA189 przeciwko Volkswagen Group Polska Sp. z o.o., w tym w szczególności o odszkodowanie, wymianę pojazdu lub zwrot zapłaconej ceny, nie zostało prawomocnie uwzględnione przez sąd. Nie toczy się też obecnie żadne postępowanie sądowe, w którym roszczenie takie zostałoby uwzględnione nawet nieprawomocnie.

Czy sytuacja w Polsce nie jest analogiczna do sytuacji we Włoszech, gdzie kara została nałożona także na Volkswagen Group Italia?

Nie, sytuacja we Włoszech była zupełnie inna, stroną w postępowaniu były dwa podmioty, importer - Volkswagen Group Italia oraz producent - Volkswagen AG. W przypadku Polski mamy do czynienia wyłącznie z Volkswagen Group Polska, a spółka Volkswagen Group Polska jest jedynie importerem pojazdów i nie miała żadnej wiedzy o problemie emisji tlenków azotu w silnikach typu EA189 przed dniem ujawnienia informacji w mediach we wrześniu 2015 roku.

Ile samochodów VW ukrywających realny poziom spalin zostało wprowadzonych na rynek polski? Jak duża część została poddana akcji serwisowej usuwającej ten problem?

Pośród niemal 159 000 samochodów objętych akcją serwisową, które są przypisane do polskiego rynku, ok. 140 000 zostało zakupionych w Polsce. Różnica wynika z przemieszczania się samochodów pomiędzy krajami w ramach zakupów na rynku wtórnym. Klienci, których dotyczy akcja zostali o niej poinformowani kilkukrotnie. W przypadku ok. 74 000 samochodów przypisanych do naszego rynku akcja serwisowa została wykonana. Akcja w Polsce ma charakter dobrowolny i dotyczy samochodów, w przypadku których wiek sięga nawet ponad 12 lat. Zauważalny jest trend, mniejszego odsetka wykonanych akcji wraz z rosnącym wiekiem samochodów. Chciałbym zaznaczyć także, że spośród wymienionych 140 000 pojazdów wprowadzonych na polski rynek, zdecydowana większość trafiła do klientów instytucjonalnych, nie konsumentów, których dotyczy postępowanie UOKiK.

KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Jan Kowalski
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 12:37

Volkswagen Group Polska gdy idzie o reprezentowanie koncernu Volkswagen AG na różnego rodzaju eventach i czerpanie korzyści z prowizji od sprzedaży wyrobów koncernu matki nie ma problemu z zależnością wizerunkową i przeniesieniem nań odpowiedzialności. Natomiast gdy odpowiedzialność ma dotyczyć nie zysków, tylko kar, w związku z oferowaniem produktów wadliwych i nie spełniających norm i wymagań, to importer udaje, że jest tylko firmą obsługującą lawety i przywożącą samochody z fabryk do salonów sprzedaży.

klerykał
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 01:17

Tak zachowuje się każdy "importer" samochodów w Polsce.

Dumi
piątek, 17 stycznia 2020, 21:49

@Dumi. Oczywiście chodzi o uzyskanie z 250 ton węgla 100 tyś. m3 pełnowartościowego gazu. Przepraszam za chochlika...

Dumi
piątek, 17 stycznia 2020, 19:20

A mazda potwierdza, że przyszłość rynku samochodowego to wodór a nie samochody elektryczne... W 2014 r. w kopalni Wieczorek metodą INNOWACYJNĄ uzyskano z 250 ton węgla ponad 100 m3 pełnowartościowego gazu... A możemy również pozyskiwać podobnie wodór -paliwo przyszłości, które ma zerową emisję CO2. Technika ta jest 5 x tańsza od tradycyjnej metody wydobywczej węgla i może być stosowana poniżej 1000 m pod ziemią, gdzie mamy w Polsce kilkaset miliardów ton węgla. Prof. Tytko rozmawiał o tym z doradcą politycznym Morawieckiego oraz z samym Gowinem i.... cisza. Prof. to patriota, który gdyby miał złe intencje udałby się z tym do kapitału zagranicznego. Obecnie przypomina to walenie głową w mur. Jeśli jesteś patriotą, los Polski nie jest Ci obojętny to zaznajom się z tematem na YU, jeśli uznasz, że to nie jest teoria spiskowa ( a zapewniam Cię, że nie jest) to "podaj dalej". Wkrótce ten temat zacznie się przebijać w mediach co ma na celu niejako zmusić premiera Polski do zabrania głosu w tej sprawie bo sprawa dotyczy bezpieczeństwa naszych surowców. Ponieważ PiS śpi, profesor zaznajomił z tym tematem innych posłów,m.in. Konfederacje oraz jeden poseł z Kukiz15, którzy razem z naukowcami i środowiskami patriotycznymi utworzyli zespół ds. bogactw naturalnych Polski. Sprawa ta jest "wysokiej" wagi, dlatego proszę Polaków patriotów o pomoc by tematem zainteresować się samodzielnie zanim media głównego nurtu zaczną nam przedstawiać wg swojej wersji;) Podzielam obawy profesora o nasze bogactwa naturalne, które są łakomym kąskiem dla obcego kapitału. Nie wiem jak Ty,aleja nie chcę być gościem we własnym kraju. A Ty?

