Tobiszowski: Nie ma planów likwidacji wiatraków na lądzie, decydować będzie rynek

28 listopada 2018, 11:33
park-wind-farm-3704939_1280
Fot.: Pixabay
Energetyka24
Energetyka24

Ministerstwo Energii nie przewiduje w Polityce energetycznej likwidacji farm wiatrowych na lądzie. O ich udziale w miksie decydować ma rynek, czyli cena energii – wynika z wypowiedzi wiceministra energii Grzegorza Tobiszowskiego.

"Pojawiły się komentarze, że administracyjnie w Polityce energetycznej kosztem budowania nowej nogi, czyli offshore, planujemy wyhamowanie wiatraków na lądzie. To są nieprawidłowe sformułowania. Budujemy drugą nogę nie po to, by amputować pierwszą. (…) Byłoby nieracjonalnością amputowanie tego, co nam się dobrze rozwija” - powiedział Tobiszowski podczas środowej konferencji.

"Budujemy system, synergię powiązań wytwórczych w polskiej energetyce. Po 2030 roku zacznie działać rynek. Wprowadzanie energii po właściwiej cenie będzie tym, co zapewni udział w tym rynku. Taki system funkcjonuje w innych krajach” - dodał.

Powtórzył, że na przyszły rok planowane są aukcje dla lądowych farm wiatrowych.

PAP

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 1
MacGawer
czwartek, 29 listopada 2018, 20:22

Proszę nie ściemniać! Ustawa odległościowa całkowicie zablokowała możliwość budowy wiatraków na lądzie oraz ich wymiany czy tylko modernizacji. A zatem PEP 2040 pokazuje prawdę, za kilkadziesiąt lat nie będzie tanich lądowych wiatraków, ich miejsce mają zająć drogie morskie. Oczywiście podatnik zapłaci bo nie ma innego wyjścia. W/g NIK brak OZE w 2020r będzie nas kosztował ok. 8 mld zł za transfery statystyczne.