Paweł Kowal o Nord Stream 2: Polska musi bić się o swoje

8 sierpnia 2018, 11:44

Gościem programu Krzesło Energetyczne był Paweł Kowal, były wiceminister spraw zagranicznych. W rozmowie z red. Jakubem Wiechem opowiedział on o rosyjskiej propagandzie roztaczanej wokół projektowanego gazociągu Nord Stream 2.

Rosjanie za wszelką cenę starają się stworzyć sytuację bezalternatywności, tzn. moim zdaniem, dopóki ten gazociąg nie działa, dopóty trzeba próbować go powstrzymać metodami formalnymi, czyli wszystkie metody sądowe, prawo europejskie, przez Komisję Europejską, także siłą, ale siłą polityczną

Paweł Kowal, sekretarz stanu w MSZ w latach 2006-2007

 

KomentarzeLiczba komentarzy: 10
Scrutinizer
czwartek, 9 sierpnia 2018, 18:38

prawieanonim, środa, 8 sierpnia 2018, 21:29 ### tyle, że tych kilka spółek to de facto wszyscy - NL, GB, F, I, CH, A. Nie ma jakiegokolwiek wspólnego interesu pomiędzy nimi i nami i to oni o tym decydują, a nie żadne Niemcy. Bez nich NS II nigdy by nie powstał, tak jak pierwsza próba Baltic Pipe rozbiła się na wycofaniu się Szwecji.

KrzysiekS
czwartek, 9 sierpnia 2018, 17:43

Proste niech budują jeżeli USA jest prawdomówne to firmy zaangażowane w NS2 dostaną sankcje i tani gaz z USA zrobi resztę (no chyba że znowu nas oszukują).

adams
czwartek, 9 sierpnia 2018, 13:21

prawieanonim - to napiszę to tak,poza Polską,Bałtami i Ukrainą które nie chcą tego gazociągu jest kilka krajów które go chcą a reszcie Europy jest on obojętny.A Polski rząd zamiast pajacować i myśleć że im się uda zablokować budowę to niech zacznie w końcu kłaść rurę z Norwegi.

ert
czwartek, 9 sierpnia 2018, 12:02

Poniższa dyskusja o NS2 jest bez sensu, ponieważ pomija najważniejszy fakt, że budowa NS2 grozi wojną na wschodzie europy, z wojną atomową włącznie i śmiercią wielu milionów ludzi. To że ktoś w Europie ten rurociąg chce, niema tu żadnego znaczenia, zawsze się znajdą ludzie, dla których najważniejszy jest własny czubek nosa.

Harry 2
czwartek, 9 sierpnia 2018, 02:11

Panie Kowal, a może należy... bić się o przymknięcie granicy wschodniej, bo Polacy pozostaną dalej przy wypłacie najniższej krajowej lub niższej gdy do nas zjedzie kolejne 1,5miliona Ukraińców. Granica naszego bezpieczeństwa już została przekroczona, a co będzie dalej?