suawek
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 01:23

Mógłbyś rozpisać rownanie reakcji chemicznej gdzie z węgla otzymuje się wodór? Nie? Nawet wiem dlaczego: Jest to typowa "teoria" spiskowa.

Tweets Energetyka24
 
Volkswagen dla E24: w Polsce kupiono 140 tysięcy samochodów ukrywających emisje spalin - Energetyka24

Volkswagen dla E24: w Polsce kupiono 140 tysięcy samochodów ukrywających emisje spalin

17 stycznia 2020, 16:31
vw-1665127_1920
Fot. Pixabay

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył na Volkswagen Group Polska karę rzędu 120 mln złotych. Firma nie zgadza się z tą decyzją. „Spółka Volkswagen Group Polska jest jedynie importerem pojazdów i nie miała żadnej wiedzy o problemie emisji” – mówi jej przedstawiciel serwisowi Energetyka24.

Na początku tygodnia UOKiK poinformował o nałożeniu na Volkswagen Group Polska kary rzędu 120,6 mln złotych w związku z tzw. aferą dieselgate, czyli procederem ukrywania realnego poziomu emisji spalin przez samochody VW. Firma nie zgodziła się z tą decyzją, argumentując, że jest jedynie importerem pojazdów. Serwis Energetyka24 zapytał o tę sprawę przedstawiciela Volkswagena.

Jakub Wiech: Dlaczego uważają Państwo - jak to zostało zasygnalizowane w Państwa wypowiedzi dla portalu Business Insider - że „konsumenci w Polsce nie ponieśli żadnej szkody” w związku z sytuacją dotyczącą emisji spalin przez samochody marki Volkswagen?

Tomasz Tonder, Dyrektor PR & Corporate Affairs Volkswagen Group Polska: Volkswagen od 2016 roku prowadzi akcję serwisową związaną z silnikami Diesla EA189. Koncern skontaktował się z właścicielami samochodów przypisanych do polskiego rynku, zachęcamy także właścicieli samochodów zakupionych na rynku wtórnym do weryfikacji numeru VIN na stronach internetowych marek należących do Grupy Volkswagen i wykonania akcji serwisowej, jeśli będzie taka konieczność. Akcja jest oczywiście nieodpłatna. Urząd odpowiedzialny za homologacje potwierdził, że czynności serwisowe nie powodują niekorzystnych zmian w zakresie zużycia paliwa, mocy silnika, momentu obrotowego, czy poziomu hałasu. Samochody, których dotyczy akcja są technicznie sprawne i bezpieczne oraz bez ograniczeń mogą poruszać się po drogach, bez przeszkód mogą być także sprzedawane na rynku wtórnym.

Do dziś żadne roszczenie użytkownika ani nabywcy pojazdu z silnikiem EA189 przeciwko Volkswagen Group Polska Sp. z o.o., w tym w szczególności o odszkodowanie, wymianę pojazdu lub zwrot zapłaconej ceny, nie zostało prawomocnie uwzględnione przez sąd. Nie toczy się też obecnie żadne postępowanie sądowe, w którym roszczenie takie zostałoby uwzględnione nawet nieprawomocnie.

Czy sytuacja w Polsce nie jest analogiczna do sytuacji we Włoszech, gdzie kara została nałożona także na Volkswagen Group Italia?

Nie, sytuacja we Włoszech była zupełnie inna, stroną w postępowaniu były dwa podmioty, importer - Volkswagen Group Italia oraz producent - Volkswagen AG. W przypadku Polski mamy do czynienia wyłącznie z Volkswagen Group Polska, a spółka Volkswagen Group Polska jest jedynie importerem pojazdów i nie miała żadnej wiedzy o problemie emisji tlenków azotu w silnikach typu EA189 przed dniem ujawnienia informacji w mediach we wrześniu 2015 roku.

