Porozumienie Rosji i Norwegii pozwoli Moskwie obejść sankcje? [KOMENTARZ]

26 października 2018, 16:24
read in 2 min.
signering-avtaler-2
Fot.: Olje- og energidepartementet

Norwegia i Rosja podpisały 25 października porozumienie, na mocy którego państwa wzajemnie przyznają sobie prawo do badań sejsmicznych pod dnem Morza Barentsa. Porozumienie daje Norwegii szansę na podtrzymanie spadającego wydobycia, a Rosji może pozwolić uzyskać dostęp do cennej technologii. 

 Porozumienie podpisali 25 października w Oslo norweski minister ropy i energii Kjell-Børge Freiberg oraz rosyjski minister zasobów naturalnych i ekologii Dmitrij Kobylkin.

Porozumienie o delimitacji szarej strefy o powierzchni 175 tys. m kwadratowych zostało podpisane w 2010 roku. Została ona wówczas podzielona po równo między Rosję i Norwegię. Nie określono jednak porządku prowadzenia badań na obszarze bezpośrednio przylegającym do linii delimitacji.

Porozumienie podpisane we czwartek w Oslo uszczegóławia umowę o delimitacji z 2010 roku. Od teraz norweskie i rosyjskie jednostki badawcze będą mogły przekraczać granicę na odległość 5 km wgłębi szelfu kontynentalnego drugiej strony. Złoża znajdujące się na pograniczu będą podlegały wspólnej eksploatacji.

Norwesko-rosyjska umowa jest interesująca z kilku względów. Po pierwsze warto zwrócić uwagę, że pierwotnie miała ona być zawarta jeszcze w 2016 roku. Wówczas nie doszło to jednak do skutku, z uwagi na zmianę norweskiego rządu. Po upływie niespełna trzech lat okazało się jednak, że władze norweskie nie widzą przeciwwskazań natury politycznej do zawierania tak znaczącego porozumienia z Rosją.

Należy przy tym zwrócić uwagę na to, że nie ma ono znaczenia z punktu widzenia bezpieczeństwa Norwegii. Delimitacja szarej strefy została ustalona osiem lat wcześniej, a badania na podzielonym obszarze prowadzone są już od lat. Norwesko-rosyjskie porozumienie wybiega o wiele dalej.

Głównym celem Norwegów jest odkrycie i rozpoczęcie eksploatacji na nowych złożach za wszelką cenę. Obecnie szacuje się, że najbardziej perspektywiczne mogą być złoża znajdujące się w okolicy Lofotów i na Morzu Barentsa. Z uwagi na kwestie ekologiczne, wydobycie w okolicy Lofotów jest jednak niemożliwe. Dlatego aby przyhamować trend spadkowy w norweskim wydobyciu, konieczne jest eksploatowanie nowych złóż na dalekiej północy. Nawet za cenę ścisłej współpracy z Rosjanami.

image
Eksploatowane złoża ropy naftowej na szelfie norweskim; Źródło: Norwegian Petroleum

Z rosyjskiego punktu widzenia eksploatacja nowych złóż na terenach, gdzie jest to droższe niż na lądzie, nie jest tak istotną kwestią jak dla Norwegów. Współpraca z Oslo może jednak przynieść inne korzyści. Rosjanie mają olbrzymi problem polegający na braku technologii wydobywczych, zwłaszcza umożliwiających pracę na terytoriach północnych. A to właśnie one są najbardziej perspektywiczne w najbliższych latach. Sankcje zachodnie skutecznie odcięły rosyjskie spółki od niezbędnych technologii i know-how.

I tu pojawia się współpraca z Norwegią. Może się ona okazać oknem na technologiczny świat dla rosyjskich spółek energetycznych. Bez względu na sankcje.

KomentarzeLiczba komentarzy: 18
Fun funów USA
czwartek, 1 listopada 2018, 22:41

do LNG second: Własnie w tym jest problem. Rosja znosi sankcje "zaskakująco dobrze". W sumie to było łatwe do przewodzenia nawet dla takich "średniaków" jak ja ale nie dla "ekspertów" (i to wręcz masowo) Tego forum których nazwiska z litości przemilczę co mnie nie ukrywam nieco "szokuje". (Komentarze "nawiedzonych "rusofobów" to zwykły folklor więc nie będę się do nich odnosił.) A teraz (o zgrozo) jest jeszcze gorzej: Rosja "zarobi" na czysto w 2018 r. na samej ropie dziesiątki miliardów USD ekstra, (że już o gazie nie wspominając). Jak? Stosunkowo prosto: konstruując budżet na 2018 rok założyli ceny ropy na 45 USD/baryłka. Teraz wszystko jednak na to wskazuje średnia cena będzie oscylować w granicach 70 USD/baryłka. To przy wydobyciu Rosji rzędu 500 mln. ton (z czego powiedzmy połowa "na sprzedaż") powoduje, że dostają "ekstra" w budżecie ok. 45 miliardów USD. (1000 litrów ropy Urals ~ 865 kg, baryłka (~159 l waży ~138 kg). Czyli jak łatwo wyliczyć ich "extra nadwyżka" do połowa naszego budżetu. I żadne zaklinanie rzeczywistości przez obecne Tu (dla mnie) pseudo patriotyczne towarzystwo nic nie pomoże. Fakty są bezwzględne.

