Prawne sztuczki Komisji Europejskiej dają nadzieję projektowi Nord Stream 2 [ANALIZA]

24 listopada 2017, 16:20
Fot. Pixabay

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że opublikowany przez Komisję Europejską projekt nowelizacji tzw. dyrektywy gazowej, stanowić będzie nowy oręż dla przeciwników budowy drugiej nitki gazociągu Nord Stream. Zaproponowane przez KE zmiany rozwiewają bowiem niejasności prawne i rozciągają reżim unijnych regulacji na połączenia gazowe z państwami trzecimi. Jednakże, dokument ten zawiera szereg wyłączeń i instrumentów, które mogą zniwelować korzystne dla Polski efekty.

Projekt ten został przedstawiony przez Komisję 8 listopada. W jego uzasadnieniu znaleźć można interesujące zapisy:

„Dzięki proponowanym zmianom dyrektywa w sprawie gazu w całości (jak również powiązane akty prawne, takie jak rozporządzenie w sprawie gazu, kodeksy sieci i wytyczne dotyczące sieci, o ile nie przewidziano inaczej w tych aktach prawnych) będą miały zastosowanie do gazociągów do i z państw trzecich (…) do granicy terytorium podlegającego jurysdykcji UE (…). Zgodnie z wnioskiem przepisy aktualnie obowiązujące w odniesieniu do wewnętrznych gazociągów UE będą miały zastosowanie również do gazociągów do i z państw trzecich

Jednak Komisja pozostawiła pewne furtki do obejścia nowych regulacji. O tym również można przeczytać w uzasadnieniu:

„Umożliwi to także występowanie o zwolnienie nowych gazociągów do i z państw trzecich ze stosowania powyższych przepisów zgodnie z art. 36 dyrektywy w sprawie gazu”

Znając motywy Komisji, można przystąpić do prześledzenia poszczególnych zmian. Kluczowym punktem noweli jest modyfikacja art. 2 pkt 17 dyrektywy gazowej. Jego pierwotne brzmienie to:

„Połączenie wzajemne” oznacza linię przesyłową przekracza­jącą granicę między państwami członkowskimi wyłącznie w celu połączenia krajowych systemów przesyłowych tych państw członkowskich

Nowelizacja zmienia tą definicję na:

„Połączenie wzajemne” oznacza linię przesyłową, która przekracza granicę między państwami członkowskimi lub między państwami członkowskimi a państwami trzecimi do granicy jurysdykcji Unii”

Jak widać, projekt Komisji Europejskiej rozszerza tu definicję „połączenia wzajemnego” i tym samym kończy wątpliwości dotyczące tego, czy prawo Unii powinno znaleźć zastosowanie do gazociągów łączących UE z krajami trzecimi. Oznacza to, że wszelkie wspólnotowe rygory będą miały zastosowanie do gazociągu Nord Stream 2 (o ile zmiany prawne zostaną wprowadzone dostatecznie szybko). Rażąco osłabia to pozycję negocjacyjną Rosji, która- w kontekście tego gazociągu- niejednokrotnie podkreślała, że unijne prawo nie może odnosić się do tego typu połączeń. Co ciekawe, podobne do Moskwy stanowisko zajęła też służba prawna Rady UE.

Zobacz także: Gaz za Patrioty? PGNiG z pierwszą umową średnioterminową na amerykańskie LNG [KOMENTARZ]

Jak zostało to wspomniane, nowelizacja daje też możliwość ubiegania się o zwolnienia spod tych rygorów w sposób analogiczny do obecnie obowiązujących norm z art. 36 dyrektywy gazowej. Na mocy ust. 9 tegoż artykułu, do Komisji należy głos decydujący w kwestii zwolnienia.

Co ciekawe, KE wprowadziła też zmiany, które dotykają już istniejących połączeń transgranicznych. Kluczowe jest tu nowe brzmienie artykułu 9 dyrektywy, który mówi o unbundlingu, czyli separacji oznaczającej rozdział działalności w obrębie przesyłania lub dystrybucji energii od działalności polegającej na jej wytwarzaniu i sprzedaży. Ustęp 8 tego artykułu zostanie zmieniony następująco:

Państwa członkowskie mogą podjąć decyzję o niestosowaniu ust. 1 (wprowadzającego obowiązek unbundlingu – przyp. JW):

(…)

b)    W odniesieniu do infrastruktury do i z państw trzecich między granicą jurysdykcji Unii a pierwszym punktem połączenia międzysystemowego z unijną siecią, w przypadku, gdy system przesyłowy należał do przedsiębiorstwa zintegrowanego pionowo w dniu przyjęcia niniejszego wniosku.