Ile samochodów VW ukrywających realny poziom spalin zostało wprowadzonych na rynek polski? Jak duża część została poddana akcji serwisowej usuwającej ten problem?

Pośród niemal 159 000 samochodów objętych akcją serwisową, które są przypisane do polskiego rynku, ok. 140 000 zostało zakupionych w Polsce. Różnica wynika z przemieszczania się samochodów pomiędzy krajami w ramach zakupów na rynku wtórnym. Klienci, których dotyczy akcja zostali o niej poinformowani kilkukrotnie. W przypadku ok. 74 000 samochodów przypisanych do naszego rynku akcja serwisowa została wykonana. Akcja w Polsce ma charakter dobrowolny i dotyczy samochodów, w przypadku których wiek sięga nawet ponad 12 lat. Zauważalny jest trend, mniejszego odsetka wykonanych akcji wraz z rosnącym wiekiem samochodów. Chciałbym zaznaczyć także, że spośród wymienionych 140 000 pojazdów wprowadzonych na polski rynek, zdecydowana większość trafiła do klientów instytucjonalnych, nie konsumentów, których dotyczy postępowanie UOKiK.

KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Jan Kowalski
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 12:37

Volkswagen Group Polska gdy idzie o reprezentowanie koncernu Volkswagen AG na różnego rodzaju eventach i czerpanie korzyści z prowizji od sprzedaży wyrobów koncernu matki nie ma problemu z zależnością wizerunkową i przeniesieniem nań odpowiedzialności. Natomiast gdy odpowiedzialność ma dotyczyć nie zysków, tylko kar, w związku z oferowaniem produktów wadliwych i nie spełniających norm i wymagań, to importer udaje, że jest tylko firmą obsługującą lawety i przywożącą samochody z fabryk do salonów sprzedaży.

klerykał
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 01:17

Tak zachowuje się każdy "importer" samochodów w Polsce.

Dumi
piątek, 17 stycznia 2020, 21:49

@Dumi. Oczywiście chodzi o uzyskanie z 250 ton węgla 100 tyś. m3 pełnowartościowego gazu. Przepraszam za chochlika...

Dumi
piątek, 17 stycznia 2020, 19:20

A mazda potwierdza, że przyszłość rynku samochodowego to wodór a nie samochody elektryczne... W 2014 r. w kopalni Wieczorek metodą INNOWACYJNĄ uzyskano z 250 ton węgla ponad 100 m3 pełnowartościowego gazu... A możemy również pozyskiwać podobnie wodór -paliwo przyszłości, które ma zerową emisję CO2. Technika ta jest 5 x tańsza od tradycyjnej metody wydobywczej węgla i może być stosowana poniżej 1000 m pod ziemią, gdzie mamy w Polsce kilkaset miliardów ton węgla. Prof. Tytko rozmawiał o tym z doradcą politycznym Morawieckiego oraz z samym Gowinem i.... cisza. Prof. to patriota, który gdyby miał złe intencje udałby się z tym do kapitału zagranicznego. Obecnie przypomina to walenie głową w mur. Jeśli jesteś patriotą, los Polski nie jest Ci obojętny to zaznajom się z tematem na YU, jeśli uznasz, że to nie jest teoria spiskowa ( a zapewniam Cię, że nie jest) to "podaj dalej". Wkrótce ten temat zacznie się przebijać w mediach co ma na celu niejako zmusić premiera Polski do zabrania głosu w tej sprawie bo sprawa dotyczy bezpieczeństwa naszych surowców. Ponieważ PiS śpi, profesor zaznajomił z tym tematem innych posłów,m.in. Konfederacje oraz jeden poseł z Kukiz15, którzy razem z naukowcami i środowiskami patriotycznymi utworzyli zespół ds. bogactw naturalnych Polski. Sprawa ta jest "wysokiej" wagi, dlatego proszę Polaków patriotów o pomoc by tematem zainteresować się samodzielnie zanim media głównego nurtu zaczną nam przedstawiać wg swojej wersji;) Podzielam obawy profesora o nasze bogactwa naturalne, które są łakomym kąskiem dla obcego kapitału. Nie wiem jak Ty,aleja nie chcę być gościem we własnym kraju. A Ty?

suawek
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 01:23

Mógłbyś rozpisać rownanie reakcji chemicznej gdzie z węgla otzymuje się wodór? Nie? Nawet wiem dlaczego: Jest to typowa "teoria" spiskowa.

Tweets Energetyka24