Fun funów USA
środa, 31 października 2018, 22:02

@czekający z utęsknieniem: no to taki cytat: "Niemal 51 mln gospodarstw domowych nie zarabia wystarczająco dużo, by pozwolić sobie na miesięczny budżet zawierający opłaty za czynsz, żywność, opiekę przedszkolną, opiekę zdrowotną, transport oraz opłacenie rachunków za telefony komórkowe - wynika z raportu United Way ALICE Project. Według raportu jest to aż 43 proc. wszystkich gospodarstw domowych w USA...Z raportu zaprezentowanego przez CNN wynika także, że 16,1 mln amerykańskich gospodarstw domowych żyje w biedzie, a ilość gospodarstw domowych, gdzie zarobki nie starczają na podstawowe potrzeby życiowe i bytowe, podwoiła się do 34,7 mln..." (To tyle z artykułu w Rzeczpospolitej z 19.05.2018 r.). I co z tego? To, że w tym "raju na Ziemi" w drugiej dekadzie XXI wieku ludziom brakuje na jedzenie i ponad 40 milionów amerykanów jakby nie kartki na żywność od rządu jedliby trawę? Ale wszelakie "towarzystwo ignorantów" których nicki pominę z czystej litości zwykle nie przyjmuje tego do wiadomości bo fakty są sprzeczne z ich "wizjami". To aktualnie "normalne" (jakkolwiek to zabrzmi), że w każdym kraju (społeczeństwie) a już w szczególności tak dużym jak Rosja czy USA dysproporcje takie są nieuniknione (tym bardziej, ze dochodzą do tego kwestie "klimatyczne"). I nie zmienią tego żadne brednie o 3 krotnym otwieraniu mostu na Krym (które tylko ośmieszają ich autora), teksty o "polskich drogach i miastach", które powodują "zakompleksienie" rosyjskiego narodu itd. itd. Przecież dla Was piewców rozwoju cywilizacyjnego powinno być wiadome, że z pierwszej dziesiątki najwyższych budynków w Europie 6 stoi w Rosji - a najwyższy cały czas budynek w Polsce - Pałac Kultury i Nauki - jak na złość wybudowany przez ówczesny ZSRR jako "dar" dla narodu polskiego - jest "dopiero" na 22 miejscu). A w ogóle sytuacja w Rosji zwisa mi tak samo jak sytuacja w USA ale dla mnie ten Wasz brak obiektywizmu i rusofobia to rzecz "żałosna". Zamiast zarabiać krocie na handlu z Rosja wykorzystując nasze położenie geograficzne wchodzimy w "cztery litery" USA bez wazeliny konfliktując się przy tym z największymi "graczami" UE. Te działania to nie "polska racja stanu". To czysty "wasalizm".

Buba
środa, 31 października 2018, 18:28

Lng second ciekawie i bardzo sensownie. Z drugiej strony ktoś wie jak się mają plany tunelu między Estonią a Finlandią. To pozwoliło by całkowicie ominąć roSSję w transporcie Skandynawia południe Europy.

LNG second
środa, 31 października 2018, 12:33

Do fun funów USA: Rosja zaskakująco dobrze znosi sankcje i to trzeba przyznać. Ale "zaskakująco dobrze" to nie znaczy że dobrze im się wiedzie. Wiedzie im się trochę lepiej niż przewidywała większość analityków, bo zamietli wiele problemów pod dywan np. eksploatując stare złoża na maksa i tnąc inwestycje na nowych - to jasno wynika z artykułu. Główni sąsiedzi tj. Chiny, EŚW i kraje środkowej Azji rozwijają się szybciej albo gospodarczo albo demograficznie. To jest 1-2% rocznie, ale już nawet dzisiaj widać, że Rumunia, Bułgaria i pozostałe kraje regionu rozwijają się szybciej.

LNG second
środa, 31 października 2018, 12:04

Do Tosi: Tylko zwróć proszę uwagę, że w transporcie produktów kontenerowych czyli tych wyżej przetworzonych nasze Trójmiasto ma tylko i wyłącznie jednego konkurenta tj. zespół portów Petersburga. Do tego w tej chwili mamy 2 głębokie doki w Gdańsku, a planujemy budowę kolejnych 3 (1GD, 2Gdynia). Do tego bardzo usprawniamy drogi i kolej na kierunku pn-pd, co poprawi konkurencyjność Trójmiasta niemalże w ciągu najbliższych 2 lat. Kilka przykładów dróg z datami oddania: S5 Grudziądz - Poznań 06.2020; S5 Poznań - Leszno 06.2019; A1 Piotrków Tryb - G.Śląsk 06.2022; do tego S7 Gdańsk - Wawa - Kraków, S3 - połączenie z Czechami 06.2023 i S17 Wawa - Lublin 12.2019; S19 Lublin - Rzeszów 12.2021 i zapewne dalej na Słowację jako Via Carpatia. Nawet nie chce mi się klepać dalej w klawiaturę - zainteresowanych odsyłam np. do mapy dróg ekspresowych siskom.

Reklama
Tweets Energetyka24