Polski atom: Podlasie krajowym centrum wydobycia uranu

19 października 2015, 10:36

Do 2018 r. Polska zamierza ostatecznie zidentyfikować wielkość konwencjonalnych i niekonwencjonalnych zasobów krajowego uranu. Wstępne szacunki pokazują, że ilość tego pierwiastka jest wystarczająca dla potrzeb krajowego programu jądrowego. Największe złoża występują na Podlasiu.

W trakcie dyskusji eksperckich dotyczących budowy elektrowni atomowej w Polsce, przeciwnicy takiego rozwiązania bardzo często podnoszą kwestię tego, że zwiększy ona uzależnienie kraju od importu źródeł energii (paliwa jądrowego). To jednak argument tylko częściowo prawdziwy.

49% złóż uranu na świecie znajduje się na obszarze stabilnych, demokratycznych państw (OECD), to dużo więcej niż w przypadku węgla (42%), gazu (10%) i ropy naftowej (14%). Zakup paliwa jądrowego nie niesie więc ze sobą ryzyka z jakim mamy do czynienia w przypadku importu węglowodorów z Rosji. Poza tym Polska posiada własne złoża uranu, a w najbliższych latach zostanie oszacowana ich wielkość. Kwestia jego wzbogacenia w kooperacji z przewidywalnym, zachodnim partnerem nie będzie rodzić napięć.

W Polsce uran zaczęto wydobywać podczas II Wojny Światowej, a na dużą skalę od 1948 r. w pięciu kopalniach. Cztery z nich znajdowały się w Sudetach (Kowary, Kletno, Radoniowo, Kopaniec), a jedna w Górach Świętokrzyskich (Rudki). Pozyskiwany pierwiastek był przekazywany do Związku Sowieckiego. Eksploatację ostatniego z wymienionych obiektów -w Kowarach- zakończono w 1973 r. Według różnych szacunków w latach 1948-73 wydobyto od 650-850 ton uranu metalicznego (ma postać srebrzystobiałego metalu).

Obecnie w Polsce prowadzone są wstępne poszukiwania uranu w związku z planami budowy elektrowni atomowej. Zgodnie z projektem polityki energetycznej Polski do roku 2050 ministerstwo gospodarki zamierza rozpoznać krajowe zasoby konwencjonalne (w latach 2015–18) i niekonwencjonalne (2016–17) uranu. Według wstępnych szacunków ruda znajdująca się na obszarze naszego kraju charakteryzuje się niską zawartością uranu, ale złoża mają liczyć około 100 tys. ton. Ich lokalizacja to: Wambierzyce (220 ton zidentyfikowanych/2000 prognozowanych), Grzmiąca (790 ton zidentyfikowanych), Okrzeszyn (940 ton zidentyfikowanych), Rajsk (ponad 88 tys. ton prognozowanych) i Synklina (10 tys. ton prognozowanych). Jak więc widać centrum wydobycia polskiego uranu będzie najprawdopodobniej Podlasie (Rajsk).

W Polsce możliwy jest również odzysk uranu, który występuje jako domieszka w pokładach miedzi w rejonie Lubin-Sieroszowice. Promieniotwórczego pierwiastka jest tam około 144 tys. ton. Odpowiada to ilości energii elektrycznej produkowanej przez 900 lat przez blok jądrowy o mocy 1000 MW. Obecna roczna produkcja w zagłębiu Lubin-Sieroszowice to 569 tys. ton miedzi i 1700 ton uranu wyrzucanego na hałdy. To ekwiwalent paliwa dla 10 elektrowni jądrowych o łącznej mocy 10 tys. Mwe.

Wydobycie krajowego uranu nie tylko złagodzi uzależnienie importowe w kontekście potrzeb przyszłej siłowni jądrowej w Polsce (będzie to raczej współpraca z firmą produkującą paliwo a nie rola petenta), ale także stworzy nowe miejsca pracy (kopalnie). Już dziś szacuje się ich ilość pośrednią i bezpośrednią na 12 tys. w okresie budowy obiektu i 2 tys. w okresie eksploatacji i likwidacji.  

Zobacz także: Czy ataki cybernetyczne zagrożą polskiemu atomowi?

Zobacz także: PiS stawia na atom. „Programem jądrowym zajmie się resort energetyki”

 

 

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 17
Al-der
wtorek, 5 lutego 2019, 18:09

mam do sprzedania działkę w Rajsku z pozostałym odwiertem.Byłem świadkiem poszukiwań i widziałem to czego szukano, a wydobycie uranu zapowiadano dawno, jeszcze za komuny.Miejsce idealne, niedługo od wschodu będzie leciała S-19, a od Zachodu położono nowiuteńkie tory kolejowe Białystok - Lublin

Tomasz
niedziela, 6 stycznia 2019, 10:11

Pięknie to przedsrawiacie. Ale co zrobicie z przepalonym paliwem uranowym? USA takie kłopoty mają.

lol
piątek, 21 lutego 2020, 19:41

KAŻDY promieniotwórczy pierwiastek podczas rozpadu daje energię, zwykle jako ciepło i promieniowanie. I to można wykorzystywać. Naukowcy nad tym pracują, ale póki co po pierwsze - tych odpadów jest BARDZO MAŁO więc taka elektrownia by długo nie popracowała, po drugie - uran i za niedługo tor - są tańsze.

Jurek
sobota, 21 września 2019, 20:52

Powstaje nowa technologia na odmianę tradycyjnej, czyli zamiast wody pod wielkim ciśnieniem ( co właśnie jest ich zagrożeniem) ciałem roboczym występuje gaz obojętny, dwutlenek węgla albo hel, przy roboczym ciśnieniu bliskim do atmosferycznego i wyższą temperaturą pracy, co według termodynamiki zwiększa produktywność

Autor
czwartek, 20 grudnia 2018, 13:46

Dawno powinny być dwie siłownię jądrowe w Polsce. Gaz przestał by być monopolem paliwowym. Najwyraźniej komuś zależy na blokowaniu tego projektu.

lol
piątek, 21 lutego 2020, 19:42

Rosji zależy. To Rosja finansuje eko-oszołomów, co aby ograniczać emisje CO2 chcą stawiać na wiatraki (które wymagają backupu w postaci... elektrowni gazowych :D ) oraz zwalczają atom, czyli jedyne źródło energii, sterowalne o dużych mocach, które nie generuje gazów cieplarnianych.

jang
środa, 21 października 2015, 22:42

No i jak? Przestali pić czy bimbru brakło? Podlascy dostawcy materiałów rozszczepialnych

Port
czwartek, 7 stycznia 2016, 23:58

Dlaczego całe zapasy polskiego uranu Tusk Donald wysłał nocnym pociągiem przez gdanski port do Rosji?

gonzo
poniedziałek, 14 maja 2018, 23:56

Bo musiał. Pono Amerykańce naciskali, żeby Polska przekazała ten uran Rosji, która w tym czasie ćwiczyła ataki atomowe na Polskę. Porozumienia międzynarodowe czyli solidarny spisek mocarstw atomowych by nikt inny nie przystąpił do klubu. Uranu ze Świerku wystarczyłoby na jakieś 20 może 30 bomb atomowych.

Reklama
Tweets Energetyka24