Warto zauważyć, że uprawnienie z ust. 8 daje państwom członkowskim samodzielność w podejmowaniu decyzji o wyłączeniu określonej infrastruktury spod bardzo istotnych elementów prawa energetycznego Unii. Nie sposób nie odnieść wrażenia, że KE otwiera tym samym drzwi do zwolnienia z tych ograniczeń gazociągu Nord Stream 1. Może to więc stanowić opcję rekompensaty dla Gazpromu za projekt Nord Stream 2, który zostanie objęty nowymi regulacjami i tym samym straci na rentowności.

Możliwość zwolnienia się spod rygorów prawa UE to nie jedyny problem, który niosą ze sobą zmiany w art. 9. Pojawia się w nim bowiem pojęcie „pierwszego punktu połączenia międzysystemowego z unijną siecią”. Projekt nowelizacji nie zawiera definicji tego punktu, można więc interpretować go na co najmniej dwa sposoby. W pierwszym przypadku, punkt ten będzie miejscem przecięcia się infrastruktury z granicą Unii Europejskiej. W drugim przypadku, punkt ten będzie miejscem przyłączenia się nowego połączenia do infrastruktury istniejącej w państwie członkowskim. Precyzyjne określenie tego punktu jest newralgiczne, gdyż zdeterminuje ono właściwość konkretnego państwa do podjęcia decyzję o niestosowaniu ust. 1.

Projekt nowelizacji jest drugą- obok wniosku o przyznanie mandatu do negocjacji z Gazpromem- istotną inicjatywą Komisji Europejskiej, zmierzającą do zakończenia sporów o kontrowersyjne połączenia między Unią a państwami trzecimi. Jednakże, biorąc pod uwagę dodatkowe komplikacje, które niesie ze sobą, trudno zakładać, że z perspektywy Polski będzie on realnym „game changerem” w kwestii uniezależniania się od dostaw rosyjskiego gazu. Niemniej, dokument ten musi jeszcze przejść przez Parlament i Radę UE, więc jego kształt może się jeszcze zmienić.

Zobacz także: dwa lata PiS w energetyce

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
marek
piątek, 24 listopada 2017, 18:37

Cwaniaczek,pływak, kombinator. Tak to wygląda.

Fun funów z USA
sobota, 25 listopada 2017, 22:09

"Prawne sztuczki Komisji Europejskiej dają nadzieję projektowi Nord Stream 2". Szanowny autorze, nie wiem czy Wy tzw. "eksperci" (tj. także panowie :Maciążek, Kajmowicz, Księżopolski, Kost itd.) nie rozumiecie, że NS2 będzie "położony" (w takim razie co z Was za "eksperci") i ;piszecie tu przeróżne fantasmagorie w które sami nie wierzycie tylko dla "pokrzepienia serc" czy wiecie, ze tak się stanie ale, że skoro "ciemnemu ludowi" trzeba zapewnić "igrzyska" publikujecie systematycznie tego typu "wstawki"?

demaskownik propagandy
sobota, 25 listopada 2017, 13:33

Przestańcie od lat BREDZIĆ na temat NS i NS2 i "trzeciego pakietu energetycznego". Jurysdykcja UE kończy się 12 mM od brzegów UE i dalej gazociąg podpada pod jurysdykcję rosyjską i międzynarodowego prawa morskiego i UE ma g... do gadania w sprawie komu wolno tym gaz przesyłać i komu wolno gazociąg wybudować. Im prędzej FAKTY dotrą do waszych zakutych pał, tym mniej przykrych rozczarowań przeżyjecie w przyszłości. Podobnie fakt, że Polska nie chce gazu z Rosji i USA nie chce by UE kupowała gaz z Rosji nie oznacza, że UE nie chce kupować gazu z Rosji, bo chce - W RAMACH UNIEZALEŻNIENIA OD GAZU POD KONTROLĄ USA, bo dla UE kupno gazu z Rosji to DYWERSYFIKACJA OD AMERYKAŃSKIEJ HEGEMONII. Im wcześniej to do waszych zakutych pał dotrze, tym znowu mniej przykrych rozczarowań przeżyjecie w przyszłości.

Reklama
Reklama
Tweets Energetyka24